Skocz do zawartości


Olaaaa

Rejestracja: 26 sie 2019
Poza forum Ostatnio: sie 28 2019 13:51
-----

Moje posty

W temacie: Zniszczenie i kradzież prywatnego mienia w wynajmowanym mieszkaniu

26 sierpień 2019 - 10:41

Dzieki za odpowiedź. Przygotowałam protokół zdawczo-odbiorczy. Wpisałam w nim, że właściciel nie udostępnił do spisania liczników (tak wiem, to było głupie z mojej strony aby podpisać taką umowę). Opisałam w moich uwagach dość szczegółowo, że inni najemcy zakłócali porządek, robili bałagan, niszczyli mienie i że informowałam o tym właścicielkę wielokrotnie (mam smsy). Miałam w tym mieszkaniu niestety taką sytuację, że nowy lokator zażyczył sobie większej ilości mebli, na co właścicielka zabrała 2 szafki z mojego pokoju bez mojej zgody.  W obu szafkach trzymałam swoje rzeczy. Podczas wynoszenia szafek zostały porysowane panele, co tez jej zgłosiłam. Wpisałam w protokół, że pokój przejęłam brudny, że części wspólne również były bardzo brudne i często musiałam po innych sprzątać. Czy to będzie ok? Czy pominąć szczegóły? 

Z mieszkania się już wyprowadziłam, swój pokój wysprzątałam. Szafki w kuchni, których używałam, również zostawiłam czyste. Ale syf pozostawiony przez lokatorów którzy uciiekli kilka dni wcześniej zostawiłam. Mieszkanie opłaciłam do końca miesiąca, jednak nie widziałam możliwości pozstania w nim do tego czasu. Mieszkanie będzie oddane dopiero w czwartek, bo właścicielka przyjeżdża z daleka. Już w czwartek chce tam wprowadzić nowych lokatorów. 

 

Wynajmuję mieszkania od kilku lat, pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Przed podpisaniem umowy, właścicielka obiecywała, że będzie szukać do pozostałych pokoi innych pracujących dziewczyn, aby się dobrze mieszkało. Później nasprowadzała podejrzanych ludzi, którzy robili bałagan, niszczyli, zaczepiali mnie, nie zapłacili i zwiali. A teraz oczekuje, że ja mieszkanie doprowadze do porządku. Grozi mi nie oddaniem kaucji. Jestem naprawdę roztrzęsiona.