Skocz do zawartości


Zdjęcie

Nadużycia bezpośredniego przełożonego


wróć do serwisu Kadry 2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mateo98

Mateo98

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 22 luty 2021 - 20:29

Witam,

Na samym początku bardzo przepraszam, aczkolwiek nie jestem pracodawcą/kierownikiem lecz zwykłym pracownikiem.

Na co dzień pracuję w salonie sprzedaży telekomunikacyjnej Orange.

Mój kierownik strasznie na mnie siada od pewnego czasu, problem wynika z tego, że nie realizuje celu sprzedażowego (zresztą jak większość osób w salonie - wynika to z bardzo małej ilości klientów)

Uprzejmie zwracam do Państwa z prośbą o konsultacje i poradę ponieważ z każdym dniem co raz to bardziej czuję, że siada mi psychika...

 

Mój przełożony jest kierownikiem, który oczywiście daje wyrazić nam swoje zdanie, natomiast jeżeli odbiega ono od jego zdania to od razu jest negowane i potem ponoszę konsekwencje tego co powiedziałem w postaci chociażby większego "siadania" na mojej osobie.

W salonie mamy kamery do których posiada on bieżący dostęp, może przewijać, w trakcie pracy cały czas obserwować co robi każdy pracownik, jeżeli ktoś zrobi coś nie tak jakby on sobie życzył to potrafi przy kliencie podejść do biurka i powiedzieć, że jak skończysz to przyjdź do niego - oczywiście na rozmowę w sprawie popełnionego błędu...

Ponadto pracodawca na bieżąco ogląda nagrania wstecz, w godzinach w których już poszedł do domu, jeżeli znowu coś było nie tak to zaprasza na rozmowę, puszcza nagranie i reszty już myślę opisywać nie trzeba...

Dzisiaj usłyszałem na forum, że za co dostaje podstawę skoro nie mam wyniku, gdzie za sprzedaż płacona jest premia i prowizja a nie sama podstawa... Odpowiedź jaką usłyszał to, że robię też dużo innych rzeczy jak obsługa klienta, dbanie o salon i jego jakość - usłyszałem, że jestem arogancki i bezczelny, pomimo tego, że podczas rozmów z nim zawsze jestem pokorny i pełen skruchy ponieważ po prostu się go boję. (Dodam, że w umowie stanowisko jakie mam zapisane to Konsultant a nie Sprzedawca)

Codziennie o godzinie 14 zbiera on obecny wynik każdego z nas, oczywiście chodząc po salonie. Mój kierownik przy kliencie potrafi zapytać się np.: A gdzie akcesoria? Tylko tyle? (Proszę postawić się w mojej sytuacji, gdzie prowadzę rozmowę handlową z klientem, trwają negocjację a on zadaje takie pytania po których jedyne co klient może pomyśleć to, że tutaj myślimy tylko o sprzedaży i o tym jak wyciągnąć z niego ostatnie grosze)

Miesiąc temu na porannej odprawie usłyszałem, że koledzy mogą mi podziękować bo przeze mnie nie wezmą ekstra kasy.

Na początku bieżącego miesiąca usłyszałem, że z mojego powodu wziął bardzo małą premię, gdzie taką sytuację jak ja ma praktycznie każdy w salonie, ale on oczywiście za wszystko co złe obwinia mnie.

Oczywiście nie mówię, że nie potrafi pochwalić i docenić, bo dopóki wszystko było dobrze ze sprzedażą to można było z nim porozmawiać jak z człowiekiem - teraz nie mogę już na niego patrzeć.

Chciałbym zaznaczyć, że postępuje on w taki sposób tylko z nieliczną ilością pracowników, z resztą pracuje po kilkanaście lat i ich się nie czepia o nic, być może widzieli oni dużo jego wybryków za czasów kiedy jeszcze on był konsultantem.

Ponadto mój przełożony, nie potrafi usiąść przy naszych biurkach i pokazać jak to się powinno robić, tylko siedzi i klepie samą teorię, która moim zdaniem może i była dobra ale 10 lat temu w handlu.

 

Osobiście czuje strasznie, brakuje mi czasów kiedy do tej pracy wstawałem i jechałem z chęcią i uśmiechem na twarzy - teraz jadę tutaj jak na ścięcie głowy.

 

Proszę bardzo o pomoc w postaci porady najlepiej przytaczając konkretne zapisy prawne, które on jawnie łamie, tak abym mógł mu na spokojnie powiedzieć w których sytuacjach i w jaki sposób nadużywa swoje prawa.

Zgłoszenie tego do kadr traktuje jako ostateczną ostateczność z tego względu, iż lubię go prywatnie jako człowieka, ale szczerze nienawidzę jako kierownika i mimo wszystko nie chcę robić mu nieprzyjemności w pracy, tylko po prostu dogadać się z nim jak człowiek z człowiekiem, tak żeby zrozumiał pewne sprawy np. to, że cała sieć nie robi celów biznesowych i nie wynika to z problemu po mojej stronie ale obecnej sytuacji na świecie.

Pozdrawiam,

Mateusz



#2 Guest_Rafał

Guest_Rafał
  • Goście

Napisano 23 luty 2021 - 01:17

Z tego co opisujesz to masz do czynienia z typem człowieka, który głęboko jest przeświadczony o swojej wyższości nad większością ludzi, a w tym zdecydowanie nad pracownikami nad którymi ma zwierzchnictwo służbowe.

 

Miałem przez pewien czas do czynienia właśnie z takim typem dwulicowego zera. Już od pierwszych dni pracy w tamtej firmie tamten człowiek sprawiał wrażenie takiego który ma problemy z określeniem własnej wartości względem innych ludzi, i tego jak ważny jest jego interes w porównaniu do interesu osobistego innych pracowników za zwłaszcza jego podwładnych (zarobków, równowagi psychicznej, dobrego imienia, ilości prywatnego czasu wolnego poza pracą, elementarnej ludzkiej godności). Taki typ który nie znosi sprzeciwu i innego zdania w żadnej, choćby najbardziej błahej kwestii, nawet nie służbowej.

 

Dopiero gdy zebrałem odpowiedni materiał dowodowy w postaci nagrań audio zrobionych apką w telefonie, kopii wiadomości elektronicznych, w których było widać bezsprzecznie jak tamto zero łamie prawo pracy i autentycznie mnie nęka, gdy byłem już dobrze obeznany z prawną definicją mobbingu i nękania, oraz tym jak wygląda orzecznictwo w polskich sądach pracy pod tymi względami, i wiedziałem już że mam duże szanse na wygraną po założeniu przeciw niemu sprawy w sądzie, dopiero wtedy zrozumiałem, że ten kundel i tak nadal pewnie będzie pracował w tej firmie bo robi sobie przed właścicielami firmy otoczkę człowieka nie do zastąpienia, o którego opiera się tamta firma, to dopiero wtedy zrozumiałem że nie ma sensu kopać się z koniem, i ta firma nie jest jedyną w której mogę pracować. Następnego dnia gdy to zrozumiałem złożyłem wypowiedzenie. Po kilku miesiącach rozpocząłem pracę w dużo lepszym miejscu na dużo lepszych warunkach. Z perspektywy czasu uznaję że szkoda było że wcześniej nie podziękowałem za współpracę z tym chamem, jak też szkoda było kilku godzin na pisanie długiego mejla do właścicieli w którym opisałem jak wygląda to niezastępowalne zero z perspektywy zwykłego pracownika, nieznanej bliżej właścicielom. Po prostu szkoda życia na użeranie się z pospolitymi hienami.

 

Z Twojej wiadomości płynie wrażenie autentycznego człowieka. Zadaj sobie sam pytanie i odpowiedz na nie szczerze co jest dla Ciebie ważniejsze - czy praca tego rodzaju jaką teraz wykonujesz, czy użeranie się z tym kmiotem w tej konkretnej firmie. Praca jako konsultant telekomu to nie jest nie wiadomo co. Nawet teraz w tych czasach można sobie znaleźć inne, podobne, a nawet lepsze zajęcie.

 

Powodzenia



#3 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 21306 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 23 luty 2021 - 06:57

'...w postaci porady najlepiej przytaczając konkretne zapisy prawne, które on jawnie łamie..."
W całym opisie nie widzę ani jednej sytuacji, w której były by łamane prawa.
Jest wymagającym kierownikiem, to wszystko.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Najnowsze tematy