Skocz do zawartości


Czas pracy


wróć do serwisu Kadry 11 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Monika

Guest_Monika
  • Goście

Napisano 16 styczeń 2021 - 09:16

Czesc, pracuje na etacie na uczelni, w miejscu które ma stala siedzibe. "Zaczynam prace" o 7.30. Tak przynajmniej twierdzi pracodawca. Ja twierdze inaczej. Przygotowanie sie rano oraz dojazd to czas 1,5 h ktory poswiecam za swojego czasu prywatnego. Na szczytny cel dojazdu do pracy. A przeciez teoretycznie moglabym do 7.30 lezec w domu na hamaku, bo czas do 7.30 jest moim prywatnym czasem. Pytanie brzmi: kiedy kadry i pracodawcy zaczna uwzgledniac ze czas dojazdu do pracy jest czasem ukradzionym pracownikowi z jego czasu wolnego od pracy i kiedy zaczna go uwzgledniac? Pytanie drugie : kiedy pracodawcy i kadry zaczna dostrzegac, ze czas dojazdu do pracy jest potzebny aby sie w niej fizycznie znalezc ? Pozdrawiam

#2 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 21318 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 16 styczeń 2021 - 09:55

A co mają kadry do tego?
Wystarczy zajrzeć do KP i innych przepisów prawa.
Czas dojazdu nie jest czasem pracy.
Proste.
Załóż swoją DG wówczas można nie ruszać się domu.

#3 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 16 styczeń 2021 - 12:50

A co mają kadry do tego?
Wystarczy zajrzeć do KP i innych przepisów prawa.
Czas dojazdu nie jest czasem pracy.
Proste.
Załóż swoją DG wówczas można nie ruszać się domu.

 


Co mają kadry i pracodawcy? Pewnie Monika jest na takim etapie umysłowym, że wie, iż prawo pracy w Polsce ustanawia pracodawca wraz z kadrami.



#4 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 21318 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 16 styczeń 2021 - 14:09

Co mają kadry i pracodawcy? Pewnie Monika jest na takim etapie umysłowym, że wie, iż prawo pracy w Polsce ustanawia pracodawca wraz z kadrami.


Z pewnością :)

#5 Guest_Monika

Guest_Monika
  • Goście

Napisano 16 styczeń 2021 - 17:09

Widac, ze co niektórzy na tym forum maja mózgi w kolorze śniegu 😁 I nie wiedzac nic o czlowieku oceniaja czyjs poziom umyslowy. Kto wie, moze jeszcze czekaja na oklaski...strach sie bac 😂

Napisalam na tym forum, bo u mnie to kadrowa rozlicza personel z czasu pracy. Pracodawca ma od tego kadrową (kurczę, moze to jest zbyt skomolikowane i tego nie zrozumiecie...)

Uwazam, ze czas poswiecany na dojazd do pracy to czas, który poswieca sie ze swojego czasu prywatnego. Osoba w danym momencie nie spedza czasu z rodzina tylko np stoi sobie grzecznie w koreczku (nie mowie o czasach covidowych bo duzo pracuje zdalnie). De facto jest to czas poswiecony ze swojego czasu prywatnego (licze tylko sam dojazd). Mozna sobie policzyc ze jesli ktos pracuje 7 lat i dojezdza nawet 15 minut do pracy to czas dojazdu zajmuje mu to okolo 2 tygodni (czasu prywatnego) w ciagu 7 lat. W jedna strone.

A czas ma to do siebie, ze jest bardzo cenny, bo nie da sie go przywrocic w doslownym sensie.

Sadzac po dotychczasowych odpowiedziach, trudno mi prognozowac by ktokolwiek na tym forum wiedzial, a co dopiero rozumial o czym pisze.

Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak nie poswiecac cennego czasu na czytanie tego forum 😉

#6 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 21318 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 16 styczeń 2021 - 18:43

Ty g...pia.... nierozgarnięta dziewjo.
Zajrzyj sobie do przepisów a może coś zrozumiesz? Kto wie, zawsze jest nadzieja.
Załóż sobie DG, Leż z d....ą na hamaku i czekaj na kokosy.
A tak na marginesie, są ludzie, którzy całe życie dojeżdżają do pracy nawet 3 godziny, ale mają rozum i percepcję przepisów prawa pracy, i wiedzą, że czas dojazdu nie jest czasem pracy!!!!
Zgłoś problem do ustawodawcy, albo wypad z tej uczelni! Idiotów tam nie potrzebują.
Chociaż.....znam sprzątaczki z uczelni, kt6 ten temat rozumieją.
Widocznie ty nawet tego nie jesteś w stanie zrozumieć.

#7 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 21318 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 16 styczeń 2021 - 18:45

Kadrowa to dziewucho rozlicza twój czas pracy według PRZEPISÓW a nie twojego widzimisię!

#8 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 21318 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 16 styczeń 2021 - 18:52

Nienawidzę roszczeniowych głupków.

#9 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 21318 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 16 styczeń 2021 - 19:04

Ignorancja minus 10.

#10 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 21318 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 16 styczeń 2021 - 19:05

"cennego czasu na czytanie tego forum " leżąc na hamaku

#11 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 17 styczeń 2021 - 12:10

Nawet tę Monikę rozumiem. Umalowanie oczek i upudrowanie noska zabiera rano bardzo dużo czasu, a przecież nie można wyjść z domu bez makijażu i wejść do pracy taką, jak mnie Bozia stworzyła. I ten tłok w windzie i te korki na ulicach. Jestem za, żeby co najmniej 2 godziny przed i 2 godziny po pracy wliczać do czasu pracy. A coooo? Nie stać nas? Zaraz składam wniosek w biurze poselskim o wprowadzenie zmiany w kodeksie pracy, niech Sejm się tym zajmie. Tylko mam pytanie - jeśli ludzie tak długo rankiem szykują się do pracy, do dlaczego od niektórych w autobusie i tramwaju wali niemyciem?

A Ty Monisia, w jakim kolorze masz móżdżek?

 

                                        A to pisała też Monisia, ale z białym mózgiem.



#12 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 21318 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 17 styczeń 2021 - 13:40

Nawet tę Monikę rozumiem. Umalowanie oczek i upudrowanie noska zabiera rano bardzo dużo czasu, a przecież nie można wyjść z domu bez makijażu i wejść do pracy taką, jak mnie Bozia stworzyła. I ten tłok w windzie i te korki na ulicach. Jestem za, żeby co najmniej 2 godziny przed i 2 godziny po pracy wliczać do czasu pracy. A coooo? Nie stać nas? Zaraz składam wniosek w biurze poselskim o wprowadzenie zmiany w kodeksie pracy, niech Sejm się tym zajmie. Tylko mam pytanie - jeśli ludzie tak długo rankiem szykują się do pracy, do dlaczego od niektórych w autobusie i tramwaju wali niemyciem?
A Ty Monisia, w jakim kolorze masz móżdżek?
 
                                        A to pisała też Monisia, ale z białym mózgiem.

Ale dlaczego zajmować tym "drobiazgiem" biuro poselskie???
Przecież to kadrowa i pracodawcy decydują.... według...hmmm,
nawet nie wiem jakiego określenia użyć :)



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych