Skocz do zawartości


Alimenty na żonę bez dziecka ! Żona zarabia więcej.

winna żona alimenty bez dziecka

2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Tommek

Guest_Tommek
  • Goście

Napisano 13 styczeń 2020 - 10:44

Witam! 

Jestem w trakcie rozwodu a właściwie przed 1 rozprawą. Sprawa wygląda następująco. Nie mamy dzieci z żoną. Winnym będę ja i jak najbardziej chciałem się przyznać (przyznaje). Żona na początku mówiła, że che szybkiego rozwodu i po prostu by dostała większy podział majątku- ze wzglęu na moją wine (zdradziłem). Dziś dostałem pismo z sądu a tam żądanie o 2500zł alimentów na żonę ! Chciałbym na wstępie uwzględnić, że żona zarabia więcej niz ja ! Widac to na rozliczeniach podatkowych. Żona kłamie w pozwie, że ma problemy medyczne- brak okresu od 3 miesięcy. Nie jest to u niej nowośc bo odkąd pamiętam okres miała nieregularny. Do pracy codziennie chodzi. W pozwie są wyszczególnione wszystkie prezenty które jej kiedykolwiek na urodziny, rocznicę kupiłem... Co mnie również zdziwiło, to że ona twierdzi że to tylko ja utrzymywałem gospodarstwo domowe- Fałsz! Ona miała taki sam wkład. Czy naprawdę sąd może zasądzić 2500zł alimentów? Proponowałem żonie by spłacić ją w całości, niech poda kwote , spłace w ratach ale nie ona chce alimentów do momentu ponownego wyjścia za mąż... Żona zarabia ponad 14 tysięcy brutto miesięcznie, ja 10 tysięcy miesięcznie. Dodam, że od lipca mieszka w moim mieszkaniu (kupione przed zawarciem małżeństwa) , mi kazała się wyprowadzić. Całkowicie to rozumiałem że nie chce mnie widziec ale nie sądziłem , że będzie tam mieszkać jeszcze do teraz jak nie dłużej ! (mija 7 miesiąc! ) po połowie tego czasu poprosiłem by płaciła za rachunki itp. w końcu to ona tam mieszka. Ona nie chce płacić za opłaty (wspomniała o tym nawet w pozwie ! że ja do tego zmuszam !!!) Równiez nadmienie, że ona ma mieszkanie ! Które wynajmuje na czarno swojej przyjaciółce... Z mojego mieszkania nie chce się wyprowadzić, każe mi mieszkac u rodziców lub w hotelu... Mam na głowie leasing oraz kredyt. Ona nie ma niczego (żadnych zobowiązań). Jej pozew wygląda tak jak by wyszła za milionera... Ahh i to też można policzyć, że te niby moje wszystkie wydatki nie byłbym w stanie pokryć sam bo tyle nie zarabiam! 

 

Jej standard życia się nie pogorszy. Rozumiem, że to moja wina i chciałem ponieść konsekwencje. Czy naprawdę aż tak duże mogą być alimenty ?? czy można prosić sąd o jednorazowy zastrzyk pieniędzy dla niej?   Przecież ona lepiej zarabia niż ja ... bez żadnych zobowiązań. Czy ktoś z was ma doświadczenie w tym temacie ?



#2 Kini

Kini

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 6 postów

Napisano 13 styczeń 2020 - 13:33

O Boze...!!!

Nie masz dzieci to nie przyznawaj sie do winy i walcz o rozwod bez winy. Jak bedzie z Twojej winy to do konca zycia bedzie Cie mogla skarzyc o alimenty.

2500 pewno nie dostanie ale 500 to sadze spokojnie.

Sady rodzinne to nie Sad przez "S" tylko trybunal bab. Tam 90% skladu to kobiety!!!. solidarnosc jajnikow.

Znajdz jakiegos dobrego adwokata, najlepiej plci meskiej.

Skoro zdradziles, to zastanow sie dlaczego. Ona tez jest winna. Tylko trzeba znalezc paragraf.

w sadzie nie ma prawdy. wygrywa kto lepiej zagra swoja role.

 

Nie bede Ci opisywa co ja przechodze bo za duzo by tego bylo. Moha przed sadem (sedzia kobieta) powiedziala ze nie pracuje wiecej bo jej sie nie oplaca i dostalem podwyzszenie alimentow o 500pln na 2000pln. Na dziecko. Od trzech lat nie moge sie doprosic w sadzie o info na co ida te pieniadze. sikasz na stojaco to od razu jestes przegrany.

Idz do DOBREGO adwokata.

powodzenia

Kini



#3 Guest_Tommek

Guest_Tommek
  • Goście

Napisano 13 styczeń 2020 - 23:50

Dzięki Kini za odpowiedź i rady ! 

w czwartek jestem już umówiony do radcy prawnego/adwokata. Jak usłyszał kwote i brak dzieci to prychnął śmiechem. Mam nadzieje, że to dobry zwiastun. Nie wiedziałem, że tam w sądach tyle kobiet !! Tak jak mówisz będę walczył może się uda i nie będę winny. Żona ma swoje za uszami... 

 

A jak to jest ze świadkami. W pozwie żony wymieniona jest jej przyjaciółka i dziewczyna z którą ją zdradziłem. Czy to oznacza, że te osoby będą wezwane? Kontaktowałem się z dziewczyną czy dostała wezwanie- nie dostała. Zresztą żona nie zna jej adresu, więc czy jest możliwe że ją i tak wezwą na świadka? (pytanie z czystej ciekawości akurat ona by bardziej pomogła niż zaszkodziła) 





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: winna, żona, alimenty, bez dziecka

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych