Skocz do zawartości


zastraszanie,obelgi


2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Gosiek

Guest_Gosiek
  • Goście

Napisano 22 sierpień 2017 - 19:16

Witam! Moja sprawa jest dość nietypowa. Może po krotce naświetlę sytuację. Moja mama i jej brat są właścicielami nieruchomości po swoich zmarłych rodzicach ( akt notarialny-niestety podział majątku nie został zrobiony, ponieważ brat mojej mamy zmarł nagle). Moja mama opłacała i w dalszym ciągu opłaca wszystkie rachunki związane z nieruchomością.Brat mamy był po rozwodzie, ma dwójke dorosłych dzieci. Zdążyłam się już rozeznac , że prawo do spadku po zmarłym moim wujku maja tylko dzieci, natomiast byłej zonie nic sie nie nalezy. I tu zaczyna się powazny problem. Była żona wydzwania do sąsiadów moich rodziców( tak się składa, że są z dalekiej rodziny) i wyzywa moją mamę od najgorszych ( nie będę tu przytaczać epitetów, bo są nie na miejscu) i mówi, że ją zniszczy i doprowadzi do podziału majątku, itp. Ostatnio nawet miała miejsce sytuacja, że przyjechała i zrobiła taką awanturę i tak się darła, że słyszeli ją sąsiedzi w obrębie kilometra. Oczywiście wulgaryzmów nie szczędziła i innych epitetów. Co w takiej sytuacji można zrobić, czy podchodzi to pod zastraszanie i zniesławienie? Moi rodzice są już starsi i schorowani (mama choruje na serce ) i takie sceny nie są dla nich miłe ani wskazane ze względu na chorobę, może dojść do najgorszego. Bardzo proszę o odpowiedź co można zrobić w takiej sytuacji.



#2 Zosia/Agnieszka

Zosia/Agnieszka

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 13514 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 22 sierpień 2017 - 20:55

Zależy ile czasu minęło od rozwodu brata mamy do jego śmierci, być może byłej żonie też przysługuje dział spadku.
W sprawie obelg podaj sprawę do sądu z dowodem i świadkami.

#3 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 24 sierpień 2017 - 15:56

Brat mamy po rozwodzie był już ponad 10lat albo i wiecej, majatku wspolnego nie mieli, poniewaz jak była zona sie wyprowadzała to pozabierala wszystkie rzeczy. Zatem sprawę do sądu można śmiało kierować, świadkowie są.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych