Skocz do zawartości


Stłuczka przy cofaniu- czyja wina


2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Damian

Guest_Damian
  • Goście

Napisano 21 sierpień 2017 - 16:41

Witam,

 

Przydarzyła mi się taka sytuacja, a mianowicie przy wyjeżdżaniu z miejsca parkingowego równoległego do jezdni lekko udzerzyłem w stojący za mną samochód. Facet tłumaczył się, że stanął na jezdni blokując pas ruchu i 3 miejsca parkingowe w tym również moje bo chciał coś wpisać w nawigacji i oznajmił że może się tu zatrzymać bo nie było tam znaku który by tego zabraniał. Pech chciał, że nie było go widać w lusterku wstecznym. Wziąłem winę na siebie i dogadaliśmy się bez policji, ale nie jestem w 100% pewny że to była tylko moja wina.

 



#2 Guest_j23

Guest_j23
  • Goście

Napisano 21 sierpień 2017 - 18:00

Oczywiście. Zapoznaj się z przepisami Kodeksu Ruchu Drogowego. Jak ktoś będzie przechodził za Twoim autem to go przejedziesz, bo go nie widziałeś w lusterku?



#3 Guest_Cezar

Guest_Cezar
  • Goście

Napisano 22 sierpień 2017 - 08:58

Zapoznaj się i  zapoznaj się. Znawca od siedmiu boleści się znalazł.

A może nie bądź taki przemądrzały i wskaż koledze dokładnie. Bo po twoim wpisie sądzę , że sam nie wiesz.

Ja też nie zacytuję koledze dokładnego artykułu kodeksu drogowego, ale 4 lata temu miałem identyczny przypadek. Nie przyjąłem mandatu i sprawa skończyła się sądzie. Jest przepis w kodeksie, że z wyjeżdżając z parkingu, miejsca postojowego pojazd włącza się do ruchu i powinien ustąpić pierwszeństwa innym pojazdom. To, że ktoś tam stał to sprawa drugorzędna, bo przed sądem może powiedzieć, że czekał aż wyjedziesz, bo chciał zaparkować na twoim miejscu.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych