Skocz do zawartości


Mercedes: Vito - opinie kierowców


152 odpowiedzi w tym temacie

#141 Guest_Przemysław

Guest_Przemysław
  • Goście

Napisano 10 styczeń 2017 - 20:10

Witam,
Czy może któryś z kolegów wie dlaczego słabo działa mi ogrzewanie w Vito? Naprawiłem dogrzewacz i wymieniłem termostat. A na dodatek na wolnych obrotach temperatura silnika spada

#142 Guest_piotr

Guest_piotr
  • Goście

Napisano 03 kwiecień 2017 - 17:15

Posiadam Vitka 99r 2.2 110cdi od 7 lat jestem bardzo zadowolony z tego samochodu, ciągle coś wozi bo jeździ w budowlance ma przelatane 315 tyś i ostatnio jak sprawdzałem spalanie, bak do pełna i przy rezerwie znów do pełna czyli w cyklu mieszanym trasa-miasto wyszedł 7.3 L Mistrzostwo nie zamienił bym go na żaden inny 



#143 Guest_Jurek

Guest_Jurek
  • Goście

Napisano 07 maj 2017 - 16:40

Mam Vito v220 cdi jak kupiłem miał 220 tys przebiegu 2001r produkcji jeżdżę nim 6 lat i mam 496 tys. Przebiegu. Robiona była turbina i uszczelka pod głowicą. Uszczelka z resztą na własne życzenie ale to szczegół.Sprzęgło jeszcze oryginalne. Oleje i klocki to normalne jak się jeździ więc nie jest źle. Problem to korozją. Polecam.

#144 Guest_Romek

Guest_Romek
  • Goście

Napisano 31 lipiec 2017 - 21:27

Viano 2.2 z 2006. Generalnie samochod wiecej naprawiam niz jezdze. Przednie wachacze, drazki, przednie jazma hamulca, egr, sprzeglo alternatora, glowna wiazka kabli przetarta,zardzewiale przewody hamulcowe, linki i regulator hamulca postojowego. I teraz w dlugiej trasie znowu check engine sie zapalil... Podejrzewam turbo.. no I czuc Gaz z klimy w nawiewie I po tygodniu rozladowana czyli matryca do wymiany. Hamulce nie odpuszczaja I przednie kola sie grzeja (odpowietrzanie nie pomogly) to wszystko ponad standardowe utrzymanie typu tarcze, klocki czy pasek. Gdyby nie ta awaryjnosc to by to bylo najlepsze auto dla mnie, Bo pakowne I wygodne, szybkie. I wogole nie czuc ze van.

#145 Guest_Artur

Guest_Artur
  • Goście

Napisano 06 luty 2018 - 23:44

Witam , niemam pojęcia dlaczego tak bluzgacie na vito. Właśnie przez takie fora zastanawiałem sie nad t5 vivaro trafik czy vito przez 2 miesiące i zaryzykowałem,kupiłem vito z 2009 roku z silnikiem 2,2 cdi wersje Long z przebiegiem 183 tys i nic zupełnie nic sie z nim nie dzieję praktycznie nie zaglądam pod maskę pakuje jadę np do Anglii wracam auto nieraz stoi tydzień czasu podchodze pyk i działa bez żadnych problemów. A i jeszcze zero rdzy nic a nic silnik i skrzynia suchutkie jak pieprz jedyne co to miał troszkę mało mocy jak dla mnie ale wygrałem nową mapę ma teraz około 40 koni więcej i wywaliłem dpf chodź jeszcze nie musiałem i zrobiłem tak juz 4 tys km i nic auto wciąż spisuje sie znakomicie. I wątpię żeby np jakaś śmieszna t5 dała sobie z nim radę. Nie wspominam tu o traficu czy vivaro bo to coś to wgl nie jest dla tego potwora rywal nie dosyć ze sa brzydkie to w dodatku caly czas trzeba pilnować czy czasami oleju nie bierze. Wiem bo mial kolega i cały czas vos grzebal a ja nie robie nic. Wiadomo serwisow trzeba pilnować.
Moim zdaniem vito jest" the best f*ck the rest!!! "

#146 jurek85

jurek85

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 10 postów
  • LokalizacjaPoznań

Napisano 25 maj 2018 - 09:27

Ludzie narzekają na auta, że się psują, bo kupują kilkuletni samochód użytkowy, często sprowadzony zza granicy, z przebiegiem 100 tys km, w dodatku po okazyjnej cenie. Nie widzą w tym nic dziwnego, bo sprzedający twierdzi, że auto jeździło w firmie jako zapasowe albo robiło niewielkie odgległości po mieście.

 

Jest to totalna bzdura! Nie kupuje się przecież auta użytkowego po to, aby stało i traciło na wartości, te auta stale jeźdżą, bo tylko wtedy na siebie zarabiają. Usterki o których mowa? Pojawiają się wtedy, gdy auto z przebiegiem 350 tys km. zostanie w magiczny sposób odchudzone do przebiegu 110 tys km. Po zakupie takiego auta i przejechaniu kolejnych 40-50 tys km, nie ma mocnych, żeby nie trzeba było wymienić oryginalnej turbiny, wtrysków czy sprzęgła. Silnik oczywiście będzie jeździł drugie tyle, ale po 400 tys kilometrów osprzęt zwyczajnie się zużywa.

 

Pamiętajcie, żeby podchodzić do zakupu auta użytkowego jak do auta prywatnego i sprawdźcie go w serwisie. Ceny przeglądu zakupowego, przykładowo w ASO Duda Cars w Poznaniu oscylują w granicach 600 złotych, a po takim przeglądzie będziecie mieli pewność co macie. Poza tym na takim przeglądzie zawsze wyjdzie jakaś duperela, dzięki której będzie argument do negocjacji ceny ze sprzedającym.

 

Pamiętajcie, grunt to rozwaga!



#147 Guest_MS

Guest_MS
  • Goście

Napisano 26 lipiec 2018 - 17:31

Zrobiłem 110D 300tyś km między 2000-2011 rokiem. Eksploatacja kosztowała mnie ok 700zł rocznie. Olej Delvac syntetyczny, filtry itd. Z poważnych rzeczy. Raz oberwało sprzęgło na lodzie jak załapał grunt ale to byłybekstremalne zimowe warunki. Szczotki alternatora i na koniec przy 320 000 pompa wspomagania. Był jeden rok, że mi się tłoczek hamulca wieszał i zjechało klocki. 3 zmiany zrobiłem zanim odkryłem problem.
Poza korozją w 3cim roku i to rosnącej na powierzchni w kilku punktach nie mam nic do zarzucenia. No może rozłażący się fotel kierowcy/a nie jestem gigantem/ to jednak wstyd jak na auto za stokilkadziesiąt tysięcy.
Poradziłem kilku osobom i chwalą sobie. Nawet blacharsko. Zależy co kto trafił.
Teraz po 8 latach przerwy i jazdy multivanem T5 i Vaneo być może znów sobie kupię.
Na wycieczki bo w porównaniu z W639 kompaktowy, pakowny i pali znacznie mniej.
Tyle.

#148 Guest_MS

Guest_MS
  • Goście

Napisano 26 lipiec 2018 - 17:40

Aaa. W 2000sięcznym roku jak szukałem dla siebie auta nagle pokazał się w gazecie...tak w gazecie;-) auto giełda? Roczne Vito z przebiegiem 300 000 km... słownie TRZYSTA TYSIĘCY KM. Luksusowa wersja. Francja, elegancja. Zadzwoniłem z ciekawości, jak to możliwe.
Pan jeździł z biznesmenami z skądś tam w Polsce do Barcelony. 2x w tygodniu...
52 tyg x2 x3000km=...
I pewnie to auto jeszcze gdzieś jeździ.
Ja potrzebowałem na to 10lat
Pozdro.
Po 2000r nie widzę w ofercie MB równie ładnie siedzącego na drodze i zbalansowanego auta.
Same brzydale robią, bez żadnej konsekwencji.

#149 Marek900

Marek900

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 10 postów

Napisano 07 listopad 2018 - 10:16

Ja jeżdżę Vito głównie służbowo już kilka dobrych lat i nie mogę narzekać. Może to kwestia tego, że kupowałem w salonie? Oczywiście drobne naprawy, wymiana oleju itd. to standardowo, ale nic większego czy poważniejszego się nie działo. Do auta już jakiś czas temu zamontowałem Mercedes Me Adapter. Fajna aplikacja i urządzenie, dzięki której można mieć wgląd w auto, tankowanie, co u mnie jest dość istotne. Też dzięki temu jest szybszy kontakt z serwisem. Ogólnie na plus i ten gadżet mogę polecić każdemu. Na mercedesmeadapter.zasadaauto.pl można poczytać o tym więcej. Cena też dobra, tylko 49 zł. A samo auto mam nadzieję, że jeszcze długo mi posłuży.



#150 Guest_Donatan

Guest_Donatan
  • Goście

Napisano 17 grudzień 2018 - 19:44

Mam aż trzy Vito. Podobne roczniki i wyposażenie. Kupowane jako poflotowe na EFL. Trudno mi wyrobić sobie spójną opinię, bo dwa śmigają bez problemów i się nie psują, a trzeci jest koszmarnie awaryjny i włożyłem w niego już stanowczo za dużo kasy w stosunku do samej ceny zakupu. Generalnie na plus wygoda i pakowność.



#151 Guest_Seba

Guest_Seba
  • Goście

Napisano 04 maj 2019 - 19:29

O moj boze....gosciu mowi ze tragicznie awaryjne bo wahacze wyhlastal na polskich dziurach (2007) rok. Poza tym przeplywka sie ujarala. Nie no...takich ekspertow.jak ktos poslucha to jeszcze uwierzy :D

#152 Guest_Marek

Guest_Marek
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2020 - 21:55

Mialem t4-rozbiłem. Czy auto było awaryjne? Było i to bardzo (może tak trafiłem, auto bylo używane) Wcześniej pracowałem w firmie gdzie byly 3szt t4. Każda z innym silnikiem i każdej coś dolegało. Najgorzej bylo z 2,4d-awaryjny mół. Po rozbiciu mojej t4 "na szybko" kupiłem vito (bez przekonania) z przebiegiem 325 tys km (niewiem czy prawdziwy). Pierwszy miesiąc - padł rozrusznik-od kupna ciężko kręcił ale myślałem że tak ma być. Myślę sobie-zaczęło się. Po wymianie na używany sprawny za 90zl i wymianie w 15min,odpala jak benzyniak-cyk i chodzi. Później wysiadł centralny (raz zamykał raz nie-nie naprawiałem bo nie chcialem się bawić , zamykam z kluczyka). Po kolejnym roku musialem robić pompę wspomagania-chodzila stopniowo a plyn był brązowy i gęsty - chyba nikt go nie wymienił od nowości-kupilem "nową" na alle za 200zl.Po tych operacjach od 150tys "cisza". Silnik suchutki, oleju nie ubywa. 2,3td niby tylko 98KM ale bardzo zrywny i szybki. Czasem gdy jadę 2pasmowką, mijam t4 i widzę ze chce mnie dogonić ale nic z tego. Jestem pozytywnie zaskoczony. Mam przejechane 573tys i nic się nie dzieje. Auto bardzo wygodne dla kierowcy (w porownaniu do t4 to przepaść). Nie dbam przesadnie o auto,służy mi do pracy. Wożę rozne rzeczy, czasem po 500kg,blachę podratował w porę poprzedni właściciel więc jest spokój. Olej wymieniam co 30tys km (jak nie zapomnę-najwiecej bylo 45 i nic się nie stało) , filtr powietrza 2 razy. Zapala w każde mrozy za pierwszym razem. Nie mialem przypadku aby nie dowiózł mnie do domu a w t4 były takie przypadki. Raz załadowałem na niego 850kg plus 1,5t na przyczepie dwuosiowej i jechał aż miło-oczywiście bylo czuć ze ma bagaż ale dawał radę. Spalanie na poziomie 9,5l. . Ogrzewanie zimą dobrze działa. Co na minus? Za krótka paka-mogla byc 40cm dłuższa. Biegi mogły by lżej wchodzić ale tragedii nie ma. Ja jestem bardzo zadowolony wbrew opiniom. Pomimo krótkiej paki, do t4 nigdy bym nie wrócił. Myślę, ze vito posłuży mi jeszcze 200tys a jest już leciwe. Nie wiem jak z silnikami cdi ale zwykly td polecam.

#153 Guest_Marek

Guest_Marek
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2020 - 22:24

Chciałem jeszcze powiedzieć, że mój znajomy kupił 4 lata mlodsze vito (do wożenia materiałów - typowo do "zajechania") i był tak skorodowany że dosłownie wkładał but w podłogę a jadąc po kałużach nie raz był pochlapany.progi miały ogromne dziury. Maska i drzwi zgnite. Pojeździł nim ponad pół roku bo przegladu oczywiście by nie przeszedł i odsprzedal. Nie wiem od czego to zależy. Mój pomimo wiekszego wieku, podłogę i progi ma zdrowe. Ostatnio widziałem vito z 96r (rozmawialem z wlascicielem) i był dosłownie w perfekcyjnym stanie. Niektóre są dziurawe jak ser a niektóre jak by wyjechały z fabryki. Dziwna sprawa. Zresztą z t4 jest podobnie.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych