Skocz do zawartości


Koszt utrzymania dziecka


21 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-wojak 40

Guest_-praw-wojak 40
  • Goście

Napisano 23 luty 2007 - 23:49

Jestem w trakcie sprawy o podwyższenie alimentów. Matka dziecka jako powód podniesienia alimentów podała, że wzrosły koszty utrzymania dziecka (bez podawania konkretnych wydatków). Sama pozaciągała kredyty i to pokazała w sądzie. Jedynym kosztem "na dziecko" był koszt szczepionki 25 zł. Nie była w stanie "rozliczyć" kwoty, którą łożę w tej chwili a jeszcze wnosi o podwyżkę.Chciałbym, aby przed sądem wykazała jakie ponosi konkretnie koszty miesięczne i roczne związane z utrzymaniem dziecka. Mam bowiem wątpilwości, czy całość płaconych przeze mnie alimentów jest przeznaczana na potrzeby syna. Nie jestem sądownie zobowiązany do płacenia alimentów na nią. Płacę 350 zł, a matka dziecka twierdzi, że nie stać ją, aby opłacić dziecku obiady w szkole (75zł). Czy mogę zgłosić w sądzie wniosek o przedstawienie kosztów utrzymania dziecka?Czy są jakieś ogólnie przyjęte koszty np. wyżywienia czy koszty ubrania dzieci w konkretnym wieku?Czy ona może żądać podwyżki alimentów ot tak? bez żadnych konkretów?

#2 Guest_-praw-wojak 40

Guest_-praw-wojak 40
  • Goście

Napisano 23 luty 2007 - 23:55

Jeszcze jedno pytanie: skoro matka dziecka w sądzie twiedzi , że nie stać jej na utrzymanie syna, to czy mogę złożyć wniosek o przekazanie dziecka pod moją opiekę?(Ma tak duże wydatki, kredyty, że nie starcza jej na utrzymanie syna).

#3 Guest_-praw-wojak 40

Guest_-praw-wojak 40
  • Goście

Napisano 24 luty 2007 - 00:08

hmm I jeszcze jedno: wiem o tym, że są większe jednorazowe wydatki ponoszone w ciągu roku np. ksiązki do szkoły. Czy sposób ponoszenia takich wydatków można ustalić w czasie sprawy o alimenty? Tak, aby zamiast podwyżki alimentów zobowiązać się po pokrywania połowy owych jednorazowych większych wydatków?

#4 Guest_Łukasz Nysztal

Guest_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 24 luty 2007 - 10:43

Nie może Pan bronić się przed podwyższeniem alimentów domagając się zmiany miejsca pobytu dziecka na Pana adres zamieszkania - sprawowanie codziennej pieczy nad dzieckiem jest przede wszystkim związane z jego dobrem, a nie ze sprawami finansowymi. Proszę więc nawet czegoś takiego nie sugerować, bo zostanie to źle odebrane przez sąd. Nie liczyłbym też na to, że ktoś rozliczy Panu koszt utrzymania dziecka co do złotówki. Sąd będzie się pytał powódki jakie wydatki są związane z utrzymaniem dziecka - i tu pozostaje dla Pana możliwość dopytania się jej o szczegóły. Praktyka pokazuje jednak, że przy takich alimentach to żadna sztuka wykazać, że wydaje się na dziecko więcej. Pan powinien bardziej skupić się na wykazaniu własnej wyjątkowo trudnej sytuacji majątkowej. Zaświadczenie o zarobkach, kredytach i innych obciążeniach jak najbardzie zalecane do przedłożenia sądowi.

#5 Guest_-praw-wojak 40

Guest_-praw-wojak 40
  • Goście

Napisano 24 luty 2007 - 12:44

Niestety sąd nie pyta o to jaki są koszty utrzymania dziceka, nie pyta też o ile wzrosły od ostatniego wyroku. Niestety. Żyję na tym świecie i wiem, że życie jest drogie, utrzymanie dziecka (ale również i dorosłej osoby kosztuje dużo). Nie chodzi o to. Rzecz w tym, że ja musiałem rozliczyć co do złotówki moje dochody i koszty utrzymania i chciałbym aby to samo zrobiła matka dziecka, tym bardziej, że w pozwie podała, że wzrosły koszty utrzymania syna. Z tego właśnie powodu chciałbym, aby podała te koszty, jakie to są i o ile wzrosły.Tego chcę domagać się w sądzie. Czy mam takie prawo? Czy prawo wymaga tego tylko ode mnie? Co do zmiany miejsca pobytu dziecka, wiem, że jestem przegrany jako facet. Niestety syn (9lat) pod "opieką" matki jest tak na prawdę pozostawiony sam sobie - przesiaduje w świetlicy, albo sam w domu nawet do godz.22. Ona pracuje. Ja absolutnie nie mogę opiekować się synem w tym czasie - brak zgody matki - twierdzi, że wszystko jest w porządku. Kontakt z synem dwa razy w miesiącu przyznany sądownie i ani minuty więcej. Syn siedzi przed komputerem i ogląda treści nie koniecznie dostosowane do jego wieku. Wiem to od syna. Ale przed sądem nie do udowodnienia.

#6 Guest_-praw-regina

Guest_-praw-regina
  • Goście

Napisano 24 luty 2007 - 17:16

Jeśli sąd nie pyta jakie koszta składają się na utrzymanie dziecka to oczywiście, że może się Pan o to pytać - ale tak jak podał Łukasz - proszę nie liczyć na to, że ktoś wyliczy się Panu z kalkulatorem w ręku co do złotówki.Proszę jeszcze powiedzieć ile miesięcy/lat upłynęło od ostatniego wyroku ustalającego wysokość alimentów?

#7 Guest_-praw-wojak 40

Guest_-praw-wojak 40
  • Goście

Napisano 24 luty 2007 - 18:19

Niemineło niedużo czasu,1,5 roku.Ja osobiście mam wątpliwości co do wydatków na dziecko,Matka dziecka ma parę zaciągniętych kredytów,i niewiem czy moje alimenty kture nie są małe idą żeczywiście na utrzymanie dziecka?Czy jako Ojciec niemam prawa na wgląd wydatków,oczywiście mowa o konkretach,ubranie,buty,książki.W naszym kraju poziom zarobków jest jaki jest,życie jest drogie.Mam obawy że gdybym zarabiał większe pieniądze zagranicą sąd zasądziłby dużo większe alimenty,pytanie jest proste czy można kontrolować wydatki matki?.

#8 Guest_-praw-kubdat

Guest_-praw-kubdat
  • Goście

Napisano 12 marzec 2007 - 22:49

witam.mam ten sam problem.tylko ze ja mam alimenty zasadzone w październiku 2006r w kwocie 300 zł na dziecko obecnie 1,5 roku. wiem ze matka dziecka juz planuje podwyzszenie do 500 zł.z mojej ostatniej sprawy wiem ze warto miec dane GUS i wskazania ile procent wzroslo utrzymanie ludnosci.warto tez podniesc kwestie krio, gdzie oboje sa zobowiazani do utrzymania dziecka a nie tylko tato.jesli matka dziecka nie ma przeciwskazan do podjecia pracy moze ja podjac. to tez mozna podniesc.powodzenia.

#9 Guest_-praw-wojak 40

Guest_-praw-wojak 40
  • Goście

Napisano 14 marzec 2007 - 21:40

Matka mojego dziecka prowadzi własną działalność, dobrze zarabia i zaciąga coraz to nowe kredyty. Tymi kredytami uzasadnia, że nie wystarcza jej na utrzymanie dziecka. Poza tym otwarcie (choć nie przed sądem) powiedziała, że zniszczy mnie alimentami. Sąd jej sprzyja. Dane z gus? to może być ciekawe. Poszukam. Dzięki za podpowiedź.

#10 Guest_xyz

Guest_xyz
  • Goście

Napisano 29 luty 2012 - 22:15

Koszty utrzymania dziecka w Polsce są podobne do kosztów utrzymania dziecka w całej UE.
Granica ubóstwa w Niemczech jest na poziomie 900 euro / osobę.
Mnożąc razy 3,5 łatwo wyliczyć.
No chyba,że chcesz aby dziecko żyło na poziomie afrykańskim.
W takim przypadku trzeba się było w młodości wykastrować!!!

#11 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 01 marzec 2012 - 21:16

Koszty utrzymania dziecka w Polsce są podobne do kosztów utrzymania dziecka w całej UE.
Granica ubóstwa w Niemczech jest na poziomie 900 euro / osobę.
Mnożąc razy 3,5 łatwo wyliczyć.
No chyba,że chcesz aby dziecko żyło na poziomie afrykańskim.
W takim przypadku trzeba się było w młodości wykastrować!!!


SUPER JA WYDAJE NA OPIEKUNKE 400 ZL KTORA SIEDZI KILKA GODZ TYGODNIOWO Z CORKA

#12 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 02 marzec 2012 - 19:35

Jak ja to czytam to mnie slabi. Placi Pan 350 zl to BARDZO malo, to wystarcza na jedzenie dla dziecka. A gdzie cala reszta wydatkow????????? Ja mam zasadzone 500 zl na 10 latka i dalam pozew o podwyzszenie i jak zaczelysmy z adwokatem liczyc koszta to sie za glowe zlapalam ile rzeczy nie ujela np wakacje, skladki w szkol czy chocby rower. Dodam, ze ojciec nic poza alimentami dziecku nie kupuje!

#13 Guest_ninja88

Guest_ninja88
  • Goście

Napisano 03 marzec 2012 - 09:32

dokładnie co to jest w dzisiejszych czasach 350zł na dziecko :/ja mam 4 letnio córke i za same przedszkole płacę 450zł a gdzie do tego ubrania wyzywienie wakacje ferie itp.ojciec dziecka nawet ubranka nie kupi nawet do książek sie nie dokłada do niczego:/tacy sa własnie tatusiowie góry obiecują a potem widać!!

#14 Guest_antyforumowicz

Guest_antyforumowicz
  • Goście

Napisano 03 marzec 2012 - 11:07

/tacy sa własnie tatusiowie góry obiecują a potem widać!!


Nie wspomnieć o mamusiach najczęściej tu piszących, cierpiących na chroniczną jaskrę analną objawiającą się brakiem widoków na ruszenie d.upy by wstać do pracy.

#15 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 03 marzec 2012 - 11:19

Tak pani antyforumowicz po co będzie chodzić do pracy skoro za te 350zł pożyje że hoho,kupi wszystko dziecku zapłaci za mieszkanie,nakupi sobie ciuchów jeszcze jej na kosmetyczkę i tipsy wystarczy.Tylko tobie biedaczkowi te 350 jakoś na życie wystarczyć nie może więc są dwa wyjścia albo pie.....lisz głupoty jak cholera albo h....y z ciebie gospodarz wybieraj sam.

#16 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 03 marzec 2012 - 11:25

A tatusiowie mają chroniczną fobię kłamczą objawiającą się tym że zaczynają sr** w spodnie dopiero wtedy gdy do ich tyłka dobiera się urząd kontroli skarbowej.Żeby nie było ja ciężko pracuję uważam nawet że za dużo a fobię kłamczą zwalczam jak się da a że mam do czynienia z kompletnym idiotą któremu wydaje się że poza paroma innymi chorobami mam jeszcze zaćmę i nie widzę to zadanie mam jakby uproszczone. A że z zawodu jestem detektywem wywęszenie świni jest jak pryszcz na d*pie.

#17 Guest_antyforumowicz

Guest_antyforumowicz
  • Goście

Napisano 03 marzec 2012 - 11:26

Zabolało?
I dobrze.O to chodziło.
Jakbyś zajmowała się dzieckiem nie przesiadywałabyś godzinami na forum.
IP prawdę CI powie.

#18 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 03 marzec 2012 - 14:07

Wiesz ja to już raczej nie muszę się swoim zajmować bo ma 20lat i radzi sobie doskonale za to ty zamiast zajmować się swoim i zarabiać pieniążki biadolisz ile wlezie.Wychowaj jak ja swoje pogadamy.Hehe łyso i o jakiej prawdzie ty piszesz co mnie niby miało zaboleć? To że frajer przez głupotę mając trzecie dziecko ma teraz na karku komornika bo zapomniał że biorąc zasiłek dla bezrobotnych nie wolno pracować,bo zapomniał że ukrywać dochody trzeba umieć,w końcu nie pomyślał że w węszeniu też można być dobrym. Tylko zwykła gnida nie przyzna się do dochodu tym bardziej że w żadnej sprawie nie chodziło o jakieś niebotyczne alimenty.Zabolało to ciebie że są środki by gnidę usadzić tylko za mało kobiet chce to zrobić dużo z nich jeszcze wierzy w ciemnotę jaką się im wciska.Mnie nie boli bo syn zyskał przez kłamczą fobię tatka 120zł miesięcznie jego boli bo traci dużo więcej.Zapytaj się go po co to robił pomimo wielu ostrzeżeń.Ale żeby nie było mój syn nie żyje za te 6stów tatusia zna życie doskonale umie zarobić a tak długo jak będzie studiował będzie też pobierał alimenty.

#19 Guest_antyforumowicz

Guest_antyforumowicz
  • Goście

Napisano 03 marzec 2012 - 16:00

Jeżeli syn z tych wyżebranych na sali sądowej alimentów nie żyje to oznacza,że Ty je przejadasz.Czyli ani syn ani Ty nie jesteście nadal samodzielni.

#20 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 03 marzec 2012 - 23:01

Hehe najbardziej fajne w tym wszystkim jest to że nigdy nikt z nas na sali sądowej nie żebrał,to ojciec żebrze i kłamie jak z nut udając wielce biednego żebraka.A co my robimy z tymi pieniążkami to już teraz nasza sprawa syn ma co jeść ma gdzie mieszkać ma dostęp do dobrych sprzętów,jeździ samochodem narazie moim,za 6 stów to dorosły chłopak by się może najadł i na sieciówkę by mu wystarczyło. A że teraz tatuś jest biedny no trudno wybór należał do niego trzeba było nie kłamać albo co lepsze dogadać się z własnym dzieckiem.Ale jeśli zamiast syna bardziej patrzy się by druga baba była zadowolona to niech teraz będzie.Nam tam w każdym razie teraz żyje się znacznie wygodniej a to co syn dostaje to tak na oko faktyczna połowa kosztów utrzymania.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych