Skocz do zawartości


konsekwencje wyjazdu dziecka za granicę bez zgody ojca


139 odpowiedzi w tym temacie

#21 Guest_333aj

Guest_333aj
  • Goście

Napisano 17 marzec 2014 - 19:02

Pomocy.Jestem po rozwodzie z żoną. Mamy 6 letniego synka. Oczywiście płacę alimenty i mam sądownie uregulowane kontakty- jeden weekend w m-cu i dwa dni w tygodniu*(każdy wtorek i czwartek).Tak też te kontakty się odbywają, choć wielokrotnie z problemami.była żona chce wyrobić synkowi paszport by wyjechać niby na wakacje do USA, tam ma rodzinę. Mam obawy ze tak naprawde chodzi o wyjazd na dłużej, ona nie ma tu pracy a tam już kiedyś ciotka jej obiecywała pracę. Boję sie wyrazić zgodę na paszport, obawiam się że szybko synka bym nie zobaczył. Jeśli naprawdę to miałyby być tylko wakacje chciałbym się zgodzić, ale nie wiem jak to prawnie wygląda. Jaką mam pewność że nie zostaną na stałe. Jak temu zapobiec.... proszę o pomoc !!!

#22 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 11 kwiecień 2014 - 22:07

to sa te głupie matki ktore odbieraja kontakty dziecka z ojcem ,szlak mnie trafia a wasze rady to porzazka ile jest ojcow ktore przez durne matki nie widzi wlasnych dzieci a wy im doradzajcie ze moga wyjezdzac zagranic bez zgody ojców i nie poniosa za to konsekwencji ,co za ludzie

#23 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2014 - 00:21

Przeciez mozna sie dogadac ze w wakacje dziecko przyjezdza do ojca na dwa miesiace a wraca do matki na wrzesien do szloly sa tez swieta ferie wiec mozna pogodzic jakos dwoje rodzicow w innych krajach.tylko my jestesmy takim spoleczenstwem ze lubimy sobie utrudniac zycie kontakty I relacje

#24 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2014 - 00:26

Przestan ile jest ojcow ktorzy maja w d*pie swoje dzieci nie placa alimetow nie interesuja sie zyciem swoich pociech a a najwiecej maja do powiedzenia gdy dziecko ma szanse na wyjazd I na leprzy start? Tego nie dostrzegasz.Nie bronie kobiet bo nie wszystkie sa normalne ale w wiekszosci to ojcowie daja d*py a kobieta musi sie sama zmagac ze wszystkim

#25 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 15 kwiecień 2014 - 00:35

Sluchaj odnosnie zgody na paszport dla syna to jest tak ze podpiszesz to pewnie stracisz syna a jak tego nie zrobisz to dziecko bedzie czulo sie skrzywdzone.Sa wyjscia ale marne.Niech podpisze notarialnie ci papiery ze nie zabiera dziecka na stale lub dogadajcie sie ze wakacje syn spedza u ciebie I mozesz go zawsze odwiedzic to trudne rozwiazanie ale racjonalne.Nie kluc sie z matka chlopca bo wtedy ona bedzie bardziej zdeterminowana badz dobrymI troskliwym ojcem tak by ona tez byla tego swiadkiem I mysle ze jak zobaczy jak kochasz syna to powinno ja serce ruszyc I nie zabroni kontaktu z synkiem..choc nie znam jej wiec ciezko przewidziec co zrobi prawnie masz pod gorke.

#26 Guest_Kaśka

Guest_Kaśka
  • Goście

Napisano 28 lipiec 2014 - 11:36

Jestem od trzech miesięcy po rozwodzie z winy mężą (zostawił mnie dla innej)mam dwoje dzieci które posiadają paszporty czy mogę wyjechać na stałe za granicę z dziećmi bez zgody ich ojca(wiem że takiej zgody mi nie udzieli)

 



#27 Guest_60

Guest_60
  • Goście

Napisano 28 lipiec 2014 - 21:11

Jestem od trzech miesięcy po rozwodzie z winy mężą (zostawił mnie dla innej)mam dwoje dzieci które posiadają paszporty czy mogę wyjechać na stałe za granicę z dziećmi bez zgody ich ojca(wiem że takiej zgody mi nie udzieli)

Niestety nie. Ojciec musi wyrazić zgodę na wyjazd dzieci.



#28 Jolanta Malinowska

Jolanta Malinowska

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 29 lipiec 2014 - 08:06

Można notarialnie się zabezpieczyć i podpisać swego rodzaju zabezpieczenie dla tej drugiej strony, że nie wywozi się dziecka na stałe i warunki umowy takiego wyjazdu, ale pamiętajcie o tym, że to wasze wspólne dzieci i najlepiej byłoby się po prostu dogadać. Sama jestem po rozwodzie, mój mąż mieszka na stałe za granicą. Dzieci spędzają u niego całe wakacje. Na początku było to bardzo trudne i strasznie się bałam, że już nie wrócą, ale udało nam się dogadać, obyło się bez prawników i notariusza. Na pierwsze wakacje pojechałam z dziećmi do ich ojca, potem stopniowo zostawiałam je tam same, wiem, że świetnie się bawią, ale z chęcią wracają do domu, swojej szkoły i przyjaciół. Ojciec przyjeżdża do nas na jakieś 2 miesiące w zimie, jest z nimi non stop, na początku wynajmował mieszkanie w Polsce, teraz przez ten czas mieszka z nami, zabiera dzieci do swoich rodziców, z którymi zresztą mają stały kontakt, ja zresztą też, od zawsze przyjaźniłam się z teściową. 

Dzieci codziennie rozmawiają z tatą na skypie, on doskonale wie, co się u nich dzieje i przyznam, że czuję, że mam w nim duże wsparcie, nie tylko finansowe. To nasze dzieci i mimo, że nam nie wyszło, to nadal wychowujemy je razem. Była to ciężka praca, szczególnie na początku, kiedy w człowieku jest wiele żalu i goryczy, ale to naprawdę mija.
 



#29 Guest_Gloria

Guest_Gloria
  • Goście

Napisano 05 sierpień 2014 - 10:09

Jestem 7 lat po rozwodzie, mam 10 letnia corke. chce wyjechac do Niemiec. Mam juz paszport dla dziecka, wyrobiony za zgoda ojca. Obydwoje mamy prawa rodzicielskie ale dziecko oczywiscie mieszka ze mna. Czy jesli nie bede posiadala zgody to , bede miala problemy. Chce wyjechac do rodziny w Niemczech.



#30 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 05 sierpień 2014 - 10:14

Jestem 7 lat po rozwodzie, mam 10 letnia corke. chce wyjechac do Niemiec. Mam juz paszport dla dziecka, wyrobiony za zgoda ojca. Obydwoje mamy prawa rodzicielskie ale dziecko oczywiscie mieszka ze mna. Czy jesli nie bede posiadala zgody to , bede miala problemy. Chce wyjechac do rodziny w Niemczech.

 


aha... sad ustalil miejsce zamieszkania przy matce, czyli moge mieszkac gdzie chce?on ma przyjechac po dziecko i odwiesc do miejscs zamieszkania mojego? czy moze mi utrudnic tym zycie,i jak?  



#31 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 05 sierpień 2014 - 11:21

 

aha... sad ustalil miejsce zamieszkania przy matce, czyli moge mieszkac gdzie chce?on ma przyjechac po dziecko i odwiesc do miejscs zamieszkania mojego? czy moze mi utrudnic tym zycie,i jak?  

 

Jeśli ojciec nie wyrazi zgody na wyjazd, zawsze możesz wystąpić do sądu o wydanie takiej zgody. Radziłabym jednak przed wyjazdem porozumieć się z ojcem dziecka, podać mu adres, bo być może zechce odwiedzić dziecko.Pewnie, że możesz mieszkać, gdzie chcesz, ale ojciec ma prawo do spotkań z dzieckiem i to może być właśnie jedno z utrudnień, bo sąd może zasądzić, że np. co jakiś czas będziesz musiała przywieźć córkę do Polski.



#32 Guest_agata

Guest_agata
  • Goście

Napisano 20 sierpień 2014 - 21:30

witam,mój partner od trzech lat wyjezdza do francji,mamy trzy letnie dziecko,nigdy nie było mowy abysmy do niego pojechały. Jakis czas temu niestety nas zostawił. Ja chce wyjechac do Niemiec,on powiedział ze nie wyrazy zgody na wyjazd dziecka. Pomózcie, doradzcie co mam zrobic.



#33 Guest_Karolka

Guest_Karolka
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2014 - 08:29

Mam problem z którym nie potrafię sobie poradzić. 
Obecnie mieszkam w Irlandii Północnej z 13 letnią córką, 19 letnim synem i moim partnerem. Do UK przyjechałam w kwietniu 2013, dzieci dojechały w sierpniu 2013. Podczas mojej nieobecności dzieci miały zostać pod opieką mojego partnera, jednak w oststniej chwili córka zmieniła zdanie i postanowiła na ten czas zamieszkać ze swoim ojcem i jego żoną. Byłam bardzo zaskoczona ponieważ nigdy nie miała z nim dobrego kontaktu, a jego obecna żona nie tolerowała jej. Wyjazdy do ojca na ferie, czy wakacje najczęściej kończyły się powrotem do domu po kilku dniach (czasem jechałam po nią po kilku godzinach). Córka powiedziała mi, że tato bardzo się zmienił i jego żona również, że ustalili warunki jej pobytu, które obu stronom odpowiadają. Ja nie wierzyłam w taką zmianę, ale musiałam sie zgodzić, bo córka zagroziła mi, że i tak ucieknie. Po tygodniu córka przekonała się, że żadne z ich wspólnych ustaleń nie obowiązuje. Tato nie ma dla niej czasu, wychodzić nigdzie nie może, ponieważ ma się uczyć, itp. itd. Po 3 tygodniach udło mi się przekonać jej ojca aby pozwolił jej zamieszkać z bratem i moim partnerem. Nie było łatwo, ale sie udało, może dlatego, że córka wciąż groziła mu, ze i tak ucieknie. Dzieci w sierpniu 2013 roku dołaczyły do mnie. Córce na początku było dość ciężko w szkole, gdyż nie znała języka i nikogo nie znała. Z czasem znalazła polskie koleżanki,przeniosła sie do ich klasy, zaprzyjaźniły się, pomagały jej w szkole, nocowały naprzemian u siebie w weekendy, wakacje. Ojciec bardzo rzadko kontaktował sie z nią, co 2 a ostatnio 3 miesiące. Ja obiecałam jej ojcu, że część wakacji bedzie mógł spędzić ze swoją córką i słowa dotrzymałam. Zawiozłam ja do taty na 2 tygodnie, choć nie bardzo jej się to podobało. Po długich rozmowach dała się przekonać i zostać u niego na 2 tygodnie.
Po 2 tygodniach oświadczyłami, że nie wraca z nami do Irlandii Północnej, tylko zostaje u taty. Stwierdziła, że nie chce chodzić do szkoły w której musi uczyć sie po angielsku, bo jest jej zbyt ciężko (choć testy napisałaśredniona 70%). W zasadzie był to jej jedyny argument. Tato zapisał ją już nawet do gimnazjum w Polsce i to w mieście gdzie wcześniej mieszkałyśmy, bo tam ma koleżanki z podstawówki. Cudem przekanałam ją żeby pojechała ze mną do UK choć na jeden miesiąc, abym mogła pozałatwiać z nią wszystkie sprawy związane ze szkołą. Zgodziła się, ale po umówionym czasie chce wracać do Polski. Nie mogę pozwolić aby wróciła do Ojca, ponieważ wiem, że za miesiąc znów bedzie chciała żebym ją zabrała od taty.To jest człowiek zaborczy, bezkompromisowy, samolubny,o czym niejednokrotnie córka się przekonała. Jednak zawsze był tak przekonywujący w swoich obietnicach, że swego czasu przez bardzo długi czas ja się na nie nabierałam. Córka jest dość wrazliwym dzieckiem nie chcę aby ojciec ja skrzywdził kolejny raz, ale ja swoją decyzją aby zatrzymać ją przy sobie również nie chcę jej skrzywdzić.
Kilka dni temu znalałam u córki niedokończony list do taty z datą 1 lipca, który pisała we wrześniu, przypuszczam, że to  kolejna manipulacja moim dzieckiem. W liście pisała, że jak przyjedzie do Polski to chciałaby tam zostać i prosiła go aby jej pomógł tam zostać. List wysłała 5 września. Myślę, że potrzebny jest mu ten list do sprawy sądowej. 

Czy mogę zatrzymać ją w UK wbrew jej woli?


#34 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2014 - 12:04

 

Mam problem z którym nie potrafię sobie poradzić. 
Obecnie mieszkam w Irlandii Północnej z 13 letnią córką, 19 letnim synem i moim partnerem. Do UK przyjechałam w kwietniu 2013, dzieci dojechały w sierpniu 2013. Podczas mojej nieobecności dzieci miały zostać pod opieką mojego partnera, jednak w oststniej chwili córka zmieniła zdanie i postanowiła na ten czas zamieszkać ze swoim ojcem i jego żoną. Byłam bardzo zaskoczona ponieważ nigdy nie miała z nim dobrego kontaktu, a jego obecna żona nie tolerowała jej. Wyjazdy do ojca na ferie, czy wakacje najczęściej kończyły się powrotem do domu po kilku dniach (czasem jechałam po nią po kilku godzinach). Córka powiedziała mi, że tato bardzo się zmienił i jego żona również, że ustalili warunki jej pobytu, które obu stronom odpowiadają. Ja nie wierzyłam w taką zmianę, ale musiałam sie zgodzić, bo córka zagroziła mi, że i tak ucieknie. Po tygodniu córka przekonała się, że żadne z ich wspólnych ustaleń nie obowiązuje. Tato nie ma dla niej czasu, wychodzić nigdzie nie może, ponieważ ma się uczyć, itp. itd. Po 3 tygodniach udło mi się przekonać jej ojca aby pozwolił jej zamieszkać z bratem i moim partnerem. Nie było łatwo, ale sie udało, może dlatego, że córka wciąż groziła mu, ze i tak ucieknie. Dzieci w sierpniu 2013 roku dołaczyły do mnie. Córce na początku było dość ciężko w szkole, gdyż nie znała języka i nikogo nie znała. Z czasem znalazła polskie koleżanki,przeniosła sie do ich klasy, zaprzyjaźniły się, pomagały jej w szkole, nocowały naprzemian u siebie w weekendy, wakacje. Ojciec bardzo rzadko kontaktował sie z nią, co 2 a ostatnio 3 miesiące. Ja obiecałam jej ojcu, że część wakacji bedzie mógł spędzić ze swoją córką i słowa dotrzymałam. Zawiozłam ja do taty na 2 tygodnie, choć nie bardzo jej się to podobało. Po długich rozmowach dała się przekonać i zostać u niego na 2 tygodnie.
Po 2 tygodniach oświadczyłami, że nie wraca z nami do Irlandii Północnej, tylko zostaje u taty. Stwierdziła, że nie chce chodzić do szkoły w której musi uczyć sie po angielsku, bo jest jej zbyt ciężko (choć testy napisałaśredniona 70%). W zasadzie był to jej jedyny argument. Tato zapisał ją już nawet do gimnazjum w Polsce i to w mieście gdzie wcześniej mieszkałyśmy, bo tam ma koleżanki z podstawówki. Cudem przekanałam ją żeby pojechała ze mną do UK choć na jeden miesiąc, abym mogła pozałatwiać z nią wszystkie sprawy związane ze szkołą. Zgodziła się, ale po umówionym czasie chce wracać do Polski. Nie mogę pozwolić aby wróciła do Ojca, ponieważ wiem, że za miesiąc znów bedzie chciała żebym ją zabrała od taty.To jest człowiek zaborczy, bezkompromisowy, samolubny,o czym niejednokrotnie córka się przekonała. Jednak zawsze był tak przekonywujący w swoich obietnicach, że swego czasu przez bardzo długi czas ja się na nie nabierałam. Córka jest dość wrazliwym dzieckiem nie chcę aby ojciec ja skrzywdził kolejny raz, ale ja swoją decyzją aby zatrzymać ją przy sobie również nie chcę jej skrzywdzić.
Kilka dni temu znalałam u córki niedokończony list do taty z datą 1 lipca, który pisała we wrześniu, przypuszczam, że to  kolejna manipulacja moim dzieckiem. W liście pisała, że jak przyjedzie do Polski to chciałaby tam zostać i prosiła go aby jej pomógł tam zostać. List wysłała 5 września. Myślę, że potrzebny jest mu ten list do sprawy sądowej. 

Czy mogę zatrzymać ją w UK wbrew jej woli?

 

Wszystkie sporne sprawy zawsze może rozstrzygnąć sąd rodzinny w Polsce. Córka ma ukończone 13 lat, więc będzie mogła zadecydować, z którym z rodziców chce mieszkać.



#35 Guest_Slaw

Guest_Slaw
  • Goście

Napisano 13 listopad 2014 - 20:14

Dobry wieczór.

Mam kłopot. Jestem ojcem nastoletniej dziewczyny. Nie mam rozwodu ani seperacji, chociaż od ponad 2 lat mieszkamy sami. Matka poszła z domu.

Sąd ustalił miejsce zamieszkania córki przy mnie, ale wskazał adres. Dom stoi na działce (jeszcze) żony. Ona nie płaci alimentów, a teraz chce sprzedac dom nie pozwalając na zmianę zapisu o miejscu zamieszkania.

Byliśmy troche za granicą ( córka ma dowód) I obydwoje chcemy się tam przenieść. Ja tam mam dobra pracę I córka bardzo by chciała spróbować swych sił, ale matka zeby dac mi w kość na to nie pozwala. Z córką sie też nie spotyka. Sądy jak sądy.

Czy ma ktoś jakiś pomysł.



#36 Guest_slaw

Guest_slaw
  • Goście

Napisano 13 listopad 2014 - 20:29

Wszystkie sporne sprawy zawsze może rozstrzygnąć sąd rodzinny w Polsce. Córka ma ukończone 13 lat, więc będzie mogła zadecydować, z którym z rodziców chce mieszkać.

Nie prawda!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Moja córka wielokrotnie była przesłuchiwana I zawsze powtarzała to samo. Córka nawet powiedziała do matki, że od niej ucieknie, a matka na to "to załatwie ci poprawczak". Na to Pani sędzina pozwoliła córce mieszkać ze mną, ale uwięziła nas w domu którego obydwoje nie cierpimy.

W sądach ojciec jest nikim I nawet dzieci bo mówią czego chcą są za to karane. Sredniowiecze.



#37 Guest_Malgorzata

Guest_Malgorzata
  • Goście

Napisano 23 listopad 2014 - 20:55

witam

jestem od pol roku po rozwodzie mam 14 syna z niedosluchem ktory na codzien przebywa w osrodku szkolno wychowawczym dla dzieci z niedosluchem. obecnie mam partnera ktory od 10 lat mieszka w Londynie chcemy razem tam zamieszkac razem z moim synem tylko moj syn chce zostac z ojcem jest w nim zaslepiony i nie widzi ze pije itp jest to typ faceta zasciankowego ...nie chce sie zgodzic na przeprowadzke syna i buntuje go przeciwko mojemu partnerowi . Nie wiem co mam robic wiem ze jak zostawie go z ojcem to syn sie tylko uwsteczni ... nie wiem czy sad to dobry pomysl  ale jestem tak zdesperowana    ze chyba zrobie ten krok. przerazaja mnie te procedury nie znam nikogo o podobnej sytuacji boje sie ze sad zostawi syna przy ojcu i nie bede miala wplywu na jego lepsza przyszlosc        POMOZCIE



#38 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 24 listopad 2014 - 12:14

witam

jestem od pol roku po rozwodzie mam 14 syna z niedosluchem ktory na codzien przebywa w osrodku szkolno wychowawczym dla dzieci z niedosluchem. obecnie mam partnera ktory od 10 lat mieszka w Londynie chcemy razem tam zamieszkac razem z moim synem tylko moj syn chce zostac z ojcem jest w nim zaslepiony i nie widzi ze pije itp jest to typ faceta zasciankowego ...nie chce sie zgodzic na przeprowadzke syna i buntuje go przeciwko mojemu partnerowi . Nie wiem co mam robic wiem ze jak zostawie go z ojcem to syn sie tylko uwsteczni ... nie wiem czy sad to dobry pomysl  ale jestem tak zdesperowana    ze chyba zrobie ten krok. przerazaja mnie te procedury nie znam nikogo o podobnej sytuacji boje sie ze sad zostawi syna przy ojcu i nie bede miala wplywu na jego lepsza przyszlosc        POMOZCIE

Jakiej pomocy oczekuje Pani od forum? Nie wie Pani, czy sąd to dobry pomysł? A zna Pani inne wyjście z sytuacji, jeśli nie dogadacie się z byłym mężem?



#39 Guest_Gogo

Guest_Gogo
  • Goście

Napisano 30 grudzień 2014 - 08:03

Można notarialnie się zabezpieczyć i podpisać swego rodzaju zabezpieczenie dla tej drugiej strony, że nie wywozi się dziecka na stałe i warunki umowy takiego wyjazdu, ale pamiętajcie o tym, że to wasze wspólne dzieci i najlepiej byłoby się po prostu dogadać. Sama jestem po rozwodzie, mój mąż mieszka na stałe za granicą. Dzieci spędzają u niego całe wakacje. Na początku było to bardzo trudne i strasznie się bałam, że już nie wrócą, ale udało nam się dogadać, obyło się bez prawników i notariusza. Na pierwsze wakacje pojechałam z dziećmi do ich ojca, potem stopniowo zostawiałam je tam same, wiem, że świetnie się bawią, ale z chęcią wracają do domu, swojej szkoły i przyjaciół. Ojciec przyjeżdża do nas na jakieś 2 miesiące w zimie, jest z nimi non stop, na początku wynajmował mieszkanie w Polsce, teraz przez ten czas mieszka z nami, zabiera dzieci do swoich rodziców, z którymi zresztą mają stały kontakt, ja zresztą też, od zawsze przyjaźniłam się z teściową. 

Dzieci codziennie rozmawiają z tatą na skypie, on doskonale wie, co się u nich dzieje i przyznam, że czuję, że mam w nim duże wsparcie, nie tylko finansowe. To nasze dzieci i mimo, że nam nie wyszło, to nadal wychowujemy je razem. Była to ciężka praca, szczególnie na początku, kiedy w człowieku jest wiele żalu i goryczy, ale to naprawdę mija.
 

Hm, aż taka zgoda? Może rozwód był błędem... Znam rodziny których ojcowie mieszkają na stałe za granicą, a matki w Polsce i jakoś to wszystko działa w małżeństwie...



#40 Guest_Aga

Guest_Aga
  • Goście

Napisano 04 marzec 2015 - 13:18

CYTAT(jupajoa)Witam.Mam pytanie dotyczące wyjazdu mojego i dziecka za granicę-kraj UE.Jestem po rozwodzie, dziecko ma paszport i jest nastolatkiem.Wyjechałam za granicę PL i dziecko chodzi do szkoły.Ojciec dziecka nie ma ograniczonych praw, nie mamy z nim kontaktu.Czy jeśli złoży wniosek do sądu, że nie ma kontaktu z synem i podejrzewa jego wyjazd za granicą, to czy w jakiś sposób sąd bedzie nas szukał? Jakie grożą mi konsekwencje?Proszę o radę prawną.Wspomnę, że syn jest b.zadowolony z pobytu,nowego miejsca i nie chce wracać do PL.

Nie martw się na zapas. Nawet, jeśli tak sie stanie, ze cię jakoś odnajdzie, to wielkich kłopotów nie będzie. Może byc trochę upierdliwosci, ale nie poważne problemy. Twój syn chodzi tam do szkoły. To podstawa. Ojciec musiałby wystąpić o opiekę nad nim. Do tego (aby wygrać) musiałby mieć powazne powody pt. jaka ty zła matka i dziecku bedzie lepiej przy nim, bo krzywdzisz dzieciaka. A tak nie jest więc 0 szans.
Sad zasadził każdorazowe miejsce zamieszkania (również na księżycu) przy matce i dokładnie tak się dzieje. Nie robisz nic wbrew prawu, wbrew wyrokowi Sądu, bo tam przecież zapewne nie jest napisane, ze to miejsce zamieszkania to musi być w Polsce. Bo nie musi.
Dzieciaka nie wyrywa się z korzeniami z ustalonego srodowiska, gdzie mu dobrze. W dodatku syn jest nastoletni wiec może się sam (w razie czego) wypowiedziec gdzie i z kim chce mieszkać. Jego zdanie będzie rozstrzygające (w razie wątpliwości).
Więc się nie martw na zapas. W razie co (jakby ojciec załozył sprawę), to ustanowisz w Polsce pełnomocnika (możesz wziąć adwokata z tego portalu) i on będzie cie zastepował, wszystko załatwiał i wykieruje sprawę. To nie czasy komuny. Dzisiaj samotni rodzice dostaja zgode Sadu na paszport (i planowany wyjazd) pomimo braku zgody drugiego rodzica, jesli warunki zycia dziecka za granica mają sznse być lepsze niż w kraju. A co dopiero, jak wy już tam siedzicie i syn do szkoły chodzi i zadowolony. Nie ma o czym mówić.

bzdury!!!! poczytajcie sobie o konwencji haskiej

pobyt dziecka przy matce to jedno a wyjazd za gr to inna sprawa





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych