Skocz do zawartości


Zdjęcie

Egzekucja alimentów krok po kroku


58 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin Prawo

Admin Prawo

    Zaawansowany użytkownik

  • Administratorzy forów
  • 671115 postów

Napisano 11 luty 2011 - 10:52



Komentarz do artykułu: Egzekucja alimentów krok po kroku

#2 Guest_Beata

Guest_Beata
  • Goście

Napisano 11 luty 2011 - 10:52

W moim przypadku pociągnięcie do odpowiedzialności karnej to wyrok ,rok pozbawienia wolności zawieszony na okres 4 lat(chodzi o mojego ojca uporczywie uchylającego się od płacenia alimentów).Same zaległości to kwota 16000zł + odsetki za okres około6 lat.Nadmieniamm ,że nie brałam pieniędzy z żadnego funduszu ,ponieważ został zlikwidowany.Jestem rozczarowana ponieważ liczyłam na wyegzekwowanie chociaz części tych pieniędzy.Przez kilka lat komornik nic nie zrobił w tej sprawie. Sama składałam w prokuraturze odpowiednie dokumenty.Uważam że nasze państwo nic nie robi ,by pomóc takim osobom jak ja,a wierzę że jest ich sporo.Dłuznicy żyją sobie spokojnie, pracując na czarno,zamiast siedzieć w więzieniach z nakazem pracy w celu odpracowania długu.Jakie to proste ,a zarazem jakie trudne.Może wtedy ukróciło by się tym wszystkim pseudo tatusiom.

#3 Guest_tatuś

Guest_tatuś
  • Goście

Napisano 10 marzec 2011 - 16:36

i pseudo mamusiom rowniez

#4 Guest_dziwka

Guest_dziwka
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2011 - 22:22

mamuśki które zrobiły sobie z alimentów sposób na życie..... są kim? niech sobie same odpowiedzą!

#5 Guest_ja

Guest_ja
  • Goście

Napisano 20 sierpień 2011 - 18:36

hej

#6 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 20 sierpień 2011 - 19:33

mamuśki które zrobiły sobie z alimentów sposób na życie..... są kim? niech sobie same odpowiedzą!




obowiązkiem rodziców jest utrzymać dziecko np matka za 300zl ma utrzymać siebie i dziecko.Śmieszne.Chyba jestes z kimś kto płaci alimenty bądź może sam płacisz jeśli jesteś facetem to znaczy dupkiem.

#7 Guest_kika56

Guest_kika56
  • Goście

Napisano 20 sierpień 2011 - 20:48

mamuśki które zrobiły sobie z alimentów sposób na życie..... są kim? niech sobie same odpowiedzą!


Posłuchaj dziwko(taki masz nick?)czy można się utrzymać za ...no powiedzmy kwotę między:100 zł a 500 zł? tzn siebie i dziecko utrzymać? pozdr ;-)

#8 Guest_-praw-szewa

Guest_-praw-szewa
  • Goście

Napisano 21 sierpień 2011 - 00:04

mamuśki które zrobiły sobie z alimentów sposób na życie..... są kim? niech sobie same odpowiedzą!




obowiązkiem rodziców jest utrzymać dziecko np matka za 300zl ma utrzymać siebie i dziecko.Śmieszne.Chyba jestes z kimś kto płaci alimenty bądź może sam płacisz jeśli jesteś facetem to znaczy dupkiem.

Ale jak utrzymać siebie i dziecko alimenty są wyłącznie pieniędzmi Dziecka czyli na jego utrzymanie a mamusia\tatuś ma dwie rączki,głowę czasem chu. to kombinuj żeby siebie utrzymać a nie przejadać dziecka kasę.
Ps. to mi płacą alimenty( znaczy moje dziecko dostaje za pośrednictwem mnie) więc żeby nie było że jestem zgorzkniałym alimenciarzem :P

#9 Guest_kika56

Guest_kika56
  • Goście

Napisano 21 sierpień 2011 - 02:04

mamuśki które zrobiły sobie z alimentów sposób na życie..... są kim? niech sobie same odpowiedzą!




obowiązkiem rodziców jest utrzymać dziecko np matka za 300zl ma utrzymać siebie i dziecko.Śmieszne.Chyba jestes z kimś kto płaci alimenty bądź może sam płacisz jeśli jesteś facetem to znaczy dupkiem.

Ale jak utrzymać siebie i dziecko alimenty są wyłącznie pieniędzmi Dziecka czyli na jego utrzymanie a mamusia\tatuś ma dwie rączki,głowę czasem chu. to kombinuj żeby siebie utrzymać a nie przejadać dziecka kasę.
Ps. to mi płacą alimenty( znaczy moje dziecko dostaje za pośrednictwem mnie) więc żeby nie było że jestem zgorzkniałym alimenciarzem :P

Ależ szewuniu ,oczywiście masz rację .Odniosłam sie po prostu do zarzutu tej dziwki która(który)z góry założył że matki próbują sie utrzymać z alimrntów dzieci...skoro tak zakłada to ja zakładam że nie da się utrzymać z tych pieniędzy....
a co do Ciebie ...napewno zgorzkniały nie jesteś :-DDD pozdrawiam

#10 Guest_aldi

Guest_aldi
  • Goście

Napisano 14 wrzesień 2011 - 23:12

mamuśki które zrobiły sobie z alimentów sposób na życie..... są kim? niech sobie same odpowiedzą!

napewno są i takie,tylko...dziś dostałam zaświadczenie od komornika o bezskutecznej egzekucji,a w MOPSie usłyszałam,że jestem za bogata,by ubiegać się o alimenty z FA,ha ha ha,krótko mówiąc,skoro dochód przekroczył o 20zł ustalony próg to nie należy mi się pomoc państwa.Więc pozostało rzucić pracę,naklepać dzieci i żyć z alimentów

#11 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2011 - 10:26

I min. z tego powodu właśnie należy instytucję alimentów zlikwidować.Dziecko powinien utrzymywać ten rodzic z ,którym dziecko jest na co dzień.

#12 Guest_obserwatorka

Guest_obserwatorka
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2011 - 12:38

hmmmyyyy bardzo ciekawa wypowiedz, zawsze uważałam,że do powołania dziecka na świat są potrzebne przynajmniej dwie osoby odmiennych płci, więc ludzie (bo o nichchyba mowa??) jako osoby rozumne, winni odpowiadać za swoje czyny, tudziez ponosić konsekwencje swoich zachowań.... tak więc rozumując dalej skoro przychodzi na świat dziecko ( które raczej samo na świat się nie prosi) to obowiązek jego utrzymania do czasu przynajmniej usamodzielnienia sie, ponoszą, albo ponosić winny te niby myślące osoby powołujące je do życia - i na tym stanowisku stoi również nasz prawodawca, przy czym równiez zauważa - słusznie zresztą w moim mniemaniu , że obowiązek alimentacyjny to nie tylko łożenie finansowe ale również wkład własny w wychowanie dziecka, również dbanie o rozwój i zaspokojenie jego potrzeb....
...ale ponieważ, prawdopodobnie tylko krowa nie zmienia poglądów sprój przekonać mnie dlaczegóż to akurat ten rodzic przy którym jest dziecko powinien jedynie łożyć na utrzymanie dziecka?? bo mi tylko jedna odpowiedz nasuwa sie na myśl......

#13 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2011 - 12:53

na codzień????
a to pd kiedy dziecko robi się samemu, jak dwojeludzi decduje się na dziecko to powinni ponosić tego konsekwencje przynajmniej do ukończenia przez dzieciaka 18 lat. a to , że po rozwodzie dziecka nie da sie sklonowac ani rozciąc na pół to chyba oczywiste ,że musi zostać z jednym tylko rodzicem.
gratuluję wyobraźni wszystkim , którzy traktują dziecko jak wyrok na alimenty . sami byliście kiedyś dziecmi, szkoda , że was rodzice nie zostawili !!!!

#14 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2011 - 13:01

Ano dlatego ,że dziecko to przede wszystkim radość z przebywania z nim na co dzień a nie obowiązek. Alimenty to nic innego jak płacenie ....za co ....za dziecko.Jeśli dziecko mamy traktować w kategorii obowiązku ....to kto chce mieć jakiś obowiązek? Dzieci powołuje na świat dwoje ludzi ....a następnie tylko jedno może się nim cieszyć a drugie ma na dodatek karę w postaci alimentów. Po za tym instytucja alimentów to źródło wszelkiego zła....oszustwo ,cwaniactwo,manipulacje ....są na porządku dziennym...wszyscy o tym wiedzą ale każdy udaje ,że tego nie ma w tym prawodawca a za nim sądy.Jak dziecko będzie utrzymywał tylko ten rodzic z ,którym dziecko jest na co dzień to wtedy się okaże kto naprawdę chce mieć dziecko a kto się nim podpiera ,wysługuje ,manipuluje ....albo z nim jest jak z psem na łańcuchu.Będzie również większa odpowiedzialność za rodzenie dzieci ...a nie oglądanie się później na alimenty czy inne pomoce. To oglądanie się na pewno dziecko odczuwa i źle się z tym czuje i wypacza to jego charakter . Czuje się bowiem przedmiotem a nie kimś kto jest kochany ,kogo się chce mieć . To oglądanie się powoduje też ,iż dziecko uczy się postawy roszczeniowej ....a kiedyś samo założy rodzinę.

#15 Guest_obserwatorka

Guest_obserwatorka
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2011 - 14:25

No i niestety utwierdzasz mnie tylko w moim przekonaniu... albo jesteś jeszcze młodym, dorastającym człowiekiem rozgoryczonym postawą własnych rodziców którzy walczą o pieniądze na Twoje utrzymanie, ale wygłaszaśz poglądy bardzo kontrowersyjne by podtrzymać dyskusję ;)
widzisz każdy odpowiedzialny dorosły człowiek (dojrzały emocjonalnie i społecznie)wie ,że czerpanie jak je określiłeś "przyjemności" z własnych praw jakim jest chociażby prawo posiadania potomstwa wiąże się z obowiązkami. Tak więc KAZDE prawo niesie również z sobą obowiązek :) i to od nas zależy czy z tych obowiązków również potrafimy czerpać radość - czego życzę ci z całego serca bo obowiązek to nie koniecznie zmora przed którą należy uciekać ;) chciałam napisać ,że dziecko to nie piesek, ale nawet decydując sie na pieska decydujemy sie nie tylko na zabawe z nim w parku w słoneczny dzień, ale także na obowiązek dbania o niego, systematycznego wychodzenia na spacer (równiez w złą pogode, albo gdy chcemy dłużej pospać po zarwanej nocy ;)- i nie wnikam z jakiego powodu - takie każdemu sie zdażają). Gdyby wszyscy myśleli Twoimi kategoriami niestety żadne dziecko nie miałoby szans osiągnięcia pełnoletności w rodzinie, o ile jakiekolwiek by do niej dożyło;), bo jak czerpać przyjemność z ..np. gdy dziecko płacze trzecią dobe bo ząbkuje??? w.g Ciebie należało by je zostawić i wrócić gdy mu przejdzie?? Rodzice którzy świadomie decydują sie na dziecko widzą w nim cząstkę siebie i osoby która zazwyczaj kochają, dziecko jest namacalnym ,żywym dowodem ich miłości łączących parę dorosłych ludzi w jedno, dla dzieci z kolei rodzice są jak dwa filary wsparcia ( tak obrazowo to takie dwie nóżki które pomagają im wejść w dorosłe życie ;) ) I rodzice nie zostawią swojego dziecka gdy płacze nie dlatego,że mają taki obowiązek dbania o niego, tylko dlatego ,że je kochają i zrobią wszystko by ulżyć w jego cierpieniu a co za tym idzie dbają o jego potrzeby...i dajmy na to ,że o ile nie docierają do ciebie takie małe "nieprzyjemnośći z życia małego dziecka jak pieluch ,ząbkowanie, choroby itp... to uwierz mi ,że przechodząc przez rozkapryszenia maluchów w okolicach sklepów z zabawkami czy słodyczami czy bunt dorastającego nastolatka rodzice nie raz mają ochotę uciec na bezludną wyspę :) (druga sprawa ,że wracali by z niej zanim by dotarli ;))
I byłabym w stanie przyznać Ci rację co do bezzasadności instytucji alimentów gdyby wszyscy rodzice podchodzili z miłością do swoich dzieci bo ona niejako powodowałaby ,że czerpali by radość z dbania o własne potomstwo nawet jeśli nie mieszkają wspólnie, partycypowania w życiu dziecka, nie tylko w jego przyjemnościach i dbali by o zaspokajanie jego potrzeb.. Pamiętaj ,że o psa też trzeba dbać

#16 Guest_elwira1138

Guest_elwira1138
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2011 - 14:43

a jeżeli jest młoda mama i nie ma pomocy od rodziny to znajdz mi opiekunke chociaz za 500zł dla dwojki dzieci zebym mogła isc do pracy i dzieciom zapewnic dobra opieke. kazdy jest madry ale naprawde w zyciu nie jest tak jak sobie myslimy i tak jak bysmy chcieli.ja jakis czas pracowałam i na czysto wychodziło mi 400zł gora. a ile miałam nocek nie przespanych no i po nockach w pracy jak wrociłam to tez juz sie nie mogłam położyc myslicie ze to takie łatwe człowiek sie stara i to bardzo zeby zapewnic cos dzieciom ale trzeba tez spojrzec na to jakim kosztem. a tatus tylko zrobi i za przeproszeniem spie.....li i niczym sie nie interesuje nawet alimentow nie płaci tylko trzeba sie prosic zeby dostac od panstwa. a taki dupek sobie chodzi i sie smieje prosto w twarz.

#17 Guest_obserwatorka

Guest_obserwatorka
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2011 - 15:26

poza tym mój drogi zniecierpliwiony jeszcze jedna uwaga alimenty to nie płacenie za dziecko.... tylko na dziecko, a konkretnie partycypowanie w kosztach utrzymania dziecka (bo bądźmy szczerzy ,że za średnio zasądzane alimenty w Polsce nie da sie utrzymać dziecka. z drugiej strony... mam prośbę..... zamknij na momęt oczka i postaraj sie wyobrazić siebie na ślubnym kobiercu... z kobietą swoich marzeń (bo chyba tylko taką poprosiłbyś o rękę) jesteście szczęśliwi, planujecie dziecko, przychodzi na świat wspaniały maluszek , dla którego z miłości byłbyś w stanie pracować 24 h na dobę i przedkładasz kupno pieluch czy maści na odparzoną dupkę zamiast choćby wyjścia z kumplami do knajpki na piwo ( przecież nie napiszę ,że do fryzjera ;) - czy nowych adidasów czy markowych spodni....a po kilkulatach czy miesiącach wracasz do domu z pracy a tu karteczka " Przepraszam zakochałam sie, Zuzia jest u sąsiadki, nie wróce już nigdy".... Fajne marzenie??
a ilu nieodpowiedzialnych rodziców nawet karteczki nie zostawi??? a co na drugi dzień z pracą?? mała nie jest zapisana do przedszkola, Matka mieszka 60 km od ciebie ;/, w pracy zaplanowane ważne spotkanie (a czasami wyjazd...) a jeśli mała sie rozchoruje??? a pytania małej przed pójściem spać o drugiego z rodziców?? czy późniejsze - a dlaczego ja nie mam tylko ciebie a Krzyś ma mamę i tatę?? a budowany w psychice dziecka model rodziny ?? wzorzec pełnionych funkcji w rodzinie czy choćby rozwiązywania problemów?? a dylematy dziecka - dlaczego mnie nie chciał/ niechciała ??
i to jest właśnie odpowiedzialność za dziecko które powołujemy dożycia, bo skoro twierdzicie moi drodzy że alimenty jest to naciąganie was na kase przez wyrafinowane cwaniary to zastanówcie sie po pierwsze - czy jako kochani ojcowie właśnie tego chcecie dla własnych dzieci?? by były kulami u nóg swoich matek - bo jeśli kochacie swoje pociechy - to weźcie je na utrzymanie i zaopiekujcie sie nimi w bardziej należyty sposób, a po drugie może warto by było ruszyć również i rozumem gdy wybieracie ewentualną kandydatkę na matkę swojego dziecka??
Z doświadczenia wiem że nie można tu jednak mówić tylko o Panach bo i niejedna Pani zachowuje sie w podobny sposób

#18 Guest_elwira1138

Guest_elwira1138
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2011 - 15:41

obserwatorka; masz swieta racje w tym co napisałaś. ja sama wychowuje dwie córki 2letnia i 4letnia bo ich tatuś szybko sie znudził i wybrał zycie które ma pełno zabawy i picia no a życie rodzinne go znudziło bardzo szybko. teraz jestem sama i musze dziecku wytłumaczyc dlaczego taty juz nie ma no a corka 4letnia była z nim bardzo zwiazana. uchylał sie od płacenia alimentow dlatego dzieci dostaja pieniadze od panstwa teraz juz nawet przestał odwiedzac dzieci co corka bardzo przezyła i codziennie słysze ,, kiedy tatuś do mnie przyjedzie''? na takie pytania bardzo ciezko jest odpowiadac i to zazwyczaj matki musza uporac sie z takim problemem no a ojciec umywa od wszystkiego rece i nawet nie interesuje sie tym czy dziecko ma co jesc czy ma kurtke na zime czy ma buciki........itd ojciec pracuje na czarno i nic mu nie moga zrobic no i jakby nie patrzac wypłate ma cała do siebie jak wolny bazdzietny kawaler.....

#19 Guest_obserwatorka

Guest_obserwatorka
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2011 - 16:18

Dziękuje Elwiro, chociaż jak już pisałam, zdażają sie i kobiety które traktują swoje dzieci jak zabawkę... ale ,żeby tak nie było ,że wszyscy Panowie są okropni to przypomniała mi sie taka sytuacja, gdy na jednej z konferencj spotkałam znajomegoo którym wiedziałam ,że rozszedł sie z żoną ale przez kilka lat sie nawet nie widzieliśmy i nie mieliśmy okazji porozmawiać, podszedł sie pożegnac bo dzwoniła jego była żona (na marginesie nie użył słowa była ani ex) bo miała jakieś problemy z nastolatką więc wychodził wcześniej bo czekała go długa podróż jeszcze do domu..pamiętam ,że pewnie z jakimś zdziwieniem sie zapytałam ,że pomaga swojej byłej żonie w wychowaniu córki ...bo bo zareagował no może nie z oburzeniem ale napewno nie z zachwytem... ,że przecież jak ja to sobie wyobrażam, przecież to jego dziecko wiec jak ma o nie nie dbać. wytłumaczyłam zaraz ,że nie chodziło mi o atak tylko,że właśnie należało by chwalić taką postawę na co usłyszałam, ...bo wiesz nawet w pracy mi pukają ze po rozwodzie zostawiłem żonie dom a sam poszłem na mieszkanie w bloku , firme dalej mamy wspólną ale ona sie w wiekszości nią zajmuje ja jej czasami pomagam ( pracował na etacie gdzieś indziej) no ale to przecież moje dziecko , przecież to naturalne że dba sie chyba o dobro swoich dzieci, by żyło sie im lepiej... wiec jeśli jak mogę pozbawić moje dziecko i matkę która sie nim opiekuje i jest z nim związana odpowienich warunków do życia??
odpowiedziałam - tylko ,że nie wiem, zapytaj swoich kolegów z pracy, ale w naszym środowisku jest to nadal nienaturalne. Tak więc chwała Ci za postawę Tomku - a my może zamiast wieszać co tylko sie da na matkach walczących o godne życie dla siebie i dzieci zacznijmy piętnować rodziców ( celowo nie napisałam tatusiów ) nie dbających o należyte wychowanie włsnych dzieci, bo co prawda pieniądze to nie wszystko, ale nie da sie bez nich dzieci wychować

#20 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 15 wrzesień 2011 - 21:17

Io czysta demagogia. Również próba usprawiedliwiania alimentów.Albo się chce mieć dziecko albo nie.Jak się dziecko chce mieć to i trudności z nim związane są radością a nie udręką i są wyzwaniem ,któremu należy sprostać bez oglądania się na nikogo ,w tym na drugiego rodzica.Rodzic może umrzeć ...bez prawa renty na dziecko....to już taki skrajny przypadek ale możliwy. Dziecko to zauważy i też doceni....i będzie miało właściwy przykład.Jeżeli jest zaś udręką , to dziecko prędzej czy później też to odczuje.Brak zaś instytucji alimentów tylko rodziców zmobilizuje.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych