Skocz do zawartości


Zdjęcie

Jak oddać dziecko do adopcji


97 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin Prawo

Admin Prawo

    Zaawansowany użytkownik

  • Administratorzy forów
  • 672086 postów

Napisano 12 luty 2010 - 09:40



Komentarz do artykułu: Jak oddać dziecko do adopcji

#2 Guest_ula

Guest_ula
  • Goście

Napisano 12 luty 2010 - 09:40

witam jestem za aby tak było że można oddać dziecko jeżeli kobieta ma je wychowywać w biedzie i bez zadnych środkow do życia to jak naj bardziej ja jestem w 6 miesiącu ciąży i tez tak zrobie ponieważ nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko umarło z niedorzywienia
Pozdrawiam Ula ze szczecina

#3 Guest_Ela3277

Guest_Ela3277
  • Goście

Napisano 23 luty 2010 - 15:25

Ula ile masz lat .Spotkało Cię szczęście jesteś w ciąży.Nie poddawaj się zawsze jest jakieś wyjście - nie oddawaj dziecka to nie telewizor.Pozdrawiam

#4 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 24 luty 2010 - 09:48

ja też uważam, ze dziecko powinno miec obojga rodzicow, mnie facet zostawil 3 miesiącu, teraz zaczynam 6 i tez nie wyobrazam sobie by kiedys mu szegos zabrało, a przeciez na swiecie jest wiele ludzi ktorzy chce zaadoptowac male dziecko, i ja tez mysle o tym by oddac dziecko do adopcji

#5 Guest_samotna

Guest_samotna
  • Goście

Napisano 04 kwiecień 2010 - 22:40

Witam! Nigdy nie myślałam,że spotka to mnie.Nie ganiłam za to żadnej kobiety gdyż uważam,że zmusza je do tego ciężka sytuacja osobista. Zresztą żeby kogoś krytykować trzeba zacząć od krytyki samego siebie. Mam 44 lata,nieudane małżeństwo,dwóch dorosłych synów,których praktycznie sama wychowywałam. Poznałam kogoś z kim wydawało mi sie,że będę szczęśliwa.Po dwwóch latach czar prysł. Jestem w 6tym m-cu ciąży. Nie planowaliśmy tego.Przyszły ojciec niestety zostawił mnie z tym wszystkim,proponuje opiekę. Nie jestem w stanie sama wychowywać,nie dam rady.Maleństwo jest zdrowe,robiłam badania genetyczne.Nie mam środków do życia.Nikt z rodziny nie wie,że jestem w ciąży. Nie mogę liczyć na niczyja pomoc. Muszę iść do pracy,koniecznie.Pomyślałam o oddaniu do adopcji.Nie wiem czy to jest dobry pomysł. Nie jestem w stanie utrzymac siebie, a tym bardziej dziecka. Jest mi bardzo ciężko z tą świadomością. żadnego wsparcia z niczyjej strony.Wiem,ze popełniłam bład ufając i wierząc komuś,że będzie dobrze,ale tak naprawdę to nie ja tylko maleństwo będzie cierpiało przez moja głupotę. Proszę, powiedzcie mi czy mam prawo myśleć o oddaniu dzieciątka do adopcji. Nie wiem co mam robić,gdzie zwrócić sie o pomoc,poradę.

#6 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 10 kwiecień 2010 - 22:01

samotna, jesli nikt z rodziny nie wie ze jestes w ciazy, nikt nie bedzie Cie za to potępial. Zostajesz zatem z tą decyzją sama i sama musisz odpowiedziec sobie na pytanie czy sobie z tym poradzisz. Jesli czujesz ze nie dasz rady- masz prawo oddac dziecko, ktore przeciez tez moze zyskac kocajacych rodzicow i byc szczesliwe. wiele par marzy o dziecku i jest w stanie dac mu kochajacy dom. na pewno dla niektorych osob takie zachowania sa niedopuszczalne, ale sa i takie ktore sa w stanie Cie zrozumiec- sama jestem w podobnej sytuacji. 6 miesiac ciazy, partner ktory przed moja ciaza byl inny a teraz wiem ze ma nas gdzies, nieskonczone studia a co za tym idzie pozniejsze powazne problemy finansowe. niestety ja nie mam mozliwosci oddania dziecka, bo o mojej ciazy wiedza wszyscy i gdybym oddala dziecko nawet moi rodzice by sie ode mnie odwrocili.

#7 Guest_SAMOTNA

Guest_SAMOTNA
  • Goście

Napisano 18 kwiecień 2010 - 18:00

Dziękuje za odpowiedź. Jeszcze troche i sie dowiedza, gdyz niestety nie da sie tego dłużej ukrywać. Jest to ciężka decyzja dla mnie, myslałam o rodzinie zastępczej.Juz sama nie wiem co mam robić,nie dam rady.Będąc w ciąży nie powinnyśmy sie denerwować, powinnyśmy mieć wsparcie innych osób,ale życie niestety wyglada inaczej. Nie radze sobie z tym,nie mam z kim pogadać.Jest to bardzo trudna decyzja. Odechciewa się wszystkiego,najbardziej życia.Moja rodzina natomiast odsunie się całkiem ode mnie,dlatego nie mam odwagi im powiedzieć. Współczuję Ci bardzo i życzę by wszystko ułożyło sie po Twej mysli!!!

#8 Guest_SAMOTNA

Guest_SAMOTNA
  • Goście

Napisano 18 kwiecień 2010 - 18:01

Dziękuje za odpowiedź. Jeszcze troche i sie dowiedza, gdyz niestety nie da sie tego dłużej ukrywać. Jest to ciężka decyzja dla mnie, myslałam o rodzinie zastępczej.Juz sama nie wiem co mam robić,nie dam rady.Będąc w ciąży nie powinnyśmy sie denerwować, powinnyśmy mieć wsparcie innych osób,ale życie niestety wyglada inaczej. Nie radze sobie z tym,nie mam z kim pogadać.Jest to bardzo trudna decyzja. Odechciewa się wszystkiego,najbardziej życia.Moja rodzina natomiast odsunie się całkiem ode mnie,dlatego nie mam odwagi im powiedzieć. Współczuję Ci bardzo i życzę by wszystko ułożyło sie po Twej mysli!!!

#9 Guest_nadal oczekuąca...

Guest_nadal oczekuąca...
  • Goście

Napisano 04 maj 2010 - 21:01

Drogie poprzedniczki "po drugiej stronie lustra"!

Nawet nie macie pojęcia jak Wam zazdroszczę!
Oczekujecie potomstwa, o które ja wraz z mężem, bezskutecznie walczę. Lata stań, badań, leczenia, eksperymentów i nic! wreszcie zdrecydowaliśmy sie na adopcje, przeświadczeni, że nasze dziecko pomyliło brzuszki... nie była to łatwa decyzja! długo ją rozważaliśmy. Trafiliśmy do ośrodka adopcyjnego, gdzie po szkoleniu tylko utwierdziliśmy się w naszym przekonaniu. Spotkaliśmy tam ludzi, ktorzy pomogli mi zrozumiec zachowanie "rodziców z drugiej strony lustra". Mogę jedynie domyślać się, co czuje rodzic oodający swoje dziecko. Jestem przekonana, że często wbrew własnej woli, wbrew temu co mowi serce...ale w szlechetnym celu: dla dobra dziecka. Takim rodzicom należy się szacunek!!!
Jestm przekonana, że ośrodki adopcyjne w całym kraju-napewno pomogą Ci (SAMOTNA) podjąć rozsądną decyzję, zaopiekują się Wami, pomoga z formalnościami itd. Wystarczy się tam złgosić, a napewno "wyciągną pomocną dloń".
Po za tym jest kilka stronek, gdzie można spotkać bratnią duszę, porozmawiać, wymienić się cennymi uwagami.
Kobiety! nie przejmujcie się złośliwymi uwagami innych, nosicie pod sercem NOWE CENNE ŻYCIE!!!

#10 Guest_samotna2

Guest_samotna2
  • Goście

Napisano 02 sierpień 2010 - 13:08

witam
jestem w ciąży juz w 6 miesiacu i dopiero miesiac temu rodzina sie o tym dowiedziala , nie mam stalego parnera , i jest mi bardzo z tym żle ., wiele mysli przychodzi do glowy w chwilach samotnosci, ale wiem jedno rodzina mi nie pomoze a ojciec dziecka jak sie dowiedzial to zwial za granice i nie ma z nim zadnego kontaktu ale jesli oddam dziecko do adopcji to nie musze sie go pytac o zdanie

#11 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 20 sierpień 2010 - 12:24

Witaj,
nie nie musisz się go pytać o zdanie jaak nie jesteście małżeństwem.
Nie wiem czy wiesz ale mozesz oddać dziecko do adopcji ze wskazaniem, czyli możesz poznać jakiś fajnych, miłych i bardzo sympatycznych ludzi i oddać maleństwo im. Zaoszczędzisz tuaczki malutkiemu i obecności w szpitalu. Adopcja ze wskazaniem jest legalna i sądy są bardzo przychylne, takiemu podejściu do sprawy.
Jeżeli bedziesz potrzebowała jakiejś pomocy to napisz :)
Przyznaję się, że sama czekam na dziecko do adopcji i rozumiem wszystkie sytuacje życiowe.
Pamiętaj w tym co zrobisz nie jest nic złego.
Pozdrawiam.

#12 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 27 sierpień 2010 - 21:54

Nie podejmuj pochopnych decyzji. Może być tak, że jak zobaczysz swoje dziecko po urodzeniu, to wcale nie będziesz chciała go oddawać, przecież jest Twoje. A pytałaś w ośrodkach pomocy społecznej o jakąś pomoc?

#13 Guest_jaaaaaaaaa19

Guest_jaaaaaaaaa19
  • Goście

Napisano 01 wrzesień 2010 - 13:59

hej ja jestem w 6 miesiacu ciazy raczej to bedzie chlopiec pomimo mlodego wieku bo mam lat 19 wszystko jest w pozadku dzidzia rosnie a ja ciaze znosze dobrze.jednakze mysle o oddaniu dziecka do adopcjii poniewaz nie stac mnie na utrzymanie nas,na pomoc rodziny nie mam co liczyc,a ojciec dziecka tez nie bardzo sie tynm wszystkim przejmuje... to ciezka decyzja ale chyba jedyna rozsadna...najgożej obawiam sie ze moge sie troche psychicznie załamac po oddaniu dziecka oduczuc pustke w koncu mam je "w sobie" juz tyle czasu... nie wiem jak to bedzie ;( pozdrawiam wszystkich

#14 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 06 wrzesień 2010 - 12:32

Mam 43 lata i jestem w trakcie rozwodu.Jestem za stara ,żeby wychowywać dziecko,obecnie jestem w szóstym tygodniu ciąży chciałabym,aby ktokolwiek pomógł mi jak załatwić sprawy adopcyjne,nie mam pojęcia jak sobie poradzę z całą tą sytuacją,boję się że jeśli nie znajdę wsparcia to się załamię.Najlepiej gdybym wcześniej poznała rodzinę do której trafiłoby moje dziecko.NAPISZCIE DO MNIE;kasienka33wp.pl

#15 Guest_reszka

Guest_reszka
  • Goście

Napisano 25 październik 2010 - 07:24

WITAM,...JESLI KOBIETA NIE MA WARUNKOW DLA TAKIEGO MALENSTWA I Z GORY JUZ WIE ZE GO NIE UTRZYMA,A NA MYSL PRZYCHODZI JEJ ODDANIE MALENSTWA DO ADOPCJI,,,TO JAK NAJBARDZIEJ SIE Z TYM ZGADZAM...OCZYWISCIE CIEZKO JEST ODDAC DZIECKO,KTORE NOSILO SIE POD SERCEM TYLE CZASU,ALE NIESTETY CZASEM JESTESMY DO TEGO ZMUSZONE...SAMA SIE O TYM PRZEKONALAM...TEZ BYLAM DO TEGO ZMUSZONA,PRZYZNAM ZE BYLO BARDZO CIEZKO...ALE DLA MNIE NAJWAZNIEJSZE BYLO DOBRO DZIECKA...ZAWSZE BEDE O NIEJ PAMIETALA...DZIEWCZYNY JESLI NAPRAWDE NIE MACIE WARUNKOW A NI PIENIEDZY NA UTRZYMANIE DZIECKA I MYSLICIE O ADOPCJII,TO NIE WACHAJCIE SIE...JA WIEM ZE DZIECKO TO IE RZECZ ALE CZASEM TRZEBA TO ZROBIC DLA JEGO DOBRA...POZDRAWIAM

#16 Guest_ewelina22miss

Guest_ewelina22miss
  • Goście

Napisano 07 grudzień 2010 - 13:13

drogie panie...rozwiazanie oddania dziecka do adopcji nie jest trafne.gdyz dziecko dorośnie bedzie byc moze nie szczesliwe...ja bylam w domu dziecka i byłam dosc długo zeby zobaczyc ile tam takich dzieci ..jest bardzo duzo szcególnie noworodów...i nie sa traktowane po królewsku...odradzam taki pomysl nie oddawjcie dzieci bo to malenstwo juz was kocha a ty je masz pod sercem..bieda to nie jest problem zeby wychowac dziecko..sa rózne instytuty tóre pomagaja samotnym matka i uwierzcie ze dacie rade bo znam duzo ludzi co ma takie i miało takie sytuacje.
przemyślcie to bardzo dobrze

#17 Guest_ja

Guest_ja
  • Goście

Napisano 05 luty 2011 - 15:20

witam... ja już nie mam siły nie chce mi się żyć.. ale jestem w 6 miesiącu ciąży i nie mam prawa odbierać maleństwu życia... ale ja już dłużej nie wytrzymam...

#18 Guest_krysia

Guest_krysia
  • Goście

Napisano 26 luty 2011 - 12:44

A moze lepiej byloby gdyby rodzina wiedziala o ciazy. Pewnie moglabys liczyc na czyjes wsparcie . Nigdy nie bylam w takiej sytuacji ,nie wiem jak postapilabym na twoim miejscu. Przemysl rto ,powiedz synom .moze beda mogli pomoc no i rodzinie .... Nie ma co ukrywac klopotow, zawsze to lzej jak sie wygadasz ...

#19 Guest_Kondon

Guest_Kondon
  • Goście

Napisano 24 czerwiec 2011 - 00:56

Jak ktoś potrafił dać d**y, to powinien potrafić wychować. Kobieta nie jest wiatropylna. Ciąża jest normalnym następstwem pewnych zachowań w życiu człowieka. Proste jak budowa cepa.

#20 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 09 lipiec 2011 - 17:26

uwierz mi,ze to nie chodzi o dawanie d*py!! bo kazdy w zyciu popelnia bledy! czasem antykoncepcja nie pomaga! i co wtedy! duzo mamy mysli co teraz ?wiec nie oceniaj od razu pochopnie kazdego! nie zycze Ci wpadki bo uwierz,ze wlosy bys sobie rwala jak zrobic by bylo dobrze!!!a kazdemu sie przytrafia nawet najlepsza antykoncepcja nie działa w 100%!



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych