Skocz do zawartości


okresowa renta chorobowa z ZUS-u


35 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_użytkowinik

Guest_użytkowinik
  • Goście

Napisano 29 wrzesień 2013 - 01:19

Witam.
Od 1991r pobieram z ZUS-u rentę chorobową,która przyznawana jest na określony okres czasu w zależności od decyzji lekarza orzecznika ZUS-u podczas badania na komisji lekarskiej.
28.09.2013r otrzymałam z ZUS-u pismo z informacją,że 01.02.2014r nastąpi wstrzymanie wypłaty renty z tytułu całkowitej zdolności do pracy i ZUS będzie mógł ustalić dalsze prawo do renty,jeżeli złożę wniosek oraz zaświadczenie o stanie zdrowia od mojego lekarza.
Przez pewien czas nie byłam u lekarza,ponieważ miałam leki w zapasie zgromadzone z kilku lat,bo przez kilka lat zażywałam leki 2 razy dziennie,a lekarz wypisywał mi 3 razy
dziennie.
Czy jak pójdę do lekarza z gotowym drukiem do wypełnienia"ZAŚWIADCZENIEM O STANIE ZDROWIA",lekarz może mi go nie wypełnić?
Co w takiej sytuacji zrobić,ponieważ nie chodziłam do lekarza tylko dlatego ,żeby te leki nie magazynować?

#2 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 29 wrzesień 2013 - 13:50

Zaświadczenie o stanie zdrowia dla potrzeb rentowych lekarz musi Pani wystawić i to jest oczywiste. Natomiast co w tym zaświadczeniu wpisze, to już trudno powiedzieć. Może przecież napisać, że nie odwiedzała go Pani przez kilka lat, czyli wpisać datę ostatniej wizyty i wtedy lekarz w ZUS-ie może uznać, że Pani nie leczy się. Powinna Pani próbować wyjaśnić lekarzowi, dlaczego nie odwiedzała go, może to pomoże.

#3 Guest_użytkowinik

Guest_użytkowinik
  • Goście

Napisano 29 wrzesień 2013 - 19:56

Zaświadczenie o stanie zdrowia dla potrzeb rentowych lekarz musi Pani wystawić i to jest oczywiste. Natomiast co w tym zaświadczeniu wpisze, to już trudno powiedzieć. Może przecież napisać, że nie odwiedzała go Pani przez kilka lat, czyli wpisać datę ostatniej wizyty i wtedy lekarz w ZUS-ie może uznać, że Pani nie leczy się.

Dziękuję bardzo za odpowiedź.
W moim przypadku nie jest taki duży okres czasu,czyli"kilka lat" miedzy ostatnią wizyta u lekarza,ponieważ mam leki zgromadzone,ale tylko na pewien okres czasu.
Po prostu nie chciałam chodzić do lekarza tylko po to,żeby przepisywał mi leki,które jeszcze nie są mi potrzebne.
Wiem,ze jeżeli w KARCIE ZDROWIA odnotowane są częste wizyty u lekarza,to jest to podstawa do przyznania renty.
Z doświadczenia też wiem,że wiele osób tak robi,ze często chodzi do lekarza i nie wykupuje recept,lecz tylko je niszczy,ponieważ nikt nie kontroluje,czy te recepty są realizowane co też sprzyja różnym oszustom.
Mnie też dużo osób namawiało,żebym tak robiła,ale ja wolę być uczciwa,dlatego tak nie robię .

Powinna Pani próbować wyjaśnić lekarzowi, dlaczego nie odwiedzała go, może to pomoże.

Właśnie tak zamierzam zrobić,tylko że nie wiem jak odbierze to lekarz,ponieważ tak jak napisałam,że on wypisuje mi leki 3 razy dziennie,a ja biorę je 2 razy dziennie.
O zmniejszeniu dawkowania leków wcześniej nawet lekarz nie chciał słyszeć,a ja najlepiej wiem jak się czuję jak zażywam leki 3 razy dziennie,dlatego też zastanawiałam się nad zmianą lekarza.
Przede wszystkim lekarz powinien starać się pomóc pacjentowi,a nie decydować za niego,jeżeli pacjent zgłasza jak się czuje przy zażywaniu takiej dawki leków.
Ja już z moim lekarzem na ten temat wielokrotnie rozmawiałam,lecz lekarz uważał,ze nie ma takiej potrzeby zmiany dawkowania leków,a nawet proponował mi zmianę leków na co również nie wyraziłam zgody,ponieważ przy każdej zmianie leków mój organizm reaguje negatywnie,a ja "królikiem doświadczalnym" nie będę.

#4 Guest_użytkowinik

Guest_użytkowinik
  • Goście

Napisano 07 październik 2013 - 01:18

Chciałabym wiedzieć
czy istnieje taka możliwość,ze w moim imieniu rentę chorobową będzie odbierała córka,ponieważ przechodząc usłyszałam taki komentarz od innych osób na mój temat:
"zabiorą jej całą rentę i będą sami nią dysponować"
Córka natomiast powiedziała do mnie jak nie miałam pieniędzy na chleb,ze mi pieniędzy nie da,lecz będzie mi osobiście kupować chleb.
Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska

#5 Guest_użytkowinik

Guest_użytkowinik
  • Goście

Napisano 03 styczeń 2014 - 14:30

Witam.
Dzisiaj chciałam wypełnić dokumenty odnośnie przedłużenia renty chorobowej i w tym celu udałam się do lekarza,który obecnie przyjmuje w NIEPUBLICZNYM ZAKŁADZIE OPIEKI ZDROWOTNEJ PORADNI ZDROWIA PSYCHICZNEGO Poradnia Leczenia Uzależnień w Busku.
Od stycznia 2012r lekarz ten przeniósł się do prywatnej nowo wybudowanej kamienicy na ul.Batorego i dlatego ,że nie byłam tam przez cały rok obecnie musiałam szukać tej placówki.
Na miejsce dotarłam po godz.11 i kiedy weszłam do środka budynku była tam tablica informacyjna na której znajdowała się informacja,ze lekarz ten przyjmuje dzisiaj na Fundusz do godz.12:00
W rejestracji Pani poinformowała mnie,że dzisiaj lekarz skończył już przyjmowanie pacjentów i właśnie wybiera się do domu.
Grzecznie poprosiłam tą Panią,żeby skontaktowała się telefonicznie z tym lekarzem,czy mnie jeszcze dzisiaj przyjmie,ponieważ nie ma jeszcze godz.12:00.
Wówczas Pani ta powiedziała mi,że nie może tego zrobić,ponieważ lekarz ma wyznaczony limit przyjmowania pacjentów na fundusz i na pewno mnie nie przyjmie.
Ponowiłam moją prośbę o skontaktowanie się z tym lekarzem,ponieważ powiedziałam,ze chcę osobiście z nim porozmawiać i jeżeli nie będzie chciał mnie przyjąć na fundusz,to może przyjmie mnie prywatnie.
Wówczas pani skierowała mnie do tego lekarza,ale zanim odeszłam od rejestracji powiedziała mi również,ze właśnie już wychodzi.
Podczas rozmowy lekarz powiedział mi,że skończył już pracę i nie może mnie przyjąć,ponieważ nie wolno im przyjmować ponad wyznaczony limit,bo wówczas mają kłopoty.
Zapytałam go tylko,czy wobec tego może mnie przyjąć prywatnie,ponieważ na fundusz do końca tego miesiąca może nie być wolnych miejsc,a mnie tylko chodzi o wypełnienie dokumentów.
Lekarz poinformował mnie,ze nie przyjmuje prywatnie,a jak mam zastrzeżenia odnośnie ilości wyznaczonych miejsc przyjęć pacjentów,to moją skargę powinnam kierować nie do niego,lecz do NFZ i mimo,ze tłumaczyłam lekarzowi,że ja na pewno w tej sprawie nie mam nic do powiedzenia,ponieważ z moim zdaniem nikt się nie liczy,to lekarz stwierdził,że on również nic nie może zrobić.
Nawet moja uwaga odnośnie tego,że dlatego tak się obecnie dzieje,ponieważ uważam,że lekarze dążą do całkowitej prywatyzacji nic nie pomogła,ponieważ na ten temat lekarz nic więcej nie chciał się wypowiadać mimo,że obecnie większość lekarzy tylko przyjmuje prywatnie.
Wówczas ponownie podeszłam do rejestracji i Pani mnie zapisała do tego lekarza na fundusz,ale kiedy podczas zapisywania wpisała tylko moje nazwisko Domagała poprosiłam ją,żeby dopisała jeszcze nazwisko rodowe Skalska,ponieważ powiedziałam,ze w Busku o takim nazwisku jest dużo osób,a ja nie wiem,czy nawet w tej poradni tak też jest.
Pani ta powiedziała mi,że jej wystarczy tylko nazwisko Domagała,ponieważ tak mam zapisane w karcie,a nazwiska rodowego Skalska tam nie mam wpisanego.
Wówczas powiedziałam tej Pani,że przecież moje dane do karty zdrowia spisywane są z dowodu osobistego,a w dowodzie osobistym jest: Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska.
Pani ta stwierdziła tylko,że jak się zgłoszę do lekarza w tym dniu wówczas lekarz sam wpisze moje prawidłowe dane.

Nic więcej na ten temat nie rozmawiałam,ponieważ nie chciałam ponownie źle być odebrana bo podobno wszędzie robię problemy i przysparzam sobie wrogów.
Kierując się dzisiaj do tego lekarza miałam taki wewnętrzny opór,żeby tam nie iść jednak przezwyciężyłam go,ponieważ chcę wiedzieć co komisja lekarska w Kielcach stwierdzi odnośnie mojej osoby i jakie wyda orzeczenie.
Jeżeli osobiście nie złożyłabym ponownie wniosku o przyznanie mi renty chorobowej wówczas ZUS by ją zawiesił,a ja nie wiedziałabym,czy jestem zdolna do pracy,czy też nie.
Nie zamierzam też nic kombinować u lekarza,który będzie wystawiał mi takie zaświadczenie o stanie zdrowia do ZUS-u,ani podczas komisji lekarskiej w Kielcach tak jak to robią inne osoby,które ja osobiście widziałam i ich obserwowałam przed taką wizytą na komisji i po takiej wizycie,ponieważ bardzo chciałabym żyć normalnie i podjąć pracę.
Wiem również,ze miałam dużo czasu na wypełnienie tych dokumentów,ale wcześniej sam lekarz powiedział mi,że lepiej będzie dla mnie jeżeli dokumenty te złożę dopiero w ostatnim miesiącu,bo jak złoże je wcześniej wówczas komisja lekarska ustala datę badania od dnia wpłynięcia wniosku i może zdarzyć się tak,że m-c lub dwa m-ce renta mi przepadnie,bo również data przyznania renty chorobowej liczy się od daty wstawienia się na tą komisję.

Proszę o udzielenie mi odpowiedzi.
W jakim czasie od złożenia wniosku o przyznanie renty chorobowej ZUS ustala datę badania na Komisji Lekarskiej?
Czy może zdarzyć się tak,że mimo iż w tym miesiącu złożę taki wniosek nie otrzymam w tym miesiącu wezwania na komisję?

Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska

#6 Guest_użytkowinik

Guest_użytkowinik
  • Goście

Napisano 03 styczeń 2014 - 20:29

Witam.
Posiadam kartę zdrowia/historię choroby z PZP,ponieważ osobiście występowałam o wydanie mi kopii tych dokumentów za zgodność z oryginałem ,a nawet 18.04.2012r po dokonaniu opłaty otrzymałam Fakturę VAT nr 0060/2012 na łączną kwotę za wykonanie tej usługi w wys.18,08 zł.
Na pierwszej stronie tej karty HISTORII CHOROBY z PZP podany jest mój PESEL i moje dane osobowe tj.:Płeć,nazwisko i imię,imię ojca,matki,data urodzenia,miejsce urodzenia,adres zamieszkania,data 1-go zarejestrowania w poradni,rozpoznanie wstępne,choroba zasadnicza,faktyczne miejsce stałego opiekuna-nazwisko i imię/wpisano: Domagała Mirosław/st.pokrewieństwa/wpisano: mąż/ oraz podkreślone są odpowiedzi w pozycji:stan cywilny,z kim mieszka,wykształcenie,źródło utrzymania.
Ponadto w tabeli wpisano:poszczególne lata z nr.rejestracyjnym w każdym roku i nr statystyczny rozpoznania w danym roku z grupą poradnianą i inwalidzką.
W tej jak również w pozostałych kartach historii choroby rzeczywiście brak jest wpisu mojego nazwiska rodowego Skalska.
Jednak teraz już wiem,że na pewno nikt inny o tym samym nazwisku co ja -Domagała Teresa nie może w tym samym czasie zgłosić się na wizytę do tego lekarza,ponieważ lekarz po zgłoszeniu się do niego żąda do wglądu dowód osobisty na podstawie którego stwierdza tożsamość osoby chorej.
Wiadome też jest,że nikt w Polsce nie może mieć takiego samego nr.PESEL jak również pozostałych danych,które wpisane są w tej karcie min.imię ojca ,matki.
Tak więc tą sprawę sama sobie już wyjaśniłam,lecz ponawiam pytania zadane w poprzedniej mojej odpowiedzi:
1)W jakim czasie od złożenia wniosku o przyznanie renty chorobowej ZUS ustala datę badania na Komisji Lekarskiej?
2)Czy może zdarzyć się tak,że mimo iż w tym miesiącu złożę taki wniosek nie otrzymam w tym miesiącu wezwania na komisję?

Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska

#7 Guest_bebo

Guest_bebo
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2014 - 00:29

BLOGERKA?
http://www.infor.pl/...ost&status=done

#8 Guest_użytkowinik

Guest_użytkowinik
  • Goście

Napisano 08 styczeń 2014 - 17:13

Witam.
Dzisiaj byłam u lekarza psychiatry,który wystawił mi ZAŚWIADCZENIE O STANIE ZDROWIA i w opisie przebiegu choroby i dotychczasowego leczenia wpisał/cytuję/
"Leczona psychiatrycznie od 1991r.Dwukrotnie hospitalizowana z rozpoznaniem schizofrenii(1992,1999)Od 16.10.2012r nie leczy się w tutejszej Poradni"
Podczas wypełniania tego zaświadczenia przez lekarza wyjaśniałam lekarzowi,dlaczego nie leczyłam się w tej i żadnej innej poradni,ale lekarz nic więcej nie napisał,dlatego osobiście napisałam oświadczenie,które załączyłam do wniosku o ponowne ustalenie prawa do renty z tytułu niezdolności do prac,który osobiście złożyłam dzisiaj w ZUS-e INSPEKTORACIE w Busku-Zdroju i mam potwierdzenie przyjęcia tego wniosku z datą wpływu i pieczątką ZUS oraz pracownika .
Oświadczenie to ma taką treść:/cytuję/
"Ja niżej podpisana Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska oświadczam co następuje:
Od 16.10.2012r nie leczyłam się w żadnej Poradni Zdrowia Psychicznego,ponieważ sama zmniejszyłam dawkę leków niż przepisał mi lekarz psychiatra z uwagi na fakt,że podczas zażywania leków zgodnie z zaleceniami lekarza nie miałam ochoty do normalnego funkcjonowania,czyli do żadnych prac w domu i innych zajęć np.robótek ręcznych.
Ponieważ do 2012r systematycznie wykupywałam leki zapisane przez lekarza psychiatrę tak więc miałam je jeszcze do obecnej chwili.
Obecnie nie wiem,czy powinnam dalej leczyć się,czy też podjąć pracę,dlatego też składam wniosek o ponowne ustalenie prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy,ponieważ uważam,że tylko lekarz orzecznik ZUS po przeprowadzeniu badania i dokonaniu analizy przedstawionej dokumentacji medycznej ustali,czy jestem zdolna do pracy,czy też niezdolna i powinnam dalej się leczyć.
W ramach terapii zajęciowej osobiście z własnej woli w domu wykonywałam różne robótki ręczne tzw.rękodzieło i nawet prace te starałam się sprzedać z uwagi na fakt,ze pobieram rentę chorobową w wys.717,35zł,a same opłaty,które powinnam dokonywać co m-c wynoszą ponad 800zł.
W tym celu również szukałam w tym mieście pracy,ale oprócz CV,które zostawiłam w tych placówkach otrzymałam odmowną odpowiedź.
Obecnie mieszkam w lokalu Spółdzielni Mieszkaniowej bez umowy najmu wraz z córką M...,M... D...,ale przeważnie w lokalu tym przebywam sama,bo córka jest studentką i przyjeżdża do domu tylko w wolne dni od nauki."
W domu podczas porządkowania dokumentów zauważyłam,że w piśmie z ZUS-u z 17.09.2013r jest taki zapis/cytuję/
"Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie mógł ustalić dalsze prawo do renty,jeżeli:
-zgłoszony zostanie wniosek w tej sprawie;do wniosku powinno być dołączone zaświadczenie o stanie zdrowia wydane przez lekarza pod którego opieką lekarską pozostaje osoba ubiegająca się o rentę,wystawione nie wcześniej niż na miesiąc przed datą złożenia wniosku oraz posiadania dokumentacja medyczna"
Czy to znaczy,że ZUS może nie rozpatrzyć tego wniosku?
Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska

#9 Guest_Leon

Guest_Leon
  • Goście

Napisano 13 styczeń 2014 - 15:21

Chciałbym zapytać czy to schorzenie kwalifikuję pacjenta na rentę chorobową ? Poniżej podam opis mojej choroby, a wiek pacjenta 54 lata.

Badanie wykonano w sekwencji FSE, STIR w czasach T1 i T2 zależnych w dwóch płaszczyznach.
Kręgosłup L-S.
Zniesienie lordozy, tendencja do kyfozy.
L4-5- tarcza międzykręgowa zwężona i odwodniona.Mierna tylna szerokopodstawna przepuklina krążka oceniana około 4mm i powodująca impresję na worek oponowy. Możliwe przyleganie wypadnięego krążka do korzeni nerwowych. Kanał kręgowy w wymiarze A-P na poziomie tarczy szerokości 14-16mm a w wymiarze bocznym oponowym 13mm- skan osiowy 8,9. Zmiany degeneracyjne trzonów kręgowych w rejonie blaszek granicznych- typ 2. Na poziomie L5-S1-możliwe przyleganie wypadniętego krążka do prawego splotu od dołu. Zmiany degeneracyjne w stawie międzykręgowym prawym i cechy obecności drobnej torbieli synowialnej.
L2-3 niewielka tylna przepuklina krążka ocieniana na około 2mm.
Stożek rdzenia w normie.

#10 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 14 styczeń 2014 - 14:14

Podaje Pan opis schorzenia na forum prawnym i pyta, czy ta choroba kwalifikuje się do uzyskania renty. Jak Pan myśli, kto ma odpowiedzieć na to pytanie, prawnik czy lekarz? Ten pierwszy raczej nie zna się na chorobach, a lekarzy tu raczej nie ma. Ja osobiście nic nie rozumiem z tego opisu. Poza tym, jeśli Pan ma jakieś zapytania, to powinien założyć własny wątek a nie dopisywac się do cudzego, bo teraz powstanie tu groch z kapustą.

#11 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2014 - 13:47

Witam.
Dzisiaj byłam u lekarza psychiatry,który wystawił mi ZAŚWIADCZENIE O STANIE ZDROWIA i w opisie przebiegu choroby i dotychczasowego leczenia wpisał/cytuję/
"Leczona psychiatrycznie od 1991r.Dwukrotnie hospitalizowana z rozpoznaniem schizofrenii(1992,1999)Od 16.10.2012r nie leczy się w tutejszej Poradni"
Podczas wypełniania tego zaświadczenia przez lekarza wyjaśniałam lekarzowi,dlaczego nie leczyłam się w tej i żadnej innej poradni,ale lekarz nic więcej nie napisał,dlatego osobiście napisałam oświadczenie,które załączyłam do wniosku o ponowne ustalenie prawa do renty z tytułu niezdolności do prac,który osobiście złożyłam dzisiaj w ZUS-e INSPEKTORACIE w Busku-Zdroju i mam potwierdzenie przyjęcia tego wniosku z datą wpływu i pieczątką ZUS oraz pracownika .
Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska


Dzisiaj w skrzynce pocztowej w moim bloku/klatce schodowej/ była koperta z ZUS-u Oddział w Kielcach skierowana do mnie.
W kopercie było pismo z 15.01.2014r ,ze muszę zgłosić się na badanie w wyznaczonym dniu oraz pouczenie o odmowie świadczenia w przypadku nie stawienia się na badanie,które przeprowadzi lekarz orzecznik Zakładu.

Czy w związku z tym,że dołączyłam do wniosku tylko historię choroby z ostatniego okresu w którym się leczyłam na to badanie potrzebna jest też cała moja dokumentacja z PZP?

Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska

#12 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 21 styczeń 2014 - 14:16

Wiem z doświadczenia, że na komisję lekarską im więcej dokumentów lekarskich zabierze się, tym lepiej.Jednak jeśli Pani stara się o kontynuację renty, to oni tam w ZUS-ie posiadają wcześniejsze dokumenty z leczenia.

#13 Guest_użytkowinik

Guest_użytkowinik
  • Goście

Napisano 22 styczeń 2014 - 17:29

Wiem z doświadczenia, że na komisję lekarską im więcej dokumentów lekarskich zabierze się, tym lepiej.Jednak jeśli Pani stara się o kontynuację renty, to oni tam w ZUS-ie posiadają wcześniejsze dokumenty z leczenia.

Dziękuje bardzo za odpowiedź.
W tym przypadku wystąpiłam z wnioskiem o kontynuacje renty,ale osobiscie chciałabym podjąć pracę,lecz nie wiem,czy jestem zdolna do podjęcia pracy, a myślę,ze tylko komisja lekarska po tylu latach leczenia/od 1991 do 2013r/ może to stwierdzić.
Podczas badania na komisję jak nie miałam dokumentów komisja nie wydawała mi w tym samym dniu orzeczenia,lecz dopiero takie orzeczenie otrzymałam po dostarczeniu dokumentów z PZP o które występowała osobiście ta komisja.
Obecnie mam wszystkie dokumenty z PZP/kopie/,lecz chciałabym wiedzieć:

Czy powinny to być oryginały dokumentów,czy wystarczą tylko kopie?

#14 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 29 styczeń 2014 - 18:07

[quote name="użytkowinik"] [quote name="gość"]
Czy powinny to być oryginały dokumentów,czy wystarczą tylko kopie? [/quote]
Witam.
Dzisiaj w Kielcach zgłosiłam się na komisję lekarską,którą przeprowadzono w ZUS -e Wydziale Orzecznictwa Lekarskiego i Prewencji ul.Kolberga 2a pokoju nr 020.
Podczas badania lekarz orzecznik nie przyjął ode mnie żadnych dokumentów,które skserowałam sobie w Kielcach na podstawie oryginałów z Historii choroby z PZP,ponieważ stwierdził,ze posiada je w aktach i zadawał mi pytania odnośnie mojej choroby,czyli prosił mnie,żebym powiedziała jakie występują u mnie objawy.
Powiedziałam,ze nie jestem lekarzem i nie wiem jakie powinny być objawy tej choroby,lecz mogę tylko powiedzieć w jaki sposób odbierają mnie inne osoby w Busku oraz w jaki sposób ja zachowuję się w domu.
Wówczas wyjaśniłam,ze
-w Busku w urzędach zwracają mi uwagę,ze za głośno mówię, i z tego powodu chcą mnie usunąć z danej placówki: np.sądu,
-córki moje również uważają,że nie powinnam im zwracać uwagi odnośnie wychowania ich dzieci i na tym tle dochodzi do kłótni,co mi córka oświadczyła,ze jest to powodem tego,ze nie biorę leków,
- w domu,żeby nie myśleć o chorobie zajmuję się rękodziełem i mam przy sobie prace,które zrobiłam,dlatego je pokażę.
Lekarz uznał za stosowne,żeby te prace pokazać,dlatego wyciągałam z torby po kolei te prace i je pokazywałam,ale nic w tej sprawie mi nie powiedział.
Zadał mi też pytanie,czy palę papierosy i piję alkohol,a ja odpowiedziałam,ze nie .
Orzeczenie otrzymałam w tym samym dniu i ustalono,ze jestem niezdolna do pracy do 31.01.2017r.
Podpisując orzeczenie napisałam:Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska,a w piśmie ZUS-u z dn.15.01.2014r-zgłoszeniu na badanie lekarskie w tym dniu o godz.12:00 na odwrocie tego dokumentu w poz.II.WNIOSEK W SPRAWIE ZWROTU KOSZTÓW PRZEJAZDU OSOBY WEZWANEJ NA BADANIE
Oświadczam,że:/wstawiłam/" X "w miejscu nie posiadam uprawnień do ulgowych przejazdów publicznych transportem zbiorowym,ponieważ nie posiadam już orzeczenia o stopniu niepełnosprawności
oraz w miejscu data i czytelny podpis /wpisałam/"ZUS ul.Kolberga 2 Kielce 29.01.2014r Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska"

W domu zauważyłam,że w ORZECZENIU LEKARZA ORZECZNIKA ZUS z dnia 29.01.2014r wpisano:/cytuję/
"Orzeczenie zostało wydane po przeprowadzeniu bezpośredniego badania i dokonaniu analizy przedstawionej dokumentacji medycznej,w tym:
-dokumentacji z przebiegu leczenia poradni specjalistycznej
-zaświadczeń o stanie zdrowia wystawionych przez lekarzy leczących w dniach:01.2014r.
............"
Proszę zauważyć,ze w podkreślonej wypowiedzi napisano nie o jednym zaświadczeniu,lecz o kilku,co jest niezgodne ze stanem faktycznym,ponieważ podczas składania wniosku o ponowne ustalenie prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy w dn.08.01.2014r złożyłam tylko takie dokumenty,które w tym wniosku wpisałam jaki "Załączniki"/na co mam potwierdzenie przyjęcia tego wniosku w ZUS Inspektorat Busko-Zdrój/
1)Zaświadczenie o stanie zdrowia od lekarza psychiatry z 08.01.2014r(oryginał)
2)Oświadczenie napisane własnoręcznie dotyczące leczenia w PZP(oryginał)
3)Historie choroby z PZP od 11.10.11 do 8.01.2014(kopie/

Wobec tego widzę,ze dalej nic się nie zmieniło i za mnie podejmują decyzje inni,dlatego chciałabym wiedzieć jak to wygląda teraz od strony prawnej:

Czy na podstawie tego orzeczenia powinnam kontynuować leczenie u psychiatry,skoro lekarz orzecznik podczas odbioru tego orzeczenia oświadczył mi,ze nie mam takiego obowiązku?
Czy na podstawie tego orzeczenia mogę starać się o pracę?

Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska

#15 Guest_użytkowinik

Guest_użytkowinik
  • Goście

Napisano 29 styczeń 2014 - 18:09

Czy powinny to być oryginały dokumentów,czy wystarczą tylko kopie?


Witam.
Dzisiaj w Kielcach zgłosiłam się na komisję lekarską,którą przeprowadzono w ZUS -e Wydziale Orzecznictwa Lekarskiego i Prewencji ul.Kolberga 2a pokoju nr 020.
Podczas badania lekarz orzecznik nie przyjął ode mnie żadnych dokumentów,które skserowałam sobie w Kielcach na podstawie oryginałów z Historii choroby z PZP,ponieważ stwierdził,ze posiada je w aktach i zadawał mi pytania odnośnie mojej choroby,czyli prosił mnie,żebym powiedziała jakie występują u mnie objawy.
Powiedziałam,ze nie jestem lekarzem i nie wiem jakie powinny być objawy tej choroby,lecz mogę tylko powiedzieć w jaki sposób odbierają mnie inne osoby w Busku oraz w jaki sposób ja zachowuję się w domu.
Wówczas wyjaśniłam,ze
-w Busku w urzędach zwracają mi uwagę,ze za głośno mówię, i z tego powodu chcą mnie usunąć z danej placówki: np.sądu,
-córki moje również uważają,że nie powinnam im zwracać uwagi odnośnie wychowania ich dzieci i na tym tle dochodzi do kłótni,co mi córka oświadczyła,ze jest to powodem tego,ze nie biorę leków,
- w domu,żeby nie myśleć o chorobie zajmuję się rękodziełem i mam przy sobie prace,które zrobiłam,dlatego je pokażę.
Lekarz uznał za stosowne,żeby te prace pokazać,dlatego wyciągałam z torby po kolei te prace i je pokazywałam,ale nic w tej sprawie mi nie powiedział.
Zadał mi też pytanie,czy palę papierosy i piję alkohol,a ja odpowiedziałam,ze nie .
Orzeczenie otrzymałam w tym samym dniu i ustalono,ze jestem niezdolna do pracy do 31.01.2017r.
Podpisując orzeczenie napisałam:Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska,a w piśmie ZUS-u z dn.15.01.2014r-zgłoszeniu na badanie lekarskie w tym dniu o godz.12:00 na odwrocie tego dokumentu w poz.II.WNIOSEK W SPRAWIE ZWROTU KOSZTÓW PRZEJAZDU OSOBY WEZWANEJ NA BADANIE
Oświadczam,że:/wstawiłam/" X "w miejscu nie posiadam uprawnień do ulgowych przejazdów publicznych transportem zbiorowym,ponieważ nie posiadam już orzeczenia o stopniu niepełnosprawności
oraz w miejscu data i czytelny podpis /wpisałam/"ZUS ul.Kolberga 2 Kielce 29.01.2014r Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska"

W domu zauważyłam,że w ORZECZENIU LEKARZA ORZECZNIKA ZUS z dnia 29.01.2014r wpisano:/cytuję/
"Orzeczenie zostało wydane po przeprowadzeniu bezpośredniego badania i dokonaniu analizy przedstawionej dokumentacji medycznej,w tym:
-dokumentacji z przebiegu leczenia poradni specjalistycznej
-zaświadczeń o stanie zdrowia wystawionych przez lekarzy leczących w dniach:01.2014r.
............"
Proszę zauważyć,ze w podkreślonej wypowiedzi napisano nie o jednym zaświadczeniu,lecz o kilku,co jest niezgodne ze stanem faktycznym,ponieważ podczas składania wniosku o ponowne ustalenie prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy w dn.08.01.2014r złożyłam tylko takie dokumenty,które w tym wniosku wpisałam jaki "Załączniki"/na co mam potwierdzenie przyjęcia tego wniosku w ZUS Inspektorat Busko-Zdrój/
1)Zaświadczenie o stanie zdrowia od lekarza psychiatry z 08.01.2014r(oryginał)
2)Oświadczenie napisane własnoręcznie dotyczące leczenia w PZP(oryginał)
3)Historie choroby z PZP od 11.10.11 do 8.01.2014(kopie/

Wobec tego widzę,ze dalej nic się nie zmieniło i za mnie podejmują decyzje inni,dlatego chciałabym wiedzieć jak to wygląda teraz od strony prawnej:

Czy na podstawie tego orzeczenia powinnam kontynuować leczenie u psychiatry,skoro lekarz orzecznik podczas odbioru tego orzeczenia oświadczył mi,ze nie mam takiego obowiązku?
Czy na podstawie tego orzeczenia mogę starać się o pracę?

Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska

#16 Guest_użytkowinik

Guest_użytkowinik
  • Goście

Napisano 30 styczeń 2014 - 07:20

Witam.
W dniu 28.01.2014r przed wyjazdem na komisje lekarska do Kielc byłam na starym dworcu autobusowym w Busku-Zdroju,ponieważ chciałam zobaczyć o której godzinie będę mieć Bus lub autobus .
Na dworcu stało kilka osób i kiedy zobaczyłam,ze na tablicy "Rozkład jazdy" tych środków komunikacyjnych nie ma żadnych ogłoszeń odnośnie odwołania kursów z powodu złych warunków atmosferycznych/zasypane drogi,ślisko/ przeprosiłam jedna Panią i zapytałam ją,czy często korzysta z tych środków transportu i czy wszystkie kursują zgodnie z planem rozkładu jazdy.
Pani ta odpowiedziała mi,ze ona często korzysta i do tej pory nie było problemów,ale powiedziała mi też,ze nie wie,czy tak jest na każdej trasie i zapytała mnie dokąd chcę jechać.
Oświadczyłam jej,ze wybieram się do Kielc,lecz chciałam jechać autobusem.
Wówczas przysłuchując się rozmowie pewien Pan powiedział do mnie,ze lepiej będzie jak pojadę tramwajem,a ja w żartach odpowiedziałam również,ze jak będzie trzeba,to i też pojadę tramwajem.
W domu zastanawiałam się,dlaczego ten Pan mi tak powiedział i co to może znaczyć,ponieważ wiedziałam,ze w Kielcach na pewno nie kursują tramwaje.
Wczoraj jak czekałam na starym dworcu autobusowym/obok parku w centrum miasta/ na wyznaczoną godzinę długo nie podjeżdżał bus i zapytałam inne osoby,czy kursują busy w tym kierunku oraz otrzymałam odpowiedź,ze tak.
Bus,który powinien odjechać o godz.8:15 przyjechał o godz.8:30,czyli tak jak powinien podjechać następny i kiedy wsiadłam do Busa zaskoczyła mnie trasa jaka kierowca w tym czasie zrobił.
Kierowca wyjechał z dworca okrążył rynek ,bo podjechał po Szpital zabrał tam osoby i ponownie podjechał na stary dworzec również zabierając inne osoby.
Do Kielc dojechałam dopiero po godz.10:O0,a ponieważ miałam do skserowania dokumenty wysiadłam na ul.Seminaryjskiej, potem poszłam pieszo na Żytnią i wsiadłam do MKS nr.2,który zgodnie z planem miał odjechać o godz.10:50.
Wracając z ZUS-u ul.Kolberga 2 również wsiadłam do tego samego MKS nr.2 oraz do busu o trasie końcowej Busko-Zdrój.
W busie rozmawiałam z kierowcą na różne tematy i zaskoczyła mnie wypowiedź,którą kierowca ten mi oświadczył,ze obecnie pracownicy nie mają nic do powiedzenia i muszą robić co im każą,czyli w tym przypadku właściciel tej firmy Bus oraz,że"jest związany ",dlatego nic mu się nie stanie podczas tej podróży,kiedy zażartowałam sobie,że przy otwartych drzwiach busu może wylecieć i wtedy porwie go wiatr
Tak więc wracając do sedna sprawy chciałabym wiedzieć co w ten sposób inni ludzie chcieli powiedzieć,ponieważ ja odkąd tylko skierowano mnie do Szpitala Psychiatrycznego nie wiem,kiedy osoba żartuje,a kiedy mówi prawdę,czy po prostu chce coś powiedzieć co się zdarzyło.
Rozmawiając wczoraj z zięciem również nie wiedziałam o co mu chodzi,bo podczas rozmowy powiedział o moim byłym mężu,że jak miał on żonę,to nie powinien iść na "dziwki" i dobrze się stało,że on odszedł ode mnie z czym się ja również nie zgodziłam,ponieważ wielokrotnie mężowi dawałam szansę na powrót do mnie.
Podczas tej rozmowy z zięciem odniosłam również wrażenie,ze tak naprawdę,to nie ja byłam żoną "byłego męża",dlatego właśnie popiera on ten fakt,ze on ode mnie odszedł i nie chce wrócić.
Wobec tego,ze w dokumentacji Historii choroby mój "były mąż" podpisany jest jako mój opiekun nie wiem,czy właśnie dlatego obecnie w moim życiu nie mam nic do powiedzenia i tak jak on bez mojej zgody umieścił mnie w Szpitalu Psychiatrycznym tak też bez mojej wiedzy w tej sprawie decydują za mnie inni.
Rozmawiałam przez telefon w tej sprawie z córkami i powiedziałam im,ze nikt nie może za mnie decydować,ponieważ nie jestem dzieckiem,bo o dziecko się troszczy i dba,czyli dziecko samo nie wykonuje takich obowiązków domowych jakie ja wykonuję: gotowanie,sprzątanie,pranie,malowanie,opłaty itp.
Skoro jednak ja sama takie czynności w domu mogę wykonywać i jestem za nie odpowiedzialna zwłaszcza za opłaty tak więc,dlaczego w tej sprawie decydują za mnie inni i nie pozwolą mi żyć normalnie,czyli iść do pracy.

Czy w tej sytuacji mogę coś w moim życiu zmienić i jakie podjąć kroki?

PS:Nie odpowiem na żaden post,który będzie mnie obrażał ,czyli taki jak w innych moich tematach

Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska

#17 Guest_użytkowinik

Guest_użytkowinik
  • Goście

Napisano 31 styczeń 2014 - 17:01

Witam
W związku z tym,ze nadal będę pobierać rentę chorobową,która obecnie wynosi 717 zł byłam w ZUS-ie pytać,czy mogę podjąć pracę i na jakich warunkach.
Tam uzyskałam odpowiedź,ze mogę osobiscie o taka prace się starać,ale również przez PUP,lecz aby w takim wymiarze otrzymywać ta rentę moje uzyskane dochody nie mogą przekraczać 2556 zł.
Dzisiaj byłam w Busku w sprawie podjęcia pracy w kilku placówkach i podczas rozmowy z pracownikiem również nie wiedziałam, o co się rozchodzi osobie z którą w tej sprawie rozmawiałam.
Mimo,że powiedziałam jakie posiadam wykształcenie i w jakim zawodzie pracowałam podczas rozmowy przedstawiciel tej placówki w sprawie zatrudnienia wielokrotnie powtarzał mi,o podjęciu pracy w ich piekarni ,lecz sam podkreślił,ze do takiej pracy potrzebne są uprawnienia,których ja nie posiadam
W drodze powrotnej do domu uświadomiłam sobie,ze znam koleżankę,która była świadkiem na moim ślubie i ona pracuje właśnie u nich w piekarni,lecz jednocześnie do głowy przyszła mi takie myśl,ze w moim bloku,mojej klatce schodowej o takim samym imieniu jest kobieta,o której wiem tylko,ze ma stwierdzoną chorobę psychiczną i która mylą z moja osobą.
Tak więc teraz również nie wiem,dlaczego przedstawiciel ten nie mówił do mnie wprost o co mu się rozchodzi i co w tym przypadku praca w piekarni ma wspólnego ze mną,ponieważ oświadczył mi również,że nie mają wolnych miejsc do pracy.

Czy po raz kolejny ktoś chce mi dać coś do zrozumienia,ale nie może powiedzieć tego wprost?.
Jak powinnam zachować się w takich sytuacjach,kiedy nie wiem o co się rozchodzi?
Czy w związku z tą chorobą moje życie do końca będzie dla mnie zagadką?

Teresa Domagała nazwisko rodowe Skalska

#18 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 31 styczeń 2014 - 21:37

Jak się czegoś nie zrozumiało, zwłaszcza w urzędzie,gdzie urzędnicy tłumaczą zawile, trzeba pytać, pytać, pytać i nie wstydzić się tego, że się nie rozumie.

#19 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 31 styczeń 2014 - 23:08

Jak się czegoś nie zrozumiało, zwłaszcza w urzędzie,gdzie urzędnicy tłumaczą zawile, trzeba pytać, pytać, pytać i nie wstydzić się tego, że się nie rozumie.

Trudno mi po tylu latach odnaleźć mi się w sytuacji odnośnie podjęcia pracy nawet w takim przypadku,ze sama pracowałam jako urzędnik,ponieważ nawet jeżeli pytam po kilka razy nie zawsze rozumiem o co chodzi.
Pytałam dzisiaj np.po co zostawiać CV skoro przedstawiciel,czy właściciel mówi,ze w najbliższym czasie nie zamierzają nikogo przyjąć do pracy,a jeżeli ktoś u nich zachoruje,to maja już swoich pracowników na zastępstwo.
Otrzymałam odpowiedź,że np w takim przypadku,gdyby ktoś sam odszedł,ale jednocześnie tylko na określone stanowisko zgodnie z uprawnieniami.
Ja żadnych uprawnień nie mam,ponieważ długo byłam na rencie chorobowej,dlatego też ten przedstawiciel wyjaśniał mi,że w takich sytuacjach nie muszę składać CV,ale nie zaszkodzi,żeby ono jednak było złożone.
Zatem więc już sama nie wiem co powinnam najpierw zrobić,czy zapisać się w PUP jako poszukująca pracy i poprosić o skierowanie mnie na kurs przyuczenia do zawodu,czy po prostu dalej chodzić i pytać o pracę.
Teresa

#20 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 01 luty 2014 - 13:53

...czy zapisać się w PUP jako poszukująca pracy i poprosić o skierowanie mnie na kurs przyuczenia do zawodu,czy po prostu dalej chodzić i pytać o pracę...

Przede wszystkim proszę zejść z obłoków na ziemię i nie liczyć na to, że w PUP zaproponują jakąkolwiek pracę lub kurs przyuczenia do zawodu, jeśli pobiera Pani rentę chorobową. Najlepiej szukać na własną rękę, a i to nie będzie proste, bo wiadomo, jak jest teraz z pracą. Dla młodych jej nie ma, a kto miałby przejmować się rencistką?



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych