Kategorie
Skocz do zawartości

zabrano mi zwierzęta proszę o pomoc


Gość gość11
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

W lipcu zeszłego roku wyjechałam z rodziną na odpoczynek zdrowotny.

W czasie jak nas nie było w naszym mieszkaniu przebywała osoba wynajeta do opieki nad naszymi dwoma psami.

W połowie sierpnia osoba ta musiała pilnie wyjechać na kilka dni, w tym czasie załatwilismy by inna osoba opiekowała się naszymi zwierzętami.

Pierwszy opiekun wyjechał po 22 godz.wieczorem zostawiając zabezpieczone, nakarmione zwierzeta na posesji.Tegoż samego wieczoru druga osoba do opieki nad naszymi psami była je doglądnąć,rankiem przyszła je nakarmić, gdy zjawiła się drugi raz przed południem ok.10.30-11.00 zobaczyła straż zwierząt, policje którzy weszli bez zezwolenia na teren posesji i zabierali nasze psy do schroniska.

 

Obok nas mieszka sasiadka adwokatka, zawsze nie podobały sie jej nasze psy, od początku jak były jeszcze malutkie mówiła-że po co nam te psy że trzeba się ich pozbyć.

 

Telefonicznie dowiedziałam się w urzedzie gminy że psy sa zabrane tymczasowo na okres 2 tygodni z decyzji pana burmistrza.

 

Przyjechaliśmy po kilku dniach jak najpredzej tylko mogliśmy.

W urzedzie gminy bylismy kilkakrotnie pan burmistrz nie chciał z nami rozmawiać, w końcu porozmawiała z nami pani od ochrony środowiska, mówiąc że to ona a nie burmistrz podjał decyzje(na papierze jest podpis burmistrza) oraz że nie odda nam psów bo będzie zgłaszała sprawę do kolegium.Złozylismy zazalenie.Kolegium uchyliło sprawę i przekazało do ponownego rozpatrzenia przez burmistrza. W uzasadnieniu było że sprawa nie zawiera wcale dowodów na jakiekolwiek uchybienia wzgledem zwierząt z naszej strony, ze na zdjeciach są w obecnosci opiekunów w dodatku na smyczy. Co dziwiło Kolegium ze dodatkowe pismo sporzadzono dopiero tuz po naszym zażaleniu.

Pani urzedniczka od ochrony przyrody napisała w urzedowym pismie do Kolegium nieprawdziwe informacje oszczerstwa i pomówienia które mozemy udowodnić oraz że psy były w zamknięciu ciasnym znaczy( były na ogrodzie 1200m2)wogule same bzdury i kalumnie.

Sprawa zaczęła się w połowie sierpnia mija pół roku, a psów nie odzyskalismy-dzwonimy,piszemy a urząd miasta co miesiąc odpisuje że ze względu na skomplikowany charakter sprawy przedłuża termin zatrzymania psów o kolejny miesiąc.Jak sie dowiedziałam wynajeto z urzedu (pieniedzy podatników) aż 3 adwokatów do tej sprawy.

Kolegium odpowiedziało nam że nie ma dowodów i psy powinni natychmiast zwrócic włascicielom,jednak pani urzedniczka juz 6 miesiąc trzyma psy w schronisku(za co równiez płacą podatnicy)bo szuka DOWODÓW....w sprawie.

 

Druga najistotniejsza rzecz w tej sprawie to psy były zakupione specjalnie dla naszych dzieci do dogoterapii gdyz mamy dziecko niepełnosprawne i dziecko adoptowane po cięzkich przejsciach lekarze zalecili zwierzeta dla dzieci,zreszta dzieci dołozyły uzbierane przez siebie pieniadze na te psy.Bardzo cierpia i przezywaja te sytuacje ale dzieci nie obchodza zimnej pani urzedniczki.

 

Trzecia sprawa dostalismy maila z eschroniska ze chca sterylizowac sukę,na co nie wyrazilismy zgody gdyz jest to młody szczeniak, pani z eschroniska grozila nam telefonicznie ze jak nie zgodzimy sie na sterylizacje to pies dostanie ropomacicy, przy czym obrazajac nas że zopstawilismy psy wyjezdżajac zdrowotnie z dziecmi,ze dzieci sa wazniejsze niż psy mamy spojrzeć 2 lustro itp.

Kontakt

z schroniskiem był bierzący po ok.2 tyg.dowiedzielismy się że psa naszego zapłodniono z innym psem a potem wysterylizowano bo dostał ropomacicy.

 

Druga pani ze schroniska opiekunka zwierząt w rozmowie gdy bylismy odwiedzić zwierzeta stwierdziła że nie wie czego straz zwierzat chciała od tych psów bo ogólnie były w dobrym stanie.

 

 

Psy tej rasy musza mieć odpowiednio zbilansowana diete czego schronisko nie jest wstanie zapenić,musza miec duzy teren a siedza w 2-3metrowych klatkach juz ponad 6 mies.

 

Pani urzedniczka jak dzwonimy pytac co z naszymi psami jest dla nas bardzo niegrzeczna i mówi że szuka dowodów by nam psów nie oddać mamy wrazenie ludzkiej złosliwości wobec nas-poprostu sie uparła.

 

W grudniu 2010r.rzyszło ponowne pismo z urzędu że przedłużają sprawę do końca stycznia 2011 z ze wzgledu na skomplikowany charakter sprawy.

 

mam pytania:

 

1.Jak odzyskać psy?

2.Kto odpowie za uszkodzenie naszej suki?

3.Czy za poniesione straty moralne i psychoemocjonalne dzieci mozemy sprawe zgosic do sadu i na kogo na urzad miasta czy urzednika?

4.Gdzie zgłosic sprawę oszczerstw i pomówień urzednika państwowego

na oficjalnym pismie do Kolegium?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość -praw-wlany
Zwierzat sie nie zostawia na zewnatrz samych kiedy wlasciciele wyjezdzaja.Samo karmienie nie wystarcza. Prawodopodobnie w nocy wyly, szczekaly i wokol bylo pieklo. Mam podobna sytuacje w sasiedztwie. Pani adwokat nie musi znosic takich zachowan waszych psow.Wyjezdzacie? Fajnie, Zabierajcie pieski z soba albo na noc wpuszczajcie do domu i sprawa bedzie z glowy. A swoja droga to podoba mnie sie ta pani adwokat i dzialanie burmistrza. Wiecej takich ludzi i polski burdel zniknie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zwierzat sie nie zostawia na zewnatrz samych kiedy wlasciciele wyjezdzaja.Samo karmienie nie wystarcza. Prawodopodobnie w nocy wyly, szczekaly i wokol bylo pieklo. Mam podobna sytuacje w sasiedztwie. Pani adwokat nie musi znosic takich zachowan waszych psow.Wyjezdzacie? Fajnie, Zabierajcie pieski z soba albo na noc wpuszczajcie do domu i sprawa bedzie z glowy. A swoja droga to podoba mnie sie ta pani adwokat i dzialanie burmistrza. Wiecej takich ludzi i polski burdel zniknie.

Psy w nocy nie wyły to bardzo spokojna rasa. A na noc były w domu lub w budzie.W domu był człowiek z rodziny mieszkał z nami od roku psy go znały od małego więc nie było z tym problemu by on opiekował sie psami jako domownik.Tak sie składa że sasiadka adwokat ma tez 2 psy i to właśnie one wyja cała noc i szczekają cały dzień az uszy puchły ludziom którzy nas odwiedzali ale my na to nie reagowalismy bo zwierze to zwierze po to ma pysk by szczekać.

Poza tym w nocy był spokój z akt sprawy nawet Kolegium zauważyło duże nieprawidłowości w ocenie urzedniczki która poprostu działała złosliwie.

Polski burdel jest własnie przez takich ludzi którzy fałszywie oceniaja sytuacje albo działaja nie zgodnie z prawem.

 

Jeśli ktos zna odpowiedź na moje punkty z postu pierwszego i może nam pomóc prosze o odpowiedź.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 11 lat później...

Mam też problem zabrali mi psa haskiego już minął miesiąc jak jej nie mam mam płacić za trzymanie jej w schronisku 300 zł mam 2 letnia córkę  ktora tęskni za psem.a urzędnicy mówią że mam polepszyc warunki psu na 36 cm szerokości A 800 metrów długości kolo domu pies miał nudę ocieplana wyscielona.ale mam nadzieję że osoba ktora mnie zgłosiła do tozu że pies wyje  jak tylko dzieci się rusza to karma do niego wroci.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...