Skocz do zawartości


Skaner nasłuchowy fal policyjnych


99 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-dziennikarzwww

Guest_-praw-dziennikarzwww
  • Goście

Napisano 17 marzec 2010 - 13:56

Witam serdecznie. Mam dość nietypowy problem.
Zostałem zatrzymany do kontroli drogowej przez policję. Funkcjonariusze przetrzepali mi auto. Szukali tzw. skanera nasłuchowego, i znaleźli go. Sprzęt był wyłączony w czasie gdy go policjanci ujawnili, ale twierdząc „od dawna cię ścigaliśmy” sami, bez mojej zgody odpalili w/w sprzęt i usłyszeli w moim urządzeniu informacje płynące z częstotliwości policyjnej.
Oczywiście zatrzymali mnie. Tłumaczenie, że jestem dziennikarzem i że wykorzystuje to wyłącznie do ustalania miejsc nietypowych interwencji bez dalszego wykorzystywania przebiegu zdarzeń policyjnych nie pomogło.
Zostałem przesłuchany. Chroniąc się prawem prasowym odmówiłem składania wyjaśnień na większość pytań, jak choćby „czy używałem tego sprzętu do podsłuchiwania fal policyjnych”.
Dyżurny komisariatu, który był bardzo zaaferowany, na bieżąco przeszukiwał Internet szukając odpowiedniego paragrafu. Znalazł go i stwierdził, że samo posiadanie jest wielkim przestępstwem gdyż urządzenie to jest specjalnie odkodowywane (oczywiście nie prawda- można identyczne zakupić na Allegro czy w sklepach ze specjalnymi urządzeniami GPS, CB).
Na chwilę obecną nie jest mi jeszcze postawiony zarzut gdyż policjant który miał dalej prowadzić sprawę nagle poszedł na urlop. Mam czekać, aż ktoś inny się za mnie weźmie.

#2 Guest_-praw-dominos

Guest_-praw-dominos
  • Goście

Napisano 23 marzec 2010 - 23:03

Zaufaj doktorowi Google'owi

http://pl.wikipedia....aner_nasłuchowy

#3 Guest_-praw-maro99

Guest_-praw-maro99
  • Goście

Napisano 23 marzec 2010 - 23:17

Czy policja tych rozmów jakoś nie szyfruje.
Wiem że kiedyś na zachodzie używanie takiego sprzętu było legalne i wiele babć na emeryturze tym się pasjonowało.

#4 Guest_-praw-corven

Guest_-praw-corven
  • Goście

Napisano 24 marzec 2010 - 09:19

Żaden zarzut postawiony nie będzie, o ile jest to wyłącznie urządzenie odbiorcze. Jeżeli ma możliwość nadawania, to trochę gorzej ale też nie tragedia.

CYTATArt. 208 Ustawy Prawo telekomunikacyjne:
1. Kto bez wymaganego pozwolenia używa urządzenie radiowe nadawcze lub nadawczo-odbiorcze podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
2. Sąd może orzec przepadek urządzeń przeznaczonych lub służących do popełnienia czynu określonego w ust. 1, chociażby nie stanowiły one własności sprawcy.
3. Sąd orzeka przepadek urządzeń przeznaczonych lub służących do popełnienia czynu określonego w ust. 1, chociażby nie stanowiły one własności sprawcy, jeżeli ich używanie zagraża życiu lub zdrowiu człowieka. Przepis art. 195 Kodeksu karnego wykonawczego stosuje się niezależnie od wartości przedmiotów,
których przepadek orzeczono.
Proszę zwrócić uwagę, ze zabronione jest używanie, a nie posiadanie urządzeń nadawczo - odbiorczych lub nadawczych. Jeżeli w czasie kontroli skaner był wyłączony, nie można mówić o jego używaniu.

Żeby było jeszcze zabawniej, to żaden przepis nie zabrania nasłuchiwania częstotliwości policyjnych, a i same częstotliwości też są jawne.

Zabronione jest jedynie wykorzystanie uzyskanych w ten sposób informacji. W takiej sytuacji radziłbym nie przyjmować, jako linii obrony tezy, że poszukuje Pan informacji o ciekawych interwencjach w eterze policyjnym, bo policja może zacząć wywodzić, że wykorzystuje Pan pozyskane w ten sposób informacje. Natomiast wolno obywatelowi być tzw. amatorem-nasłuchowcem. W skaner wpisać sobie kilka dodatkowych częstotliwości pogotowia ratunkowego, straży pożarnej, jakiejś ochrony (swoją drogą, w pracy dziennikarza są to bardzo przydatne kanały ) i... tyle.

Na marginesie - czy policja zatrzymała skaner? Jaki model Pan używa?

#5 Guest_-praw-dziennikarzwww

Guest_-praw-dziennikarzwww
  • Goście

Napisano 08 czerwiec 2010 - 13:12

Po dwóch miesiącach od zatrzymania wezwano mnie na ponowne przesłuchanie. Oczywiście i tym razem tłumaczyłem się, że jest to urządzenie odbiorcze- ogólno dostępne. Po kolejnym miesiącu, czyli dziś przyszło kolejne wezwanie i tym razem mam się stawić jako podejrzany popełnienia przestępstwa 267 KK. Jak się okazuje nadszedł czas na postawienie zarzutów...
Posiadałem skaner Uniden 69XLT-2.

#6 Guest_-praw-corven

Guest_-praw-corven
  • Goście

Napisano 08 czerwiec 2010 - 17:49

1) W trakcie "spotkania" był włączony czy wyłączony?
2) 267 § 1 czy § 2?

#7 Guest_-praw-dziennikarzwww

Guest_-praw-dziennikarzwww
  • Goście

Napisano 08 czerwiec 2010 - 18:21

W trakcie kontroli auta skaner był wyłączony (nie działał) i w dodatku leżał w schowku samochodowym! Policjant wiedział jednak czego szuka... przetrzepał dosłownie całe auto, a gdy znalazł wziął do ręki i SAM ODPALIŁ! Oczywiście tą kwestię również podkreśliłem podczas przesłuchania numer jednej. Ponadto zwróciłem również uwagę że policjant ani się nie przedstawił ani nie podał powodu interwencji (zatrzymania pojazdu).
Konkretnego paragrafu mi nie postawili. Dostałem wezwanie z informacją że jestem podejrzany o popełnienie czynu z art 267 KK, więc pewnie w poniedziałek gdy mam kolejne spotkanie na komisariacie postawią konkretny paragraf.

#8 Guest_-praw-corven

Guest_-praw-corven
  • Goście

Napisano 08 czerwiec 2010 - 18:47

Poprzez nie włączone urządzenie nie sposób żadnej informacji uzyskać, a kara przewidywana jest za popełnienie czynu, a nie za możliwość. Osobiście odmówiłbym składania zeznań na policji (ma Pan takie prawo), by nie dać im okazji, a całą walkę rozpocząłbym dopiero przed sądem.

Ponadto, skaner lub urządzenie nadawczo - odbiorcze nie jest urządzeniem podsłuchowym lecz sprzętem łączności bezprzewodowej, a zatem nie kwalifikuje się jako, opisany w art. 267 sprzęt - tam chodzi o tzw. "pluskwy" montowane najczęściej w sposób skryty bez zgody i wiedzy osób podsłuchiwanych lub podglądanych. Taka kwalifikacja, to jeden bałach. Policja próbuje na siłę coś na Pana znaleźć i co by nie mówić, nieudolnie. proszę nie dawać im okazji, wziąć sobie rozsądnego adwokata, a on na rozprawie rozprawi się z tymi, co to im się wydaje. Pozdrawiam.

#9 Guest_-praw-dziennikarzwww

Guest_-praw-dziennikarzwww
  • Goście

Napisano 08 czerwiec 2010 - 19:46

Niestety zeznania już złożyłem- od razu gdy mnie zatrzymali, ale na pytanie „czy podsłuchiwał pan częstotliwości policyjne” odpowiedziałem korzystając właśnie z prawa odmowy udzielenia odpowiedzi.
Oczywiście padało szereg dziwnych pytań: jaka była wtedy pogoda, co pan robił w tym i w tamtym miejscu, czy robił pan zdjęcia policjantom, gdzie pan kupił te urządzenie... wiele takich pytań abym ewidentnie się na czymś poślizgnął. Przy pierwszym przesłuchaniu policjant brał pytania z głowy- czyli jakiś tam standardowy szereg zagwostek. Przy przesłuchaniu numer dwa miał już gotową listę pytań!!! Sam policjant przyznał, że w skanerze jest zakodowanych „wiele tajnych częstotliwości” (policja, straż miejska). Grzecznie zapytałem czy urządzenie było badane przez eksperta czy biegłego? Policjant zamilkł i przeszedł do kolejnego pytania...

Serdecznie dziękuje za pomoc. Oczywiście skorzystać z porad...

#10 Guest_-praw-corven

Guest_-praw-corven
  • Goście

Napisano 08 czerwiec 2010 - 20:09

Zeznania złożone wcześniej może Pan odwołać. W dniu zatrzymania, z pewnością, był Pan w silnym stresie i niekoniecznie musiał pan odpowiadać z sensem
Co do "tajnych" częstotliwości, to z pewnością nie należą do nich policyjne (wyjątkiem są te szyfrowane - wtedy, faktycznie, przełamuje Pan zabezpieczenia ale w przypadku pasm analogowych nie ma o tym mowy), straży pożarnych czy miejskich. Proszę się nie dać podpuszczać, bo część pytań (szczególnie te pozornie bezsensowne) jest obliczona na wytrącenie z równowagi. Kwestii nie zbadania urządzenia przez biegłego też prosze nie poruszać prędzej, niż przed sądem.

#11 Guest_-praw-dziennikarzwww

Guest_-praw-dziennikarzwww
  • Goście

Napisano 08 czerwiec 2010 - 20:26

Super. Dziękuje za pomoc.
W poniedziałek napiszę co wynikło z kolejnego spotkania na komisariacie...

#12 Guest_-praw-prokuratortus

Guest_-praw-prokuratortus
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2010 - 01:17

witam
a czy pan u publiczniał w jakiś sposób to co słuchał pan na tym skanerze

artykuły w radiu ,internecie ,gazetach
czy mówił pan o nich w obecności innych osób

#13 Guest_-praw-dziennikarzwww

Guest_-praw-dziennikarzwww
  • Goście

Napisano 10 czerwiec 2010 - 14:44

Nie. Ani razu nie opublikowałem ani też nie dzieliłem się informacjami uzyskanymi ze skanera.
Jeśli już tworzyłem jakieś materiały policyjne to zawsze korzystałem z oficjalnych wypowiedzi rzeczników prasowych policji, straży pożarnej.

#14 Guest_-praw-dziennikarzwww

Guest_-praw-dziennikarzwww
  • Goście

Napisano 14 czerwiec 2010 - 12:06

Jestem podejrzany o 267 paragraf 3.
„kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem”.

Oczywiście tyczy się to konkretnego dnia kiedy zostałem przez policję zatrzymany- tylko i wyłącznie. Przypomnę że skaner był wyłączony przy kontroli policyjnej...

Funkcjonariusz prowadzący moje postępowanie przygotowawcze był bardzo zdziwiony jak się nie przyznałem do winy... mówił żebym lepiej się przyznał i co do kary „dogadał się” z prokuratorem bo tak będzie najszybciej i najtaniej (oczywiście nie miał tu na myśli łapówki tylko to tzw. „samoukaranie”)!
Osobą poszkodowaną jest Komenda Powiatowa Policji... nie miejscowy Komisariat.
W najbliższych dniach mam zapoznać się z przygotowaną przez policję dokumentacją.

#15 Guest_-praw-pasjonat

Guest_-praw-pasjonat
  • Goście

Napisano 14 czerwiec 2010 - 13:08

CYTATSąd Najwyższy w sprawie Andrzeja R. skazanego z art. 208 ust. 1 ustawy z
dnia 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171, poz.
1800 ze zm.) po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 19
października 2006 r., kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw
Obywatelskich od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 31 maja 2005 r.,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego z dnia 1 lutego 2005 r.:
1) uchyla zaskarżony wyrok oraz zmieniony nim wyrok Sądu Rejonowego i
uniewinnia Andrzeja R.,
2) kosztami procesu w sprawie obciąża Skarb Państwa.

Wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 1 lutego 2005 r., uznano Andrzeja R. za
winnego tego, że "dnia 5.04.2001 r. w celu uzyskania informacji, do
której nie jest uprawniony prowadził nasłuch kanałów oficera dyżurnego
KMP przy pomocy radiostacji indywidualnej", tj. popełnienia przestępstwa
określonego w art. 267 § 2 k.k.
Apelację od tego orzeczenia wniósł obrońca oskarżonego i zarzucając
orzeczeniu Sądu pierwszej instancji:
- "obrazę przepisów prawa materialnego - art. 267 § 2 k.k. wynikającą z
jego bezzasadnego zastosowania do czynu przypisanego oskarżonemu, mimo,
że czyn ten nie wypełnia znamion przestępstwa określonego w tym przepisie,
- obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść
orzeczenia przez naruszenie art. 4, 5 § 2, 7 oraz 92 k.p.k. i
rozstrzygnięcie istniejących, a nieusuwalnych wątpliwości na niekorzyść
oskarżonego,
- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
który miał wpływ na treść orzeczenia, przez przyjęcie za udowodnione, że
oskarżony w dniu 15.04.2001 r. prowadząc nasłuch kanałów oficera
dyżurnego KMP przy pomocy radiotelefonu Alan CT 145 posługiwał się innym
urządzeniem specjalnym w rozumieniu art. 267 § 2 k.k., a także, że
wyłącznie przez ich odbiór i słuchanie, przekazywanych drogą radiową
informacji nazywanego w nomenklaturze radiotelekomunikacyjnej nasłuchem
było zakazane pod rządami ustawy - Prawo telekomunikacyjne z dnia
21.07.2000 r.,
- inne uchybienia procesowe, które mogły mieć wpływ na wyniki sprawy,
wewnętrzną sprzeczność istotnych ustaleń Sądu, polegającą na
stwierdzeniu, że urządzeniem specjalnym może być urządzenie powszechnie
dostępne, przy jednoczesnym posłużeniu się przykładem komputera, który
jako urządzenie powszechnie dostępne staje się urządzeniem specjalnym, w
sytuacji zainstalowania w nim specjalnego oprogramowania,
umożliwiającego uzyskiwanie przez osobę nieupoważnioną informacji
przekazywanych w sieci komputerowej, przy jednoczesnym ustaleniu, że w
radiotelefonie, którym posługiwał się oskarżony nie było urządzenia
specjalnego pozwalającego na dekodowanie (tzw. scambler) zakodowanych
przekazów radiowych,
- obrazę przepisów postępowania, tj. art. 171 § 6 k.p.k. w zw. z art.
193 § 1 i § 7 k.p.k. przez bezzasadne uchylanie pytań skierowanych do
biegłego N. na rozprawie w dniu 19.05.2004 r. mimo, że ich treść nie
była sugerująca, ani nie były to pytania nieistotne, czym stworzono
warunki wyłączające swobodę wypowiedzi biegłego i nie stwierdzono
okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy",
wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od
popełnienia przypisanego mu przestępstwa lub o uchylenie tego orzeczenia
i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 31 maja 2005 r., zmienił zaskarżony wyrok w
ten sposób, że przyjął, iż Andrzej R. swoim zachowaniem wyczerpał
znamiona przestępstwa określonego w art. 208 ust. 1 ustawy z dnia 16
lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. z 2004 r. Nr 171, poz.
1800 ze zm.) przyjmując jednocześnie ww. przepis jako podstawę wymiaru kary.
Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich
zarzucając rażące naruszenie art. 455 k.p.k. i art. 6 k.p.k., mające
istotny wpływ na jego treść, polegające na dokonaniu przez Sąd Okręgowy
w Poznaniu zmiany kwalifikacji prawnej czynu przypisanego skazanemu z
naruszeniem zakazu zmiany ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd
pierwszej instancji, co w efekcie naruszyło prawo Andrzeja R. do obrony.
Jednocześnie w uzasadnieniu kasacji skarżący podniósł, między innymi, że
w sprawie występują wątpliwości "dotyczące przyjętej kwalifikacji
prawnej czynu przypisanego skazanemu", a wynikają one z brzmienia
przepisów art. 208 ust. 1 i art. 209 ust. 1 pkt 9 ustawy z dnia 16 lipca
2004 r. - Prawo telekomunikacyjne. Podnosząc te zarzuty Rzecznik Praw
Obywatelskich wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie
sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania w postępowaniu
odwoławczym.
W toku rozprawy kasacyjnej Prokurator Prokuratury Krajowej poparł
kasację Rzecznika Praw Obywatelskich.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wprawdzie podniesiony w kasacji zarzut rażącego naruszenia przez Sąd
odwoławczy art. 455 k.p.k. okazał się, zdaniem Sądu Najwyższego,
chybiony to jednak wyartykułowane w uzasadnieniu nadzwyczajnego środka
odwoławczego wątpliwości dotyczące prawidłowości zakwalifikowania przez
Sąd Okręgowy czynu Andrzeja R. jako przestępstwa określonego w art. 208
ust. 1 cyt. ustawy są w pełni zasadne. I to właśnie te wątpliwości,
odczytane przez pryzmat art. 118 § 1 k.p.k., pozwoliły Sądowi
kasacyjnemu na rozpoznanie także tego zarzutu kasacyjnego jako zarzutu
obrazy przepisów prawa materialnego.
Wbrew stanowisku skarżącego nie można zasadnie zarzucić Sądowi
Okręgowemu naruszenia przepisów postępowania wskazanych w kasacji.
Przede wszystkim organ ten rozpoznając apelację obrońcy nie zmieniał
ustaleń faktycznych, dokonał jedynie, w oparciu o ustalony przez Sąd
pierwszej instancji stan faktyczny, odmiennej oceny prawnej zdarzenia
jakie miało miejsce w dniu 5 kwietnia 2001 r. Poza sporem pozostaje
okoliczność, że Andrzej R. tego dnia prowadził nasłuch kanałów oficera
dyżurnego Policji przy pomocy urządzenia nadawczo-odbiorczego Alan CT
145. W tym zakresie Sąd odwoławczy nie czynił żadnych ustaleń
faktycznych, dokonał jedynie odmiennej oceny prawnej tego samego
przecież urządzenia. Inaczej, niż to uczynił Sąd pierwszej instancji,
ocenił że nie jest to urządzenie specjalne w rozumieniu art. 267 § 2
k.k. Konsekwencją takiego stanowiska było poprawienie kwalifikacji
prawnej czynu przypisanego Andrzejowi R., na co zezwala art. 455 k.p.k.
Inną kwestią pozostaje odpowiedź na pytanie czy zasadnie przypisano
oskarżonemu, w obowiązującym w chwili orzekania stanie prawnym,
popełnienie występku określonego w art. 208 ust. 1 cyt. ustawy. Słusznie
autor kasacji podnosi, że ustawodawca w Dziale XI zatytułowanym
"Przepisy karne i kary pieniężne", ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. -
Prawo telekomunikacyjne, obok występku polegającego na używaniu bez
wymaganego pozwolenia urządzenia radiowego nadawczego lub
nadawczo-odbiorczego, zagrożonego karą grzywny, karą ograniczenia
wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (art. 208 ust. 1 cyt.
ustawy), przewidział możliwość nałożenia kary pieniężnej, podlegającej
egzekucji w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w
administracji, za wykorzystywanie częstotliwości, numeracji lub zasobów
orbitalnych, bez posiadania do tego uprawnień lub niezgodnie z tym
uprawnieniami (art. 209 ust. 1 pkt 9 cyt. ustawy) - podkreśl. SN. Mamy
zatem do czynienia z sytuacją, w której ustawodawca określił dwa, różne
przecież w swej treści, typy zachowań, przewidując dla każdego z nich
inną sankcję. Pierwsze z nich polega na używaniu określonego urządzenia
bez wymaganego pozwolenia, za co grozi odpowiedzialność karna, natomiast
w drugim przypadku osoba, która posiada wprawdzie uprawnienia do
wykorzystywania częstotliwości ale czyni to niezgodnie z tymi
uprawnieniami podlega odpowiedzialności w trybie postępowania
administracyjnego. Takie ujęcie przez ustawodawcę tej kwestii oznacza,
że osoba, która posiada pozwolenie używania urządzenia
nadawczo-odbiorczego, a więc także uprawnienie do wykorzystywania
określonych w tym pozwoleniu częstotliwości, może używać tego urządzenia
tylko i wyłącznie w warunkach określonych tym pozwoleniem, a jeżeli robi
to niezgodnie z przyznanymi w pozwoleniu uprawnieniami to naraża się na
odpowiedzialność, o której mowa w art. 209 ust. 1 pkt 9 cyt. ustawy.
W rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia właśnie z taką sytuacją.
Andrzej R. posiadał pozwolenie na używanie urządzenia
nadawczo-odbiorczego na określonych w tym dokumencie częstotliwościach.
W dniu 5 kwietnia 2001 r. prowadził nasłuch, przy pomocy urządzenia
nadawczo-odbiorczego, na innych niż przewidywało pozwolenie,
częstotliwościach. Tak więc, wbrew stanowisku Sądu odwoławczego, nie
można zasadnie twierdzić, że oskarżony nie posiadał pozwolenia na
używanie ww. urządzenia, a co za tym idzie nie może ponosić on
odpowiedzialności karnej za zachowanie, o którym mowa w art. 208 ust. 1
cyt. ustawy. W czasie, w którym Andrzej R. używał urządzenia
nadawczo-odbiorczego w sposób niezgodny z posiadanym pozwoleniem
obowiązywała inna ustawa, a mianowicie ustawa z dnia 21 lipca 2000 r. -
Prawo telekomunikacyjne, Dz. U. 2000 r. Nr 73, poz. 852 ze zm., która
nie zawierała unormowań obecnie obowiązującego art. 209 ust. 1 pkt 9
ustawy - Prawo telekomunikacyjne. W tej sytuacji możliwe były rozważania
dotyczące ewentualnej odpowiedzialności karnej osób używających urządzeń
nadawczo-odbiorczych niezgodnie z warunkami posiadanych przez nich
pozwoleń, a to na podstawie art. 123 ust. 1 ustawy z dnia 21 lipca 2000
r. Zważywszy jednak na treść art. 4 § 1 k.k. należało stosować nową
ustawę jako względniejszą dla sprawcy.
Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy, kierując się treścią art. 537 §
2 k.p.k., orzekł jak na wstępie


CYTATWyrok SN z dn. 19 październik 2006r. V KK 221/06 LEX nr 198105

1. Urządzenie nadawczo-odbiorcze Alan CT 145 nie jest urządzeniem
specjalnym w rozumieniu art. 267 § 2 k.k.
2. Osoba, która posiada pozwolenie używania urządzenia
nadawczo-odbiorczego, a więc także uprawnienie do wykorzystywania
określonych w tym pozwoleniu częstotliwości, może używać tego urządzenia
tylko i wyłącznie w warunkach określonych tym pozwoleniem, a jeżeli robi
to niezgodnie z przyznanymi w pozwoleniu uprawnieniami to naraża się na
odpowiedzialność w trybie postępowania administracyjnego, o której mowa
w art. 209 ust. 1 pkt 9 ustawy - Prawo telekomunikacyjne.

Sąd Najwyższy w sprawie Andrzeja R. skazanego z art. 208 ust. 1 ustawy z
dnia 16 lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171, poz.
1800 ze zm.) po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 19
października 2006 r., kasacji, wniesionej przez Rzecznika Praw
Obywatelskich od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 31 maja 2005 r.,
zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego z dnia 1 lutego 2005 r.:
1) uchyla zaskarżony wyrok oraz zmieniony nim wyrok Sądu Rejonowego i
uniewinnia Andrzeja R.,
2) kosztami procesu w sprawie obciąża Skarb Państwa.

Wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 1 lutego 2005 r., uznano Andrzeja R. za
winnego tego, że "dnia 5.04.2001 r. w celu uzyskania informacji, do
której nie jest uprawniony prowadził nasłuch kanałów oficera dyżurnego
KMP przy pomocy radiostacji indywidualnej", tj. popełnienia przestępstwa
określonego w art. 267 § 2 k.k.
Apelację od tego orzeczenia wniósł obrońca oskarżonego i zarzucając
orzeczeniu Sądu pierwszej instancji:
- "obrazę przepisów prawa materialnego - art. 267 § 2 k.k. wynikającą z
jego bezzasadnego zastosowania do czynu przypisanego oskarżonemu, mimo,
że czyn ten nie wypełnia znamion przestępstwa określonego w tym przepisie,
- obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść
orzeczenia przez naruszenie art. 4, 5 § 2, 7 oraz 92 k.p.k. i
rozstrzygnięcie istniejących, a nieusuwalnych wątpliwości na niekorzyść
oskarżonego,
- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
który miał wpływ na treść orzeczenia, przez przyjęcie za udowodnione, że
oskarżony w dniu 15.04.2001 r. prowadząc nasłuch kanałów oficera
dyżurnego KMP przy pomocy radiotelefonu Alan CT 145 posługiwał się innym
urządzeniem specjalnym w rozumieniu art. 267 § 2 k.k., a także, że
wyłącznie przez ich odbiór i słuchanie, przekazywanych drogą radiową
informacji nazywanego w nomenklaturze radiotelekomunikacyjnej nasłuchem
było zakazane pod rządami ustawy - Prawo telekomunikacyjne z dnia
21.07.2000 r.,
- inne uchybienia procesowe, które mogły mieć wpływ na wyniki sprawy,
wewnętrzną sprzeczność istotnych ustaleń Sądu, polegającą na
stwierdzeniu, że urządzeniem specjalnym może być urządzenie powszechnie
dostępne, przy jednoczesnym posłużeniu się przykładem komputera, który
jako urządzenie powszechnie dostępne staje się urządzeniem specjalnym, w
sytuacji zainstalowania w nim specjalnego oprogramowania,
umożliwiającego uzyskiwanie przez osobę nieupoważnioną informacji
przekazywanych w sieci komputerowej, przy jednoczesnym ustaleniu, że w
radiotelefonie, którym posługiwał się oskarżony nie było urządzenia
specjalnego pozwalającego na dekodowanie (tzw. scambler) zakodowanych
przekazów radiowych,
- obrazę przepisów postępowania, tj. art. 171 § 6 k.p.k. w zw. z art.
193 § 1 i § 7 k.p.k. przez bezzasadne uchylanie pytań skierowanych do
biegłego N. na rozprawie w dniu 19.05.2004 r. mimo, że ich treść nie
była sugerująca, ani nie były to pytania nieistotne, czym stworzono
warunki wyłączające swobodę wypowiedzi biegłego i nie stwierdzono
okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy",
wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od
popełnienia przypisanego mu przestępstwa lub o uchylenie tego orzeczenia
i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 31 maja 2005 r., zmienił zaskarżony wyrok w
ten sposób, że przyjął, iż Andrzej R. swoim zachowaniem wyczerpał
znamiona przestępstwa określonego w art. 208 ust. 1 ustawy z dnia 16
lipca 2004 r. - Prawo telekomunikacyjne (Dz. U. z 2004 r. Nr 171, poz.
1800 ze zm.) przyjmując jednocześnie ww. przepis jako podstawę wymiaru kary.
Kasację od wyroku Sądu odwoławczego wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich
zarzucając rażące naruszenie art. 455 k.p.k. i art. 6 k.p.k., mające
istotny wpływ na jego treść, polegające na dokonaniu przez Sąd Okręgowy
w Poznaniu zmiany kwalifikacji prawnej czynu przypisanego skazanemu z
naruszeniem zakazu zmiany ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd
pierwszej instancji, co w efekcie naruszyło prawo Andrzeja R. do obrony.
Jednocześnie w uzasadnieniu kasacji skarżący podniósł, między innymi, że
w sprawie występują wątpliwości "dotyczące przyjętej kwalifikacji
prawnej czynu przypisanego skazanemu", a wynikają one z brzmienia
przepisów art. 208 ust. 1 i art. 209 ust. 1 pkt 9 ustawy z dnia 16 lipca
2004 r. - Prawo telekomunikacyjne. Podnosząc te zarzuty Rzecznik Praw
Obywatelskich wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie
sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania w postępowaniu
odwoławczym.
W toku rozprawy kasacyjnej Prokurator Prokuratury Krajowej poparł
kasację Rzecznika Praw Obywatelskich.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wprawdzie podniesiony w kasacji zarzut rażącego naruszenia przez Sąd
odwoławczy art. 455 k.p.k. okazał się, zdaniem Sądu Najwyższego,
chybiony to jednak wyartykułowane w uzasadnieniu nadzwyczajnego środka
odwoławczego wątpliwości dotyczące prawidłowości zakwalifikowania przez
Sąd Okręgowy czynu Andrzeja R. jako przestępstwa określonego w art. 208
ust. 1 cyt. ustawy są w pełni zasadne. I to właśnie te wątpliwości,
odczytane przez pryzmat art. 118 § 1 k.p.k., pozwoliły Sądowi
kasacyjnemu na rozpoznanie także tego zarzutu kasacyjnego jako zarzutu
obrazy przepisów prawa materialnego.
Wbrew stanowisku skarżącego nie można zasadnie zarzucić Sądowi
Okręgowemu naruszenia przepisów postępowania wskazanych w kasacji.
Przede wszystkim organ ten rozpoznając apelację obrońcy nie zmieniał
ustaleń faktycznych, dokonał jedynie, w oparciu o ustalony przez Sąd
pierwszej instancji stan faktyczny, odmiennej oceny prawnej zdarzenia
jakie miało miejsce w dniu 5 kwietnia 2001 r. Poza sporem pozostaje
okoliczność, że Andrzej R. tego dnia prowadził nasłuch kanałów oficera
dyżurnego Policji przy pomocy urządzenia nadawczo-odbiorczego Alan CT
145. W tym zakresie Sąd odwoławczy nie czynił żadnych ustaleń
faktycznych, dokonał jedynie odmiennej oceny prawnej tego samego
przecież urządzenia. Inaczej, niż to uczynił Sąd pierwszej instancji,
ocenił że nie jest to urządzenie specjalne w rozumieniu art. 267 § 2
k.k. Konsekwencją takiego stanowiska było poprawienie kwalifikacji
prawnej czynu przypisanego Andrzejowi R., na co zezwala art. 455 k.p.k.
Inną kwestią pozostaje odpowiedź na pytanie czy zasadnie przypisano
oskarżonemu, w obowiązującym w chwili orzekania stanie prawnym,
popełnienie występku określonego w art. 208 ust. 1 cyt. ustawy. Słusznie
autor kasacji podnosi, że ustawodawca w Dziale XI zatytułowanym
"Przepisy karne i kary pieniężne", ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. -
Prawo telekomunikacyjne, obok występku polegającego na używaniu bez
wymaganego pozwolenia urządzenia radiowego nadawczego lub
nadawczo-odbiorczego, zagrożonego karą grzywny, karą ograniczenia
wolności albo pozbawienia wolności do lat 2 (art. 208 ust. 1 cyt.
ustawy), przewidział możliwość nałożenia kary pieniężnej, podlegającej
egzekucji w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w
administracji, za wykorzystywanie częstotliwości, numeracji lub zasobów
orbitalnych, bez posiadania do tego uprawnień lub niezgodnie z tym
uprawnieniami (art. 209 ust. 1 pkt 9 cyt. ustawy) - podkreśl. SN. Mamy
zatem do czynienia z sytuacją, w której ustawodawca określił dwa, różne
przecież w swej treści, typy zachowań, przewidując dla każdego z nich
inną sankcję. Pierwsze z nich polega na używaniu określonego urządzenia
bez wymaganego pozwolenia, za co grozi odpowiedzialność karna, natomiast
w drugim przypadku osoba, która posiada wprawdzie uprawnienia do
wykorzystywania częstotliwości ale czyni to niezgodnie z tymi
uprawnieniami podlega odpowiedzialności w trybie postępowania
administracyjnego. Takie ujęcie przez ustawodawcę tej kwestii oznacza,
że osoba, która posiada pozwolenie używania urządzenia
nadawczo-odbiorczego, a więc także uprawnienie do wykorzystywania
określonych w tym pozwoleniu częstotliwości, może używać tego urządzenia
tylko i wyłącznie w warunkach określonych tym pozwoleniem, a jeżeli robi
to niezgodnie z przyznanymi w pozwoleniu uprawnieniami to naraża się na
odpowiedzialność, o której mowa w art. 209 ust. 1 pkt 9 cyt. ustawy.
W rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia właśnie z taką sytuacją.
Andrzej R. posiadał pozwolenie na używanie urządzenia
nadawczo-odbiorczego na określonych w tym dokumencie częstotliwościach.
W dniu 5 kwietnia 2001 r. prowadził nasłuch, przy pomocy urządzenia
nadawczo-odbiorczego, na innych niż przewidywało pozwolenie,
częstotliwościach. Tak więc, wbrew stanowisku Sądu odwoławczego, nie
można zasadnie twierdzić, że oskarżony nie posiadał pozwolenia na
używanie ww. urządzenia, a co za tym idzie nie może ponosić on
odpowiedzialności karnej za zachowanie, o którym mowa w art. 208 ust. 1
cyt. ustawy. W czasie, w którym Andrzej R. używał urządzenia
nadawczo-odbiorczego w sposób niezgodny z posiadanym pozwoleniem
obowiązywała inna ustawa, a mianowicie ustawa z dnia 21 lipca 2000 r. -
Prawo telekomunikacyjne, Dz. U. 2000 r. Nr 73, poz. 852 ze zm., która
nie zawierała unormowań obecnie obowiązującego art. 209 ust. 1 pkt 9
ustawy - Prawo telekomunikacyjne. W tej sytuacji możliwe były rozważania
dotyczące ewentualnej odpowiedzialności karnej osób używających urządzeń
nadawczo-odbiorczych niezgodnie z warunkami posiadanych przez nich
pozwoleń, a to na podstawie art. 123 ust. 1 ustawy z dnia 21 lipca 2000
r. Zważywszy jednak na treść art. 4 § 1 k.k. należało stosować nową
ustawę jako względniejszą dla sprawcy.
Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy, kierując się treścią art. 537 §
2 k.p.k., orzekł jak na wstępie

#16 Guest_-praw-dziennikarzwww

Guest_-praw-dziennikarzwww
  • Goście

Napisano 16 czerwiec 2010 - 12:51

Mam jeszcze małe, formalne pytanie. Cały ten artykuł KK jest ścigany włącznie na wniosek pokrzywdzonego, więc gdy pokrzywdzonym jest Komenda Policji to całe to postępowanie odbywa się „z oskarżenia publicznego”?

#17 Guest_-praw-pasjonat

Guest_-praw-pasjonat
  • Goście

Napisano 16 czerwiec 2010 - 12:56

CYTAT(dziennikarzwww @ 16.06.2010, 11:51) Mam jeszcze małe, formalne pytanie. Cały ten artykuł KK jest ścigany włącznie na wniosek pokrzywdzonego, więc gdy pokrzywdzonym jest Komenda Policji to całe to postępowanie odbywa się „z oskarżenia publicznego”?

Tak- to przestępstwo wnioskowe. Jednak orzecznictwo S.N. wyjaśnia, że wiel urządzeń nie stanowi urządzenia podsłuchowego w rozumieniu art. 267 par 3 k.k..

CYTATArt. 267.
§ 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej,
otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej
lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub
inne szczególne jej zabezpieczenie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do całości lub
części systemu informatycznego.
§ 3. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest
uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym
albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem.
§ 4. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1-3
ujawnia innej osobie.
§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 1-4 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

#18 Guest_-praw-dziennikarzwww

Guest_-praw-dziennikarzwww
  • Goście

Napisano 16 czerwiec 2010 - 13:10

Niestety przed sądem będę bronił się sam- bez pomocy adwokata, ale rozumiem, że treść powyższych orzeczeń S. N. będę mógł przedstawić na rozprawie i dołączyć do akt sprawy?

#19 Guest_-praw-pasjonat

Guest_-praw-pasjonat
  • Goście

Napisano 16 czerwiec 2010 - 15:52

Jak najbardziej.

#20 Guest_-praw-dziennikarzwww

Guest_-praw-dziennikarzwww
  • Goście

Napisano 18 czerwiec 2010 - 00:48

Dziękuje bardzo wszystkim za pomoc. Czekam teraz na spotaknie z prokuratorem...



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych