Kategorie
Skocz do zawartości

Skarga na policjantów- czy nie za ostro?


Gość -praw-dziennikarzwww
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Gość -praw-dziennikarzwww

Witam. Pisanie skarg na zachowanie policjantów w moim miasteczku weszło mi już w krew. Jednakże zażalenia kierowane do komendanta właściwej jednostki jest bezskuteczne. Za każdym razem otrzymuje odpowiedź typu „policjanci inaczej się zachowali... niech pan nam już nie kłamie”. Dlatego też tym razem chce skierować skargę do Komendy Powiatowej z podkreśleniem czynów przestępczych policjantów. Czy wytknięcie tego nie spowoduje lawiny oskarżeń w moim kierunku- np. zarzucą mi: oczernienie, pomówienie, czy też obrazę?

 

Oto treść skargi:

=======================================

Na samym wstępie chciałbym podkreśli, że Komendant Policji w QQQ, podinspektor XXX jest na swój sposób niezwykle odważnym człowiekiem, a to dlatego iż trzykrotnie przedstawiłem mu niezbite fakty oraz dowody na nieprawidłowości w działaniu jego podwładnych oraz czyny kwalifikujące się na artykuły z Kodeksu Karnego to mimo to pan Komendant nie raczył wszcząć postępowania przygotowawczego dla prokuratury w związku z podejrzeniem o popełnienie przestępstw.

W ludzkiej ocenie incydent ten może przerażać, bo przecież podinspektor XXX jako Komendant Komisariatu, przełożony tych że policjantów, a przede wszystkim jako funkcjonariusz policji w czynnej służbie nie kwapił się ani przez chwilę aby cokolwiek rzetelnie wyjaśnić. Nie wiem tylko czy wynika to z lenistwa pana Komendanta, braku kompetencji czy po prostu wybielenia patologicznych zachowań policjantów, które stają się być już normą?

Moje skargi zostały sporządzone oraz nadane do Komisariatu Policji w QQQ w dniach 16.11.2010, 02.12.2010 oraz 11.01.2011. Te trzy pisma w związku z jedną interwencją ewidentnie wskazały na spore uchybienia nie tylko w działaniu funkcjonariuszy pracujących „na ulicy”, ale właśnie w szczególności na nonszalancję oraz opieszałość samego Komendanta. W odpowiedziach na skargi celowo omijał on moje powtarzane zapytania, a w samym procesie pseudo-wyjaśniania nie raczył się wykazać obiektywizmem czy też racjonalnym myśleniem. Pan Komendant od samego początku obrał za swój priorytetowy cel znieważenie mojej osoby i uznanie mnie za kłamcę. Jak widać po tylu latach służby pieczątka z napisem „skarga bezzasadna” wrosła panu Komendantowi XXX w dłoń. Nigdy nie sądziłem, że osoba pełniąca tak odpowiedzialną funkcję może dopuścić się niedbalstwa w tak szerokim zakresie. Aż strach pomyśleć jak wiele Komendant XXX jest w stanie zrobić aby nie przyznać się do błędu i braku kontroli nad podwładnymi.

Mimo iż zdołałem w jasny i czytelny sposób wykazać, że zapis zdarzenia przez policjantów jest kłamliwy to jednak pan Komendant nie pofatygował się aby przeprowadzić choćby konfrontację, która być może zweryfikowałaby nieprawdziwe wyjaśnienia policjantów.

Sprawa tyczy się interwencji z dnia 15.11.2010, a konkretnie legitymowania mej osoby przez sierżanta YYY oraz zachowania jego partnera na ulicy Starowiejskiej w mieście QQQ.

W mojej skardze wysłanej 16.11.2010 złożyłem zażalenie, iż zostałem wylegitymowany bezprawnie, a podejmujący wobec mej osoby interwencję policjant nie podał ani powodu legitymowania ani podstawy prawnej co stanowi czyn kwalifikujący się na art. 231 § 1 Kodeksu Karnego. Dopiero na moje żądanie policjant jako powód a raczej uzasadnienie wyłudzenia ode mnie dokumentu odpowiedział „chce wiedzieć w jakim celu robi pan zdjęcia” (użył dosłownie tego zwrotu). Jednakże nie był w stanie przytoczyć podstawy prawnej ani powstałej szkody, zgorszenia czy też innego czynu zabronionego, niezgodnego z czymkolwiek! Policjant nie zwrócił mi nawet uwagi, że zrobiłem coś złego. A poszło o to, że funkcjonariuszowi publicznemu zrobiłem zdjęcie!

W trakcie legitymowania mojej osoby sierżant YYY wyglądał nie niezwykle pobudzonego. Być może chwilę wcześniej wypił dzbanek kawy. Z ogromną trudnością wychodziło mu przepisywanie moich danych osobowych do notatnika. Ręce mu drżały i dość dziwnie mrugał oczami.

Na koniec tej że interwencji YYY zagroził mi słowami „ja napiszę notatkę”. I tym razem nie poinformował mnie o co właściwie chodzi?! Domyśliłem się, że mowa o notatce na wniosek do sądu. Przez wiele kolejnych dni rozmyślałem nad tym cóż takiego policjant YYY nazmyśla, jaki nie zaistniały czyn przypisze do mojej osoby?!

Jak się dowiedziałem w późniejszej odpowiedzi od Komendanta XXX zdaniem policjantów rzekomo robiłem zdjęcia jakiejś ofierze wypadku. Takiego zajścia w rzeczywistości nie miało w ogóle miejsca! Moje tłumaczenia, że policjanci dopuścili się fałszerstwa pan Komendant w ogóle nie chciał przyjąć do wiadomości. Komendant w późniejszej odpowiedzi na skargę podkreślił że ofiara wypadku leżała na jezdni przez pół godziny (30 minut) a policjanci w tym czasie bawili się w kowbojów zamiast udzielić choćby prowizorycznej pomocy osobie poszkodowanej!

Wspomniane bezprawne legitymowanie czyli przekroczenie uprawnień kwalifikuje się na artykuł 231 a także art. 271 § 1 Kodeksu Karnego, czyli zmiana kwalifikacji czynu oraz zapis nieprawdziwych informacji w dokumentacji przez policjanta YYY oraz jego partnera.

Nie rozumiem także czemu Komendant nie reaguje no moje zażalenie w związku z nieprawidłowym umundurowaniem policjantów? Mimo iż jako podstawę mojej uwagi co do braku znaku identyfikacyjnego (tzw. „blachy”) uzasadniłem Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie umundurowania policjantów pan Komendant jest na to „głuchy”. I w tym przypadku nie otrzymałem odpowiedzi na to pytanie mimo, iż podkreśliłem, że poczułem się pokrzywdzony niemożnością zapisu numeru służbowego policjantów, a przecież funkcjonariusz publiczny utrzymywany z podatków nie ma prawa być osobą anonimową w szczególności gdy na swym czole dumnie nosi Białego Orła symbolizującego Polskę.

 

Wszelkie normy humanitaryzmu mówią jasno i wprost, że każdy człowiek niezależnie od wyznania czy narodowości ma prawo do godnego poszanowania, które w szczególności policjant powinien przestrzegać. Jak się okazuje jest to zbyt wiele dla policjantów z QQQ, którzy ustanawiają własne prawo.

Odnoszę wrażenie, że funkcjonariusze w QQQ mają gdzieś etykę i moralne zachowanie a skrzywienie zawodowe przekroczyło wszelkie dopuszczalne normy. Niestety obawiam się, że taki stan będzie się pogarszał przez co już cierpią zwykli ludzie.

 

Ponadto w dniu 30 stycznia bieżącego roku na ręce oficera dyżurnego policji w QQQ powołując się na artykuł 51 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej złożyłem prośbę o udostępnienie mi do wglądu dokumentacji w której to widnieją moje personalia. Chciałbym zweryfikować kłamliwe zapiski i wyciągnąć na światło dzienne przestępcze zachowania policjantów. Niestety do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Myślę, że już czas najwyższy przekazać zebraną prze zemnie dokumentację do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz do Helsińskiej Fundacji Praw Obywatelskich. Mam nadzieję, że to właśnie te organa będą godne zaufania i nie kierując się statystykami „wzorowego komisariatu” rzetelnie poświecą się obronie nękanego obywatela.

=======================================

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Nie warto bawić sie w pisanie skarg do komendantów.

Jeżeli zachodzą podstawy, to trzeba od razu kierować zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego do prokuratury.

"O święta naiwności kochanych rodaków,

Czują cię tylko umysły poczciwe..."

 

Czy pan Saragon nie wie, że komendanci komisariatów piją z tej samej butelki i ten sam napój w tym samym czasie z prokuratorami na swoim terenie???

 

Nie chodzi się na skargę do suki, że jej szczeniaki nasikały nam na buty! Dla własnego dobra!!!

 

Marzy mi się Liban... Tam już się nauczono, jak sobie radzić z władzą, która nie szanuje uczciwych ludzi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...
Gość Krakowianin
Witaj.Prawde piszesz.Prawdziwy policjant to tak jak prawdziwy ksiadz.Wiekszosc policjantow to osoby chcace pokazac ze Oni moga a Ty nie. A komendant?najwyzej palcem pogrozi.Masz racje.Pisanie skarg na policjantow do ich przelozonych,mija sie z celem.Sa jeszcze inne instytucje gdzie moga cos z tym zrobic.Pomimo ze niby zyjemy w panstwie prawa,to z tym prawem nie jest do konca tak jak powinno byc.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...
Sargon ma rację .Nie pisać do komendanta , prokuratura to tylko dla naiwnych.Nawet apelacyjna nie ruszy sprawy gdy udowodnisz że policjant poświadcza nieprawdę /nawet prokurator podbija imienna pieczątką/to co blefem .Tu krakowianin pisze: tak państwo prawa ,ale nie sprawiedliwości.!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 4 tygodnie później...
Gość za ostro?

Ja tym czasem napisałem nieco zbyt ostrą skargę i się teraz zastanawiam czy milicjanci nie będą chcieli mi postawić jakiś paragraf:

(...) Do wydrukowanej skargi dołączyłem także płytę CD z nagraniem video przebiegu całej interwencji gdzie wyraźnie widać i słychać że obywateli w Rumi traktuje się faszystowskimi metodami upokarzania i znieważania już nawet w miejscu publicznym- na środku ruchliwej ulicy (...)

 

(...)Nie reaguje ani komendant policji w mieście, ani komendant powiatowy. Natychmiast przychodzi na myśl stare, ale jakże na czasie powiedzenie „ręka, rękę myje...”.

 

Skarga została wysłana do Komendy Wojewódzkiej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 lata później...
Gość Kierowca lublin
Chciałem zapytać bardziej obyte osoby czy policja wezwana na miejsce zderzenia interpretując sytuację zachowując się stronniczo wobec uczestników, może użyć słów '' pana głupota mnie zaskakuje'' w sytuacji nie zgadzania się z przyjęciem mandatu i czy można złożyć skargę na takie zachowanie i czym to skutkuje wobec policjanta i jakie konsekwencję mogę ponieść złożenia skargi
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

absolutnie nie powinien wyrazić się w ten sposób, skarga do komendanta Policji, z której był funkcjonariusz, opisz w niej zajście, dobrze jakbyś miał świadków zdarzenia, co do pytania czym to grozi? pewnie dostanie naganę, nie sądzę że więcej, ale to się okaże...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 rok później...
Gość SukinCat
W Polsce nie ma policjantow są tylko niebieskie szczyle... Modle sie o to zeby wkoncu cala Polska sie przeciw Psom :) Zero tolerancji dla polskiego munduru policyjnego !!! Mysla ze są na najwyszym szczeblu a są na samym dnie :) "Prosto z serca pozdrawiam Policje srodkowym palcem obiecuje zginiecie za nim kiwne palcem" -SukinCat
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...
  • 3 miesiące temu...
  • 10 miesięcy temu...
  • 1 miesiąc temu...
Kira.Policja sopocka,to dopiero mafia.Nabrali nepotycznych sz.......li,którzy widzą setki,a ślubowali a mundur wdziali,udowodnij takiemu.Skargi nie szarp się,województwo ma gotowca skarga bezzasadna.Prokurato nie łudź się.Nie daszłapówy giniesz.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...
  • 5 miesięcy temu...
Efekt= masz zapewnione dojezdzanie brakiem snu,zastraszanie bo pan policjant pozwolił by naruszanie twój mir domowy, wlamywacz się na fb i poczte a twoja koleżankę bzyka jakiś funkcjonariusz i zapomniałem ja ukarac za stalking i naruszanie miru
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 rok później...
  • 7 miesięcy temu...
  • 2 lata później...
  • 6 miesięcy temu...
Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...