Skocz do zawartości


Wypadek na nartach w Czechach


18 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Jumby

Guest_Jumby
  • Goście

Napisano 19 lipiec 2012 - 17:23

Witam.
W Grudniu ubiegłego roku podczas pobytu w Czechach na nartach doznałem wypadku i skręciłem kolano.
Otrzymałem pomoc ratowników w postaci zwiezienia mnie saniami ze stoku i zawinięcie nogi w bandaż uciskowy.
Czeski ratownik spisał moje dane osobowe i sporządził protokół. Na moje zapytanie, czy będę musiał za to płacić odpowiedział, że jeżeli jestem ubezpieczony w Polsce, oni załatwią wszystkie formalności, a ja nie muszę nic płacić. Nie było wzywane pogotowie, do Polski wróciłem prywatnym samochodem.

Dzisiaj, po prawie 8 miesiącach od zdarzenia otrzymałem list (nie polecony), a w nim dwa pisma, oba w języku angielskim:
1) Wystawione przez firmę Horska sluzba CR, o.p.s, z dnia 13.01.2012 z numerem konta i kwotą 185 euro do uiszczenia do dnia 12.02.2012
2) Wystawione przez firmę MEDJURIST CZ S.R.O z ponagleniem do zapłaty w ciągu 30 dni pod groźbą skierowania postępowania na drogę karną, do biura "Wohlfarth and Partners, Stuttgart.", wystawione dnia 17.07.2012.

Dodam, że wcześniej nie otrzymałem żadnego listu, a na stoku miałem wykupiony SKIpass.

Czy konieczne będzie zapłacenie tej kwoty?
Może ktoś z Was miał podobną sytuację? Proszę o porady co mam z zaistniałym faktem zrobić.

#2 Guest_jacrzym

Guest_jacrzym
  • Goście

Napisano 07 maj 2013 - 20:24

Mam to samo. Jak Twoja sprawa się zakończyła ?

#3 Guest_adi

Guest_adi
  • Goście

Napisano 20 czerwiec 2013 - 09:18

Dostałem wczoraj takie samo pismo. Z tym, że ja nie miałem wypadku, chciałem kupić w Czechach w górach plaster, bo leciała mi krew z kolana, ale lekko, wycierałem sobie chusteczką, ale że byłem przy wiosce, to chciałem kupić plaster...

Ale nie mieli plastra to zaprowadzili mnie do medyka, ten sam nałożył mi plaster i wczoraj dostałem rachunek na UWAGA 38 euro! za jeden plasterek!

Paranoja

#4 Guest_Nowa

Guest_Nowa
  • Goście

Napisano 19 luty 2014 - 19:54

Mnie niestety też dotyczy ten problem. Zabandażowano kolano i spisano moje dane. O kosztach nikt mnie nie poinformował. Po kilku miesiącach list z MedJurist z wezwaniem do zapłaty ponad 70 EUR. To jakaś paranoja i złodziejstwo. Dostałam już trzy listy ostatni był z pogróżkami że sprawa zostanie skierowana do sądu. Co robi???

#5 Guest_Wen

Guest_Wen
  • Goście

Napisano 04 kwiecień 2014 - 23:08

Mam to samo. Też chcą ode mnie wyciągnąć pieniądze. Ktoś wie jak to wszystko się kończy? Trzeba płacić?

#6 Guest_twojeporady.pl

Guest_twojeporady.pl
  • Goście

Napisano 09 kwiecień 2014 - 23:43

tak tylko że tu masz porady adwokatów online od 29 zł - żaden adwokat nie będzie tańszy,

radca prawny, adwokat - pomoc znajdziesz poniżej od 29 zł:


www.twojeporady.pl

#7 Guest_Sylwia

Guest_Sylwia
  • Goście

Napisano 13 marzec 2015 - 17:29

czy ktoś napisze jak to się dla was skończyło? Mój chłopak ma tą samą sytuację. Dodam że na miejscu zapłaciliśmy 250 koron, które jak nam tłumaczono są właśnie za transport ze stoku. Co się stanie jak się nie zapłaci?



#8 Guest_gosć

Guest_gosć
  • Goście

Napisano 04 styczeń 2017 - 09:30

Witam w klubie... Ktos już moze zakończył juz sprawę z MedJurist i bedzie tak miły podzielić się doswiadczeniami?



#9 Guest_Luck

Guest_Luck
  • Goście

Napisano 15 luty 2017 - 20:14

ja kiedyś juz miałem podobny przypadek do kolegi z plastrem. tez sam sie zgłosiłem po byle plasterek bo nacięłem sobie lekko palca. po 3 tygodniach pismo 27e do zapłaty... u mnie sie to tak skończyło że dowiedziałem sie że w stuttgardzie za takie kwoty sprawy nawet nie zaczynają. Teraz mam większy problem bo ostatnio wjechałem w las, uderzyłem głową i zwozili mnie na dół potem do szpitala 11 km, tam rtg głowy i takietam kontrolne sprawdzanie. az sie boje rachunku... niech ktoś da znac jak sie to może skończyć jak się nie zapłaci. ciekawe że przychodzi to zwykłym listem. może jest to jakaś podstawa do olania sprawy?

 



#10 Guest_Lucyna

Guest_Lucyna
  • Goście

Napisano 21 luty 2017 - 11:37

ja kiedyś juz miałem podobny przypadek do kolegi z plastrem. tez sam sie zgłosiłem po byle plasterek bo nacięłem sobie lekko palca. po 3 tygodniach pismo 27e do zapłaty... u mnie sie to tak skończyło że dowiedziałem sie że w stuttgardzie za takie kwoty sprawy nawet nie zaczynają. Teraz mam większy problem bo ostatnio wjechałem w las, uderzyłem głową i zwozili mnie na dół potem do szpitala 11 km, tam rtg głowy i takietam kontrolne sprawdzanie. az sie boje rachunku... niech ktoś da znac jak sie to może skończyć jak się nie zapłaci. ciekawe że przychodzi to zwykłym listem. może jest to jakaś podstawa do olania sprawy?

No właśnie wydaje mi się, że taki list powinien przychodzic jako polecony, bo jaki maja dowód na to, ze ktoś to otrzymał... Mi przysyłaja na stary adres a od ponad roku juz tam nie mieszkam i tak na dobrą sprawę mogę powiedzieć , że nic do mnie nie trafiło...



#11 Guest_Ka

Guest_Ka
  • Goście

Napisano 01 marzec 2017 - 21:06

Ktoś się radził w tej sprawie? Dostałem takie samo pismo za transport karetką do szpitala - 185E od firmy Med-Jurist



#12 Guest_Sławek

Guest_Sławek
  • Goście

Napisano 17 marzec 2017 - 15:07

Witam Ja również dzisiaj dostałem rachunek na 185 € a w lutym Byłem na nartach w Rokitnica dostałem złamania żeber z wieźli mnie skuterem na saniach na dół potem odebrała mnie karetka. Karetka i szpital pokrył NFZ ,pytając się ratowników górskich powiedzieli mi że za to się nie płaci .Nic im nie podpisywałem, jak kończą się te sprawy czy trzeba to zapłacić to jest jakaś pomyłka 185 € za 500 metrów z wiezienia.

#13 Guest_Alicja

Guest_Alicja
  • Goście

Napisano 24 marzec 2017 - 22:47

Witam. Ja tez mam problem. Bylam w styczniu na nartach w miasteczku Rokitnica. Na stoku powinela mi sie noga i kolano szlak trafił. Oczywiscie jakis gostek zaraz wezwal ratownika. Ratownik przyjechal po 20 chyba minutach oczywiscie cos gadał do mnie, czy mam zlamana itp. Potem czekał na cos nie wiem czy na karetke na dole. Długo to trwalo a jeszcze po drodze wzioł inna osobe. Jak przyjechalam na dól pod stok dali mnie do karetki. Spisali dane i cos gadali o fakturze. Zawiezli mnie nie do szpitala tylko do prywatnej kliniki. Lekarz, ktory tam byl oczywiscie zawiedziony bo kasy nie dostal. Kazal mi jechac taksówka 25 km do szpitala na własny rachunek. Faktura przyszla po miesiacu tak około 28 luty listem na kwote 185 euro. A teraz przyszla nowa z przeprosinami ze sie pomylil program itp i juz jest 195euro. Zapłaciłam ale nie wiem czy dobrze. W NFZ dali mi tymczasowy certyfikat na ten dzien wypadku. Wysłalam faksem i mailem , wyslali mi cennik i adnotacje co sie stalo na stoku. Pani co mi wystawiala certyfikat powiedziala tylko ze jak nie uda sie i nie przychyla sie do tego dokumentu to mam sie zglosic do NFZ w Katowicach i tam starac sie o kase. Jestem zła i bardzo wkurzona na Czeska sluzbe ratownicza. Pomozcie mi jak odzyskac kase. Alicja

#14 Guest_Alicja

Guest_Alicja
  • Goście

Napisano 26 marzec 2017 - 21:20

Witam Ja również dzisiaj dostałem rachunek na 185 € a w lutym Byłem na nartach w Rokitnica dostałem złamania żeber z wieźli mnie skuterem na saniach na dół potem odebrała mnie karetka. Karetka i szpital pokrył NFZ ,pytając się ratowników górskich powiedzieli mi że za to się nie płaci .Nic im nie podpisywałem, jak kończą się te sprawy czy trzeba to zapłacić to jest jakaś pomyłka 185 € za 500 metrów z wiezienia.

zapłaciłeś juz bo ja tak i w dodatku babka co wysyłała mi fakture, nie odpowiedziała na maila co pisałam odnośnie certyfikatu co wysłałam do nich odnośnie informacji że jestem ubezpieczona.  Pani  "Mgr. Dana Žáková" <medjurist@email.cz>.



#15 Guest_Sławek

Guest_Sławek
  • Goście

Napisano 01 kwiecień 2017 - 06:15

Witam ja nic narazie nie płaciłem , też dostałem drugi list , piszą po angielsku że się pomylili i mam zapłacić 195 euro. Ja nic im narazie nie zapłace zobaczymy , myśle że prubują nas naciągnąć .

#16 Guest_Alicja

Guest_Alicja
  • Goście

Napisano 05 kwiecień 2017 - 12:52

Witam ja nic narazie nie płaciłem , też dostałem drugi list , piszą po angielsku że się pomylili i mam zapłacić 195 euro. Ja nic im narazie nie zapłace zobaczymy , myśle że prubują nas naciągnąć .

kurcze ja zapłaciłam i nie wiem , czy dobrze zrobiłam. Chyba źle. Fatalnie się z tym czuje. 



#17 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 20 kwiecień 2017 - 09:53

Dzis własnie przyszło mi pismo z biura windykacyjnego z Wrocławia z wezwaniewm do zapłaty za udzieloną pomoc medyczną przez MedJurist w Czechach..Także chyba trzeba to zapłacić...



#18 Guest_Slawek

Guest_Slawek
  • Goście

Napisano 09 maj 2017 - 21:37

Hej. Gość co dostałeś z Wrocka wezwanie . Podpisywałeś coś w czechach? I kiedy miałeś wypadek?

#19 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 12 maj 2017 - 07:19

Hej. Gość co dostałeś z Wrocka wezwanie . Podpisywałeś coś w czechach? I kiedy miałeś wypadek?

Wypadek był w styczniu 2016r. a czy podpisywałam nie za bardzo pamietam, bo miałam wstrząśnienie mózgu i lekkie luki pamięciowe, ale wydaje mi sie, że nie. Górska stacja medyczna w sumie zmierzyla mi ciśnienie i puls, położyli na noszach i zadzwonili po karetke. I za to zażadali 40 euro.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych