Skocz do zawartości


Odpowiadanie w temacie: Parkowanie na chodniku przylegającym do posesji.


Opcje wiadomości

Zarejestruj się na forum!

Dzięki rejestracji nikt nie użyje Twojego nicka.
Rejestracja zajmuje tylko chwilę!

Logowanie » Rejestracja


  • PODAJ SŁOWNIE wynik: 4 + 8 =

    wraz z polskimi znakami jeśli takie występują.
  lub Anuluj


Podsumowanie tematu

Napisano 10 luty 2019 - 11:29

Parkowanie na terenie przy posesji (teren nie jest chodnikiem) kto moze parkować. Czy właściciel posesji moze zadac aby na nim nie parkować?

Jeśli teren przy posesji należy do Ciebie, możesz sprzeciwić się parkowaniu na nim. Jeśli jednak właścicielem terenu jest gmina, można na nim parkować.


Napisano 10 luty 2019 - 01:38

Parkowanie na terenie przy posesji (teren nie jest chodnikiem) kto moze parkować. Czy właściciel posesji moze zadac aby na nim nie parkować?

Napisano 31 styczeń 2019 - 12:54

Witam mam pytanie czy jest mozliwosc by zamiast kwiatow przed domem moge zrobic parking przy czym chod
nik nalezy do gminy?

Za zgoda gminy możesz, ale pewnie będą Cię chcieli obciążyć za zajęcie pasa ruchu drogowego...


Napisano 31 styczeń 2019 - 11:52

Witam mam pytanie czy jest mozliwosc by zamiast kwiatow przed domem moge zrobic parking przy czym chod
nik nalezy do gminy?

Napisano 14 październik 2018 - 14:30

Czy wolno parkować przed prywatna posesja, jeśli jest chodnik??

Napisano 14 październik 2018 - 14:22

Czy wolno parkować przed prywatna posesja,na chodniku?

Napisano 23 maj 2017 - 18:15

Witam.
mam problem mieszkam na ulicy jedno kierunkowej po jednej stronie jest chodnik który ma 1,5m szerokości a po drugiej trawnik. Ile wg prawa metrów chodnika może zajmować samochód? Zaznaczę że jedna jest bardzo wąska i jeżdżą po niej samochody dostawcze które mają problem z przejazdem gdy samochód jest zbyt bardzo wystawiony

Napisano 17 luty 2017 - 09:26

Witam serdecznie!

 

Mam złośliwego sąsiada, który codziennie parkuje na chodniku( co prawda pod swoim oknem, ale ma garaż i duze podwórko gdzie może parkować), ale częściowo zastawia przejście pozostałym mieszkańcom mimo że kilka metrów dalej jest parking. Dodatkowo wylał mu się olej i zrobił ogromną plamę na nowo położonej kostce brukowej, która została wykonana ze środków gminy.

Zdarzyło mi się 2x zaparkować przy swoim mieszkaniu (mam małe dziecko) urządził mi ogromną awanturę, że nie może zaparkować tam gdzie chce. Powiedziałam mu, że mam prawo parkować pod domem i , że jeśli zaparkuje tam gdzie zwykle to mnie zablokuje i nie będę mogła wyjechać, na co on , że to mój problem. Proszę mi powiedzieć,czy ma prawo parkować tam gdzie do tej pory to robił? Czy w jakiś sposób prawo tego zabrania? Czy mogę się podpierać tymi art, które tu znalazłam?

 

Art.49

2. Zabrania się postoju:

 

4) w strefie zamieszkania w innym miejscu niż wyznaczone w tym celu;

 

Art. 145. Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany. 

 

 

Z poważaniem Małgorzata

 

 

 

 


Napisano 26 listopad 2013 - 13:19

znajdz sie na jego miejscu , musi tam odsniezac , sprzatac a Kowalski, ktory tam lubi stanac z bloku 100 m dalej kupil 15 letniego opla i cieknie mu silnik, plamy z oleju ciezko jest usunac z kostki, takich aspektow moze byc wiecej a miasto nie zezwala na wylaczenie takiego miejsca np. koperta, sposobem jest bycie inwalida i wtedy nie ma wyjscia , znak i koperta to kwestia zlozenia kilku dokumentow, rzeczywiscie bieda i kryzys w kraju po trzy samochody maja, hehe, pamietam czasy kiedy u mnie przed blokiem gdzie mieszkalo 50 rodzin bylo 20 aut, teraz juz nie ma gdzie parkowac a parking jest na stowke i o co chodzi? gdzie szacunek dla drugiego i jego wlasnosci, gdzie podzial sie wspolny cel?
Malo rzeczy nas jednoczy drodzy Rodacy, zapomnielismy juz w czym sila , poroznic dzis sie mozna o wszystko...

Napisano 22 czerwiec 2009 - 14:18

Podobna sytuacja do parkowania na chodniku przylegającym do posesji.

Na ulicy (jednokierunkowej) z jednej strony są posesje, z drugiej bloki 4 piętrowe (po obu stronach ulicy chodnik).
Są oczywiście 2 podwórka, ale samochodów jest coraz więcej i są problemy z parkowaniem.

Właściciel jednej posesji (mimo, że ma garaż) robi wszystko, żeby nikt nie staną na miejscu przed jego posesją, gdzie zostawia samochód. Stawia krzesełko, lub agresywnie (słownie) zachowuje się jeżeli ktoś próbuje zaparkować na "jego" miejscu.

Z jednej strony rozumiem, że ma obowiązek sprzątać i usuwać śnieg. Z drugiej brakuje miejsc i nie wiadomo co z tym zrobić.

Czy ma prawo żądać miejsca tylko dla siebie ?

Proszę o poradę.
Dzięki

Podgląd całego tematu (otwiera nowe okno)