Skocz do zawartości


Odpowiadanie w temacie: testy na biegłego rewidenta


Opcje wiadomości

Zarejestruj się na forum!

Dzięki rejestracji nikt nie użyje Twojego nicka.
Rejestracja zajmuje tylko chwilę!

Logowanie » Rejestracja


  • PODAJ SŁOWNIE wynik: 4 + 7 =

    wraz z polskimi znakami jeśli takie występują.
  lub Anuluj


Podsumowanie tematu

neptude

Napisano wczoraj, 14:54

Ja pracuje w firmie audytorskiej od 4 lat. Jestem członkiem ACCA (egzaminy rozszerzone audyt i finanse, zdane polskie podatki), ale żeby mieć polskie uprawnienienia musze zaliczać wszystkie egzaminy PIBR (a nie tylko np. egzamin z polskiego prawa i przepisów). Dopiero po 7 egzaminie mogę zacząć 2 letnią aplikację, wcześniejsze doświadczenie się nie wlicza. Moim zdaniem teg typu ograniczenia są zniechęcające dla potencjalnych kandydatów. 

 

Jeśli chodzi o klientów i sezonowość biznesu, to zależy jakie spółki sie ma w portfolio. Jest sporo spółek, które sprawozdają wg. UoR i mają różne okresy sprawozdawcze. Tam rozpiętość terminów badania jest praktycznie od początku lutego do końca września. Jeśli spółki są mniej skomplikowane to można ich zbadać trochę więcej (zwłaszcza jak można je badać przez dłuższy okres niż 5 lat jak przy JZP).   

W sumie wiele kancelarii biegłych nie dotyka nawet giełdówek, bo ryzyko duże no i trzeba znać MSSF i MSR, mieć większy zespół, odpowiednie narzędzia i dobrze opracowaną dokumentację + kontrole z KNA były bardziej wymagające niż te z KKN.

Od 2017r. i nowej ustawy o biegłych, nie da się nic nie mieć w dokumentacji z badań giełdówek, co zdarzało się w przypadku badań nie JZP. 

 

Sporo spółek podlegających badaniu jest zarejestrowana w mniejszych miejscowościach. Sporo z nich audytują od lat te same leśne dziadki zaniżające ceny zleceń. Średnia wieku członków izby to jakieś 50 lat. Mało osób w wieku 40 lat i mniej jest członkami PIBR, a część nawet jak jest aktywna jako członek, to pracuje w biznesie (dyrektorzy finansowi, główni księgowi, controlling itp.).

 

Paradoksalnie większe wymagania kontrolerów mogą torchę oczyścić rynek ze zbyt taniej konkurencji. Zmniejszy się liczba bylejakich biegłych, zwiększą się ceny badań i może się rynek poprawi. Firmy będzie stać na to żeby płacić normalne stawki asystentom i aplikantom i może wtedy będzie lepiej. Może część firm zechce podjąć współpracę (mimo, że udupili legislacyjnie joint audit) i zaczną wspólnie starować do badań większych spółek. 

 

Aktualnie IASB pracuje nad projektem wprowadzenia standardów badania mniej skomplikowanych jednostek, może zostanie to wdrożone na poziomie unijnym (i wymusi na naszym nadgorliwym legislatorze zmianę przepisów) co pomoże trochę mniejszym firmom audytorskim w spełnieniu wszystkicj wymogów dokumentacji badania jak i może troche zeskaluje wymogi MSKJ1, żeby bardziej odpowiadał profilowi działania mniejszej firmy a nie tylko korpo lub sieciówki. Bo wymagania w stylu skrzynka na anonimowe zgłoszenia zespołu audytowego przy 1-osobowej kancelarii brzmi kuriozalnie. 

 

No chyba, że skutkiem nowelizacji ustawy o biegłych będzie podyższenie progów badania i na rynku zostaną tylko największe firmy audytorskie badające tylko duże jednostki.

 

Problemem branży są niskie ceny zleceń związane z dużym rozdrobnieniem rynku, wynikającymi z tego niskimi cenami za badanie. To prowadzi do tego, że firm nie stać na zatrudnianie i godziwe opłacanie asystentów i aplikantów oraz na wykorzystywanie innych specjalistów (np. od audytu IT, specjalisów od wycen, zewnętrznych ekspertów itp.) i nie mogą się przez to przeskoczyć pewnego poziomu rozwoju.

 

Asystenci widzą jakie jest ryzyko związane z posiadaniem uprawnień i wiedzą, że przy aktualnym kształcie rynku po zdaniu uprawnień co najwyżej im się opłaca przejść na swoje - bo nie ma szans na awans w mniejszej kancelarii, no chyba, że wraz ze zdobyciem uprawnień zostaną partnerami na równych warunkach. Prowadzenie firmy audytorskiej to dodatkowe ryzyko i po skalkulowaniu im się nie opłaca w to brnąć. Uprawnienia i doświadczenie w audycie są promowane przy rekrutacji na ciekawe stanowiska w biznesie i rezygnują z męczenia się z egzaminami bez konkretnych wytycznych, gdzie jest problem zeby zdobyć materiały nie płacąc haraczy jakiejś prywatnej firmie szkoleniowej, żeby w perspektywie zarabiać tyle co byle specjalista w korpo a mieć odpowiedzialność jak przedsiębiorca. 

 

 

 

pytanko od biegłego rewidenta:

 

jestem biegłym prawie 15 lat, mam dobrych klientów, których dorobiłem się przez pierwsze powiedzmy 5 lat. zanim to nastąpiło z badań zarabiałem dużo mniej niż w księgowości. Teraz może 35-40% to dochody nierewizyjne.

 

skupiłem się na specyficznej grupie klientów zagranicznych wymagających współpracy z audytorem grupowym. konieczne było poznanie międzynarodowych standardów rewizji dużo wcześniej niż zostały wdrożone w Polsce i ścisła współpraca z audytorem grupy i zagranicznymi kontrolerami

 

Żeby zdobyć odpowiednie doświadczenie, wiedzę i biegłość językową zrobiłem jeszcze egzaminy ACCA. kolejne egzaminy, czas i spore koszty 

 

Teraz nie mogę narzekać, ale jestem świadom, że jak odpadnie mi klient , którego nadzoruję, to w zasadzie dalsza praca jako biegły stoi pod znakiem zapytania. I to mimo dobrych fee za badanie w granicach 2-3x średnia krajowa za zlecenie rewizji.

 

Niestety główny powód małej atrakcyjności zawodu to sezonowość. Większość zleceń musisz prowadzić przez 2-3 miesiące w roku. Pracy jest na 2-3 x dłużej, ale wyrobić się musisz głównie w lutym i marcu i w zasadzie te dwa miesiące wyznaczają ilość klientów, jakich jesteś w stanie obsłużyć. Coraz więcej klientów naciska na skończenie audytu przed końcem marca, więc ilość klientów których jesteś w stanie  rzetelnie obsłużyć się sukcesywnie zmniejsza. Natomiast asystentów trzeba utrzymać przez cały rok, nie tylko w sezonie.. co powoduje, że asystentów się nie zatrudnia i bada samodzielnie, bo tylko tak to się jeszcze opłaca.

 

Kolejna sprawa to blady strach jaki padł na biegłych ze względu na wprowadzenie nowej instytucji nadzoru - PANA w miejsce KNA i PIBR. Wiele biegłych rzuca papierami, bo wie że nie jest w stanie odpowiednio dokumentować swojej pracy.

 

Jakie są Wasze plany po zdobyciu kwalifikacji? Ze swojej strony obserwuje odwrót od zawodu. Nie ma w ogóle aplikantów, których kiedyś zawsze mieliśmy kilku w firmie. Nie ma praktykantów a asystenci odchodzą po 2-3 latach nie podejmując nawet egzaminów. Po prostu się nie opłaca ….

 

Czarno to widzę.


Napisano 17 styczeń 2020 - 20:14

Czy dopuszczalne jest żeby posiadać na egzaminach spisy treści do każdej ustawy ?


Napisano 16 styczeń 2020 - 09:18

pytanko od biegłego rewidenta:

 

jestem biegłym prawie 15 lat, mam dobrych klientów, których dorobiłem się przez pierwsze powiedzmy 5 lat. zanim to nastąpiło z badań zarabiałem dużo mniej niż w księgowości. Teraz może 35-40% to dochody nierewizyjne.

 

skupiłem się na specyficznej grupie klientów zagranicznych wymagających współpracy z audytorem grupowym. konieczne było poznanie międzynarodowych standardów rewizji dużo wcześniej niż zostały wdrożone w Polsce i ścisła współpraca z audytorem grupy i zagranicznymi kontrolerami

 

Żeby zdobyć odpowiednie doświadczenie, wiedzę i biegłość językową zrobiłem jeszcze egzaminy ACCA. kolejne egzaminy, czas i spore koszty 

 

Teraz nie mogę narzekać, ale jestem świadom, że jak odpadnie mi klient , którego nadzoruję, to w zasadzie dalsza praca jako biegły stoi pod znakiem zapytania. I to mimo dobrych fee za badanie w granicach 2-3x średnia krajowa za zlecenie rewizji.

 

Niestety główny powód małej atrakcyjności zawodu to sezonowość. Większość zleceń musisz prowadzić przez 2-3 miesiące w roku. Pracy jest na 2-3 x dłużej, ale wyrobić się musisz głównie w lutym i marcu i w zasadzie te dwa miesiące wyznaczają ilość klientów, jakich jesteś w stanie obsłużyć. Coraz więcej klientów naciska na skończenie audytu przed końcem marca, więc ilość klientów których jesteś w stanie  rzetelnie obsłużyć się sukcesywnie zmniejsza. Natomiast asystentów trzeba utrzymać przez cały rok, nie tylko w sezonie.. co powoduje, że asystentów się nie zatrudnia i bada samodzielnie, bo tylko tak to się jeszcze opłaca.

 

Kolejna sprawa to blady strach jaki padł na biegłych ze względu na wprowadzenie nowej instytucji nadzoru - PANA w miejsce KNA i PIBR. Wiele biegłych rzuca papierami, bo wie że nie jest w stanie odpowiednio dokumentować swojej pracy.

 

Jakie są Wasze plany po zdobyciu kwalifikacji? Ze swojej strony obserwuje odwrót od zawodu. Nie ma w ogóle aplikantów, których kiedyś zawsze mieliśmy kilku w firmie. Nie ma praktykantów a asystenci odchodzą po 2-3 latach nie podejmując nawet egzaminów. Po prostu się nie opłaca ….

 

Czarno to widzę.


neptude

Napisano 15 styczeń 2020 - 12:36

hej,

 

osoby podchodzące do egzaminu z prawa w marcu/ kwietniu - jeśli chcecie się wymienić materiałami lub szukacie kogoś kto też się przygotowuje dajcie znać -  neptude@op.pl.


Napisano 13 styczeń 2020 - 12:43

Proszę o informację z czego uczycie się na rachunkowość finansową ?  


Napisano 10 styczeń 2020 - 11:31

Szukam wspólnika do nauki na pp2, byłam już 3-krotnie ale brakuje zawsze paru puntków. soczewka1972@wp.pl

co masz na mysli pisząc wspólnika, masz jakieś materiały którymi chcesz sie podzielić, albo kupić wspólnie nowe?


Napisano 09 styczeń 2020 - 08:21

Cześć,

szukam materiałów do egzaminu z rewizji finansowej - preferowana wersja online materiałów. Posiadam materiały do wszystkich innych egzaminów, więc mogę się zamienić. Zainteresowanych proszę o kontakt:
prawiebiegly@gmail.com

Napisano 07 styczeń 2020 - 22:34

Witam

Jakie ustawy są potrzebne na egzamin podatki II?

Napisano 04 styczeń 2020 - 14:14

szukam materiałów do egz. z Finansów z 2019 r.

moni1@gazeta.pl


Napisano 02 styczeń 2020 - 13:05

Witam,

 

Proszę o podpowiedź z jakich materiałów korzystać w trakcie nauki do egzaminu Finanse i zarządzanie finansami. Z góry dziękuję!


Podgląd całego tematu (otwiera nowe okno)