Skocz do zawartości


pozew do sądu o utrudnianie kontaktów z dzieckiem


33 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_-praw-babcia

Gość_-praw-babcia
  • Goście

Napisano 05 listopad 2006 - 21:28

moja prośba o pomoc prawną i wszelkie podpowiedzi dotyczy pozwu ojca mojej wnuczki przeciwko mojej córce o utrudnianie kontaktów , lub tylko ich uregulowanie ( nie ma jeszcze pozwu ) więc do końca nie wiemy co zawiera. córka mieszka z nami ( rodzicami ) i wychowuje samotnie dwoje dzieci : syn 8lat i córka lat 5 z drugiego nieformalnego związku. rozstali się 3lata temu w gniewie . wojowanie z córką trwa do dziś - tylko teraz tatuś wykorzystuje do tego dziecko a do wojowania włączył również swoją żone ( dwa lata temu spłodził kolejne dziecko i ożenił się ) typ " pani Dulskiej " , co ludzie powiedzą : odgrywa tatusia , wulgarnie odnosi się do córki jeśli próbuje zgłaszać zastrzeżenia co do metod wychowawczych , czy bezpieczeństwa dziecka( a jest o co się martwić ) . ostatnio gdy córka próbowała rozmawiać dlaczego obciął dziecku włosy - usłyszała że nie lubi jej i nie będzie wogóle z nią rozmawiał . córka odmówiła oddania wnuczki na spotkanie z ojcem , następstwem czego jest sprawa w sadzie. córka zgadza się na kontakty wnuczki z ojcem ale na pewnych warunkach 1. do dziecka , ani przy dziecku ojciec ani jego żona nie będą mówić nic złego o jej mamie 2.ojciec opiekę nad dzieckiem sprawuje osobiście , organizuje dziecku czas pobytu ( niedopuszczalne jest pozostawianie dziecka pod opieką osób trzecich , żony i wogóle opuszczania mieszkania w czasie pobytu dziecka u ojca ) 3. w sprawach istotnych ojciec kontaktuje się z matką dziecka i po wspólnych ustaleniach np. podaje dziecku lek , czy wywozi poza miasto. czy sąd wogóle bierze takie sugestie pod uwagę ? czy wypada prosić by w wyroku umieścił " warunki " oprócz konkretnych dni i godzin wizyt dziecka u ojca ( tatuś respektuje słowo pisane i nakazy administracyjne ,czy sądowe ) czy prosić o pomoc adwokata ( orientacyjnie jakie to byłyby koszty ) czy mogę brać udział w sprawie i w jakim charakterze? jeśli świadka - kiedy zgłosić do sądu ten fakt? czy sąd jeśli uda nam się udowodnić , że bezmyślność tatusia zagraża dziecku ma jakieś " narzędzia " do zdyscyplinowania ojca ? trochę to naiwne , wiem ale proszę o wszelkie podpowiedzi - może się trochę uda go wychować. strasznie to przykre jak nadęty bufon rozgrywa swoje gierki a beztroskie dzieciństwo wnuczki a jego córki jest na ostatnim planie . jeśli trzeba uzupełnić post w niezbędne szczegóły jestem do dyspozycji . proszę o pomoc i wszelkie sugestie . pozdrawiam babcia

#2 Gość_-praw-regina

Gość_-praw-regina
  • Goście

Napisano 05 listopad 2006 - 21:47

Proszę najpierw powiedzieć, czy dobrze zrozumiałam - chodzi o młodsze dziecko w wieku 5 lat?Po drugie jak wyglądało uznanie tego dziecka? Ojciec uznał je sam (przed kierownikiem USC) czy toczyła się sprawa o ustalenie ojcostwa. Standardowo w tego typu sprawach ojciec występuje z wnioskiem do sądu o ustalenie kontaktów ojca z dzieckiem. Musi tam określić na jakich zasadach domaga się kontaktów z dzieckiem (czy w domu matki czy chce miec prawo zabierac dziecko do siebie) i jak czeste to maja byc wizyty. Do chwili doręczenia Pani córce pozwu trudno tu cokolwiek radzic. W momencie otrzymania wniosku córka będzie mogła ustosunkować sie do niego przesyłając do sadu pisemną odpowiedz. Po otrzymaniu odpisu wniosku proszę dokładnie przedstawić tu jego treść - a wtedy pomożemy ułożyć sensowną odpowiedz.Jesli sytuacja materialna córki jest trudna w odpowiedzi na wniosek będzie mogła również wystąpić z wnioskiem o przyznanie jej pełnomocnika z urzędu. Czekam więc na szczegółowe informacje po otrzymaniu odpisu wniosku z sądu. A do czasu wydania orzeczenia przez Sąd - córka ma prawo zezwalać ojcu na widzenie się z dzieckiem tylko pod jej obecność i w jej domu - szczególnie, jesli obawia się, że może wykonywać on opiekę niewłaściwie.

#3 Gość_-praw-babcia

Gość_-praw-babcia
  • Goście

Napisano 05 listopad 2006 - 22:39

serdecznie dziekuję i już uzupełniam - tak chodzi o młodsze dziecko 5-cio letnią wnuczkę . ojciec uznał ją przed urzędnikiem USC ( co nie przeszkadza mu jeszcze dziś opowiadać do wspólnych znajomych , że nie jest pewny czy to jego dziecko ) gdyby miał cień wątpliwości już by sprawę rozwikłał , ale to " pies ogrodnika " więc oczernia córkę gdzie i kiedy może . z ojcem starszego wnuka mamy wszyscy b.dobre kontakty , jest trzeźwy od 4-ech lat , aktywnie działa w środowisku AA , jest w związku z sympatyczną kobietą , zajmuje się wnukiem kiedy tylko może . oczywiście po otrzymaniu kopii wniosku , zaprezentuje ją Państwu i będę prosić o dalsze pokierowanie . przepraszam za chaotyczność , emocje robią swoje . babcia [size=9:5e60a2fd7c][ [i:5e60a2fd7c][b:5e60a2fd7c]Dodano[/b:5e60a2fd7c]: 2006-11-16, 20:17[/i:5e60a2fd7c] ][/size:5e60a2fd7c]witam . jest wezwanie na 4-XII brzmi to : wniosek o ustalenie kontaktów . uzasadnienie : wnioskodawca .......... czuje się związany głębokimi więziami uczuciowymi i rodzinnymi ze swoją córką. uczestniczka postępowania ..... nie wywiązuje się z ustaleń poczynionych między stronami odnośnie kontaktów ojca z jego małoletnią córką. w ostatnim okresie czasu uczestniczka...... poprzez swoje działania i zachowanie wogóle uniemożliwia spokojny kontakt ojca z dzieckiem . powyższe zachowanie uczestniczki wpływa negatywnie na proces wychowawczy dziecka jak i stan psychiczny ojca, który jest bardzo mocno związany emocjonalnie ze swoją córką. w tej sytuacji dobro małoletniej przemawia za zasadnością wniosku. wnioskodawca ........ jest w stanie zapewnić córce w czasie pobytu u niego należyty proces wychowawczy oraz zapewnić jej należyty byt. - dalej są same kłamstwa jaki to on biedny i prośba o zwolnienie z kosztów. na stronie tytułowej jest jego propozycja co do terminów spotkań z dzieckiem , nie wiem czy to również napisać. żadnych ustaleń " poczynionych między stronami " nigdy nie było ! to córka zabiegała o częstsze kontakty , a tatuś zawsze wykręcał się ogromem pracy. próby rozmów z nim kończyły się wyzwiskami pod adresem córki ( dopiero jak ostrzegłam przed odpowiedzialnością karną - mamy świadków wyzwisk poskutkowało ) wulgaryzmy i przekleństwa to poziom jego rozmów , przed światem kreuje się na intelektualistę ( aktor zawodowy ) jego metody wychowawcze to głownie straszenie dziecka . wnuczka ma arachnofobię o czy tata wie . cały rok hodowaliśmy pająki w słoikach , nadawaliśmy im imiona itp żeby dziecko oswoić z pająkami , bo reaguje histerycznie , a tata na wakacjach zamknął córkę samą w pokoju - bo była niegrzeczna i dodał że tam są pająki. to już znęcanie się nad takim maciupkiem , wyobrażam sobie jak potwornie musiała się bać! uczy dziecko samodzielności : w obcym mieście w hipermarkecie każe jej samodzielnie odstawić wózek i nie obserwuje dziecka z daleka. efekt - dziecko ginie i jest odnalezione przez pana , ktory chwała Bogu nie okazał się pedofilem. moje i mojej córki przerażenie wynika stąd że takich historii jest dużo więcej ( wraca od taty i wymiotuje - zdarzenie kilkakrotne i nie można ustalić przyczyny , bo tatusia serce nie boli że dziecko się męczy tylko wulgarnie napyskuje matce i cały w skowronkach że znów dokopał mamusi) totalny ignorant , który ze swej niewiedzy robi cnotę , bez wyobrażni i chęci nauki . każdą próbę wyjaśnienia jakiegoś zdarzenia odbiera jako atak na własną wspaniałość .ostatnie jego deklaracje po których córka odmówiła kontaktów : masz g....... do powiedzenia jak dziecko jest u mnie ! moja żona ma prawa matki w czasie wizyty dziecka u mnie. ( tylko czyje dziecko ratowałaby jego żona w razie zagrożenia : swoje czy moją wnuczkę ? a tata nieobecny. bo potrafi podrzucić dziecko żonie i wogóle wyjść z mieszkania w czasie wizyty dziecka u taty!wypacza w ten sposób sens ojcowania dziecku ! a on cały czas twierdzi że wszystko w porządku i córka czepia się doskonałego tatusia. wnuczka jest z ojcem związana , upomina się o wizyty u taty , córka nie z obowiązku prawnego , ale z potrzeby serca zabiegała o kontakty i nadal ich nie wzbrania , ale jak zmusić tatusia do faktycznej troski o dziecko i szanowania opinii matki , a przedewszystkim kulturalnego porozumiewania się z matką w istotnych sprawach dotyczących dziecka - bo to co prezentuje na dziś swoim ojcowaniem trwać nadal nie może! my ze swej strony ( dziadkowie ) hamujemy wszelkie złe emocje i oburzenie córki - by dla dobra wnuczki zachować spokój , państwu tylko szczerze piszę jak sprawa wygląda , może udało mi się oddać sedno problemu . prepraszam za to rozpisywanie się i serdecznie proszę o pomoc prawną . Pozdrawiam babcia

#4 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 16 listopad 2006 - 21:50

Niech corka te wszystkie okolicznosci przedstawi w sadzie. Moze tez domagac sie powolania Pani i innych osob znajacych sytuacje na swiadkow.Inna sprawa, ze tego typu sprawy zawsze najlepiej zalatwic ugoda. Ojciec ma prawa rodzicielskie wiec i prawo do widzen z dzieckiem. Nalezaloby wiec ustalic spokojnie, bez emocji taki sposob, ktory zadowoli obie strony - a przede wszystkim bedzie dobry dla dziecka. Jesli nie uda sie Wam dojsc do porozumienia (sad bedzie namawial Was do ugody na samym poczatku rozprawy) to rozpocznie sie malo przyjemne postepowanie dowodowe, ktore zapewne oprze sie o badanie kontaktow ojca z dzieckiem w Osrodku Rodzinnym. Decyzje co do zakresu kontaktow bedzie tez wowczas nalezala do sadu.

#5 Gość_-praw-babcia

Gość_-praw-babcia
  • Goście

Napisano 16 listopad 2006 - 22:30

bardzo dziękuję . jeszcze jedno pytanie : czy wskazana byłaby odpowiedż do sadu na wniosek ? jakie informacje powinna zawierać , jak powinna być skonstruowana od strony wymogow prawnych? babcia

#6 Gość_-praw-peliak andrzej

Gość_-praw-peliak andrzej
  • Goście

Napisano 16 listopad 2006 - 23:56

Witam wszystkich! Proszę o pomoc.Czy podczas toczącej się sprawy dotyczącej zmiany zarządzeń dotyczących małoletniego mojego syna/wychowuję go sam a matka ma ograniczone prawa rodzicielskie w stosunku do niego/ mogę złożyć wniosek o odebranie jej praw rodzicielskich?Syn ma 14 lat i bardzo nalega aby nie mieć żadnych kontaktów z biologiczną matką zresztą ona przyczyniła się swoim postępowaniem do takiej decyzji/od przeszło trzech lat nigdy nie odwiedziła syna,nie interesuje się nim.Drugi syn 10-cio letni pozostał z matką a sąd w wyroku rozwodowym ograniczył moje prawa rodzicielskie.Ja utrzymywałem kontakty z młodszym synem,odwiedzałem go,wysyłałem listy,paczki,utrzymywałem kontakt ze szkołą.Wiosną tego roku moja była żona grożąc i strasząc swoim przyjacielem zabroniła mi wszelkich kontaktów z synem.Również małemu nie pozwala na utrzymywanie jakichkolwiek kontaktów ze mną i starszym synem.Czy w tej sytuacji mogę w toczącym się postępowaniu złożyć wniosek o przywrócenie mi ograniczonego przez sąd prawa rodzicielskiego czy muszę założyć osobną sprawę?Chciałbym aby moi synowie wychowywali się razem i przy mnie dla ich dobra.Zupełnie nie znam prawa.Będę wdzięczny za rzetelną odpowiedź.Z góry dziękuję.Andrzej

#7 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 17 listopad 2006 - 00:26

Niejasno opisuje Pan stan faktyczny. Prosze podac z czyjego wniosku toczy sie obecna sprawa i w stosunku do ktorego z dzieci (moze bedzie latwiej jak posluzy sie Pan imionami dzieci).

#8 Gość_-praw-peliak andrzej

Gość_-praw-peliak andrzej
  • Goście

Napisano 17 listopad 2006 - 01:11

Sprawa jest wielce skomplikowana i zapewne podałem mało danych.Sprawa toczy się w Sądzie Rejonowym na podstawie donosu sąsiada do prokuratury że biję mojego syna.Prokurator skierował sprawę do sądu.Odbyła się pierwsza rozprawa.Przesłuchano moją byłą żonę i dopuszczono opinie lekarskie,dowód z opinii kuratora sądowego,wychowawców ze szkoły,policjantów którzy przeprowadzali postępowanie,opinię psychologa i innych lekarzy i nikt z tych ludzi nie potwierdzał zarzutów zawartych w tym donosie.Sąd oznajmił,że kieruje starszego Łukasza na badania do Ośrodka diagnostycznego,gdyż nie było przeprowadzanych takich badań przy sprawie rozwodowej a jednocześnie będzie ściągany wywiad z miejsca zamieszkania byłej żony i młodszego syna Krystiana.Łukasz jest dzieckiem chorym na ADHD z tego tytułu ma orzeczoną niepełnosprawność.Jest pod stałą opieką psychologa,psychiatry i neurologa.W tej chwili przechodzi okres dojrzewania i wszedł w etap powikłań ADHD charakteryzujących się zaburzeniami zachowania.Impulsywność,krzyk,histeria to objawy tej choroby.Dla sąsiada to objawy bicia dziecka bo słychać krzyk.Cóż,ja dziecka nie biję.A prawdziwym powodem tego donosu jest konflikt sąsiedzki.Wierzę,że sprawa zakończy się wkrótce.Dla Łukasza ze wszech miar wskazane jest aby wychowywał się razem z bratem.To on zawsze opiekował się Krystianem.Rozdzielenie z nim pogłębia objawy jego choroby.A ja jestem bezsilny.Matka oddała mi Łukasza po tym jak wyprowadziłem się z domu.Któregoś dnia zadzwoniła,że mam go zabrać bo ona go nie chce.Zabrałem go i otoczyłem opieką.Wystąpiłem o rozwód a ona przed sądem podtrzymała swoją decyzję.Krystiana zostawiłą sobie.Od lat boryka się z alkoholem ale tego nie jestem w stanie jej udowodnić.Często nie pracuje.Ja mam dobre warunki mieszkaniowe i finansowe,spokojnie poradzę sobie z wychowaniem dwójki dzieci.Moje dzieci powinny wychowywać się razem.Wiem,że jako mężczyzna mam małe szanse aby Sąd oddał mi dzieci ale chcę zrobić wszystko aby to urzeczywistnić.Proszę o pomoc bo sam sobie nie poradzę.Czy w trakcie tej sprawy mogę złożyć wnioski o których pisałem w poprzednim poście?Czy dopiero wtedy gdy zakończy się to postępowanie?Będę wdzięczny za pomoc.Pozdrawiam Andrzej

#9 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 17 listopad 2006 - 18:47

Jesli obecnie sprawa sie toczy odnosnie zmiany miejsca pobytu jednego syna - to wykluczone jest, aby dolaczyc do tego taki sam wniosek odnosnie drugiego syna. Po pierwsze musi Pan najpierw obecna sprawe, zainicjowana przez prokuratora. Po zakonczeniu tego procesu nalezaloby zlozyc wniosek o zmiane miejsca pobytu dziecka (oplata w sadzie to 40 zl) i dopiero wtedy podnosic wszystkie zarzuty przeciwko malzonce. Niewatpliwie wazna role odegra rowniez wynik badania w Osrodku Rodzinnym. Jesli Osrodek stwierdzi, ze z jednym synem ma Pan slabe relacje - to szansa na "przejecie" drugiego drastycznie spadaja.

#10 Gość_-praw-peliak andrzej

Gość_-praw-peliak andrzej
  • Goście

Napisano 17 listopad 2006 - 21:21

Bardzo dziękuję za odpowiedź.Z synem którego wychowuję mam bardzo dobry kontakt i tu nie boję się wyników z Ośrodka Rodzinnego.Jednak młodszy przebywający z matką cały czas wychowywany jest w nienawiści do mnie.Ma dziesięć lat a od trzech słyszy tylko jaki to ja jestem zły.I to jest problemem.Błędne koło.Ale ja będę walczył.Dla dobra moich dzieci!Jeszcze raz bardzo dziękuję.Wiem już jak powinienem postąpić.Pozdrawiam Andrzej

#11 Gość_-praw-babcia

Gość_-praw-babcia
  • Goście

Napisano 06 grudzień 2006 - 21:05

Serdecznie witam . Tu babcia wracam do pierwszego wątku. Jesteśmy po sprawie i jestem mocno zbudowana . Pani sędzia szybko zorientowała się , że ma doczynienia jedynie z kreacją na tatusia i tanim spektaklem jak również , że córka to nie żaden "chory babsztyl" który wymyśla utrudnienia , a zwyczajnie matka troszcząca się o swoje dziecko. Była chwila gdzie obie jednocześnie ( pani sędzia i córka) instruowały tatusia co do potrzeb małego dziecka. Wyraźnie zostało powiedziane , że żona tego pana jest obcą osobą dla mojej wnuczki i nie ma prawa opiekować się dzieckiem pod nieobecność ojca w czasie wizyt. Terminy i czas pobytu wnuczki u ojca też bardzo nas zadowala . Dwa razy w m-cu po 5 godz to akurat żeby dziecko pobyło z tatą , a ten nie miał czasu na zafundowanie nam wszystkim kolejnej afery. Ponadto drugi dzień świąt i dwa razy po tygodniu w wakacje ( czas do uzgodnienia) . Jeśli wszystko będzie dobrze i tatuś może coś zrozumiał , córka widzi możliwość częstszych kontaktów poza ustaleniami sądowymi. Jestem przekonana że pani sędzia roztrzygając tak , a nie inaczej wniosek zadbała o dobro dziecka i dlatego tak bardzo jestem zbudowana . Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za pomoc. babcia

#12 Gość_-praw-iza

Gość_-praw-iza
  • Goście

Napisano 06 grudzień 2006 - 22:23

My również cieszymy się z Panią. Tak to już chyba jest, że w większości sądów rodzinnych orzekają kobiety. Bardzo dobrze, że córka rozumie też, że dziecko też potrzebuje ojca i pewne sprawy można załatwić poza ingerencją sądu.

#13 Gość_-praw-grzegrzulka

Gość_-praw-grzegrzulka
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2006 - 04:06

Kontakty z dzieckiem .Kto ponosi koszty przyjazdu .Mieszkam za granica , ojciec dziecka domaga sie abym to ja przywozila dzieci do Polski. Na moj koszt. Nie utrudniam ojcu dziecka kontaktow ale w chwili obecnej nie mam mozliwosci jechania do kraju . On traktuje to jako utrudnianie . Czy moze odemnie domagac sie zwrotow kosztu przyjazdu do dziecka ?

#14 Gość_-praw-regina

Gość_-praw-regina
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2006 - 11:01

Moim zdaniem nie - kontakty ojca z dzieckiem są jego prawem - a w związku z tym on ponosi wszystkie koszta z tym związane. Przy takim rozumowaniu ojca dziecka równie dobrze mógłby domagać się od Pani zwrotu kosztów poniesionych na słodycze czy lody w czasie odwiedzin. Co do utrudniania: jeśli ojciec zgodził się na Wasz wyjazd za granicę (zakładając, że ma prawo do decydowania o najważniejszych sprawach dziecka) to nie może z tego wyciągać w stosunku do Pani negatywnych konsekwencji. W innym przypadku - jeśli wyjazd nastąpił bez jego wiedzy lub wbrew jego woli - przy dobrej argumentacji można traktować to jako utrudnianie kontaktów.

#15 Gość_-praw-jarek ex

Gość_-praw-jarek ex
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2006 - 16:37

A czy mozna zlozyc wniosek o utrudnianie widzenia,jezeli sprawy o regulacje jeszce nie bylo.?Pierwszy sad przyznal prawo do dziecka bez wystrzegolnienia godzin wizyt

#16 Gość_-praw-iza

Gość_-praw-iza
  • Goście

Napisano 08 grudzień 2006 - 17:41

Jeśli sąd nie ustalił dokładnie terminu i zakresu widzeń ojca z dzieckiem to w pierwszej kolejności należy wystąpić z wnioskiem o ustalenie kontaktów. Główną okolicznością dlaczego konieczne stało się ustalenie przez sąd tych kontaktów proszę właśnie wskazać, że matka uniemożliwia Panu kontaktowanie się z dzieckiem. Mając konkretnie ustalone terminy dopiero można egzekwować przyznane prawo. Na potrzeby takiego procesu dobrze jest zapisywać sobie konkretne daty kiedy matka odmówiła widzenia z dzieckiem i jaki powód podała. W wielu wypadkach pozwana strona odkreca kota ogonem, twierdząc, że ustalenie kontaktów nie jest potrzebne, bo to ojciec nie interesuje się dzieckiem. Wówczas taki "zeszyt kontaktów" to idealny dowód.

#17 Gość_-praw-peliak andrzej

Gość_-praw-peliak andrzej
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2006 - 20:57

Kilkanaście dni temu przedstawiłem na forum moją sprawę i otrzymałem odpowiedź za co serdecznie dziękuję.Dziś pojawił się w niej nowy aspekt.Moja była żona wystąpiła do Sądu o przywrócenie jej ograniczonej przez Sąd władzy rodzicielskiej.Właśnie dziś otrzymałem do rąk jej wniosek.Zawiera on wiele niecisłości i pomówień.Równocześnie wystąpiła o zasądzenie alimentów na Łukasza którego ja wychowuję i młodszego Krystiana którego ona wychowuje.Łukasz nawet nie chce słyszeć aby do niej wrócić.Za kilka dni kończy 14 lat.Czy jego zdanie będzie się liczyć w tej sprawie?Czy wbrew jego woli Sąd może wydać postanowienie o powrocie do biologicznej matki. 20.12. mam zgłosić się z synem do Ośrodka Konsultacyjno-Diagnostycznego na badania w poprzedniej sprawie.09.01.2007r. ma odbyć się sprawa o alimenty i przywrócenie jej władzy rodzicielskiej.Mam nadzieję,że do tego czasu będzie już znany wynik tych badań.Czy w sprawie o przywrócenie władzy rodzicielskiej mogę się powołać na ten wynik?Czy będzie on brany pod uwagę? Czy na otrzymany dziś wniosek powinienem złożyć pisemne wyjaśnienie i ustosunkować się na piśmie do tego wniosku? Ta sytuacja jest niezwykle stresująca.Łukasz jest dzieckiem niepełnosprawnym.Ma zdiagnozowane ADHD z powikłaniami charakteryzującymi się zaburzeniami zachowania.Ona po raz kolejny burzy jego bezpieczeństwo.Automatycznie nasilają się objawy choroby.Wraz z dzierckiem marzymy o tym aby to jej odebrano prawa rodzicielskie.Czy w tej odpowiedzi na jej wniosek mogę napisać o oddalenie jej wniosku i odebranie jej praw rodzicielskich w stosunku do Łukasza?Czy to może tak być załatwione czy powinienem wnosić osobną sprawę?Bardzo proszę o radę!

#18 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2006 - 21:12

Kontr-wniosek o całkowite pozbawienie władzy rodzicielskiej byłby tu niedopuszczalny (musiałby się toczyć w osobnym postępowaniu). Oczywiście odpowiedz na pozew może Pan jak najbardziej złożyć - jest to nawet wskazane. W odpowiedzi proszę podnieść wszystkie zarzuty jakie kieruje Pan pod adresem matki. Z uwagi na niewielki upływ czasu między obiema sprawami proszę zawnioskować dowód z opinii ROKD znajdujący się w aktach sprawy .............Proszę też wnosić o dopuszczenie dowodu z akt Sądu ................ sygn. akt ......... w sprawie ograniczenia władzy rodzicielskiej powódce - na okoliczność przyczyn leżących u podstaw tego orzeczenia, które zdaniem pozwanego dalej istnieją. Należałoby również powołać kilku świadków, którzy potwierdzą spokój i dobre warunki bytowe jakie zapewnił Pan dziecku.

#19 Gość_-praw-peliak andrzej

Gość_-praw-peliak andrzej
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2006 - 22:57

Dziękuję za odpowiedź.Te rady są mi wielce pomocne a w zdenerwowaniu przegapiłem niezmiernie ważny fakt.Z góry przepraszam ale ja się zupełnie gubię w tych zawiłościach.Kilka dni temu dostałem z Sądu zamieszkania mojej byłej żony postanowienie o przekazaniu sprawy przywrócenia władzy rodzicielskiej nad Łukaszem do Sądu Rodzinnego w miejscu zamieszkania mnie i Łukasza.Gdy dziś dostałem wezwanie myślałem,że w tej sprawie.Okazuje się jednak,że wniosek zawiera 4 punkty.Pierwszy to przywrócenie władzy rodzicielskiej i ten przekazano do mojego miejsca zamieszkania jako miejscowo i rzeczowo właściwemu.Punkt drugi wniosku to zasądzenie alimentów w kwocie 300zł na Łukasza i 300zł na Krystiana łącznie 600zł na zaspokojenie wydatków związanych z wychowaniem i edukacją Łukasza i Krystiana do rąk wnioskodawcy i tego jak i dwóch pozostałych punktów ma dotyczyć rozprawa 09.01.2007r.Zacytuję punkt 3 i 4.3-Przysądzenie zwrotu kosztów procesu uczestnikowi procesu A.P. w całości z tytułu niewywiązywania się z obowiązku w wychowywaniu naszego małoletniego Łukasza4-zorganizowanie lub pokrycie wszystkich kosztów związanych z dowiezieniem syna małoletniego Łukasza przez uczestnika postępowania wnioskodawcy M.P. do miejscowości L. przy ul.Ś z tytułu iż uczestnik procesu posiada własny środek lokomocji,co pozwoli ograniczyć dodatkowe stresy podróży wywierane na małoletnim Łukaszem.Przepraszam ale to dokładny cytat.Ja nie rozumiem dlaczego ma się odbyć sprawa alimentacyjna dotycząca Łukasza i Krystiana?Przecież ja wychowuję Łukasza i nikt mi nie odebrał do niego praw?Sąd w wyroku rozwodowym uchylił obowiązek alimentacyjny.Ja rozumiem zasadność takiego roszczenia gdyby przeprowadzono postępowanie i przyznano matce władzę rodzicielską ale jak narazie władzę nad Łukaszem mam ja i wierzę,że tak pozostanie.Czy ja mogę złożyć w tej sprawie jakieś wyjaśnienie i prosić o odroczenie tej sprawy,zawieszenie postępowania-do czasu rozpatrzenia sprawy o przywrócenie władzy rodzicielskiej? Wezwanie ma klauzulę-stawiennictwo obowiązkowe.Ja pracuję i pracować muszę.Jeden lek,który Łukasz dostaje kosztuje 306 zł miesięcznie a w pracy coraz bardziej krzywo patrzą na moje wycieczki do Sądów.Taki wyjazd to przeszło 200km w jedną stronę a sprawę na dzień dzisiejszy uważam za całkowicie przedwczesną i niczym nie uzasadnioną.Co ja powinienem zrobić?Jak to rozwiązać?Proszę mi pomóc.

#20 Gość_-praw-iza

Gość_-praw-iza
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2006 - 23:21

Czemu ma Pan małżonce podpowiadać, aby zawiesiła postępowanie w sprawie o alimenty? Pana odpowiedzi powinna być krótka - wnoszę o oddalenie powództwa o alimenty z uwagi na fakt, że faktyczną opieką i wychowaniem małoletniego Łukasza zajmuje się pozwany. W uzasadnieniu proszę krótko wskazać, że sąd w wyroku rozwodowym ustalił, że miejscem pobytu dziecka jest Pana miejsce zamieszkania. Powódka nie ponosi żadnych kosztów związanych z utrzymaniem i wychowaniem syna, cały ciężar alimentacyjny spoczywa w tym przypadku na Panu - a więc jej roszczenia są zupełnie bezpodstawne.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ostatnio dodane tematy