Skocz do zawartości


Zasiedzenie a wykup gospodarstwa


31 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2009 - 00:26

1. Siostra do 2000r. nie była samoistym posiadaczem. Nie ma więc 30-letniego okresu posiadania niezbędnego do zasiedzenia.
2. Tak - są szanse.

#2 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2009 - 11:29

Dzień dobry,

Dziękuje za odpowiedź. Postanowiłem uściślić opis sytuacji. Siostra mieszkała w tym domu od urodzenia w 2000 roku zmarła nasza matka. W 2003 roku sąd podzielił gospodarstwo pomiędzy 9-ro rodzeństwa. Od poczatku tylko ja byłam zainteresowana przejęciem tego gospodarstwa przy czym zobowiązałam się spłacić pozostałe rodzeństwo oraz pozostawić siostrę w domu (siostra jest panną); wniosłam do sądu wniosek o postepowanie spadkowe wyprostowałam wszystkie niezgodności w ksiągach wieczystych i podobne zawiłe sprawy. Gdy było już wszystko gotowe i sąd miał ogłosić postanowienie siostra postanowiła starać sie o gospodarstwo z przepisu o zasiedzenie. Do 2000 roku jak żyła mama siostra nie była właścicielem gospodarstwa, w 2003 ogłoszono podział spadku. Moje pytania:
1. Czy siostra ma prawo starać sie o gospodarstwo (dom+4,5ha ziemi uprawnej+1ha łąk) z tytułu zasiedzenia, jeżeli zamieszkiwała dom na warunkach podanych powyżej?
2. Czy mam szanse odziedziczyć to dospodarstwo w takiej sytuacji; ja złoąyłam wniosek byłam przez 6 lat jedyna zainteresowana osobą w tej sprawie, chce spłacić pozostałe rodzeństwo wegług wyceny biegłwgo sądowego, posiadam wykształcenie rolnicze, opłacam składki KRUS.
Proszę o pomoc

#3 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2009 - 10:31

Z opisu nie wynika, aby siostra miała jakiekolwiek podstawy do zasiedzenia tego gospodarstwa. Natomiast kto ma przejąć całe gospodarstwo nam trudno ustalić - to należy do oceny sądu, a oceniając to sąd musi brać pod uwagę zarówno to kto daje lepsze gwarancje właściwego gospodarowania gospodarstwem jak i możliwości finansowe co do spłaty pozostałych spadkobierców.

#4 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 24 styczeń 2009 - 00:26

Dzień dobry

Ubiegam się o przejęcie spadku po moich rodzicach. Do tej pory byłam jedyna osoba, która chciała przejąć to gospodarstwo wraz z domem na nim położonym. Był rzeczoznawca oraz biegły sądowy, który wykluczył możliwość podziału tego gospodarstwa na mniejsze części, inaczej mówiąc ktoś musi je przejąć całe. Niespodziewanie jedna z moich sióstr chce przejąć to gospodarstwo przez tzw "zasiedzenie". Siostra mieszka tam od urodzenia, ojciec zmarł w 1988 r a mama w 2000, była ona do swojej śmierci właścicielem tej nieruchomości oraz gospodarstwa. Ja złożyłam do sądu wniosek o podział spadku oraz przyznanie gospodarstwa rolnego (posiadam wykształacenie rolnicze) sprawa toczy się od 6 lat. Kto ma wieksze szanase na przejęcie gospodarstwa: ja jako wnioskodawca, który zgadza sie przejąć całe gospodarstwo i pozostawić w rodzinnym domy zamieszkująca go siostre oraz spłacić pozostałe rodzeństwo czy moja siostra na podstawie przepisu o zasiedzenie (w 2003 roku gospodarstwo i nieruchomość zostało podzielone przez sąd na wszystkie dzieci po zmarłych rodzicach). Czy możliwe jest przyznanie komuś w tym momencie gospodarstwa przez zasiedzenie jezeli uprawomocnił się juz wyrok sądowy o podziale spadku miedzy pozostałe rodzeństwo.

Pozdrawiam i proszę o pomoc

#5 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 02 luty 2009 - 20:26

Witam ponownie,
Proszę o odpowiedź na powyższy post ale również na ten, który znajduje sie poniżej.
Mój ojciec zmarł w 1988r a mama 2000r. Wnioskowała o przejęcie gospodarstwa rolnego po zmarłych rodzicach na mocy "przepisów o szczególnych warunkach dziedziczenia gospodarstwa rolnego". Posiadam wykształcenie rolnicze jako jedyna ze spadkobierców rodzeństwo nie pracuje bezpośrednio przy produkcji rolnej, żaden ze spadkobierców nie jest małoletni. Sąd odrzucił mój wniosek i podzielił gospodarstwo na ogólnych zasadach dziedziczenia gospodarstwa rolnego, chociaż śmierć spadkodawców nastąpiłą przed data 14 lutego 2001. Dlaczego sie tak stało co mogło kierować decyzją sędziego czy można się jakoś od tego odwołać. Z góry dziękuje za pomoc.

#6 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 02 luty 2009 - 18:58

Ponownie dziękuje za odpowiedź.
Sprawa ta (powyżej opisana) toczy się od 2001r. Był biegły sądowy, który wycenił gospodarstwo inny biedły stwierdził, że nie można go podzielić. Od początku praktycznie tylko ja byłam zainteresowana kupnem tego gospodarstwa oraz spłacenia rodzeństwa a rodzeństwo zamieszkujące dom rodzinny pozostawić tam tak jak do tej pory mieszkają. Teraz jak juz pisałam siostra chce złożyć wniosek o zasiedzenie ale jak Pan odpisał raczej nie ma do tego podstaw. Moje pytanie brzmi: co mogę uczynić aby tą sprawę zakończyć, może złożenie jakiegoś wniosku pomoże (dodam, że tracę praktycznie całą rente KRUS z tego tytułu iz jestem współwłaścicielem ziemi)??. Proszę o pomoc jak dalej postępować w takiej sytuacji. Rodzeństwo zamieszkujące obecnie rodzinny dom jest nagadywane przez osoby rzyczliwe, że po przejęciu gospodarstwa wręcze im nakaz eksmisji. Nawet taki pomysł nie przeszedł mi przez głowę. Czy mogę jakoś ich prawnie zapewnić, że taka kolej rzeczy nie nastapi?? Proszę o pomoc jak postępować w takiej sytuacji.

#7 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 02 luty 2009 - 11:23

Brak jest przepisów określających okres ważności operatu szacunkowego sporządzonego w ramach opisu i oszacowania zajętej nieruchomości. Podstawą sporządzenia nowego operatu może być jednak zmiana okoliczności faktycznych na rynku nieruchomości. Niewątpliwie od 2006r. zmiana cen nieruchomości jest na tyle istotna, że wniosek o nową opinię wydaje się uzasadniony.

Koszty nowej opinii pokrywacie w równych częściach.

#8 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 01 luty 2009 - 23:27

Witam,

Ponownie dziękuje za otrzymaną odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie. Opis sytuacji z którą się zmagam opisałem juz w poprzednich postach. W maju 2006 biegły sądowy wycenił gospodarstwo po rodzicach na pewną sumę do której się ustosunkowałam. Pokryłam większość kosztów tej wyceny. Obecnie siostra nie zgodziła się z tą wyceną (poprzednio nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń). Zgłosiła ten fakt na ostatniej rozprawie. Oto moje pytania:
1. Jaki okres ważności posiada taka wycena?
2. Kto pokrywa koszty kolejnej wyceny, jeżeli ja nie żadam ponownej wyceny to czy pokrywam jakieś koszty z tego tytułu, czy tylko osoba, która zgłasza taki wniosek?

#9 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 04 luty 2009 - 14:35

1. wyłącznie apelacja - sędzia nie będzie z wami rozmawiać o treści zapadłego wyroku. Z resztą i tak już go zmienić nie może.
2. nie ma takiego terminu - powinien to uczynić stosownie do stadium toczącego się postępowania.

#10 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 04 luty 2009 - 12:41

Dzień dobry,

Do sytuacji opisanej w powyższych postach mam pytanie:
1. Gdy ktoś występuje o ponowną wycene gospodarstwa to w jakim czasie sędzia musi wyznaczyć biegłego sądowego.

#11 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 02 luty 2009 - 23:30

Witam,
Ponownie dziękuje za odpowiedź. Tok sprawy jest taki, że spadek po rodzicach został podzielony pomiędzy rodzeństwo. 5-ro rodzeństwa zamieszkałych "na miejscu" czyli w okolicach gospodarstwa o którym mowa, otrzymały większy udział procentowy w spadku niż to rodzeństwo które mieszka np nad morzem (trochę dziwny podział ale jak sędzia tak podzielił to chyba miał prawne przesłanki do tego). Sąd podzielił według ogólnych zasad dziedziczenia gospodarstw rolnych (otwarcie spadku nastąpiło przed 14 lutego 2001) a nie szczególnych jak powinien to zrobić. Moje pytanie:
1. Czy istnieje inna droga niż odwoływanie sie do sądu wyższej instancji (sprawa toczy się już osiem lat i powoli brakuje determinacji a nieuregulowane sprawy przechodzą na dzieci i dopiero stwarzają problemy). Czy pójście do sędziego prowadzącego sprawę z prośbą o wytłumaczenie takiego wyroku coś pomoże lub złożenie pisma u naczelnika sądu o przyspieszenie toku sprawy (dwoje z jej uczestników już zmarło). Proszę o radę jak mam teraz postąpić. Gdyby istniała możliwość napisania takiej prośby do naczelnika sądu, to jaką musi mieć formę i czy wypada pisać taka prośbę, jak takie pismo jest odbierane w kręgu prawników i sędziów.

#12 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 02 luty 2009 - 21:55

Na postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku przysługuje apelacja do sądu wyższej instancji. Sąd powinien ustalać osobny krąg spadkobierców do dziedziczenia gospodarstwa rolnego. Mają tu bowiem zastosowanie stare przepisy o dziedziczeniu gospodarstw rolnych.

#13 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 07 luty 2009 - 22:26

Obie formy są możliwe - zarówno ustnie do protokołu przedstawić swoją argumentację na najbliższym posiedzeniu sądu, albo pismem wnioskodawcy/uczestnika w postępowaniu nieprocesowym.

Jeśli jest jeszcze trochę czasu do następnego terminu doradzam formę pisemną.

#14 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 07 luty 2009 - 21:20

Dzień dobry

W jakiej formie należy przedstawić powyższą kwestie (podziału według specjalnych praw dziedziczenia gospodarstw) sędziemu prowadzącemu postępowanie: czy ustnie na kolejnej rozprawie czy pisemnie zgłaszając np ponowną gotowość do odziedziczenia gospodarstwa i spłaty rodzeństwa zaznaczając przy tym, że posiada się kwalifikacje (jako jedyna osoba ze spadkobierców) pozwalające na przejęcie gospodarstwa na szczególnych warunkach czyli takich jeżeli śmierć spadkodawcy nastąpiła w 2000r.
Pytanie drugie:
Część spadkobierców (mojego rodzeństwa) chce przepisać swoje udziały w spadku na moją rzecz (oczywiście ze spłata ich z tej część). Jak prawnie można załatwić taką sprawę czy tylko u notariusza.

#15 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 07 luty 2009 - 18:09

Ma Pan w sądzie prawo wskazać, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 31 stycznia 2001r. przepisy o szczególnych zasadach dziedziczenia gospodarstw rolnych zostały uznane za niekonstytucyjne - ale skutki wyroku rozciągają się tylko do spadków otwartych po dniu publikacji wyroku.

#16 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 07 luty 2009 - 14:39

Witam

Tylko jest taki problem, że sędzia jakoś w nie uwzględnia tego faktu. A czy składanie jakiegoś dodatkowego pisma może ma sens, jeżeli siostra ubiega się o zasiedzenie a z tego co pan pisał nie ma szans na to, złożenie dodatkowego pisma, że jest się jedyną osobą którą spełnia wymogi szczególnego dziedziczenia gospodarstwa coś pomoże.

#17 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 07 luty 2009 - 10:56

Czyli obowiązują stare zasady dziedziczenia gospodarstw rolnych. Sąd musi ustalać kto ma kwalifikacje do dziedziczenia takiego gospodarstwa.

#18 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 06 luty 2009 - 21:28

Witam

Spadkodawca zmarł w sierpniu 2000r.

#19 Gość_Łukasz Nysztal

Gość_Łukasz Nysztal
  • Goście

Napisano 06 luty 2009 - 20:15

1. Czysto teoretycznie może nabyć przez zasiedzenie większy udział niż otrzymała to w spadku - ale tak jak pisała Regina - co z zakresem posiadania. Jak się nie da ustalić zakresu posiadania ponad swój udział to nici z zasiedzenia.

2. Niestawiennictwo nie powoduje wstrzymania rozpoznania sprawy.

3. Ustawą i rozporządzeniem w sprawie dziedziczenia gospodarstw rolnych. Kiedy zmarł spadkodawca - przed 14 lutego 2001r czy po tej dacie?

#20 Gość_-praw-rolik

Gość_-praw-rolik
  • Goście

Napisano 06 luty 2009 - 11:47

Dzień dobry,

Pragnę usciślić odpowiedź do pytania 3.
Natąpiło stwierdzenie nabycia spadku, każdy ma przydzielony udział w spadku ale nie jest określony fizyczny podział. Powołany biegły sadowy stwierdził, że nie da się dzielić tego gospodarstwa i takie stanowisko przedstawił sędziemu prowadzącemu sprawę, więc gospodarstwo to może przejąć jedna osoba, spłacając reszte rodzeństwa. Moje pytania:
1. Jak taki podział wpływa na wniosek o zasiedzenie, czy już nie jest naliczany okres o zasiedzenie jeżeli jest kilku prawnych włascicieli tego gospodarstwa.
2. Czy możliwe jest utrudnianie sprawy spadkowej przez pozostałych spadkobierców tzn. np nie odbieranie listów poleconych z sądu, pisanie listów do sędziego o czasami banalnych treściach (np że w latach 60-tych kiedyś w wakacje pracował na roli) sędzia ustosunkowuje sie do wszystkich takich listów, każde takie zdarzenie opóźnia postępowanie o minimum 3 miesiące.
3. Czym może kierować się sędzia przy przyznawaniu praw do gospodarstwa jednej osobie. Czy wykształcenie rolnicze ma jakieś znaczenie, czy posiadanie dzieci też (siostra jest niezamężna i bezdzietna i po jej śmiercie dom popadanie w pustostan), zamierzam uprawiać tą ziemię, siostra raczej nie. Jakie są kryteria przyznawania obecnie gospodarstw rolnych.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ostatnio dodane tematy