Skocz do zawartości


dziecko a odwiedziny dziadków leczonych psychiatrycznie


33 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_myszka

Gość_myszka
  • Goście

Napisano 15 grudzień 2008 - 19:23

Razem z mężem wspólnie wychowujemy naszą córkę, lecz między nami stanęła matka mego męża, która notorycznie robi nam a właściwie mi awantury o byle co. Z doświadczenia wiem, że nieodpuści mi i będzie dopinać swego. Domaga się kontaktów z wnuczką bez mojej obecności. Nieufam tej kobiecie, wcześniej leczyła się psychiatrycznie (lecz niema prawnie wystawionego orzeczenia), obecnie też jest po przejściach i ma żal do całego świata. Obawiam się, że przegram jeśli zgłosi sprawę do sądu. Czy do tej pory mogę zabronić jej osobistego kontaktu z córką?

#2 Gość_Adam Kret

Gość_Adam Kret
  • Goście

Napisano 16 grudzień 2008 - 16:42

Kodeks rodzinny nie uprawnia dziadków do odwiedzin wnuka - innymi słowy brakuje twardej normy na którą mogliby się powołać.

Nie zmienia to jednak faktu, że orzecznictwo sądów (w tym Sądu Najwyższego) - dopuszcza takie uprawnienie. Musi to być jednak dokonane dla "dobra dziecka". Stąd jeśli uda się Pani wykazać, że dziadkowie mają tylko zły wpływ na wnuka- uprawnienie nie będzie im przyznane.

Bardzo ważną sprawą jest uczestnictwo w rozprawie- i wytrwałe zbijanie argumentów (warto powołać też świadków). Pozostawienie sprawy swojemu tokowi może mieć opłakane konsekwencje - brak twierdzeń przeciwnych będzie mógł źle rzutować na Pani osobę.

#3 Gość_babciaW

Gość_babciaW
  • Goście

Napisano 26 styczeń 2009 - 21:18

To jest chora odpowiedz, zeby dziadkowie nie mogli odwiedzac swoich wnukow.Nie ma w prawie takiego zapisu, ze dziadkowie nie maja prawa,wg tej informacji dziadkowie maja prawo jedynie dawac. Przeciez rodzine tworza nie tylko rodzice, ale rowniez dziadkowie.Ktos tu sie pomylil.Wiadomo, dziadkowie sa rowniez tesciami, tak bardzo nie lubianymi przewaznie przez synowe i dlatego wystepuje taki paradoks.A wiadomo, wiek ma swoje prawa, wiec najlepiej powiedziec, ze dziadkowie lecza sie psychiatrycznie.A co z rodzicami, ktorzy sa ludzmi agresywnymi, naduzywajacymi alkohol, niejednokrotnie narkotyki. No trudno. Zabolalo mnie to stwierdzenie, ze kodeks rodzinny nie uprawnia do odwiedzin wnuka, ale do dziedziczenia to w pierwszej kolejnosci..bzdura

#4 Gość_babciaW

Gość_babciaW
  • Goście

Napisano 26 styczeń 2009 - 21:22

tu widze negatywny stosunek synowej do tesciowej. W tej rodzininie, a zwlaszcza w wychowaniu dziecka nie bedzie dobrze. To dzicko nie bedzie nauczone szacunku do starszego czlowieka a nawet do kazdego nie mowiac o matce. Ta matka bedzie miala tak samo zaplacone, jak w tej chwili placi Tesciowej a babci wnuczki , przez to dzicko.....W naszych czasach ginie relacja rodzinna :rodzice dziadkowie, brak szacunku dla starszej osoby..Czy naprawde u nas jest takie prawo????

#5 Gość_babciaW

Gość_babciaW
  • Goście

Napisano 26 styczeń 2009 - 21:33

Dopowiem krotko, a czy Ty czasem nie masz cos pod kopula i posadzasz Dziadkow o to, ze lecza sie psychiatrycznie, to powazne oskarzenie.Ta sa starsi ludzie, ktorzy wychowali Twojego meza , dali mu zycie.A Ty w ten sposob.?Ty powinnas sie leczyc?Jedno jest pene, nasze prawo jest chore?

#6 Gość_danuta57

Gość_danuta57
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2009 - 09:26

Popieram w pełni wypowiedż Babci W. Sama jestem Babcią i mam 2 wnuczki ze strony szyna. Jak były maleńkie i Synowa potrzebowała pomocy chodzi o mieszkanie . Własna matka jej nie przyjeła to mieszkali u mnie w trzy pokojowym mieszkaniu dostali 2 pokoje/ mieszkała jeszcze moja córka/ Jakoś wniare nam się układało. Płacili grosze. Ale gdy rok tem podniosłam im czynsz bo wszystko poszło od 6 lat w gore to obraziła się i zaczeła kłócić się z moim mężem. Mósieli się wyprowadzić. Teraz ona nie pozwala nawet mnie odwiedzać dzieci. Nawet telefony im wyłacza ,żebym się nie dodzwoniła. Syn zapracowany bo wynajęcie kosztuje nawet o niektórych sprawach nie wie a może niechce wiedzieć.. AlWnuczki mas kochają chcą do nas przychodzić ale ona jest zawzięta i im nie pozwala. Ale prezenty od dziadków dla dzieci przyjmuje. Zrozpaczona Babcia D.

#7 Gość_myszka

Gość_myszka
  • Goście

Napisano 02 luty 2009 - 19:29

Wiadomo, że każdy będzie bronił swego...ale łatwo jest dyskutować jak niema się pojęcia o co chodzi. Przyrównywanie czyiś zdarzeń do swoich nie jest jednoznaczne. Poza tym niepodawałabym fałszywych argumentów dla wyjaśnienia sprawy a w tej chwili to Pani W rzuca na mnie poważne oskarżenie. Pociesza mnie jednak fakt, że jak narazie to tylko wypowiedzi babć, może znajdzie się jakaś młoda osoba, która poprze moje racje.

#8 Gość_kama_80

Gość_kama_80
  • Goście

Napisano 03 luty 2009 - 17:10

teściowe tak rzadko zdażają się - dobre że jakoś łatwiej wierzyć że trzeba sie przed nimi brobic...

#9 Gość_danuta57

Gość_danuta57
  • Goście

Napisano 06 luty 2009 - 11:39

Zdarzają się dobre teściowe i dobre synowe nie można mierzyć wszystkich jedną miarą. Ale nie tylko teściowe są zle bo ja mam przykład na sobie. Moja synowa mieszkając u mnie miała wszystko łącznie zporadą jak co ugotować / sama pytała/ pytała też o różne proste sprawy które już małe dziecko wie ona nie wiedziała. Wytłumaczyłam i nie śmiałam się z niej Zawsze to synowi się obrywało jak nadawał na nią . A teraz gdy musiała się wyprowadzić to nie pozwala widywać dzieci i sama na ulicy przechodzi jak obca osoba. I czy warto się starać być dobrą teściową?

#10 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 07 marzec 2009 - 22:12

do wypowiedzi kama80 pewnie jesteś jeszcze młoda ale i Ty też może będziesz teściową ciekawe jaką?

#11 Gość_karola.lubczynska@wp.pl

Gość_karola.lubczynska@wp.pl
  • Goście

Napisano 19 marzec 2009 - 13:17

Rozumiem te osoby które mają zatruwane życie przez takie kochające babcie.Moja matka całe życie obwiniala mnie za swoje nie udane życie i cała sprawa i jej wprost nie nawiść do mnie narastala wiele lat.Gdy sama zostałam matką babcia znalazla sobie następny powód zeby dokuczac.Ostatecznie od 5 lat nie uczymoje kontaktu z matką.Mamy z męzem nowe mieszkanie obydwoje chodzimy do pracy i wspolnie wychowujemy naszych synow i jesteśmy szczęsliwi.Zniknęłam z życia mojej matki na jej prośbe a teraz po 5 latach ona znowu się odgraża i sama szuka zaczepki.Musze dodać że moja matka jest osobą bardzo konfliktową.Jest sklucona począwszy od reszty rodziny a skonczywszy na sąsiadach.Moja matka zabiła moją milośc do siebie ale swiadomie to robila.Jestam szczesliwa że moj tato jest wspaniałym człowiekiem i że mam chociaż jego.Uważam że dobrze że w swietle prawa taka kochająca babcia nic nie może.Upewniłam się tylko w decyzji że jeśli moja matka nie da mi spokoju i mojemu synowi bo musze dodać że rosci prawa tylko do jednego mojego syna to chetnie spotkam się znią w sadzie

#12 Gość_gość

Gość_gość
  • Goście

Napisano 20 marzec 2009 - 22:32

wybacz ale takie matki i babcie jak Twoja są w mniejszości. , chyba że twoja wersja jest nieprawdziwa. Przypuszczam , że w stosunkach Twoich z Matką wina może być po obu stronach. Sama jesteś matką i powinnaś wiedzieć jak boli gdy dziecko lekceważy rodziców. Może i Ty będziesz miała len luksus zostać babcią. I możesz być zaskoczona jeżeli twoja synowa lub syn któregoś dnia zabronią Ci odwiedzić wnuki. Wierz mi nie tylko dobro powraca ale zło też. Chodż nieżyczę Ci tego. Pozdrawiam.

#13 Gość_myszka

Gość_myszka
  • Goście

Napisano 20 marzec 2009 - 23:55

w końcu znalazł się ktoś kto dał dowód na to, że takie złe matki i teściowe istnieją. Owszem nikt zapewne niechciałby aby jego dzieci brały zły przykład od rodziców, ale każdy sądzi według siebie bo musi sobie jakoś radzić.

#14 Gość_dany

Gość_dany
  • Goście

Napisano 22 kwiecień 2009 - 00:47

matka jest matką i to ona powinna mieć prawo decydować wraz z ojcem dziecka kto ma prawo się z nim widywać, a dziadkom G.. do tego i takie jest moje zdanie, a prawo faktycznie jest porąbane ze zezwala takim porąbanym starym ludziom którym się nudzi zatruwać życie innym

#15 Gość_Lola-Tola

Gość_Lola-Tola
  • Goście

Napisano 24 kwiecień 2009 - 09:05

Matka wie najlepiej co dla dziecka jest wazna. Jezeli matka nie czuje sie bezpiecznie przy babci ktora nie ma dobrych kontaktow z synowa ja bym teaz nie odala takiej kobiecie dziecka.
Czy odasz dziecko pod opieke dla opiekunki ktora jest psychicznie chora NAPEWNO NIE to dlaczego matka ma odawac dla takiej tesciowej.
Dla dzieci najwazniesi sa rodzice. Proponuje odsunac sie calkowicie od zwariowanej kobiety bo szarpie sobie pani nervey na darmo. 65% jest zniszczonych przez tesciowe.

#16 Gość_pamelka

Gość_pamelka
  • Goście

Napisano 02 maj 2009 - 00:18

Kiedyś nie wiedziałam skąd jest tyle kawałów na temat teściowych; teraz odkąd sama mam teściową już wiem - że te kawały są z życia. Pozdrawiam wszystkie synowe...

#17 Gość_dancia

Gość_dancia
  • Goście

Napisano 05 maj 2009 - 21:47

przecież nie wszystkie babcie są psychicznie chore. To dlaczego wszystkie babcie mają mieć zakaz widywania wnuków. Czy tylko wtedy są dobre gdy dają wnukom prezenty lub są potrzebne do chwilowej opieki bo rodzic e chcą się zabawić?. Napewno osoba chora psychicznie nie jest w stanie opiekować się dzieckiem nawet gdyby była nie babcią a matką dziecka. Pozdrawiam

#18 Gość_artur sz.

Gość_artur sz.
  • Goście

Napisano 06 maj 2009 - 20:55

szanuje pani wiek i doświadczenie ale nie zgadzam się z pania , dziadkowie nie tylko są od dawania jak określiła pani w swojej wypowiedzi na własnym doświadczeniu wiem że potrafią zamieszać dziecku w głowie i nastawić go przeciwko rodzicom lub konkretnemu rodzicowi. Sam byłem tak potraktowany przez mame mojego ojca i nie było to przyjemne jak dorosłem i zrozumiałem całą sytuacjie. Teraz ja na własnym dziecku mam powtórke z prześzłości a najgorsze jest to że bardzo lubie moja teściową i mam wielki szacunek dla niej, i niech mi pani poradzi co mam zrobić jak zbuntowanej 15latce mam wytłumaczyć że jest moją ukochaną córeczką która potrzebuje mnie a ja jeszcze więcej jej bo bez moich dzieci nie widze sensu w dążeniu do czego kolwiek. Nie moge też jej powiedzieć że babcia ją okłamała z prostego powodu bo ją bardzo kocha jedynie co mi zostało poprostu czekac i mieć nadzieje aż sama zrozumi a kiedy spyta dlaczego tak postąpiła umieć to wytłumaczyć mimo że sam nie rozumie jej postempowania

#19 Gość_dancia

Gość_dancia
  • Goście

Napisano 07 maj 2009 - 11:00

Pozdrawiam. Uważam ,że nikt nie powinien mówić dziecku nieprawdy na temat drugiej najbliższej osoby. Ani rodzice na dziadków i odwrotnie. Dziecko kocha rodziców takimi jacy są ale kocha też dziadków. Jeżeli istnieje konflikt Dziadków i rodziców to nie są sprawy do opowiadaniu dzieciom, zwłaszcza małym. Nie wiem jakim naprawde byłeś ojcem dla swojej córki skoro mając 15 lat nie możecie się dogadać. A może w przeszłości popełniłeś wobec niej duży błąd wychowawczy . I ona to pamięta. A 15 lat to trudny wiek dla dziewczyny. A może nie leży tu wina po stronie Babci. Moja rada to spotkać się z córką i babcią i wyjaśnić sprawy o które chodzi. Może córka powie z jakiego powodu uważa Cię za złego ojca lub uważa że ją nie kochasz. Trzeba rozmawiać. Życzę powodzenia.

#20 Gość_weronika

Gość_weronika
  • Goście

Napisano 23 maj 2009 - 17:24

Mam 45 i jestem babcią. Nie jestem osoba konfliktową. Matka mojej wnuczki nie sprzeciwia sie, jak daje przeznty dziecku, ale co do reszty- to wszystko kategorycznie na nie, bo ma byc tak, jak powiedziała jej mama, czyli tamta babcia. Nie miałam prawa uczestniczyć w nadaniu imienia dla wnuczki( a mam jedynego syna i sama go wychowałam)i wogole kompletny brak szacunku do mnie od strony mlodej mamy. Co dali? Rzycić wszystki, wyjechać i zając śię ułożeniem swego zycia, bo w tym układzie w starości grozi mi samotność?1



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych