Skocz do zawartości


poYar

Rejestracja: 01 wrz 2015
Poza forum Ostatnio: wrz 01 2015 21:03
-----

Moje tematy

Reklamacja i jej termin.

01 wrzesień 2015 - 13:00

Witam, 

 

proszę o poradę w sprawie reklamacji zegarka który nabyłem w sklepie internetowym. Po około 2 tygodniach użytkowania sekundnik w zegarku przestał działać, dodatkowo 3 dni później okazało się, że zegarek nie zapewnia odpowiedniej wodoszczelności i zaparował po zwykłym zanurzeniu w wodzie. Oczywiście zareklamowałem go żądając wymiany towaru na nowy i odsyłałem do sprzedawcy wraz z odpowiednim pismem i kopią rachunku. Data wysłania na poczcie to 14.08, zaś doręczenie przesyłki nastąpiło 17.08 o godzinie 15:39. Sprzedawca nie kontaktował się ze mną przez cały ten okres, aż do wczoraj (31.08) gdzie o godzinie 16:57 otrzymałem SMSa z wiadomością iż moja reklamacja został odrzucona i proponują mi płatną naprawę. W wiadomości tej otrzymałem też informacje, że szczegóły zostały mi dostarczone na maila dnia 20.08 i że próbowano się ze mną kontaktować telefonicznie. Jestem pewny, że jest to nieprawdą. Nie dostałem na maila żadnej wiadomości, zaś na wszystkie nieodebrane połączenia zawsze oddzwaniam, sprawdzałem nawet biling u operatora sieci i żadne połączenia z tego numeru nie były realizowane. Tak więc jedyną odpowiedzią jaką otrzymałem od sprzedawcy jest ten SMS. Czy w świetle prawa może być on uznany za odpowiedź sprzedawcy? 

 

Czy mogę się ubiegać o uznanie mojej reklamacji na bazie niedotrzymania 14 dniowego terminu odpowiedzi? Zgodnie z:

 

http://www.infor.pl/...klamacyjna.html

 

Proszę o porady. Głównie o to czy muszę ten SMS traktować jako odpowiedź na reklamację i ustosunkowanie się sprzedawcy. Co ciekawe numer telefonu z jakiego otrzymałem ten SMS jest inny od oficjalnego numeru podanego w danych tej firmy.

 

Jak to ogólnie jest, że sprzedawca proponuje mi odpłatną naprawę zegarka, który nabyłem za ponad 500zł, przecież mam dwa lata gwarancji producenta? Czytałem o czymś takim jak domniemanie istnienia wady towaru w chwili zakupu. W praktyce oznacza to, że jeśli stwierdzimy istnienie wady w okresie 6 miesięcy od daty jego wydania, to przyjmuje się, że istniała ona w momencie zakupu (art. 4 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej). 

 

 Za wszelką pomoc z góry dziękuje. Pozdrawiam.