Skocz do zawartości


Karezoid

Rejestracja: 19 sty 2018
Poza forum Ostatnio: sty 19 2018 14:07
-----

Moje tematy

Wymeldowanie z pobytu stałego, a utrudnianie postepowania administracyjnego

19 styczeń 2018 - 12:25

Witam forumowiczów,

 

Jestem na drodze konfliktu z rodzina nie mieszkającą w Polsce od 30 lat. Nie widziałem ich ani razu od tamtego czasu, ani też nie odwiedzali Polski. Żyją i mieszkają w USA z czego dwoje z trójki osób jest na tyle chore, że na pewno nie odwiedzi już Polski. Dowodem na to są zgony najbliższych im osób (ojciec, brat, matka) i nieobecność wyżej wymienionych na pogrzebach, brak udziału w wyborach,  fizyczna nieobecność, którą w każdej chwili mogą  potwierdzić sąsiedzi, a także amerykański system uzyskiwania danych o adresach, toczących się w przeszłości i obecnie sprawach karnych, bieżących numerach telefonów i statusie. Ponadto osoby te posiadają obywatelstwo amerykańskie.

Problemem jest wymeldowanie ich z pobytu stałego z mieszkania, którego na drodze darowizny i wykluczenia schedy spadkowej stałem się właścicielem już 10 lat temu. Testamentu nie było i jakiekolwiek sprawy spadkowe uległy przedawnieniu, ponadto rzeczone osoby nie wykazały jakiegokolwiek zainteresowania faktem, iż stałem się właścicielem mieszkania, a także śmierci obdarowującej (mojej babci). Nie  maja absolutnie żadnego tytułu prawnego do lokalu. W międzyczasie, po otrzymania tej darowizny dokonałem gruntownego i kosztownego remontu mieszkania na własny koszt. Obecnie mieszkanie zostało sprzedane nowemu właścicielowi, który zgodził się na to z warunkiem,  że po otrzymaniu od niego pełnomocnictwa i w jego imieniu będę kontynuował sprawę wymeldowania w Urzedzie Gminy. Sprawa otrzymała bieg administracyjny, ponieważ strona (zobowiązani do wymeldowania się) chcą zrobić mi na złość i tego nie zrobić. Są to ludzie złośliwi i pomimo kontaktu z nimi, oraz prośby załatwienia sprawy polubownie odmówili współpracy. W Urzędzie cały czas powtarzano mi, iż meldunek ma tylko znaczenie ewidencyjne, a w tym przypadku stan obecny jest przekłamaniem, które z powodu złośliwości pozwanych nie może być rozwiązany. Miesiąc temu otrzymałem powiadomienie urzędowe o tym, iz sprawa została oficjalnie rozpoczęta. Powiadomienie o tym dostałem ja na adres mieszkania w Polsce, oraz osoby zameldowane, jednakże nie były w stanie odebrać zawiadomień, ponieważ....tu nie mieszkają już od 30 lat. To samo było w przypadku zawiadomienia powtórnego z poczty. Wiedząc jak mi na tym zależy, a jednocześnie chcąc utrudnić mi sprawę rodzina z USA będzie robiła wszystko by nie doszło do rozwiązania na moją korzyść. Według urzędniczki wystarczy, ze nie będą odbierali korespondencji w miejscu zamieszkania w USA. Czy jest jakieś inne rozwiązanie w kwestii teoretycznie tak prostej sprawy. Przypomnę te osoby nie żyją w Polsce od 30 lat, pracuja, mają mieszkania i emerytury w USA, a także obywatelstwo. Nie biorą udziału w wyborach, ani nie płacą podatków. Ich obecnym adresem zamieszkania jest tylko i wyłącznie USA. Jestem w posiadaniu ostatniego adresu, a także numer telefonu kontaktowego, które to jednak nie na wiele się zdają, poniewaz osoby te maja złe intencje i nie zamierzają ułatwić mi procesu wymeldowania. Co mogę zrobić wraz z Urzędem, aby sprawę rozwiązać mając na uwadze złe intencje strony. Czy nowy właściciel możee wejść na drogę prawną, aby wymeldowanie zostało przyspieszone i uprawomocnione ?

 

Pozdrawiam

Michał