Skocz do zawartości


Zdjęcie

MOPS - pomoc finansowa i brak kultury


wróć do serwisu Księgowość 9 odpowiedzi w tym temacie

#1 defiance

defiance

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 09 styczeń 2013 - 20:16

Cześć, jest pewna kwestia, w której potrzebuję odpowiedzi, wygląda to tak mniej więcej:moja mama nie pracuje od około 15 lat (u mnie w domu to ojciec utrzymywał rodzinę), jest z moim ojcem w separacji. Ojciec również obecnie nie pracuje nigdzie, zasiłek mu się niedawno skończył, utrzymuje się z dorywczych prac tu i ówdzie, poza tym mieszka z moją babcią - swoją matką. Na chwilę obecną nie pomaga mojej mamie, a swojej żonie finansowo w żaden sposób, my jako dzieci, czyli ja i siostra wysyłamy mamie co miesiąc pieniądze na życie. Ona na taką pomoc godzi się, aczkolwiek bardzo niechętnie co jest samo przez się zrozumiałe. Co jakiś czas chodzi do Ośrodka Pomocy Społecznej z prośbą o jakąś pomoc: finansową lub materialną. Ogólnie rzecz biorąc Ośrodek Pomocy Społecznej w moim mieście to jest swoiste państwo w państwie. Urzędnicy są pozbawieni jakiejkolwiek kultury i nie wykazują nawet krzty zrozumienia dla człowieka, który przychodzi prosić o pomoc, co już samo w sobie jest niełatwe. Moja mama nie pije, nie pali, ale za każdym razem kiedy do nich chodzi traktowana jest dosłownie jak intruz próbujący wyłudzić pieniądze od państwa. Kilka dni temu była u nich po raz kolejny już, z pytaniem czy istnieje możliwość otrzymania choć odrobiny węgla. urzędniczka na nią spojrzała i mówi:- W Anglii pani była ostatnio?Moja mama, że tak, pojechała na święta do dzieci, bilety jej zakupiliśmy, więc dlaczego miała nie jechać? Urzędniczka zaś:- A co pani przywiozła?Moja mama osłupiała, odpowiedziała grzecznie tylko, że nic nie przywiozła, bo co niby miała przywieźć?Koniec końców urzędniczka zgodziła się umówić łaskawie na wywiad środowiskowy za kilka dni.Ok, ale do sedna.Czy Ośrodek Pomocy Społecznej ma prawo udzielić mojej mamie pomocy finansowej? Z tego co mi wiadomo, jeżeli rodzic nie ma środków do życia, obowiązek utrzymania spada na dzieci. Moja mama jest zarejestrowana jako bezrobotna, uczęszcza na każde kursy jakie są u nas w gminie organizowane ale pracy dla osób w jej wieku w ogóle nie ma, a jeżeli jest gdzieś jakiś etat, to przypada z reguły komuś innemu.Więc generalnie tak:1. Czy OPS ma prawo udzielić pomocy w jakiejkolwiek formie?2. Jak starać się o taką pomoc - trzeba napisać podanie z prośbą np? Jeśli tak, to gdzie je dostarczyć.3. Czy istnieje jakiś sposób na zaskarżenie nieuczciwego urzędnika z OPS, który udziela pomocy finansowej znajomym, zaś tym najbardziej potrzebującym odmawia, traktując ich przy tym pogardliwie i po chamsku?To w sumie byłoby na tyle. Dziękuję z góry za odpowiedzi.

#2 Guest_zuzia

Guest_zuzia
  • Goście

Napisano 10 styczeń 2013 - 14:19

Mama powinna dostać pomoc z MOPS. Najlepiej zwrócić sie do MOPS pisemnie i kopię pisma wysłać tez do wiadomości PCPR. Troche ich to może zobowiąze.Znam tez podejście pracowników MOPS do osób potrzebujących naprawde pomocy. Poprosu robia wszystko żeby takiej pomocy nie dac i szukaja tak jak w mamy przypadku czy czasami gdzies cos nie dostała. Możesz swoja sprawe opisac na forum http://www.ops.pl/forum.php tam uzyskasz bardziej fachowej pomocy.Pozdrawiam

#3 Guest_mops

Guest_mops
  • Goście

Napisano 10 styczeń 2013 - 16:25

1. MOPS ma prawo, ale nie ma obowiązku jeśli matka ma dzieci zdolne ją alimentować
2. Podzielić się zasobami finansowymi z matką (masz ją tylko jedną)
3. Lepszy sposób podam twojej mamie: jak zaskarżyć do sądu własne dzieci, na których spoczywa obowiązek alimentacyjny w stosunku do rodziców, oni utrzymywali ciebie i twoją siostrę przez lata

#4 *zuzia

*zuzia

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 10 postów
  • LokalizacjaWielkopolska

Napisano 10 styczeń 2013 - 19:52

Jakim celom służy więc służba MOPS??? Pomoc alkoholikom, leniom, cwaniakom którzy potrafią krzyczeć i walczyć o swoje? Bo ktoś kto głośniej krzyczy szybciej dostanie.Nieporadnym i cichym jak matce autorki nie należy się żadna pomoc? Czemu więc alkoholikom nie pomaga rodzina na której ciąży obowiązek alimentacyjny? Gdyby takimi kategoriami patrzeć to taka instytucja jak MOPS jest nam wcale nie potrzebna. Szkoda na to publicznej kasy.

#5 defiance

defiance

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 11 styczeń 2013 - 00:12

Do Gość_mops:wybacz, ale ty zupełnie nie rozumiesz, co najgorsze przejawiasz dokładnie takie samo myślenie jak pozbawieni serca, zimni, skorumpowani urzędnicy. Naszej mamie zawsze będziemy gotowi pomóc, co też robimy. Pytanie zaś jest takie: dlaczego zapite, pijackie mordy stojące w kolejkach od samego rana po zasiłek go otrzymują - choć jak wspomniał użytkownik wyżej, wielu z nich ma rodziny - natomiast ludzie potrzebujący naprawdę fachowej pomocy są odsyłani do dzieci, i kogokolwiek jeszcze się da.U mnie problem jest zgoła inny. To moja mama, nie chce od NAS dzieci brać pieniędzy, zaś MY musimy przekonywać ją na siłę, by zgodziła się je wziąć. Wiem jakie jest prawo, i moja mama również została przy okienku pouczona i poproszona wprost o nasze dane, na co stanowczo odmówiła. To nie jest dla niej komfortowa sytuacja, jest normalną kochającą matką pragnącą dla nas jak najlepiej co stoi niestety w opozycji do bezdusznego prawa i urzędników się nim zasłaniających.

#6 Guest_ja

Guest_ja
  • Goście

Napisano 11 styczeń 2013 - 08:28

defiance, skup się może na przestudiowaniu przepisów, poszukaj możliwości przekonania/udowodnienia urzędnikom jak jest w istocie, niech mam zacznie współpracować z nimi a nie jedynie żądać.
a ty marnujesz czas na pyskówki i klepanie postów na Forum
Roszczeniowi zawsze mają lepiej? a tak nawiasem,poczytaj prawo i mozliwości alimentowanie przez dzieci pijaczków/meneli........takim zostaje tylko MOPS

#7 defiance

defiance

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 11 styczeń 2013 - 15:38

Właśnie dlatego zamieściłem post na forum, bo przepisów nie znam konkretnie, tutaj liczę, że ktoś mi pomoże. Poza tym, niejednokrotnie przepisy są sformułowane tak, że ciężko je zrozumieć, zresztą - od tego są takie właśnie fora, by sięgać po poradę.Poza tym dalej nic nie rozumiesz. Mama niczego od nich nie żąda. Jest zwyczajną, prostą kobietą, która zwraca się o pomoc a w zamian otrzymuje odpowiedź typu: a dzieci pani ma? Oczywiście, że moja mama ma dzieci, które zawsze jej pomogą, ale gdzie tutaj kultura w tym wszystkim? Jedno pytanie można zadać na wiele sposobów, a w MOPS-ie zwyczajnie panuje dyskryminacja społeczna. I teraz odpowiedz sobie - jak współpracować z ludźmi, którzy ciebie nie szanują?Sorry, że w ten sposób wylewam na ciebie moją frustrację, rozumiem, że ty także starasz się mi pomóc, po prostu, to co dzieje się w Polsce przechodzi ludzkie pojęcie. Ale dziękuję za odpowiedzi mimo wszystko.

#8 Guest_szczery

Guest_szczery
  • Goście

Napisano 22 kwiecień 2013 - 16:49

tak bo jakby mama dała kawę i ciasteczko pani z mopsu wszystko by jej przysługiwało to tak na marginesie

#9 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 06 lipiec 2016 - 08:13

te czasy już minęły gdy kawa była w cenie!!!!  Obudź się!! zacznij czytać przepisy albo zapytaj o nie. Wystukaj BIP urzędu jakiegokolwiek i tam masz wszystko co komu i kiedy przysługuje.pracownicy MOPS są poniewierani i muszą być uprzejmi za te marne 1850 zł a przychodzą biedni podopieczni i plują na nich bo za takie pieniądze to oni nie będą wstawać rano z łóżeczka. Taka jest prawda niestety.A działac muszą w granicach prawa i już!

Pracowniuca z 40-letnim stażem.



#10 Guest_Dorian

Guest_Dorian
  • Goście

Napisano 18 lipiec 2016 - 11:28

niech pracownica MOPS napisze, ile MOPS  dostał kasy na ten rok.... jak został budżet pomniejszony.....i oto macie odpowiedź, dlaczego nie każdy dostaje........bo po prostu nie ma z czego...........!!!

a poza tym, wystarczy napisać podanie o pomoc i czekać na wizytę pracownika w domu. na wywiadzie powiedzieć szczerze co i jak, przygotować wszystkie rachunki - co ile wynosi, jakie ponosi się wydatki na leki i żywność, opłaty za dom/mieszkanie, wydatki na opał - dosłownie wszystko i pokazać pracownikowi socjalnemu podczas wywiadu.Pracownik , zazwyczaj mówi od razu wprost - czy coś się dostanie oraz ile. Można o to wprost spytać.

Następnie przychodzi decyzja i kwota widnieje, jaką przyznano.

Jeśli się nie zgadzamy z tym - idziemy do kierownika i opisujemy swoją sytuację od A do Z.

Proste- o swoje trzeba walczyć. Sam kilka lat temu miałem 500zł kuronia, a wydatki rzędu 1500 a pracownica socjalna dawała mi 40zł. W koncu poszedłem na skargę go kogoś nad nią i okazało się, że przysługuje mi pomoc w postaci 300zł. No proszę. Nagle .

Niestety, trzeba pisać i walczyć o swoje. A jak nie ma się nikogo, a komornik czeka, to nie ma czasu na dywagacje na forum. Trzeba działać.

 

Dobrze by było też aby mama szukając pracy zbierała zaświadczenia na piśmie, że odmówiono jej przyjęcia do pracy oraz podanie powodu. To ważne, też tak robiłem, ponieważ MOPS miał mnie za lenia i zresztą większosc osob tak oceniają, że niby nikomu się nie chce pracowac. Dopiero gdy przedstawiłem takich kwitków 30, zaczęli inaczej na mnie patrzeć. To tak, nawiasem mówiąc.

 

Życzę powodzenia.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych