Skocz do zawartości


Mieszkanie socjalne i brak łazienki


Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 Guest_Marek

Guest_Marek
  • Goście

Napisano 26 październik 2020 - 13:20

Witam. Mam problem i zaczynam się bać o życie ojca. Ja z ojcem mieszkamy w mieszkaniu socjalnym, od podejrzewam 8-9 lat kiedy to dług mieszkania komunalnego był z odsetkami kilkadziesiąt tysięcy, dług zaczął rosnąć tuż po śmierci mamy, niestety mama zmarła i to był początek problemów, a ojciec miał mizerną najniższą rentę z powodu wypadku w pracy około 30 lat temu. Ja zanim w ogóle skończyłem 18 lat to dług już był ogromny, nigdy mi o tym nie mówił, niestety gdy skończyłem chociaż zawodową szkole to był czas kryzysu gospodarczego, zrezygnowałem że szkoły, żeby jak najszybciej zacząć jakimkolwiek pracę, niestety nic nie mogłem znaleźć i nie wiele później sąd zdecydował, że mieszkanie komunalne przemianuje na socjalne. Kilka lat po rozpoczęcia kryzysu, udało się znaleźć pracę i od tamtego momentu regularnie spłacam dług. Obecnie zostało około 14 tys, ale ja zarabiam trochę więcej niż minimalną, a ojciec ma niską rentę, gdzie jeszcze siedzi komornik. Nie stać mnie na kredyt, bo zatocze koło zadłużenia i nigdy nie będę mógł normalnie żyć bez strachu. Ojciec ma już prawie 70 lat, ciężko dbać o higienę w tym wieku z czego miał wylew 2 lata temu i stracił wzrok w jednym oku i ma niedowład jednej ręki z czego ma poważna chorobę płuc i chore serce. Ja w pracy mam jak się wykąpać, ale ciężko mi się zaczyna robić, bo ojciec potrzebuje leków i cieszę większej opieki, a bez łazienki, ciężko jest zachować odpowiednią higienę, a w tym wieku jest znacznie bardziej narażony na choroby. Nie wiem co robić, 2 lata temu mi odmówili, bo jest dług i mam spłacić i ich nie interesuje, czy człowiek ma godne warunki. 6 lat temu musiałem wymienić stare okna, co spowodowało kolejne opłaty i niedawno wreszcie udało się spłacić, bo okna dosłownie zamarzały i była tafla lodu, cała podłogę zalewało, a ich i tak to nie interesowało. Mam już dość, nie wiem co mam zrobić, poświęciłem wszystko, nawet swoją przyszłość, żeby ojcu zapewnić jak najgodniejsze warunki. Czy istnieje jakaś szansa, żeby ten problem rozwiać, nie biorąc kredytu, którego nie udźwignę?



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych