Skocz do zawartości


Utrudnianie prowadzenia działalności przez urzędniczki


2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Anna

Guest_Anna
  • Goście

Napisano 13 październik 2020 - 09:51

Dzień dobry,

prowadzę sklep stacjonarny z produktami niespożywczymi. 

Chciałam wprowadzić do sprzedaży środki spożywcze opakowane, trwałe mikrobiologicznie typu napoje, batony, lizaki itp. Zgodnie z: Ustawą z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia Art. 3, 8) " przedsiębiorców prowadzących sprzedaż detaliczną innych niż środki spożywcze produktów oraz wprowadzających do obrotu środki spożywcze opakowane, trwałe mikrobiologicznie;" . Zatwierdzenie lokalu nie jest wymagane, wystarczy wpisu do rejestru zakładów.

 

W związku z tym, udałam się parę miesięcy temu osobiście do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej z wnioskiem o wpis do rejestru zakładów, ale urzędniczki się tym tematem zajmujące odmówiły przyjęcia wniosku twierdząc, że mam w nim wymienić konkretne produkty, które zamierzam sprzedawać. Nie znalazłam nigdzie informacji żeby taki "nakaz" był podstawny.

 

Po jakimś czasie wróciłam do tematu i wiedząc, że urzędniczki są uprzedzone do produktów które sprzedaję (kosmetyki z olejem konopnym, olejki CBD, susze konopne, akcesoria typu bletki, lufki, bonga) wysłałam wniosek o wpis do rejestru zakładu pocztą za potwierdzeniem odbioru - nadal zero reakcji ze strony urzędniczek.

 

Po około miesiącu złożyłam wniosek przez ePuap ale doszło do pomyłki i został złożony wniosek o ZATWIERDZENIE i wpis do rejestru zakładów. Wobec czego wspomniane urzędniczki pojawiły się u nas na kontroli/zatwierdzeniu lokalu.

 

Po tej sytuacji rozmawiałam telefonicznie z urzędnikiem z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej i uzyskałam informację, że urzędniczki błędnie wykonały kontrolę w sprawie zatwierdzenia lokalu ponieważ w myśl ustawy wystarczy sam wpis na listę (we wnioskach było czały czas wpisywana "żywność opakowana trwała mikrobiologicznie" niezależnie od rodzaju wniosku).

 

W protokole z kontroli znalazł się dużo niezgodnych z prawdą stwierdzeń, urzędniczki czepiały się do wszystkiego co tylko im przyszło do głowy, np. do neonu na zewnątrz lokalu przekraczając tym samym swoje kompetencje.

 

Kilka dni wcześniej złożyły doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - sprzedaż środków żywnościowych z CBD i THC mimo że w protokole z kontroli wyraźnie później wskazały, że w lokalu nie znalazły żadnych środków żywnościowych ani środków przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Dwa dni później pojawiła się  policja z nakazem prokuratorskim zabrania produktów żywnościowych, ale że takich nie mieliśmy to zabrali WSZYSTKO z CBD, nawet liquidy do e-papierosów podejrzewając, że można je również zjeść. 

 

Moje pytanie brzmi - co mogę zrobić w związku z takim działaniem urzędniczek. Czy mogę:

- złożyć skargę na urzędniczki, które się na mnie uwzięły z powodu prywatnych poglądów, jeśli tak to gdzie?

- oskarżyć urzędniczki personalnie bądź cały sanepid o utrudnianie prowadzenia działalności?

- oskarżyć urzędniczki o niedopełnienie obowiązków urzędniczych?

 

To nie jest pierwsza sytuacja kiedy te panie w tym mieście robią takie problemy przedsiębiorcom . Chciałabym w końcu wytoczyć im działa i pokazać, że nie żyjemy w PRLu, przedsiębiorcy mają swoje prawa a one nie będą rządzić całym miastem bo im się jakiś produkt czy działalność nie podoba...



#2 Guest_Jan

Guest_Jan
  • Goście

Napisano 13 październik 2020 - 14:45

 

Dzień dobry,

prowadzę sklep stacjonarny z produktami niespożywczymi. 

Chciałam wprowadzić do sprzedaży środki spożywcze opakowane, trwałe mikrobiologicznie typu napoje, batony, lizaki itp. Zgodnie z: Ustawą z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia Art. 3, 8) " przedsiębiorców prowadzących sprzedaż detaliczną innych niż środki spożywcze produktów oraz wprowadzających do obrotu środki spożywcze opakowane, trwałe mikrobiologicznie;" . Zatwierdzenie lokalu nie jest wymagane, wystarczy wpisu do rejestru zakładów.

 

W związku z tym, udałam się parę miesięcy temu osobiście do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej z wnioskiem o wpis do rejestru zakładów, ale urzędniczki się tym tematem zajmujące odmówiły przyjęcia wniosku twierdząc, że mam w nim wymienić konkretne produkty, które zamierzam sprzedawać. Nie znalazłam nigdzie informacji żeby taki "nakaz" był podstawny.

 

Po jakimś czasie wróciłam do tematu i wiedząc, że urzędniczki są uprzedzone do produktów które sprzedaję (kosmetyki z olejem konopnym, olejki CBD, susze konopne, akcesoria typu bletki, lufki, bonga) wysłałam wniosek o wpis do rejestru zakładu pocztą za potwierdzeniem odbioru - nadal zero reakcji ze strony urzędniczek.

 

Po około miesiącu złożyłam wniosek przez ePuap ale doszło do pomyłki i został złożony wniosek o ZATWIERDZENIE i wpis do rejestru zakładów. Wobec czego wspomniane urzędniczki pojawiły się u nas na kontroli/zatwierdzeniu lokalu.

 

Po tej sytuacji rozmawiałam telefonicznie z urzędnikiem z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej i uzyskałam informację, że urzędniczki błędnie wykonały kontrolę w sprawie zatwierdzenia lokalu ponieważ w myśl ustawy wystarczy sam wpis na listę (we wnioskach było czały czas wpisywana "żywność opakowana trwała mikrobiologicznie" niezależnie od rodzaju wniosku).

 

W protokole z kontroli znalazł się dużo niezgodnych z prawdą stwierdzeń, urzędniczki czepiały się do wszystkiego co tylko im przyszło do głowy, np. do neonu na zewnątrz lokalu przekraczając tym samym swoje kompetencje.

 

Kilka dni wcześniej złożyły doniesienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - sprzedaż środków żywnościowych z CBD i THC mimo że w protokole z kontroli wyraźnie później wskazały, że w lokalu nie znalazły żadnych środków żywnościowych ani środków przeznaczonych do kontaktu z żywnością. Dwa dni później pojawiła się  policja z nakazem prokuratorskim zabrania produktów żywnościowych, ale że takich nie mieliśmy to zabrali WSZYSTKO z CBD, nawet liquidy do e-papierosów podejrzewając, że można je również zjeść. 

 

Moje pytanie brzmi - co mogę zrobić w związku z takim działaniem urzędniczek. Czy mogę:

- złożyć skargę na urzędniczki, które się na mnie uwzięły z powodu prywatnych poglądów, jeśli tak to gdzie?

- oskarżyć urzędniczki personalnie bądź cały sanepid o utrudnianie prowadzenia działalności?

- oskarżyć urzędniczki o niedopełnienie obowiązków urzędniczych?

 

To nie jest pierwsza sytuacja kiedy te panie w tym mieście robią takie problemy przedsiębiorcom . Chciałabym w końcu wytoczyć im działa i pokazać, że nie żyjemy w PRLu, przedsiębiorcy mają swoje prawa a one nie będą rządzić całym miastem bo im się jakiś produkt czy działalność nie podoba...

 



#3 Guest_Jan

Guest_Jan
  • Goście

Napisano 13 październik 2020 - 14:52

Prokuratura powinna sprawdzić czy to nie jest przypadkiem zakamuflowana próba wymuszenia łapówki, bo takie nękanie nie jest normalne i nie bardzo można to zakwalifikować jako nadgorliwość. Urzędnik ma wiele sposobów na pokazanie swojej wyższości i dlatego przepisy powinny być jasno określone i powinna być też droga do odwołania a urzędnik nie może być bezkarny bo on ma służyć przedsiębiorcy i pomagać. Przecież to z niego żyje - pośrednio - bo jest utrzymywany z podatków. Niektórzy przechodzą czasem na bezpośrednie utrzymanie a to już jest patologia...





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Najnowsze tematy