Skocz do zawartości


Zdjęcie

Zwrot kosztów leczenia psa od spółdzielni

pies koszty leczenia psa zwrot kosztów leczenia psa spółdzielnia obowiązki spółdzielni koszenie trawy

4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Justyn@88

Justyn@88

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 03 sierpień 2020 - 07:58

Szanowni Państwo, chciałam uzyskać poradę czy możliwe jest ubieganie się o zwrot kosztów leczenia psa ze względu na zaniedbanie spółdzielni. Spółdzielnia mieszkaniowa, przez tereny której spacerujemy nagminnie zostawia skoszoną trawę w kupkach na wiele dni i dopiero po jakimś czasie jest ona zbierana. Przy ostatnich temperaturach te kupki trawy dość szybko wysychały. Mój pies wąchając taką kupkę wciągnął nosem kawałek suchej trawy, co spowodowało obrzęk nosa i wymagało rynoskopii w znieczuleniu ogólnym. Koszt zabiegu oraz leków wyniósł 620zł. Czy jest jakakolwiek szansa żeby pociągnąć spółdzielnie do odpowiedzialności albo chociaż żeby wymóc na nich odgórnie narzucony obowiązek natychmiastowego zbierania skoszonej trawy? Z góry dziękuję za pomoc. 



#2 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 20620 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 03 sierpień 2020 - 08:18

"żeby wymóc na nich odgórnie narzucony obowiązek natychmiastowego zbierania skoszonej trawy? "
Z czego ten OBOWIĄZEK wynika?
Radzę najpierw upewnić się, że po tym terenie wolno spacerować z psem.

#3 Justyn@88

Justyn@88

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 03 sierpień 2020 - 08:32

"żeby wymóc na nich odgórnie narzucony obowiązek natychmiastowego zbierania skoszonej trawy? "
Z czego ten OBOWIĄZEK wynika?
Radzę najpierw upewnić się, że po tym terenie wolno spacerować z psem.

Chciałabym, żeby mieli taki obowiązek - taki był sens tego zdania.

Abstrahując od kwestii dla mnie istotnych, czyli bezpieczeństwa moich zwierząt, to trawa, która leży niezebrana przez dwa tygodnie nie jest estetyczna, zostawia zgniłe ślady na trawniku, przyciąga owady i po pewnym czasie zaczyna po prostu śmierdzieć.

Spacerować z psem można natomiast po każdym terenie nieogrodzonym i nieoznaczonym jako prywatny. 



#4 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 20620 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 03 sierpień 2020 - 09:09

To my, ludzie, wybieramy miejsce do spacerów, tak aby było bezpiecznie dla naszych czworonogów :)
Równie dobrze mogą sobie na chodniku skaleczyć łapkę, bo ktoś rozbił butelkę, albo zjeść "nafaszerowany" trutką na szczury kawałek mięsa.... etc...
Trudny temat estetyki pomijam, może się nie podobać gnijąca trawa.
Nie sądzę, aby było możliwe uzyskanie odszkodowania.

#5 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 03 sierpień 2020 - 09:30

Przecież piesek mógł wciągnąć noskiem również trochę suchej, ale rosnącej trawy, nie mającej nic wspólnego z koszeniem. Może dla bezpieczeństwa piesków nie siejmy trawy na trawnikach? Wylejmy wszystko asfaltem i betonem, dla dobra piesków? No tak, tylko gdzie te pieski będą sr..., jeśli ich panie nie ukryją odchodów w wysokiej trawie? Niestety, nie wszyscy sprzątają po psach, więc trawka, a także od czasu do czasu jej koszenie przydają się.





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: pies, koszty leczenia psa, zwrot kosztów leczenia psa, spółdzielnia, obowiązki spółdzielni, koszenie trawy

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych