Skocz do zawartości


Zdjęcie

Wyprzedzanie samochodu, podczas jego skrętu w lewo

kolizja skręt wyprzedzanie teren zabudowany linia przerywana

Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 putrym2

putrym2

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 22 październik 2019 - 21:23

Dobry wieczór.
Wczoraj przytrafiła mi się nieprzyjemna sytuacja, mianowicie jechałem za dwoma samochodami w terenie zabudowanym. Oba samochody jechały wolno, poniżej dopuszczalnej prędkości, zaczęła się przerywana linia w połowie zakrętu, w tamtym miejscu jest niezbyt dobra widoczność przez posadzone małe drzewka. Poczekałem jeszcze chwilę i znalazłem się na długiej prostej, warunki pogodowe były bardzo dobre, miałem dobrą widoczność, z naprzeciwka nic nie jechało, więc zdecydowałem się wykonać manewr wyprzedzania. Wyprzedziłem pierwszy samochód i zdecydowałem się wyprzedzić od razu drugi, ponieważ odległość pomiędzy tymi samochodami nie była zbyt duża, a poruszały się przez cały czas z niewielką prędkością, mógłbym zaryzykować nawet że około 30km/h. Dodam, że cały czas byłem na lewym pasie. Zachowanie następnego samochodu nie wskazywało na to, że zmieni kierunek jazdy na swoją posesję, nie miał kierunkowskazu podczas tego jak wykonywałem manewr wyprzedzania, ani nie zbliżył się do krawędzi jezdni. Byłem już w niemałej odległości do tamtego pojazdu i miałem około 2 razy większą prędkość, kiedy zaczął gwałtownie hamować i włączył kierunkowskaz, zatrzymał się na swoim pasie z włączonym kierunkiem, nie mogłem wjechać za tamten pojazd i umożliwić mu skrętu na posesję, więc kontynuowałem wyprzedzanie, to wszystko działo się bardzo szybko, byłem już na wysokości tamtego samochodu kiedy skręcił i uderzył mnie w tylną, prawą felgę.

Byłem pewien, że nie popełniłem wykroczenia, ponieważ samochód skręcający w lewo i zjeżdżający z głównej drogi na posesję nie upewnił się czy może taki manewr wykonać, nie popatrzył w lusterko podczas samego manewru, jak i wątpię, że popatrzył w lusterko przed tym jak chciał rozpocząć przygotowanie do manewru zmiany kierunku jazdy, ponieważ byłem już na lewym pasie i zacząłem wyprzedzanie tego pojazdu kiedy on włączył kierunek i zaczął gwałtownie hamować. Jednak policja uznała moją winę, bo cytując: "nie zachowałem szczególnej ostrożności podczas wykonywania manewru". Jednak jak wspominałem wyżej, gwałtowne wytracanie prędkości przez skręcającego w lewo uniemożliwiło mi wjechanie znów na prawy pas.

Dodam, że skręcający w lewo miał kamerę która nagrywa wjazd na posesję, na nagraniu widać, że się zatrzymuje po czym skręca uderzając w mój samochód. Policja uznała że jestem sprawcą ponieważ podczas wyprzedzania owego samochodu, skręcający był już w połowie pasa którym się poruszałem, jednak ja tego nie zauważyłem, swoją drogą wątpię, że mogłoby tak być, bo najzwyczajniej na świecie nie zmieściłbym się razem z nim na jednym pasie, na co nawet wskazują obrażenia samochodu, gdyż podkreślam - uderzył mnie tylko w tylne, prawe koło. Do tego nagranie nie jest najlepszej jakości.
Przed przyjazdem policji wykrzykiwał w moją stronę, że ma wideorejestrator i wszystko na nim będzie widać, jednak jak już policja przyjechała upomniałem go, aby pokazał nagranie z wideorejestratora, nie zgodził się i odpowiedział, że akurat był wyłączony albo nie działał, nie pamiętam.
Nie przyjąłem mandatu i chcę się sądzić, proszę o jakieś rady bo dla mnie to absurd.

Pozdrawiam





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: kolizja, skręt, wyprzedzanie, teren zabudowany, linia przerywana

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych