Skocz do zawartości


Zniszczenie i kradzież prywatnego mienia w wynajmowanym mieszkaniu

wynajem zniszczenie mienia

4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Ola

Guest_Ola
  • Goście

Napisano 24 sierpień 2019 - 18:10

Cześć, 

od 3 miesięcy wynajmuję pokój w mieszkaniu wraz z współdzieleniem części wspolnych (kuchnia, łazienka). 

W mieszkaniu jest dość duża rotacja, ciągle przychodzą nowi ludzie i ogólnie było dość słabo, bo mieszkali tu podejrzani faceci z którymi były problemy (niszczenie mieszkania itp).

W częściach wspólnych było dość sporo moich rzeczy osobistych (sprzęty kuchenne, drogie naczynia). Część z tych sprzętów zginęła, część została zniszczona, bo mimo wyraźnego apelu do właścicielki o uprzedzenie innych lokatorów, że to moje prywane rzeczy i mają zaopatrzyć się w swoje, to ciągle były używane. 

Niestety z racji pracy często mnie nie ma, nie mogłam osobiście tego przypilnować. Gdybym wiedziała, że tak będzie, to trzymałabym te rzeczy w pokoju. 

Zgłosiłam fakt kradzieży oraz zniszczenia właścicielce, która stwierdziła i tutaj cytuję "mam na to wywalone. nie odpwiadam za prywane rzeczy w mieszkaniu". 

Spotkałam się z nią, gdy jak co miesiąc przyszła po kasę, zasugerowała, że mam sie wyprowadzić i zostałam zrugana za bałagan, który zostawili po sobie poprzedni lokatorzy. 

Czy mogę w tym przypadku jakoś szukać sprawiedliwości? Czy jest coś co mogę zrobić? 



#2 Guest_j23

Guest_j23
  • Goście

Napisano 24 sierpień 2019 - 19:36

Jeśli nie masz żadnych specjalnych ustaleń w umowie najmu to niewiele możesz zrobić. W częściach wspólnych nie zostawia się prywatnych rzeczy.



#3 Guest_Ola

Guest_Ola
  • Goście

Napisano 24 sierpień 2019 - 19:58

Tak myślałam. 

Niestety pojawił się kolejny problem. Jutro wyprowadzam się z mieszkania. 

Właścicielka poinformowała mnie, że mam je posprzątać po sobie i poprzednich lokatorach. Naturalnie pokój po sobie wysprzątałam na błysk, szafy których używałam w częściach współnych również, to nie rozumiem dlaczego mam sprzątać po innych. Tamci zostawili po sobie mega brudną lodówkę oraz szafki ze spleśniałym jedzeniem. Właścicielka grozi mi niezwróceniem kaucji. 

Nic nie zniszczyłam - jedynie moje rzeczy zostały zniszczone. Co robić? Czy ma prawo niezwrócić kaucji jeśli nie posprzątam po innych? 

 



#4 Guest_j23

Guest_j23
  • Goście

Napisano 24 sierpień 2019 - 20:17

Na koniec umowy przy zwrocie kluczy dokonuje się czegoś takiego jak protokół zdawczo-odbiorczy. Jeśli włascicielce coś nie pasuje - może wpisać tam uwagi. Ty również wpisz to, co napisałaś powyżej, a dodatkowo zrób sobie zdjęcia i wydrukuj w 2 kopiach jako załącznik do protokołu. Coś takiego jest ew.monetą przetargową w sprawie sądowej o zwrot kaucji. Zabezpiecz się dobrze, że swojej strony i tyle.



#5 Olaaaa

Olaaaa

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 26 sierpień 2019 - 10:41

Dzieki za odpowiedź. Przygotowałam protokół zdawczo-odbiorczy. Wpisałam w nim, że właściciel nie udostępnił do spisania liczników (tak wiem, to było głupie z mojej strony aby podpisać taką umowę). Opisałam w moich uwagach dość szczegółowo, że inni najemcy zakłócali porządek, robili bałagan, niszczyli mienie i że informowałam o tym właścicielkę wielokrotnie (mam smsy). Miałam w tym mieszkaniu niestety taką sytuację, że nowy lokator zażyczył sobie większej ilości mebli, na co właścicielka zabrała 2 szafki z mojego pokoju bez mojej zgody.  W obu szafkach trzymałam swoje rzeczy. Podczas wynoszenia szafek zostały porysowane panele, co tez jej zgłosiłam. Wpisałam w protokół, że pokój przejęłam brudny, że części wspólne również były bardzo brudne i często musiałam po innych sprzątać. Czy to będzie ok? Czy pominąć szczegóły? 

Z mieszkania się już wyprowadziłam, swój pokój wysprzątałam. Szafki w kuchni, których używałam, również zostawiłam czyste. Ale syf pozostawiony przez lokatorów którzy uciiekli kilka dni wcześniej zostawiłam. Mieszkanie opłaciłam do końca miesiąca, jednak nie widziałam możliwości pozstania w nim do tego czasu. Mieszkanie będzie oddane dopiero w czwartek, bo właścicielka przyjeżdża z daleka. Już w czwartek chce tam wprowadzić nowych lokatorów. 

 

Wynajmuję mieszkania od kilku lat, pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Przed podpisaniem umowy, właścicielka obiecywała, że będzie szukać do pozostałych pokoi innych pracujących dziewczyn, aby się dobrze mieszkało. Później nasprowadzała podejrzanych ludzi, którzy robili bałagan, niszczyli, zaczepiali mnie, nie zapłacili i zwiali. A teraz oczekuje, że ja mieszkanie doprowadze do porządku. Grozi mi nie oddaniem kaucji. Jestem naprawdę roztrzęsiona. 





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: wynajem, zniszczenie mienia

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych