Skocz do zawartości


Nieprzyznany awans


wróć do serwisu Sektor Publiczny 5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Darek

Guest_Darek
  • Goście

Napisano 24 grudzień 2018 - 17:07

Dzień dobry,

 

 

chciałbym przedstawić moją sytuację i poznać Wasze zdanie.

 

Awans jest dla mnie ważny z punktu widzenia mojego rozwoju osobistego i zawodowego. Zawsze byłem uważany za b. dobrego pracownika, często wyróżniającego się na tle innych, pomimo nie za wielkiego doświadczenia w samorządzie.  

 

Przełożony wystąpił dwukrotnie (wrzesień/październik i listopad) do prezydenta o  mój awans ze stanowiska podinspektora na inspektora.  Prezydent za każdym razem zaakceptował awans i zadekretował pismo, by nadać sprawie dalszy bieg. Pismo trafiało do sekretarza, który dwukrotnie odmówił przyznania awansu. Za pierwszym razem powiedział mojemu przełożonemu, że za krótko pracuje w Urzędzie (2 lata + pół roku stażu). Za drugim razie powiedział, że nie awansuje mnie, ponieważ niedługo prezydent odchodzi (przegrał wybory). Sekretarz odmówił wykonania obowiązku służbowego. Nie dokonał tego w formie pisemnej (ustawa o pracownikach samorządowych wskazuje formę pisemną przy odmowie wykonania polecenia).

 

Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 15 maja 2018 roku w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych, inspektorem może zostać osoba z 3-letnim stażem pracy i wykształceniem wyższym. Spełniam te wymogi, więc moim zdaniem tłumaczenie, że za krótko pracuje w urzędzie nie jest dla mnie poważnym argumentem. Nie mówiąc już o powodzie, który w luźnej rozmowie przedstawił sekretarz przy drugiej próbie awansu.

 

Nie mniej ważne jest to, iż w ogłoszeniach dotyczących naborów na stanowiska inspektora (w moim urzędzie) stosowane są dokładnie te same kryteria, więc nie rozumiem, czemu sprawdzony pracownik ma problem z uzyskaniem awansu, a osoba z zewnątrz, która posiada 3 lata stażu pracy (gdziekolwiek na umowę o pracę), ma szansę zostać inspektorem.

 

Po nowym roku jestem zapisany do nowego prezydenta i mam zamiar przedstawić całą sprawę. Przedstawię argumenty prawne, a także dotychczasowe opinie przełożonych na mój temat. Na co powinien jeszcze zwrócić uwagę?

 

 

 

 



#2 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 19051 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 24 grudzień 2018 - 20:50

Krótkie info brzmii
1. Awans MOŻE nastąpić, a nie musi
2. Nie należy się "z urzędu" bo minął staż
3. O awansie decydują też inne kryteria

Gdyby staż był wystarczającym argumentem to ci ze stażem 20 lat byliby samymi Dyrektorami, a jednak niektórzy przechodzą na emeryturę bez awansowania....jak myślisz, dlaczego?

#3 Guest_Darek

Guest_Darek
  • Goście

Napisano 25 grudzień 2018 - 09:11

Dzień dobry,

mam pytanie. Czy przeczytała Pani mój post? Prezydent zaakceptował mój awans dwukrotnie. To znaczy,ze jestem doceniany przez moich przełożonych. Problemem jest samowolka sekretarza,który moim zdaniem nie powinien decydować o moim rozwoju zawodowym,bo nie jest moim pracodawcą,przełożonym i nigdy ze mną nie pracował. Ja przedstawiłem tylko argumenty,które mogę przedstawić na rozmowie.

#4 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 19051 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 25 grudzień 2018 - 11:26

Oczywiście, że przeczytałam i widzę ogromne parcie na awans.
Należy zapoznać się dokładnie że strukturą organizacyjną i kompetencjami poszczególnych decyzyjnych osób w urzędzie

Widocznie Sekretarz ma zastrzeżenia, nie musi bezpośrednio współpracować,wystarczy, że zasięga opinii, niekoniecznie od bezpośredniego przełożonego.
Czy Sekretarz odmówił wykonania polecenia....o tym decyduje jego przełożony a nie jakiś podinspektor.

#5 Guest_Darek

Guest_Darek
  • Goście

Napisano 25 grudzień 2018 - 13:01

Tak, awans jest dla mnie istotny z punktu widzenia rozwoju zawodowego. Sekretarz podał za każdym razem inny powód. Za pierwszy, że za krótko pracuję. Za drugim razem, że nie wykona polecenia, gdyż prezydent odchodzi. Prezydent kilkukrotnie mówił o dopilnowaniu tej sprawy. Niestety zaczekano aż odejdzie i nic z tym nie zrobiono. Tak jak wspomniałem wcześniej opinie przełożonego, wiceprezydenta i prezydenta były o mnie bardzo dobre. Jeżeli wystąpiono o ten awans i został przyznany przez prezydenta (posiadam kopię takiego pisma), to do kogo o opinię miałby wystąpić sekretarz. Na koniec prośba. To, że jestem podinspektorem nie znaczy, że musi pani umniejszać moją pozycję. 



#6 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 19051 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 25 grudzień 2018 - 15:34

Gdy awans "zostaje przyznany" pracownik otrzymuje stosowne pismo z kadr, co nie nastąpiło.
Nie umniejszam niczyjej pozycji, zwracam jedynie uwagę ,że roszczeniowa postawa nie wróży sukcesów w rozwoju zawodowym, a ocena pracy sekretarza (wykonał polecenie bądź nie) należy do jego przełożonego, a nie szeregowego pracownika.
Dobrze znać swoje miejsce w szeregu.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych