Skocz do zawartości


wypadek w pracy?

wypadekwpracy bhp skręceniekostki protokółpowypadkowy

wróć do serwisu Kadry 7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_kalina

Guest_kalina
  • Goście

Napisano 14 marzec 2018 - 07:51

 mam pewien problem. dn.23.02.2018 wieszałam firanki w pracy gdy schodziłam z drabiny koleżanka krzyknęła wołając mnie w skutek czego odwróciłam się w jej stronę i noga ześlizgnęła mi sie z ostatniego szczebla wyginając sie do zewnątrz. Noga uległa skręceniu i rozerwała się torebka stawowa. koleżanka zadzwoniła do brygadzistki ale ta nie przyszła na miejsce tylko kazała nam przyjść do swojego biura. koleżanka niosła mnie na plecach po czym brygadzistka zbadała mi stopę z każdej strony i kazała zawieść mnie do domu. wieczorem nie mogłam wytrzymać z bólu więc pojechałam na pogotowie.. nie wziełam zwolnienia bo chcielli mi dac tylko na sobotę i niedzielę a akurat te dwa dni mialam wolne. w poniedziałek udałam sie do ortopedy i dostałam zwolnienie na dwa tygodnie. we wtorek brygadzistka zadzwoniła i się głupio zapytała czy zgłaszam to jako wypadek w pracy. z tego co się orientuję mają 14 dni na sporządzenie protokołu ale dopiero 16.03 może przyjechać BHPowiec wysłuchać zeznań moich i świadkow. ksiegowa dzwoniła i poinformowała mnie że na 10 wypadków w pracy nasz BHPowiec nie uznał żadnego i narazie płacą mi za zwonienie 80%. bo Ona widzi nikłe szanse żeby uznał i mój wypadek bo może napisać że źle operowałam kączynami i ze swojej głupoty skręciłam kostke. jestem taka zdenerwowana bo czuje ze oni juz sami zdecydowali co BHPowiec ma napisac. jak myślicie mój wypadek powinien uznać? jak nie uzna to mogę gdzieś się odwołać?



#2 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 17926 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 14 marzec 2018 - 08:29

To co my sądzimy nie ma akurat żadnego znaczenia.

Ważne jest co zeznają świadkowie, co zostanie zapisane w Protokole...



#3 tadeusz8

tadeusz8

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 238 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 14 marzec 2018 - 08:32

Według mnie zdarzenie spełnia kryteria wypadku przy pracy. Zgłoś do swojej przełożonej, że prosisz o przeprowadzenie dochodzenia powypadkowego.

W przypadku uznania zdarzenia jako wypadek przy pracy otrzymasz wyrównanie wynagrodzenia za okres niezdolności do pracy do wysokości 100%. W przypadku nieuznania zdarzenia jako wypadek przy pracy pozostaje odwołanie do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Na sporządzenie Protokołu

z wypadku przy pracy jest okres 14 dni - jeżeli nie zostanie ten termin dotrzymany można napisać skargę do Inspekcji Pracy. Dziwne jest postępowanie Pracodawcy (brygadzistki) bo rozpoczęcie dochodzenia powypadkowego powinno być rozpoczęte z urzędu już 23.02 B) 

Tylko uważaj co się Tobie opłaca bo pracodawca może być mściwy, znajdziesz pracę ?



#4 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 17926 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 14 marzec 2018 - 08:45

Nie wiadomo czy pytająca miała badania, szkolenie, jak BHP w ogóle w firmie "wygląda...........stąd może być to zastraszanie pracownika od początku ;)



#5 Guest_kalina

Guest_kalina
  • Goście

Napisano 14 marzec 2018 - 09:00

szkolenie miałam jeszcze jak byłam na stażu... o prace się nie boję bo za najnizszą krajowa to wszędzie mogę iść,  świadkiem zdarzenia jest moja siostra która widziała wszystko a druga koleżanka była akurat w drugim pomieszczeniu i nie widziała jak upadam ale widziała jak juz leze na podłodze ale ona i tak odmówi zeznań bo juz powiedziała... 



#6 Guest_kalina

Guest_kalina
  • Goście

Napisano 14 marzec 2018 - 09:15

tak masz rację czuję się zastraszona... nawet dziś dzwoniłam do brygadzistki że mam dalej zwolnienie i nie wiadomo czy na Wielkanoc wrócę do pracy a ona już mi zapowiedziała że jak nie wrócę to mogę zapomnieć że da mi wolne na komunie mojej córki i wszystkie długie weekendy  są moje bo będę wypoczęta to później będę odrabiać...



#7 tadeusz8

tadeusz8

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 238 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 14 marzec 2018 - 09:22

Szkolenie wstępne bhp przy przyjmowaniu do pracy - ważne do 12 m-cy, później szkolenie okresowe ważne 1 do 3 lat. Nie podpisuj żadnych dokumentów, tym bardziej z datą wsteczną. Świadkiem wypadku może być koleżanka, która doniosła Ciebie do brygadzistki, jak również sama brygadzistka.

Dziwna jest to firma że: "księgowa dzwoniła i poinformowała mnie, że na 10 wypadków  w pracy nasz BHPowiec nie uznał żadnego" - widocznie pracownicy są zastraszani, boją się sądów, a pracodawcy z tego korzystają. Szkoda, w razie gdyby doszło do sprawy sądowej, proponuję złożyć wizytę w swoim terenowym Inspektoracie Państwowej Inspekcji Pracy - w poniedziałki są drzwi  otwarte na udzielanie porad B)



#8 Ela Mikołajczak

Ela Mikołajczak

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 16 marzec 2018 - 09:48

 mam pewien problem. dn.23.02.2018 wieszałam firanki w pracy gdy schodziłam z drabiny koleżanka krzyknęła wołając mnie w skutek czego odwróciłam się w jej stronę i noga ześlizgnęła mi sie z ostatniego szczebla wyginając sie do zewnątrz. Noga uległa skręceniu i rozerwała się torebka stawowa. koleżanka zadzwoniła do brygadzistki ale ta nie przyszła na miejsce tylko kazała nam przyjść do swojego biura. koleżanka niosła mnie na plecach po czym brygadzistka zbadała mi stopę z każdej strony i kazała zawieść mnie do domu. wieczorem nie mogłam wytrzymać z bólu więc pojechałam na pogotowie.. nie wziełam zwolnienia bo chcielli mi dac tylko na sobotę i niedzielę a akurat te dwa dni mialam wolne. w poniedziałek udałam sie do ortopedy i dostałam zwolnienie na dwa tygodnie. we wtorek brygadzistka zadzwoniła i się głupio zapytała czy zgłaszam to jako wypadek w pracy. z tego co się orientuję mają 14 dni na sporządzenie protokołu ale dopiero 16.03 może przyjechać BHPowiec wysłuchać zeznań moich i świadkow. ksiegowa dzwoniła i poinformowała mnie że na 10 wypadków w pracy nasz BHPowiec nie uznał żadnego i narazie płacą mi za zwonienie 80%. bo Ona widzi nikłe szanse żeby uznał i mój wypadek bo może napisać że źle operowałam kączynami i ze swojej głupoty skręciłam kostke. jestem taka zdenerwowana bo czuje ze oni juz sami zdecydowali co BHPowiec ma napisac. jak myślicie mój wypadek powinien uznać? jak nie uzna to mogę gdzieś się odwołać?

Witaj, 
Myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest skontaktować się z firmą, która zajmuje się tego typu sprawami. Na dole podaję Ci link do strony firmy, która zajmuje się odzyskiwaniem odszkodowań za wypadki w pracy od wielu już lat- niejednemu w mojej rodzinie już pomogli, a co najważniejsze-za nic nie płacisz. Myślę, że warto ich polecic :) Zadzwoń- to nic nie kosztuje, a na pewno uspokoi trochę nerwy :) 

Pozdrawiam serdecznie i życzę duuużo zdrowia! 

http://www.sos-bphc.com/





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: wypadekwpracy, bhp, skręceniekostki, protokółpowypadkowy

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych