Skocz do zawartości


Wypadek w Lublinie a odszkodowanie


5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Mikołaj29

Guest_Mikołaj29
  • Goście

Napisano 21 listopad 2017 - 13:33

Moja mama, osoba nie najmłodsza duchem, która nie wiele wie o współczesnym świecie dała się naciągnąć chyba a ja nie wiem jak to odkręcić. Ona mówi, że ten pan chce dobrze a ja wiem, że atmosfera wielkiej tajemnicy i prowizji nie wróży nic dobrego. Zacznę od początku: dwa lata temu miała wypadek - firma ubezpieczeniowa zaproponowała odszkodowanie w kwocie która była zwyczajnie upokarzająca, bo do wypadku mama ręki nie przyłożyła a poza tym całe życie wszystkie składki i wszystko płaciła jak bozia nakazała. Powiedziała, że kiedyś się tym zajmie, a że ja się w jej życie nie wtrącam, ani ona w moje, to dopiero niedawno w rozmowie wyszło, że znalazł się taki pan co jej powiedział, że dużo więcej da się z tego niedobrego ubezpieczyciela wyciągnąć. Podsunął jej jakieś papierki pod nos i ona chciała podpisać ale czekała na sąsiadkę, ta miała jej to przeczytać bo z nią konsultuje większość rzeczy, a ta nie przyszła - na szczęście coś tam jej przeszkodziło. Papierków pan oczywiście nie zostawił, powiedział, że przyjdzie innym razem. Teraz mi ona przedstawia jaki on był miły i wspaniały i że on chce tylko jakiś procencik od tego, bo wiadomo, za darmo nie może pracować. Czy to jednak normalne, że odmawia się klientowi pozostawienia dokumentów do przeczytania na później, odmawia się podania konkretnych warunków współpracy - ten procencik to nie wiadomo jaki, bo nie chciał sprecyzować. W ogóle nie słyszałem, żeby prawnicy chodzili po domach z takimi sprawami i nie bardzo rozumiem na czym to polega, co przeoczyłem? Ktoś mógłby wytłumaczyć?



#2 Guest_makowiec

Guest_makowiec
  • Goście

Napisano 22 listopad 2017 - 10:33

przede wszystkim kazde szanujace sie iuro nie bedie owijało w bawełne i nie ma nic do ukrycia zwyczajnie wiec przeczucia masz widocznie dobre. Pytanie moje dotyczy tego czemu po samej odpowiedzi ubezpieczyciela mama zaniechala dalszych działań od razu? czy dostała może jakąś wizytówkę, nazwisko, namiar nazwy firmy cokolwiek? można byłoby wtedy zweryfikować w jakiej działalności ten ktoś bierze udział - czy jest to kancelaria prawna, czy odszkodowawcza czy może jeszcze jakiś naciągacz po prostu? skąd wiesz, że chodzi o prowizję - tak przedstawił wprost? to mogłoby dać wskazówkę co do rodzaju prowadzonej działalności bo prawnicy z aplikacją nie pobierają a przynajmniej nie powinni prowizji od kwoty pobierać tylko ustaloną stawkę. w momencie kiedy mama jeszcze niczego nie podpisała nie musisz się martwić za bardzo bo nie jest do niczego zobowiązana. teraz należy tylko zadbać by nie podpisała bez kogoś zaufanego w pobliżu, kto to przeczyta ze zrozumieniem. a dać się naciągnąć jest bardzo prosto, nie naskakuj na mamę chociaż, bo wpędzisz ją w poczucie winy. a tu trzeba przyłożyć się i jej wytłumaczyć zagrożenia.



#3 AntoniGie

AntoniGie

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 62 postów

Napisano 24 listopad 2017 - 00:57

Jeśli kancelaria odszkodowawcza, to trzymaj się i mamę przede wszystkim z daleka, bo one niewiele mają wspólnego, jeśli w ogóle cokolwiek, z prawem i działaniem w ramach prawa i zasad etyki. Większych naciągaczy się nie znajdzie i tu świetnie pasowałaby wersja o prowizji. To sprawia, że ludzie nie odczuwają konkretnej kwoty i myślą, że dla nich to korzystne jakby Boga za nogi złapali. Rzeczywistość jest zupełnie inna, lepiej umówić się z adwokatem, ten przedstawi z góry cennik i jeszcze w dodatku obowiązuje go kodeks etyczny. Zwykła firma odszkodowawcza ma takie rzeczy głęboko w poważaniu ;)



#4 carlosss

carlosss

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 40 postów

Napisano 24 listopad 2017 - 15:30

potwierdzam bo nie dalej jak tydzień temu byłem na spotkaniu w http://cru.pl ws odszkodowania po wypadku i mniej więcej tak samo mi to wytłumaczyli, że w tych firmach odszkodowawczych zazwyczaj nie ma ani jednej osoby, która by miała coś z prawem wspólnego dlatego ciągle lecą ugody z ubezpieczycielami na najniższe kwoty, bo oni przecież w sądzie nie mogę nikogo reprezentować. taką kancelarię może sobie dziadek gienek założyć, zbieracz puszek, jak mu się akurat trafi dopływ gotówki na rozwinięcie biznesu i nikt mu nic nie zrobi. a ludzie w potrzebie nie zastanawiają się czy ktoś ich nie próbuje naciągnąć procentami z koziej...no wiadomo, tylko zazwyczaj są po urazach jak mój ojciec któremu to ogarniam teraz wszystko, a nie każdy ma przecież bliskich z elastycznymi godzinami pracy.



#5 Guest_kodeex

Guest_kodeex
  • Goście

Napisano 28 listopad 2017 - 02:37

z tym kodeksem jeszcze to jest śmieszna sprawa bo w sumie taki radca adwokat czy ktoś kogo to obowiązuje to też nie zawsze się tego trzyma bo i tak nic mu nie zrobią. pójść do byle jakiego radcy też nic nie da. ale może poczta pantoflowa coś da w tej sprawie z tymi sprawdzonymi miejscami. ale to samo powinno dzialać w drugą stronę. naciągaczy z firm odszkodowawczych należałoby piętnować żeby nie byli tacy zuchwali. im więcej osób to zobaczy to pozostaje mieć nadzieję, że więcej zastanowi się trzy razy czy taka współpraca jest im rzeczywiście korzystna.



#6 Guest_tomekB

Guest_tomekB
  • Goście

Napisano 28 listopad 2017 - 09:59

Nie macie racji. Zależy na jaka firmę odszkodowawczą traficie. Są takie, które zatrudniają prawników i radców prawnych. Specjalizują się w odszkodowaniach i mają więcej wiedzy i doświadczenia niż adwokaci, którzy są do wszystkiego i niczego. A prowizja to rzecz normalna. Nie musisz płacić z własnej kieszeni do póki sprawa się nie zakończy. oni pokrywają koszt. Podpisz umowę - i sprawa będzie czysta. Mój ojciec korzystał z Legal Protection - nowa firma, ale mają dobre warunki. Ciagły kontakt z przedstawicielem.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych