Skocz do zawartości


Zakład budżetowy na skraju bankructwa


wróć do serwisu Księgowość 10 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_szef

Guest_szef
  • Goście

Napisano 18 październik 2017 - 11:50

Jesteśmy zakładem budżetowym. Naszymi dochodami są usługi w zakresie :oczyszczania ścieków,  gospodarka mieszkaniowa (czynsze mieszkalne i użytkowe) oraz wykonywanie zadań statutowych gminy.

Osiągane przychody z tytułu odprowadzonych ścieków pokrywają tylko koszty działalności oczyszczalni ścieków oraz część kosztów ogólnozakładowych. Taryfy opracowywane zgodnie z obowiązującymi przepisami wykluczają pokrywanie osiągniętymi dochodami innego rodzaju kosztów zakładowych.

Zadania statutowe gminy tj. omiatanie ulic, wykaszania traw i krzewów przy drogach gminnych,  obcinanie drzew w ciągu ulic gminnych, utrzymanie zieleni, naprawy asfaltów wykonywane są przez nas nieodpłatnie. Za Dowóz dzieci do szkół Gmina zwraca nam tylko koszty materiałów, paliwa itp. oraz koszty wynagrodzeń wraz z pochodnymi (ZUS).

Pozostałe dochody jakie osiąga zakład z tytułu czynszów mieszkalnych i użytkowych, nie wystarczają na pokrycie wszystkich pozostałych kosztów zakładu tj.:

  • wykonanie jakichkolwiek większych remontów na budynkach komunalnych aby utrzymać je w odpowiednim stanie technicznym,

  • pokrycie pozostałych kosztów pracowniczych w zakładzie tj. wynagrodzenia wraz z pochodnymi ( ZUS, US),

  • zakup niezbędnych materiałów, wyposażenia, usług,

  • naprawy bądź zakup niezbędnego sprzętu.

Problemem naszym jest brak środków finansowych  na utrzymanie płynności finansowej zakładu. Już w chwili obecnej posiadamy zobowiązania na które nie mamy porycia w budżecie.

Zakład nie świadczy dodatkowych usług dochodowych, które poprawiły by sytuację finansową zakładu. Nie otrzymuje również żadnej dotacji przeznaczonej na dofinansowanie bieżącej działalności zakładu.

Gmina nie poczuwa się do jakiegokolwiek dofinansowania naszej działalności. Każda rozmowa kończy  puentą: jesteście nierentowni, za dużo was tam jest trzeba Was zlikwidować.

Jesteśmy na etapie sporządzania planów finansowych na rok 2018. Nie wiem jak postąpić teraz ponieważ nie mogę znaleźć źródeł  przychodów, które pokryją koszty zakładu zwłaszcza, że w roku następnym 2 pracowników odchodzi na emeryturę i trzeba zaplanować w wydatkach odprawy emerytalne.

Proszę podpowiedzcie mi co i jak powinnam teraz zrobić, żeby już teraz zmusić Gminę do dofinansowania działalności zakładu, żeby utrzymać naszą płynność finansową.



#2 szlemka

szlemka

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 1115 postów

Napisano 18 październik 2017 - 12:30

- postarać się o dotację przedmiotową do mieszkań,

- wystąpić z propozycją podwyżki  czynszu (ja właśnie teraz to robię),

- za takie zadania jak Wy wykonujecie nieodpłatnie dla gminy, ja obciążam gminę notą

 

Tylko Ty to wszystko wiesz, a co innego realizacja tego...



#3 Guest_ona

Guest_ona
  • Goście

Napisano 18 październik 2017 - 12:40

Myślę, że bez dobrej woli gminy nic sami nie zdziałacie. Jako zakład budżetowy nie możecie prowadzić żadnej działalności wykraczającej poza zadania własne gminy, więc szans na dorobienie nie ma. Jeśli wam gmina nie dopłaci, to rzeczywiście wyjścia są dwa: likwidacja zakładu lub ograniczenie kosztów (pewnie głównie zatrudnienia)



#4 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 18 październik 2017 - 12:44

To jest problem wszystkich zakładów budżetowych- niby budżetówka  czyli nagrody jubileuszowe 6 m-czne odprawy, socjalne, podatki w tym CIT a musi otrzymać sie sam, z własnych wypracowanych pieniędzy. Wystarczy ze odbiorcy wody nie płacą ( a ściągalność to sady, komornicy...) . A teraz dojdą nowe opłaty. Nie wspomnę o centralizacji i braku możliwości odliczenia pełnego vatu - bo przecież na gminę noty. Cały ten stwór zakład budżetowy to co? jednostka? nikt za bardzo nie wie.

I przyklad: nawet z takiej rzeczy jak opłata skarbowa nie jestesmy zwolnieni, bo co? bo zapomnieli wpisać lub nie przewidzieli ze my nie jednostka budżetowa. To płacić, płacić.... a skąd brać?



#5 szlemka

szlemka

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 1115 postów

Napisano 18 październik 2017 - 12:55

No ale co da likwidacja zakładu? Ktoś te mieszkania musi prowadzić, ktoś tymi ściekami musi się zajmować przecież. Zlikwidują zakład i co zlikwidują mieszkania? Ale tak jak pisze ona, bez dobrej woli gminy nic nie da się zrobić.



#6 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 18 październik 2017 - 13:15

Jakies problemy z dodawaniem postów. Nie moge dodać



#7 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 18 październik 2017 - 13:50

Może dołożą obowiązków pracownikom gminy, oczyszczanie ścieków przekażą spółce jakowejś a do sprzątania ulic wynajmą firmę prywatną i będzie po zakładzie. Będą oszczędności? Pewnie będą tylko ludzie potracą pracę i pójdą do opieki.



#8 Guest_ona

Guest_ona
  • Goście

Napisano 19 październik 2017 - 06:49

Największy problem to chyba ściągalność za mieszkania, bo jeśli chodzi o wodę to można przecież zamknąć dopływ i przeważnie zaczynają płacić. Oczywiście wszystko zgodnie z przepisami (zawiadomienie Sanepidu, Gminy itd.). Myślę, że przede wszystkim dyrekcja Zakładu powinna dążyć do jakichś poważnych rozmów z Gminą o przyszłości Zakładu.



#9 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 19 październik 2017 - 11:39

Największy problem to chyba ściągalność za mieszkania, bo jeśli chodzi o wodę to można przecież zamknąć dopływ i przeważnie zaczynają płacić. Oczywiście wszystko zgodnie z przepisami (zawiadomienie Sanepidu, Gminy itd.). Myślę, że przede wszystkim dyrekcja Zakładu powinna dążyć do jakichś poważnych rozmów z Gminą o przyszłości Zakładu.

 

Problem ze ściągalnością za mieszkania jest poważny. Czasami udaje nam się, żeby komornik zajął czyjeś konto ale ogólnie jest trudno. Twór zakładów budżetowych jest co najmniej dziwny. Ani to jednostka ani przedsiębiorstwo które ma ograniczone możliwości zarobkowania.Za zadania statutowe nie pozwolono nam ich obciążać bo wychodzą z założenia, że dochody z oczyszczalni i czynsze winny nam starczyć na utrzymanie zakładu. W administracji jest 2,5 etatu i 7 pracowników fizycznych. Nasze dochody nie utrzymają nawet samych pracowników fizycznych nawet jeśli  nie byłoby administracji. W Gminie nie ma z kim rozmawiać, głos należ tylko do jednej osoby. A jest taki jakie skutki opisałam.



#10 Kajtek3

Kajtek3

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 19 październik 2017 - 11:56

Ja się niestety kompletnie na tym nie znam... Dlatego też nie będę w stanie pomóc...


Uścisnęliśmy sobie dłonie i rozstaliśmy się. On ruszył zdobywać świat, a ja wróciłem do swego bagna


#11 Zosia/Agnieszka

Zosia/Agnieszka

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 14586 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 19 październik 2017 - 11:58

Ja się niestety kompletnie na tym nie znam... Dlatego też nie będę w stanie pomóc...

to nie pisz głupot :lol:





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych