Skocz do zawartości


rzekoma ucieczka z miejsca zdarzenia

ubezpieczalnia oc ucieczka odwołanie szkoda

Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 Guest_Izabela

Guest_Izabela
  • Goście

Napisano 26 wrzesień 2017 - 19:50

Witam. 24.07 przy parkowaniu zachaczyłam o samochód stojący obok, oczywiście zaraz wysiadłam, w moim samochodzie brak praktycznie widocznych uszkodzeń, na tym drugim już były rysy i mała wgniotka. Zapytałam siedzących na ławce ludzi, czy znają właściciela owego pojazdu, powiedzieli, że nie, więc zostawiłam kartkę ze swoimi danymi i pojechałam, bo bardzo się spieszyłam. Nie wiem czemu, właściciel pojazdu zamiast zadzwonić do mnie, zadzwonił po policję, panie policjantki spisały notatkę, że rzekomo uciekłam z miejsca zdarzenia. Tego samego dnia wieczorem widziałam się z właścicielem pojazdu i cała sprawa została z nim ustalona, a i od razu tego samego dnia poszłam na komendę zgłosić się jako sprawca kolizji, dostałam mandat i w sumie tak to wyglądało. Dzisiaj dostałam list z ubezpieczalni, że mam do zapłaty prawie 1000 złotych. Czy odwołanie się coś da? Mogę wysłać ksero mandatu i opisać sytuację, ale czy ubezpieczalnia przychyli się do tego? Samochód, którym spowodowałam szkodę został już sprzedany (chociaż nie wiem czy ta informacja jest do czegoś przydatna, aczkolwiek wolę dobrze to opisać). Proszę o pomoc, bo szczerze mówiąc to dla mnie dziwna sprawa, skoro dane zostawiłam a do tego sama zgłosiłam się na komendę tego samego dnia...





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: ubezpieczalnia, oc, ucieczka, odwołanie, szkoda

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych