Skocz do zawartości


"Ucieczka" z miejsca zdarzenia


3 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Michał

Guest_Michał
  • Goście

Napisano 26 wrzesień 2017 - 19:14

Witam.

Manewrując na parkingu zahaczyłem o zderzak zaparkowanego obok pojazdu.

Wysiadłem z auta i stwierdziłem, że nic się nie stało wsiadłem z powrotem i odjechałem.

 

Parę godzin później zadzwonił do mnie dyżurny z policji z informacją, że uciekłem z miejsca zdarzenia i policja jest pod moim domem.

Kiedy poinformowałem że jestem w pracy policjanci na sygnale przyjechali pod budynek "zablokowali" moje auto na parkingu i czekali na mnie.

 

Dowiedziałem się od policjantów, że świadkowie zawiadomili policję o stłuczce na parkingu.

Podali mój numer pojazdu.

 

Policjant spytał czy potwierdzam, że takie zdarzenie miało miejsce.

Wytłumaczyłem, że nie była to stłuczka tylko zahaczenie zderzakiem o zderzak podczas manewrowania na parkingu

i że po sprawdzeniu czy nic się nie stało w zaparkowanym pojeździe odjechałem.

 

Policjant stwierdził, że świadkowie twierdzą, że byłą to stłuczka a ja zbiegłem z miejsca zdarzenia.

Taki czyn - tak czy siak kwalifikuje się do ukarania.

 

Co ciekawe kierowca tamtego pojazdu nie zgłosił się na policję ani nie wniósł szkody.

 

Teraz dostałem wezwanie na podstawie art. 97 KW.

W rozmowie telefonicznej dowiedziałem się że ukarany zostanę za "ucieczkę" z miejsca ZDARZENIA.

 

Problem w tym (moim zdaniem), że nie było żadnego zdarzenia kwalifikującego się do wezwania policji a wszystko opiera się na zeznaniach świadków,

których nawet nie widziałem na miejscu zdarzenia.

 

Poddać się karze czy powalczyć w sądzie?

 

Dziękuję za pomoc. 

 

 



#2 Zosia/Agnieszka

Zosia/Agnieszka

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 13981 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 26 wrzesień 2017 - 19:51

Uszkodziłeś cudze auto, uciekłeś tchórzu, zamiast zaczekać na kierowcę, albo chociaż zostawić za wycieraczką swoje namiary, a teraz zgrywasz niewiniątko? Świadków nie widziałeś? A to dziwne co? bo oni nawet spisali twoje nr rejestracyjne.
Powiem ci tak:mam nadzieję,że kara będzie surowa! Mnie kiedyś na parkingu też taki cwaniaczek uszkodził auto i zwiał drań jeden, ale miałam pecha bo nikt tego nie widział.

#3 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 26 wrzesień 2017 - 22:08

Po forum infor spodziewałem się bardziej merytorycznej odpowiedzi a nie połajanki w stylu hejterów z Onet.pl

Przeczytaj raz jeszcze opis sytuacji zanim wydasz WYROK.

 

Pozdrawiam



#4 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 07 październik 2017 - 16:12

Takie sprawy nie są ścigane z urzędu, dopóki właściciel uszkodzonego pojazdu sam się nie zgłosi to raczej sprawa jest wygrana, bo przecież na dzień dzisiejszy nie ma pokrzywdzonego, więc logicznie ujmując nie ma też zdarzenia i nie ma sprawcy.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych