Skocz do zawartości


Żona wynajmuje mieszkanie (jesteśmy w trakcie rozwodu)

mieszkanie rozwód prawo do wynajmowanego mieszk

8 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Tomek

Guest_Tomek
  • Goście

Napisano 27 styczeń 2017 - 21:54

Witam.

Jestem w trakcie rozwodu.

Złożyłem pozew o rozwód razem ze sprawowaniem opieki nad dzieckiem.

Żona wali mi kłody pod nogi. Nie poruszam innych tematów jakie kłody bo to zbędne.

Meritum tego tematu jest takie:

Nie mamy żadnej rozdzielczości majątkowej. Nadal jesteśmy w pełni tego słowa znaczeniu małżeństwem.

Odbyła się dopiero pierwsza sprawa. Mamy tylko osobne konta w banku.

Żona wynajęła mieszkanie od kogoś. Jej wizją było przyznanie dziecka pod Jej opiekę po pierwszej sprawie. Właśnie dla tego musiała mieć mieszkanie.

Chciała ze mnie zrobić alkoholika oraz człowieka przemocowego fizycznie jak i psychicznie.

Byłem na własne życzenie u biegłego sądowego na badaniach by przedstawić sądowi.

Wszystko wyszło ok.

Zabiera córkę na weekendy do tamtego mieszkania (manipuluje) a w ciągu tygodnia mieszkamy razem w naszym co mamy na kredyt i to niemały. Żona nie płaci na kredyt, czynsz itp. Mówi, że nie stać Ją teraz na dwa.

Chcę doprowadzić do tego by wypowiedzieć umowę najmu lub chociaż mieć klucze do tamtego mieszkania (dużo rzeczy powynosiła i nie mam dostępu do nich).

Moje pytanie brzmi:

Oprócz artykułu 680 Kodeksu Cywilnego

cyt.:

Prawo najmu uzyskane przez dwoje lub nawet jednego małżonka w czasie trwania małżeństwa jest zawsze ich wspólnym dorobkiem. Ponadto,małżonkowie-według art.680 Kodeksu Cywilnego niezależnie od istniejących między nimi zależności finansowych, są najemcami lokalu jeżeli najem rozpoczął się w trakcie małżeństwa i ma na celu zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych ich oraz ich rodziny. W momencie separacji , a nawet po rozwodzie, prawo najmu nadal jest wspólne.

Cytat ze strony rozwód z klasą.

Nie będę już pisał kolejnego cytatu ale nawet jak umowa jest tylko na żonę to ja wedle KC mam prawo do tego mieszkania.

Czy znacie szanowni internauci jakieś inne podstawy prawne bym mógł coś w tym kierunku zdziałać?

Pozew o rozwiązanie natychmiastowe umowy najmu napisałem.

Czy takie coś ma prawo bytu? Nie chcę się ośmieszyć.

 

Żona chce perfidnie utopić nas w długach co przeniesie się na córkę bo bank już interweniuje a Ona niby chce tylko dobra córki.

Pomocy. Nie stać mnie na prawników.



#2 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2017 - 12:25

Nie bardzo rozumiem - jaką umowę najmu chcesz rozwiązywać? W tym mieszkaniu, które żona wynajęła? To tylko ona może rozwiązać taką umowę z właścicielem tamtego mieszkania. Żona miała prawo wyprowadzić się od Ciebie, A Ty nie masz prawa interweniować i zmieniać jej decyzji. Artykuł, który zacytowałeś dotyczyłby Waszego wspólnego najmu mieszkania w trakcie trwania małżeństwa, a Tu jest zupełnie inna sytuacja, żona wynajmuje mieszkanie sama, a Ty nie masz do niego żadnego prawa, bo to nie Twoje mieszkanie, a obcego właściciela. Lepiej pilnuj, żeby żona nie wytłumaczyła w sądzie, że mieszka oddzielnie, bo ją wyrzuciłeś.



#3 Guest_Ar

Guest_Ar
  • Goście

Napisano 29 styczeń 2017 - 17:24

Problem w tym, że nawet jeżeli żona wynajmuje mieszkanie sama to tak jak zacytował Tomek - prawo najmu jest ich wspólnym dorobkiem (nawet po rozwodzie), więc gdy ona nie będzie płacić za wynajem i się zadłuży u właściciela mieszkania sąd, a potem komornik może ściągać długi od niego. Dlatego zależy mu na rozwiązaniu umowy najmu przed rozwodem. Ja tak to rozumiem.



#4 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 29 styczeń 2017 - 18:16

Problem w tym, że nawet jeżeli żona wynajmuje mieszkanie sama to tak jak zacytował Tomek - prawo najmu jest ich wspólnym dorobkiem (nawet po rozwodzie), więc gdy ona nie będzie płacić za wynajem i się zadłuży u właściciela mieszkania sąd, a potem komornik może ściągać długi od niego. Dlatego zależy mu na rozwiązaniu umowy najmu przed rozwodem. Ja tak to rozumiem.

To ma prawo rozwiązać umowę najmu, bo może się zdarzyć, że żona nie będzie płacić? Czyli co, on wróżbita jakiś? Jeszcze nie popełniła przestępstwa, ale na wszelki wypadek ją ukarzemy? A jak to udowodni, że tak się zdarzy? Nie rób mu wody z mózgu, człowieku.



#5 Guest_Doradca

Guest_Doradca
  • Goście

Napisano 31 styczeń 2017 - 12:22

Art. 680 (1) kodeksu cywilnego, który cytował Guest_Tomek dotyczy najmu lokalu, który ma służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych założonej przez nich rodziny. Oznacza to, że w sytuacji gdy : umowa najmu jest na żonę a w lokalu wraz z żoną mieszka dziecko i mąż to wtedy pomimo, że męża nie ma na umowie najmu to wstąpił On w stosunek najmu, ma prawo mieszkać w najmowanym lokalu, odpowiada również wraz z żoną za opłaty za czynsz, media itd.

Tak należy rozumieć zacytowany wyżej artykuł kodeksu cywilnego.

Przekładając to na stan faktyczny sprawy przedstawionej przez Guest_Tomek.

Tomek nie ma prawa wypowiedzieć umowy najmu lokalu zawartej przez żonę ponieważ nie wstąpił w stosunek najmu. Lokal bowiem został wynajęty przez żonę tylko na jej prywatne potrzeby i nie służy zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych rodziny (rozumianej jako małżeństwo = mąż, żona i dziecko). Tomek również nie odpowiada za ewentualne zadłużenie wynajmowanego przez żonę lokalu ponieważ w nim nie mieszka, nie jest w nim zameldowany, nie ma kluczy.

Zgodnie z art. 688 (1) kodeksu cywilnego za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie. Odpowiedzialność tych osób ogranicza się do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres ich stałego zamieszkiwania.

 

Oznacza to, że za czynsz najmu lokalu odpowiada tylko żona, ponieważ ona figuruje na umowie i formalnie "ona zamieszkuje" w weekendy ten lokal. Dziecko jako niepełnoletnie nie odpowiada za płacenie czynszu. A Tomek czyli mąż nie odpowiada za czynsz najmu lokalu żony ponieważ w nim nie mieszka. Nawet gdyby właścicielowi przyszło do głowy pozywać Tomka to przed sądem właściciel musi udowodnić, że Tomek w lokalu mieszka. A Tomkowi będzie przysługiwało prawo udowodnić przed sądem, że w tym lokalu nigdy nie mieszkał.

 

Jeżeli Guest_Tomek obawia się o kwestie finansowe i kreowanie zadłużenia przez żonę powinien złożyć do Sądu Rejonowego, wydziału rodzinnego pozew o ustanowienie rozdzielności majątkowej między małżonkami.

Zainteresowanych odsyłam do treści art. 52 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Opłata od pozwu wynosi 200 zł.

 

 



#6 Guest_Tomek

Guest_Tomek
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2017 - 21:46

Art. 680 (1) kodeksu cywilnego, który cytował Guest_Tomek dotyczy najmu lokalu, który ma służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych założonej przez nich rodziny. Oznacza to, że w sytuacji gdy : umowa najmu jest na żonę a w lokalu wraz z żoną mieszka dziecko i mąż to wtedy pomimo, że męża nie ma na umowie najmu to wstąpił On w stosunek najmu, ma prawo mieszkać w najmowanym lokalu, odpowiada również wraz z żoną za opłaty za czynsz, media itd.

Tak należy rozumieć zacytowany wyżej artykuł kodeksu cywilnego.

Przekładając to na stan faktyczny sprawy przedstawionej przez Guest_Tomek.

Tomek nie ma prawa wypowiedzieć umowy najmu lokalu zawartej przez żonę ponieważ nie wstąpił w stosunek najmu. Lokal bowiem został wynajęty przez żonę tylko na jej prywatne potrzeby i nie służy zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych rodziny (rozumianej jako małżeństwo = mąż, żona i dziecko). Tomek również nie odpowiada za ewentualne zadłużenie wynajmowanego przez żonę lokalu ponieważ w nim nie mieszka, nie jest w nim zameldowany, nie ma kluczy.

Zgodnie z art. 688 (1) kodeksu cywilnego za zapłatę czynszu i innych należnych opłat odpowiadają solidarnie z najemcą stale zamieszkujące z nim osoby pełnoletnie. Odpowiedzialność tych osób ogranicza się do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres ich stałego zamieszkiwania.

 

Oznacza to, że za czynsz najmu lokalu odpowiada tylko żona, ponieważ ona figuruje na umowie i formalnie "ona zamieszkuje" w weekendy ten lokal. Dziecko jako niepełnoletnie nie odpowiada za płacenie czynszu. A Tomek czyli mąż nie odpowiada za czynsz najmu lokalu żony ponieważ w nim nie mieszka. Nawet gdyby właścicielowi przyszło do głowy pozywać Tomka to przed sądem właściciel musi udowodnić, że Tomek w lokalu mieszka. A Tomkowi będzie przysługiwało prawo udowodnić przed sądem, że w tym lokalu nigdy nie mieszkał.

 

Jeżeli Guest_Tomek obawia się o kwestie finansowe i kreowanie zadłużenia przez żonę powinien złożyć do Sądu Rejonowego, wydziału rodzinnego pozew o ustanowienie rozdzielności majątkowej między małżonkami.

Zainteresowanych odsyłam do treści art. 52 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Opłata od pozwu wynosi 200 zł.

 

 

 

 

 

Założyłem sprawę żonie i właścicielowi owego mieszkania co żona wynajmuje od niego w Sądzie Rejonowym o to by była umowa natychmiastowo rozwiązana ze wzgląd na to, że zadłuża nasze obecne mieszkanie (jest w kredycie a żona nie płaci kredytu bo na tamto mieszkanie pieniądze idą) oraz, że separuje dziecko od mej osoby będąc w tamtym mieszkaniu. Myślicie, że uda mi się? Jeszcze wystąpiłem o zwrot połowy pieniędzy co idą na tamto mieszkanie. Nie mamy rozdzielności majątkowej.

 



#7 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 09 kwiecień 2017 - 11:07

Stuknij się w głowę człowieku. W sądzie Cię co najwyżej wyśmieją.



#8 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 21 kwiecień 2017 - 22:01

Stuknij się w głowę człowieku. W sądzie Cię co najwyżej wyśmieją.

 Sam się stuknij. Spam urządzasz.



#9 Karolkus

Karolkus

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 16 postów

Napisano 21 maj 2019 - 10:36

Jak masz wątpliwości to może warto wziąć jedną poradę adwokacką w tej sprawie, bo wygląda to na dość delikatny temat, który źle poprowadzony mógłby jeszcze wyjść na Twoją niekorzyść. Nie wiem skąd jesteś, ale możesz się rozejrzeć za ofertami podobnymi do tej tu . W razie wątpliwości możesz też napisać na prv.





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: mieszkanie, rozwód, prawo do wynajmowanego mieszk

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych