Skocz do zawartości


Zdjęcie

Kiedy można żądać obniżenia alimentów?


8 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin Prawo

Admin Prawo

    Zaawansowany użytkownik

  • Administratorzy forów
  • 672004 postów

Napisano 27 grudzień 2015 - 16:34

W przypadku pogorszenia się możliwości zarobkowych osoby zobowiązanej do płacenia zasądzonych alimentów lub też poprawy sytuacji finansowej osoby otrzymującej alimenty można domagać się obniżenia alimentów.

Powrót do artykułu: Kiedy można żądać obniżenia alimentów?

#2 Guest_Janusz

Guest_Janusz
  • Goście

Napisano 27 grudzień 2015 - 16:34

A gdzie 5% w przykładzie na koncu?

#3 Guest_Dobry Adwokat Alimenty

Guest_Dobry Adwokat Alimenty
  • Goście

Napisano 18 luty 2016 - 09:57

Chętnie pomogę w sprawach alimentacyjnych jesteśmy doświadczoną kancelarią prawną, zachęcam do kontaktu pod numerem 735-916-599

#4 Guest_Keri

Guest_Keri
  • Goście

Napisano 04 maj 2018 - 22:25

A gdzie wniosek o zmniejszenie alimentów

#5 Guest_Kuba

Guest_Kuba
  • Goście

Napisano 17 wrzesień 2018 - 19:02

Jak staracie się o zmniejszenie alimentów, to zgłoście się do Kancelarii Dubel & Sawinda - pomagali mi w sporządzaniu wniosku i doradzali. Zdecydowanie polecam, jeżeli jesteście w trudnej sytuacji. Pracuje fizycznie, po skomplikowanym złamaniu nogi moja kariera stanęła pod znakiem zapytania i dochody znacząco spadły, minie jakiś czas zanim wrócę do pracy..., a pierwotnie zasądzone alimenty były śmiesznie wysokie, nawet jak na moje stare dochody. :( Dobrze, że mam to już z głowy.

#6 Guest_Kuba

Guest_Kuba
  • Goście

Napisano 17 czerwiec 2019 - 10:28

Jestem w trakcie rozwodu . Sąd wyznaczył bardzo wysokie alimenty . Mimo że pracuje za granicą są wysokie . Jeszcze żona utrudnia mi na wszystkie sposoby spotkania z dziećmi . Kiedy ma humor mogę się spotkać albo zadzwonić a kiedy nie to nawet nie wiem co się dzieje. Później twierdzi że wg się nie interesuje dziećmi . Od czego mogę zacząć ?

#7 Guest_Stan

Guest_Stan
  • Goście

Napisano 28 lipiec 2019 - 20:26

Jestem w trakcie rozwodu . Sąd wyznaczył bardzo wysokie alimenty . Mimo że pracuje za granicą są wysokie . Jeszcze żona utrudnia mi na wszystkie sposoby spotkania z dziećmi . Kiedy ma humor mogę się spotkać albo zadzwonić a kiedy nie to nawet nie wiem co się dzieje. Później twierdzi że wg się nie interesuje dziećmi . Od czego mogę zacząć ?

Zacznij od dobrego mecenasa. Jestem w trakcie rozwodu. Podobnie to wygląda jak u ciebie. Od pół roku nie mogą rozpatrzyć zażalenia zabezpieczenia. Aby zaś przyznać alimenty to szybciutko. Na szczęście uzyskałem też dość szerokie kontakty, co chyba tylko trzyma mnie przy życiu i daje otuchy. Jednak to nie robi wrażenia na matce dziecka i uniemożliwia spotkania w terminach przyznanych przez sąd. Walczyć do końca o dziecko.



#8 Guest_Mariusz

Guest_Mariusz
  • Goście

Napisano 17 sierpień 2019 - 08:42

Moze ktos mi podpowie co ja mam zrobic. Jestem 3 lata po rozwodzie. Z domu sie wyprowadzilem, moja byla zona nadal mieszka z dzieckiem u mojego ojca. Rozeszlismy sie za porozumieniem stron a kontakty z dzieckiem zostaly ustalone bez zadnych ograniczen. Oczywiscie musielismy miec negocjatora do tego poniewaz ona chciala ustalic dni i weekendy kiedy moge spotykac sie z dzieckiem a ja ze wzgledu na prace w 4 zmianach nie moglem sie na to zgodzic. Oczywiscie i tak pomimo wolnego weekendu nie moge zabrac dziecka bo wymysla wszystko zebym nie mogl tego zrobic (basen, urodziny, wyjazd do babci, cicoci, bo akurat opiekinka jest u corki itd itp. ) Po wyprowadce z domu zostawilem jej wszystko na co ciezko pracowalem... telewizory, meble, sprzety kuchenne... doslownie wszystko. Przy czym kazde z urzadzen nie bylo tanie (marki samsung, bosch, meble z agaty itp). Do tego przejalem splate wszystkich zobowiazan jakie wspolnie mielismy. Kredyty przejalem na siebie. Teraz mam nowa rodzine, narzeczon, mala coreczke... a dziewczynki bardzo sie lubia i bardzo sa za soba. Pomimo przejecia wszystkich zbowiazan alimenty ustalilismy na 700 zl co placilem regularnie co miesiac. Stwierdzila ze to jednak za malo i skierowala sprawe do sadu o 1500 zl. Oczywiscie o sprawie nic nie wiedzialem bo wszystkie pisma kierowala na adres zameldowania gdzie doskonale znala adres gdzie mieszkam. Sad przyznal jej te alimenty a dopiero do wyroku sadu postanowila sama podac moj adres. Od wyroku sie odwolalem i sprawa trwala kolejny rok. Porobilem wszystkie potrzebne oplaty a moj adwokat mial zlozyc odwolanie. Okazalo sie w pewnym momencie ze adwokat przestal odbierac telefony ode mnie i odpisywac na smsy. Dowiedzialem sie od mojej bylej ze adwokat nie dostarczyl jakiegos dokumentu (oczywiscie z szyderczym usmiechem). Teraz mam komornika na glowie z zalegloscia prawie 18000 zl. Przejecie konta... pensji... a ja zostaje bez srodkow do zycia na splate kredytow i utrzymania nowej rodziny. Jestem w beznadziejnej sytuacji a w glowie mam tylko czarne mysli. Usmiech mojej coreczki tylko podtrzymuje mnie przy zyciu. Jestem zalamany i coraz bardziej mnie to pograza. Bardzo prosze o pomoce i rady :(

#9 Guest_Kini

Guest_Kini
  • Goście

Napisano 09 grudzień 2019 - 09:48

Mariusz Duzo pieniedzy, dobry, bardzo dobry adwokat (najlepiej plci meskiej) i duzo nerwow. Jestesmy w tej gorszej sytuacji ze sikamy na stojaco. Facet przed sadem musi wszystko udowodnic a i tak nie jest to brane pod uwage. Matka, z reguly, z dzieckiem wystarczy ze mialknie: "chce wiecej" i sady (czyt: babo-sady) od razu przyznaja jej wiecej. Zgodnie z haslem: jestes facet, zrobiles dziecko, miales kochanke, to teraz zapierd... Niestety idzie to coraz czesciej w takim kierunku ze leniwe kobiety robia sobie dziecko ze spokojnym facetem ktory lubi pracowac i zarobic. Potem odstawiaja go od seksu albo robia awantury. Facet po jakims czasie ma kochanke. Rozwod i do sadu. A sady zasadzaja wysokie alimenty na konto "poszkodowanej". I do konca zycia taka delikwentka na zabezpieczony byt!!! Ty mozesz stracic prace, zachorowac.. nie wazne. Musisz placic alimenty bo jest medialna nagonka na alimenciarzy i jej te pieniadze sie naleza...!!! I nie zanosi sie na zmiany...Ile razy slyszymy o sciganiu alimenciarzy, a ile razy slyszymy o uczciwych alimentach na dziecko, o uczciwym sadzie, o zmniejszeniu alimentow bo matka tez moze isc do pracy... Sytuacja jest patologiczna. Matka nastawia dziecko przeciw mnie, ogranicza kontakty, syna nie widzialem od ponad roku. Przed sadem powie ze ojciec nie interesuje sie dzieckiem i to dziala!!! Sad dalej nie wnika...



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Najnowsze tematy