Skocz do zawartości


Zdjęcie

głośny sąsiad - cisza nocna?

głośny sasia cisza nocna nirmy hałasu rozporzadzenie regulamin.

11 odpowiedzi w tym temacie

#1 forscher

forscher

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 30 październik 2015 - 21:29

Szanowni Państwo

 

 

Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu kwestii która od wielu lat utrudnia mi korzystanie z mieszkania.

 

Problemem tym jest głośne puszczanie muzyki przez sąsiada który mieszka piętro niżej.

Muzyka ta puszczana jest nieregularnie. W godzinach wieczornych. Najczęściej wówczas gdy po powrocie z pracy chcemy wraz z żoną spędzić czas w spokoju by odpocząć i zebrać myśli.

Puszczana muzyka sprawia iż w naszym salonie drży podłoga, a oglądanie czegokolwiek jest praktycznie niemożliwe, gdyż bez przerwy słuchać dudnienie basów i cykliczne łup-łup-łup.

 

Mieszkamy tu kilka lat… na początku reagowaliśmy poprzez schodzenie na dół pukanie do niego i prośby o to by uciszył muzykę. W przeważającej większości przypadków to skutkowało. Zaznaczę iż nie chcąc zadrażniać sytuacji nigdy nie wzywałem ani policji ani straży miejskiej. 

Z czasem jednak schodzenie na dół i zwracanie uwagi przestało przynosić spodziewany efekt. Wówczas zacząłem w Internecie szukać podobnych casusów i ich rozwiązań. Zdarzało się że kilak razy zastukałem w kaloryfer. To pomagało.

 

Na wielu forach pojawiała się informacja by tą sytuacja zainteresować zarządcę wspólnoty.  Tak tez uczyniłem. Po mojej interwencji w gablocie na parterze pojawiło się ogólnikowe pismo o tym by przestrzegać przyjętych norm współżycia społecznego.

Pismo to poskutkowało ale na bardzo krótko… kilka, najwyżej kilkanaście dni. Sytuacja zaczęła się na nowo powtarzać.

W międzyczasie zaopatrzyłem się w miernik głośności marki Voltcraft i mierzyłem natężenie w decybelach poziomu głośności. Wartości na tym urządzeniu znacznie przeważały normy opisane w „Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku” czyli maksymalną wartość 55 decybeli.

Z czasem zacząłem nagrywać filmiki pokazujące decybelomierz z jego wskazaniami a z czasem także decybelomierz przykładałem do drzwi sąsiada z dołu by udowodnić z którego mieszkania dobiegają dźwięki.

W międzyczasie poprosiłem wspólnotę o przesłanie regulaminu by dowiedzieć się jak tam jest uregulowana kwestia głośności. Jest tam wzmianka o ciszy nocnej która obowiązuje od 22.00 do 6.30.

 

Z drugiej zaś strony dowiedziałem się, iż w polskim prawie nie ma czegoś takiego jak cisza nocna.

 

Poza tym moim zdaniem regulacja opisana w rozporządzeniu o dopuszczalnych normach hałasu jest prawem nadrzędnym w stosunku to regulaminu jakiejś wspólnoty mieszkaniowej. A tym bardziej – moim zdaniem – prawem nadrzędnym jest Kodeks Cywilny i jego artykuł 144. CZY MAM RACJĘ? 

Czy mam rację twierdząc, iż mimo opisanej w regulaminie wspólnoty ciszy nocnej, mam prawo domagać się by muzyka słuchana przez sąsiada nie była dla mnie uciążliwa, a jej głośność mieściła się w granicach opisanych w rozporządzeniu?

 

Przyznam, że sprawa ta jest dla mnie od około półtora roku – od momentu narodzin mojego dziecka- jeszcze bardziej pilna i ważna.

Puszczana głośno muzyka powoduje w mojej żonie i we mnie podenerwowanie i irytację, a fakt iz sprawa ta ciągnie się od wielu lat powoduje iż irytacja jest za każdym razem coraz większa.

W ostatnim czasie ponownie poprosiłem administracje o interwencję. Skończyło się na wywieszeniu w gablocie kartki ponownie nawiązującej do przestrzegania norm współżycia społecznego i nie puszczaniu głośnej muzyki oraz krótkie zdanie o możliwych konsekwencjach dalszego naruszania spokoju. Ogłoszenie to było jednak ogólnikowe i nie skierowanego kogoś personalnie.

Ta ogłoszenie z reszta i tak nie wisiało krótko gdyż po okol 2 dniach zostało usunięte z gabloty. Podejrzewam że przez opisywanego sąsiada, gdyż tylko on z mieszkańców ma klucze do gabloty. Co ciekawe ogłoszenie to w sąsiadujących klatkach nadal wisi.

 

Kilka tygodni temu zaopatrzyłem się tez w młotek gumowy. Gdy tylko muzyka staje się za głośna uderzam  nim w moje panele w podłogę. To także przynosi zamierzony efekt.

Dziś jednak po jednej z takich akcji sąsiad z dołu zadzwonił do mnie i przez telefon zakomunikował iż on sobie nie życzy bym walił w podłogę młotkiem i że on może do godziny 22 robić co tylko chce i puszczać muzykę tak głośno jak tylko chce. Ja go poinformowałem iż od wielu lat sobie nie życzę by on zakłócał mój spokój i ze on dobrze o tym wie. On jednak twardo stał na stanowisko że do godziny 22 może robić co chce.

 

Nadmienię tylko iż moja żona i ja możemy poświadczyć iż zdarzało się, że po godzinie 22 z jego mieszkania także dobiegała głośna muzyka.

Być może opisałem ta kwestie zbyt szczegółowo, jednak chciałem by Państwo mieli pełen obraz sytuacji widziany z mojej strony.  

 

Będę wdzięczny za odpowiedź na powyżej zamieszczone pytania.



#2 Ember33

Ember33

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 30 październik 2015 - 23:31

Jak zdarza się po 22 to trzeba interweniować w inny sposób niż pukanie i prośby. Po tej godzinie jest ogólnie cisza nocna i wtedy może policja czy straż miejsca coś zdziałać. Toczenie wojny z trudnym sąsiadem jest bez sensu, bo może to tylko pójść na szkodę i  jego nakręcać do robienia jeszcze większego bałaganu


Za każdym razem, gdy zaczynasz od nowa, pomniejszasz to, co przeżyłeś wcześniej.


#3 Anna Anna

Anna Anna

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 7 postów

Napisano 16 listopad 2015 - 00:14

Powiem szczerze, u mnie w bloku jak mieszkałam jeszcze w starej kamieni z rodzicami, sąsiedzi notorycznie dzwonili na policję czy na staż miejską na swoich sąsiadów z góry - niezależnie od pory dnia. Jak nerwowy sąsiad tłumaczył się, że nie ma ciszy nocnej i może robić co chce na to straż odpowiedziała, że jeśli muzyka przeszkadza innym lokatorom to nie ma znaczenia jaka to pora dnia. Byli u nich 3 razy i upomnieli, że następnym razem czeka ich kolegium. 



#4 Magdalena84

Magdalena84

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 33 postów
  • LokalizacjaWarszawa

Napisano 25 listopad 2015 - 12:25

Jak po 22 to dzwonić na policje - za którymś razem dostanie mandat i będzie spokój.



#5 Mickey

Mickey

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 08 grudzień 2015 - 21:12

Spokój można zakłócić również w dzień, nie ma ograniczeń czasowych, tym bardziej jeśli jest to uciążliwe i powtarzalne. Stanowi to wykroczenie. Moim zdaniem najlepiej zgłaszać na Policję i dokumentować pomiary hałasu też. 



#6 natka44

natka44

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 07 styczeń 2016 - 16:55

Tak też było i w naszym przypadku sąsiad codziennie puszczał muzykę wieczorami i w nocy. Pewnego dnia przegiął i wezwaliśmy Policję, dostał upomnienie. Pomogło raz na zawsze.



#7 luke45

luke45

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 884 postów

Napisano 11 styczeń 2016 - 21:19

Mam ten sam problem. Sąsiad po interwencji zaczyna straszyć cały blok...


Always look on the bright side of life!


#8 pink43

pink43

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 17 kwiecień 2016 - 15:18

Najgorzej jak się trafi taka czarna owca w bloku, która ma za nic są sąsiadów za ścianą i puszcza muzykę na cały regulator.

#9 michalwu

michalwu

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 170 postów
  • LokalizacjaWrocław

Napisano 23 sierpień 2016 - 13:17

Zdecydowanie pomóc może tylko policja. Niech przyjeżdżają do skutki ,w końcu sąsiad się nauczy, że trzeba szanować innych lokatorów.


Ten świat przypomina mi Cartoon Newtork.


#10 Fizo

Fizo

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 654 postów

Napisano 05 styczeń 2017 - 13:07

To są uroki mieszkania w bloku, z doświadczenia wiem, ze tylko policja pomaga.



#11 black

black

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 19 postów

Napisano 02 luty 2017 - 15:35

Z czasem policja sie już zaznajamia z blokiem, z mieszkańcami i ich uporczywym sąsiadem bo tyle razy bywają ;p chociaż jak wszystkie metody skutkowały tylko na chwile to i to pewnie nie zrobi na nim wrażenia. Ale powodzenia!



#12 Prawo spokoju

Prawo spokoju

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 4 postów

Napisano 06 luty 2019 - 17:33

Ja radzę wszystkim którzy nie maja upierdliwych sąsiadów nad głowa alby poszli do mieszkania gdzie takie rzeczy maja miejsce . Połóżcie sie w łóżku po 8 godzinach pracy w celu odpoczynku i niech dzieci z gory wali wam w sufit tylko dlatego ze jest mały !!!!!!! Zobaczycie jak to jest !!!!!!!! Teraz napisze do ludzi którzy maja problem z złośliwym zaklocaniem spokoju . Ludzie nie dajecie sie wykańczać psychicznie, jeśli zwracacie uwagę sąsiadom ze zakłócają wam ciszę ,a ci nic z Tym nie robią to wówczas jest to już złośliwe działanie i z tym idzie sie do sądu !!!!! Normalnie wyzywacie policję i mówicie ze jest zakłócanie ciszy i spokoju !!!!! Nie obchodzi was to kto zakłóca !!!! Jest zakłócanie ciszy przez sąsiadów . Cisza obowiązuje cała dobę i każdy z nas ma prawo zyc w spokoju ! Wystarczy kilka razy wezwać policję by sprawa trafiła do sądu . W sądzie pokażcie nagrania jak wam walą w sufit o rana do wieczora ! Koniecznie weźcie świadków (ale nie z rodziny) którzy słyszeli jak wam walą w sufit ! Nagrania ,świadkowie i macie sprawę wygrana bo macie prawo zyc spokojnie we własnym domu ,a posiadanie dziecka nie jest zadnym wytłumaczeniem . Ja jestem po takiej sprawie !!!! Tupali mi w sufit od rana do wieczora ,nieważne czy dorośli czy dzieci !!!! Tupali tak ze sie ze snu zrywałam ! Nagrałam 400 filmów z tupaniem ,zaprosiłam 10 osób które były świadkami . Najpierw jednak uprzejmie Rozmawiam z sąsiadami ,prosiłam o cieszę ,prosiłam o wyrozumiałość i nic . Sąd wydał im wyrok o złośliwe zakłócanie spokoju i dostali 5 tysięcy grzywnej . Wiecie jaka mam teraz cieszę ? :))))))))))))) Musicie walczyć o swoje ! Artykuł 51 kodeksu wykroczeń jest dla was !!!!!!!!! Zakłócanie spokoju w ciągu dnia zostało uregulowane w art. 51 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie ze wspomnianym w zdaniu poprzednim artykułem kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. A wy ludzie którzy macie dzieci ,albo ich nie macie ,a zakłócacie spokój sąsiadom pamiętajcie ze na pierwszej rozprawie dostaniecie grzywna nie mniejsza niż 5 tysięcy !!!! A na drugiej rozprawie będzie to wyrok w zawieszeniu . Nie macie prawa zakłócać spokoju ludziom i nieważne jest kto z was go zakłóca ,jest zakłócanie spokoju i to jest karalne !!!!!!!



Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: głośny sasia, cisza nocna, nirmy hałasu, rozporzadzenie, regulamin.

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych