Skocz do zawartości


Nakaz Zapłaty za jazdę bez biletu

mandat jazda bez biletu nakaz zapłaty komunikacja miejska

8 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_Krzysiek

Guest_Krzysiek
  • Goście

Napisano 17 czerwiec 2015 - 19:14

Witam,

 

Rok temu byłem na rozmowie kwalifikacyjnej w Warszawie, bilety są tam bardzo drogie, kolega poradził mi żebym kupił bilet dobowy na 1 strefę, a później przyjechał do niego kasując na przystanku granicznym bilet na 2 strefę. Do Warszawy przyjechałem pociągiem, później kupiłem oba bilety (dobowy na 1 strefę i jednorazowy na 2 strofę). Poszedłem na rozmowę, pozałatwiałem inne sprawy i udałem się w drogę do kolegi. Jechałam autobusem podmiejskim. Zaraz za przystankiem granicznym poderwałem się żeby skasować bilet i ku mojemu zaskoczeniu kasownik nie działał. Udałem się w kierunku kierowcy, aby wyjaśnić sprawę, ale zatrzymał mnie jakiś osiłek, okazało się, że to kontroler. Myślałem, że chce mi skasować bilet, w końcu na siłę wpychałem go do kasownika, dziwiąc się, że nie działa. Ten jednak wziął mi dowód i wypisał mandat. Tłumaczyłem, że kupiłem ten bitel rano, że mam ciężką torbę, a obok mnie siedziała starsza pani, więc wstanie aby skasować bilet mi chwilę zajęło, że nie znam dobrze tej trasy, że byłem na rozmowie w sprawie pracy, a ten się uparał, że go oszukuję i wypisał mandat coś koło 300 zł, nie miałem tyle ani przy sobie ani nawet na koncie bankowym. Mandatu nie przyjąłem wysiadłem na najbliższym przystanku.

 

Przypadkiem dowiedziałem się, że sprawa trafiła do sądu w moim rodzinnym miejscie, nakaz zapłaty został wysłany na adres pod którym kiedyś mieszkałem. Od tamtego zdarzenia upłynął już ponad rok, ale sprawa trafiła do sądu wcześniej. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Nie przyjąłem mandatu (nie podpisałem), więc nie miałem się od czego odwołać, zresztą kto by mi uwierzył, że chciałem skasować bilet, ale nie zdąrzyłem? Czy przysługuje mi przedawnienie? Wciąż trzymam w portfelu bilety z tamtego dnia - kolejowy, dobowy na 1 strefę, i na 2 strefę nieskasowany bilet, mam też potwierdzenia zakupu obu biletów z biletomatu na dworcu. Miałem zamiar ten bilet skasować! ale ubiegł mnie kontroler wlepiając mandat. Proszę o poradę, jak się zachować? Nakaz został wysłany na dawny adres, nie odebrałem go jeszcze.



#2 Guest_marek

Guest_marek
  • Goście

Napisano 17 czerwiec 2015 - 19:37

Jak poszlo na stary adres nic ci nie zrobia 



#3 Guest_Krzysiek

Guest_Krzysiek
  • Goście

Napisano 17 czerwiec 2015 - 19:57

Czy mam rozumieć, że nic mi nie zrobią dopóki nie odbiorę tego pisma? Czy nie jest tak, że będzie się to za mną ciągnęło latami i kiedyś w innym miejscu być może znajdą mnie po peselu i wtedy okaże się, że ten dług jest gigantyczny! Nie powiem, teraz też nie mam pracy i nie mam z czego go spłacić, ale nie chcę żeby się to za mną ciągnęło przez 10 kolejnych lat. Czytałem, że wniesienie sprawy do sądu znosi przedawnienie.



#4 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 18 czerwiec 2015 - 12:46

Czy mam rozumieć, że nic mi nie zrobią dopóki nie odbiorę tego pisma? Czy nie jest tak, że będzie się to za mną ciągnęło latami i kiedyś w innym miejscu być może znajdą mnie po peselu i wtedy okaże się, że ten dług jest gigantyczny! Nie powiem, teraz też nie mam pracy i nie mam z czego go spłacić, ale nie chcę żeby się to za mną ciągnęło przez 10 kolejnych lat. Czytałem, że wniesienie sprawy do sądu znosi przedawnienie.

Jeśli nie odbierzesz pisma, to i tak będzie uznane, że kombinujesz i nie odbierasz, żeby nie płacić. Sprawa będzie się ciągnęła, nikt Cię nie powiadomi, trafi do komornika, do windykacji, a dług urośnie, bo każdy przy okazji coś musi zarobić. Radzę zapłacić i mieć problem z głowy, póki kwota nie jest jeszcze zbyt wysoka. Dług przedawnia się dopiero po 3 latach, ale każde wysłanie do Ciebie pisma lub rozpatrzenie Twojej sprawy np. w sądzie przerywa ten bieg i sprawia, że leci on od nowa.



#5 Guest_Krzysiek

Guest_Krzysiek
  • Goście

Napisano 01 lipiec 2015 - 08:46

No właśnie tak podejrzewałem. Nie mam jak pojechać odebrać to pismo, bo to na drugim końcu polski... Znajomy, do którego to przyszło był w inpoście zgłosić, że tam nie mieszkam, żeby wysłali na inny adres, albo przynajmniej zwrócili do sądu z informacją, że adres jest błędny, ale nie chcieli przyjąć tej informacji...



#6 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 01 lipiec 2015 - 11:40

No właśnie tak podejrzewałem. Nie mam jak pojechać odebrać to pismo, bo to na drugim końcu polski... Znajomy, do którego to przyszło był w inpoście zgłosić, że tam nie mieszkam, żeby wysłali na inny adres, albo przynajmniej zwrócili do sądu z informacją, że adres jest błędny, ale nie chcieli przyjąć tej informacji...

Największy błąd, jaki mógł zrobić znajomy, to przyjąć list adresowany do Ciebie. Po co to zrobił?Sąd uzna, że list został skutecznie doręczony.



#7 Guest_Krzysiek

Guest_Krzysiek
  • Goście

Napisano 02 lipiec 2015 - 09:51

Znajomy go nie przyjął... chyba już nawet minął termin jego odbioru... nie wiem. Znajomy (w sumie znajomy znajomych) skojarzył mnie po nazwisku, bo on się wprowadzał do tego mieszkania, kiedy ja się wyprowadzałem. Kiedy znalazł powiastkę z inpostu (leżała w skrzynce, na kopercie było napisane, że to przesyłka sądowa) dał znać wspólnym znajomym, którzy powiadomili mnie, że coś z sądu do mnie przyszło na stary adres, a że mają znajomych w sądzie to się dowiedzieli, że z zarządu transportu dróg w Warszawie, czy coś takiego i tak informacja okrężną drogą trafiła do mnie, ale nie wiem dokładnie, co w niej jest -podejrzewam, że ten mandat. Wiem, że ten koleś był w inpoście oddać im tą powiaskę, ale nie chcieli jej przyjąć.



#8 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 02 lipiec 2015 - 12:04

Jeśli list jest do tej pory nieodebrany, to wróci do nadawcy. Z tym, że to nie załatwia sprawy, w dalszym ciągu będziesz ścigany, bo sąd rozpatrzy Twoją sprawę zaocznie i nawet nie będziesz wiedział, jaki jest jej wynik.



#9 Guest_mar

Guest_mar
  • Goście

Napisano 02 lipiec 2015 - 12:49

facet powyżej ma rację -

 

to tak jak z policją, nie przyjąłeś mandatu, nie podpisałeś

i  wniosek o ukaranie (plus opinia policjanta czy strażnika) do sądu i AUTOMATYCZNY WYROK NAKAZOWY - PRAWIE zawsze skazujący na grzywnę plus koszty sądowe

 

i właśnie od tego trzeba się odwołać - napisać do sądu że się nie zgadzasz i że masz swoje racje i dowody - wtedy będzie normalna rozprawa i zeznania (strażnika i twoje) będziesz mógł pokazać dowody.

 

Jak nie odbierzesz to znajdą cię po peselu i komornik zablokuje ci konto BO PO 3 PRÓBACH DOSTARCZENIE NASTAPI TZW. FIKCJA DOSTARCZENIA sąd uzna że dostałeś i nie wnosisz sprzeciwu bo go nie będzie

więc czekają na zapłacenie jak nie to komornik

 

swoją drogą zawsze możesz złożyć zawiadomienie o fałszywym oskarżeniu czy skargę na strażnika do przełożonych, domagać się zwrotu kosztów dojazdu na sprawy czy naruszenia dóbr osobistych jesteś narażony na niepotrzebny stres na przykład

zrób zdjęcie zepsutego kasownika ,chcą karać cię za coś czego nie mogłeś wykonać !

 

JEŚLI JESTES NIE WINNY I POTRAFISZ TO UDOWODNIC





Dodaj odpowiedź



  



Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: mandat, jazda bez biletu, nakaz zapłaty, komunikacja miejska

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych