Kategorie
Skocz do zawartości

różne zeznania


Gość gosc15
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Jakis czas temu policja weszla do mieszkania mojego kolegi, a na miejscu bylem ja, kolega wlasciciel i kolega x. Na miejscu znalezli rozsypane sciezki amfetaminy i marihuanę, ciezko okreslic ilosc, aczkolwiek nie byla ona znaczna. Zaden z nas nie mial narkotykow przy sobie, po prostu znajdowaly sie one w pomieszczeniu w ktorym przebywalismy. Po zatrzymaniu na 48h skladalismy zeznania i wlasnie z tym wiąze sie moj problem. Kolega wlasciciel przyznal, ze narkotyki nalezą do niego i kupil je od nieznajomej osoby. Kolega x odmowil skladania jakichkolwiek zeznan. Z kolei ja zeznalem, ze kolega x przyniosl narkotyki dzien wczesniej, aczkolwiek nie jestem pewien, czy to ta sama substancja, ktorą znalezli policjanci dzien pozniej. Jak widac, sprawa jest mocno zagmatwana. Wiem ze cięzko prorokowac, poki zadne oficjalne pismo z prokuratury jeszcze do zadnego z nas nie przyszlo, ale czy w obliczu przyznania sie kolegi wlasciciela koledze x cos grozi? Co prawda zeznalem, ze dzien wczesniej on [czyli x] przyniosl narkotyki [w zasadzie to przyniosl 'cos', bo nie probowalem tej substancji tamtego dnia i nie wiem czy faktycznie to byly narkotyki], ale, tak jak juz pisalem, zaznaczylem ze nie mam pewnosci co do tego, czy to te same 'fanty' znalezione dzien pozniej. Jak moze w takiej sytuacji zachowac sie prokuratura? Czy w obliczu zaistnialych okolicznosci grozi cos mojej osobie? Bardzo serdecznie proszę o odpowiedz!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...