Skocz do zawartości


alkoholizm


64 odpowiedzi w tym temacie

#21 steffano99

steffano99

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 23 styczeń 2016 - 22:51

Ciekawa jestem ile wyniesie rodzinę całkowity koszt leczenia takiej uzależnionej osoby. Ktoś, coś na ten temat wie? Jakies bliższe kwoty wszelkich konsultacji itp.?

Jakie to ma znaczenie, kiedy osoba jest chora? Moim zdaniem nie ma żadnego.


Myślenie jest dobre, kiedy się ma na nie czas


#22 Monkey_Funcky

Monkey_Funcky

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 695 postów

Napisano 25 styczeń 2016 - 13:27

dopóki osoba uzależniona nie zrozumie że ma poważny problem wówczas nici z jakiegokolwiek leczenia.



#23 RafaFik

RafaFik

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 01 luty 2016 - 17:56

Osobiście uważam, że wszystko zależy od człowieka, a nie od specjalisty. Jeżeli ktoś bardzo chce to pójdzie się zaszyć i wyjdzie z tego, a jeżeli ktoś nie chce to może nawet chodzić do najlepszego lekarza świata, a i tak nic z tego nie będzie. ;) 


Nawet osioł obiecuje w młodości kimś zostać.


#24 Fizo

Fizo

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 948 postów

Napisano 28 luty 2016 - 20:28

Uważam, że człowiek plus lekarz, muszą wspólnie chcieć walczyć z nałogiem.



#25 Guest_Arletta Bolesta

Guest_Arletta Bolesta
  • Goście

Napisano 29 luty 2016 - 08:43

Witam,

nt. uzależnień, ale w kontekście kościelnego procesu o nieważność małżeństwa zapraszam również na swój blog:

bolesta.blog.onet.pl

Pozdrawiam

dr Arletta Bolesta

adwokat kościelny



#26 Monkey_Funcky

Monkey_Funcky

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 695 postów

Napisano 06 marzec 2016 - 13:20

najpierw osoba uzależniona musi zrozumieć że ma problem dopiero potem można ją wysyłać na terapię.



#27 fashion.victim

fashion.victim

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 1011 postów

Napisano 06 maj 2016 - 12:49

Racja. Jeżeli osoba uzależniona nie będzie widziała problemu i nie będzie chciała poprawy, to choćby się ją siłą zaciągnęło na terapię, to niestety ale nie można liczyć na jakiekolwiek pozytywne rezultaty. Wyjść z nałogu trzeba chcieć.



#28 Monkey_Funcky

Monkey_Funcky

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 695 postów

Napisano 19 lipiec 2016 - 09:32

nawet wczoraj oglądałam dokument o tym aktorze Robert Downey Jr. i jego drogę przez uzależnienie od alkoholu i narkotyków. Masakra.



#29 wicehrabia

wicehrabia

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 654 postów

Napisano 29 lipiec 2016 - 08:47

Mój dziadek był alkoholikiem i czasem jak słucham wspominków ojca, to aż się włos jeży,



#30 Monkey_Funcky

Monkey_Funcky

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 695 postów

Napisano 30 lipiec 2016 - 14:20

domyślam się, że nie jest to przyjemne



#31 Snt

Snt

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 516 postów

Napisano 14 maj 2017 - 14:31

najpierw osoba uzależniona musi zrozumieć że ma problem dopiero potem można ją wysyłać na terapię.

 

Niekoniecznie, bo może być tak, że osoba nie rozumie, a sąd jednak nakazuje udać się na terapie, chociaż uważam, że to jest złe bo najlepiej uświadomić takiej osobie, że ma problem samemu, jak nie wiecie jak podejść do tematu to jak ktoś napisał ośrodków jest sporo - http://patromed.pl/szukacie kontaktu prosicie o rozmowę z terapeutą i wskazówki jak przekonać męża, syna czy ojca, aby jednak się poddał leczeniu.



#32 tomekmorawski1987

tomekmorawski1987

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 24 postów
  • LokalizacjaJarocin

Napisano 15 maj 2017 - 12:45

Sa darmowe ośrodki dla uzależnionych od alkoholu i tam pomogą takim ludziom. Fachowa opieka to przede wszystkim. Chęć uzależnione to najważniejsze i będzie kluczowym czynnikiem w wyjściu z nałogu.



#33 veelq15

veelq15

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 22 maj 2017 - 12:25

fakycznie , aby osobę wyleczyć musi tego chcieć. a to nie łatwe.


Miarą twej wiary jest miara bólu, który potrafisz znieść.


#34 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 19706 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 22 maj 2017 - 12:30

Niekoniecznie, bo może być tak, że osoba nie rozumie, a sąd jednak nakazuje udać się na terapie, chociaż uważam, że to jest złe bo najlepiej uświadomić takiej osobie, że ma problem samemu, jak nie wiecie jak podejść do tematu to jak ktoś napisał ośrodków jest sporo - http://patromed.pl/szukacie kontaktu prosicie o rozmowę z terapeutą i wskazówki jak przekonać męża, syna czy ojca, aby jednak się poddał leczeniu.

"........jak przekonać męża, syna czy ojca,......." dlaczego wymieniasz tylko facetów???

kobiety piją nie mniej



#35 Robinson82

Robinson82

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 24 maj 2017 - 10:08

bardzo cieżko wyleczyć alkoholika. ale wystarczy wspracie kogoś bliskiego i na pewno bedzie lepiej


Bogactwo bez mądrości zwykle prowadzi do katastrofy.


#36 Sugar5

Sugar5

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 5 postów

Napisano 24 maj 2017 - 10:58

Najpierw ta osoba musi uświadomić sobie swoje płożenie. Później trzeba szukać pomocy u specjalistów.

 

warto udać się do specjalisty, który na pewno wam pomorze;) 


wiem, jak smakuje samotność... jednakże o wiele gorszy jest ten jej rodzaj, który wynika z niezrozumienia przez innych


#37 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 19706 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 24 maj 2017 - 13:54

Pomoże jak nicsmile.png



#38 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 19706 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 24 maj 2017 - 14:02

Jeśli pijąca osoba sama nie jest przekonana, że jest chora, ze musi z tym walczyć, że chce przestać pić, to jak? no jak obcy człowiek (niby specjalista)  go do tego przekona?

To takie naganianie kasy różnej maści specjalistom, którzy nagadają, wysłuchają a alkoholik często pod przymusem rodziny, pracodawcy (takie ultimatum dostanie), posiedzi, posłucha, pokiwa głową , a po wyjściu na te smutki jaki to on nieudacznik uzależniony, pójdzie się napić i tak do następnej wizyty.

 

Znam takich co to po leczeniu kilkumiesięcznym w zamkniętej klinice (pobyt 6 tys. za m-c) renomowanej, a jakże, specjaliści wysokich lotów, psychoterapeuci , psychiatrzy (byli alkoholicy, bo podobno najlepsi, znający problem) po tygodniu robili sobie sprawdzian, kupowali alkohol i udawali że tylko na niego patrzą, że ich nie ciągnie.....przez godzinę, a potem płyną znowu.

Panują tylko nad tym o tyle, ze do roboty nawaleni nie chodzą.



#39 loniksax

loniksax

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 3 postów

Napisano 24 maj 2017 - 19:48

Nie ma sensu prowadzenie kłótni z alkoholikiem, gdy jest on pod wpływem alkoholu. Wszystko przez to, że często na trzeźwo nie będzie i tak pamiętał odbytej rozmowy, a może ona doprowadzić do naprawdę dzikiej awantury i wywołać w nim agresję. Ubytki pamięci zaś nie pozwolą niczego się nauczyć. To nie jest wyjście.



#40 Monkey_Funcky

Monkey_Funcky

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 695 postów

Napisano 26 maj 2017 - 09:47

mój mąż kiedyś miał z tym ogromny problem, teraz też niekiedy go ciągnie dlatego zaczął chodzić na terapię.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych