Skocz do zawartości


Dacia: Duster - opinie kierowców


37 odpowiedzi w tym temacie

#21 Guest_Tomasz

Guest_Tomasz
  • Goście

Napisano 17 kwiecień 2017 - 22:07

Za 20 tyś. zł kupiłem 7 lat temu corollę od znajomego z przebiegiem 70 tys. W ciągu 7 lat przejechałem 100 000 i bezproblemowo sprzedałem za 8 900 zł choć była trochę poobijana i porysowana. Zatem spadek wartości jak na czas eksploatacji bardzo niewielki. Poza kosztami eksploatacyjnymi miałem jedynie koszty związane z naturalnym zużyciem, tj. wymiana tłumika (ok. 500 zł), nowe sprzęgło (800 zł z robocizną) i przednie reflektory, które zmatowiały i jedna usterka, tj. spalona cewka zapłonowa (koszt ok. 500 zł)  Jeśli mógłbym coś polecić to wolałbym właśnie taką zadbaną używaną toyotę ze stosunkowo niewielkim przebiegiem i udokumentowanym serwisem lub podobnej klasy auto (najlepiej japońskie) niż nową dacię za większe pieniądze ale z relatywnie większym spadkiem ceny i, ryzykiem awarii i sporo niższym komfortem jazdy. . 

 


Za 20 tyś. zł kupiłem 7 lat temu corollę od znajomego z przebiegiem 70 tys. W ciągu 7 lat przejechałem 100 000 i bezproblemowo sprzedałem za 8 900 zł choć była trochę poobijana i porysowana. Zatem spadek wartości jak na czas eksploatacji bardzo niewielki. Poza kosztami eksploatacyjnymi miałem jedynie koszty związane z naturalnym zużyciem, tj. wymiana tłumika (ok. 500 zł), nowe sprzęgło (800 zł z robocizną) i przednie reflektory, które zmatowiały i jedna usterka, tj. spalona cewka zapłonowa (koszt ok. 500 zł)  Jeśli mógłbym coś polecić to wolałbym właśnie taką zadbaną używaną toyotę ze stosunkowo niewielkim przebiegiem i udokumentowanym serwisem lub podobnej klasy auto (najlepiej japońskie) niż nową dacię za większe pieniądze ale z relatywnie większym spadkiem ceny i, ryzykiem awarii i sporo niższym komfortem jazdy. . 

W marcu minęło 5 lat jak kupiłem Toyotę Corollę E12 benzynę 1,4 rok 2004, z przebiegiem 91 tyś, km. Auto od pierwszego właściciela z Niemiec - udokumentowane. Dzisiaj na liczniku jest 119 tyś, km.- poza wymianą oleju nie robiłem nic, Wszystko działa jak w zegarku, nawet żarówki się nie przepalają. Auta używam codziennie w mieście. Tydzień temu pojechałem po 5 latach napełnić klimatyzację, bo wszędzie czytam, że należy to robić co roku. Niepotrzebnie straciłem 100 złotych, bo brak środka był znikomy, ale przynajmniej wiem co posiadam. Jeśli auto jest po kolizji, to prawdopodobnie klimatyzacja nie jest już szczelna i trzeba ją uzupełniać. Wiem, że mam jedno z najlepszych aut - jest bezawaryjne i tanie w eksploatacji. Jednak człowiek chce odmiany, dlatego szukam równie dobrego lecz dającego więcej frajdy i przyjemności z jazdy. W obecnej chwili moimi wybrańcami są: Nissan X-Trial I i Mercedes B170. Nie spieszy mi się, bo chcę auto dające radość a to wymaga wielu godzin czytania i przemyśleń... Dodam, że moim ideałem jest Toyota Land FJ Cruiser. Nie stać mnie na nią, ale może ktoś zna podobne wnętrze w mniejszym opakowaniu i do 30 tyś złotych.

Pozdrawiam: Tomasz



#22 Jasper

Jasper

    Użytkownik

  • Członkowie
  • PipPip
  • 12 postów
  • LokalizacjaKatowice

Napisano 18 kwiecień 2017 - 08:37

Jaka półka cenowa taki samochód. Duster szału nie robi i raczej nie mogę go polecić. Miałem okazję się przejechać i obejrzec dokładnie to auto. Przeciętne wykonanie i raczej nietrwałe. Jeśli ktoś szuka dobrego samochodu na lata to raczej nie będzie dobry wybór



#23 Fizo

Fizo

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 877 postów

Napisano 19 kwiecień 2017 - 14:07

za te pieniądze auto na 5 lat spokojnego uzytkowania



#24 Guest_bony

Guest_bony
  • Goście

Napisano 04 maj 2017 - 11:11

szkoda nerwów i pieniędzy na to auto. Pełno usterek i ciągle z czymś jest problem w nim. Zero przyjemności z jazdy



#25 Guest_Mariusz

Guest_Mariusz
  • Goście

Napisano 25 czerwiec 2017 - 18:07

Witam, chcę kupić dustera, ale niebawem ma być nowa wersja. Jak radzicie czy czekać? Jak myślicie czy cena będzie dużo wyższa od obecnej?

#26 Guest_Tomek

Guest_Tomek
  • Goście

Napisano 01 lipiec 2017 - 16:21

Witam, chcę kupić dustera, ale niebawem ma być nowa wersja. Jak radzicie czy czekać? Jak myślicie czy cena będzie dużo wyższa od obecnej?

 

DUSTER to badziew. Dostajesz gównianą jakość za spore pieniądze. Z silnikami są same problemy. Jak nie jedno szwankuje to coś innego.  Z tym syfem użeram się już 2 lata, przejechałem 40tyś, i 3 awarie.

Z serwisem ASO to tylko strata nerwów. Banda złodziei !  

Usterek fabrycznych nie chcą naprawiać, dopiero włączenie się prawników pomaga i jak ręką odjął. Usterka zostaje uznana.

 

Co ciekawe na rutynowym przeglądzie ASO jakimś magicznym trafem znikło mi ok 6 litrów benzyny z baku, brak słów



#27 Guest_Siwy łeb

Guest_Siwy łeb
  • Goście

Napisano 01 wrzesień 2017 - 17:04

Za 20 tyś. zł kupiłem 7 lat temu corollę od znajomego z przebiegiem 70 tys. W ciągu 7 lat przejechałem 100 000 i bezproblemowo sprzedałem za 8 900 zł choć była trochę poobijana i porysowana. Zatem spadek wartości jak na czas eksploatacji bardzo niewielki. Poza kosztami eksploatacyjnymi miałem jedynie koszty związane z naturalnym zużyciem, tj. wymiana tłumika (ok. 500 zł), nowe sprzęgło (800 zł z robocizną) i przednie reflektory, które zmatowiały i jedna usterka, tj. spalona cewka zapłonowa (koszt ok. 500 zł)  Jeśli mógłbym coś polecić to wolałbym właśnie taką zadbaną używaną toyotę ze stosunkowo niewielkim przebiegiem i udokumentowanym serwisem lub podobnej klasy auto (najlepiej japońskie) niż nową dacię za większe pieniądze ale z relatywnie większym spadkiem ceny i, ryzykiem awarii i sporo niższym komfortem jazdy. . 

 


Za 20 tyś. zł kupiłem 7 lat temu corollę od znajomego z przebiegiem 70 tys. W ciągu 7 lat przejechałem 100 000 i bezproblemowo sprzedałem za 8 900 zł choć była trochę poobijana i porysowana. Zatem spadek wartości jak na czas eksploatacji bardzo niewielki. Poza kosztami eksploatacyjnymi miałem jedynie koszty związane z naturalnym zużyciem, tj. wymiana tłumika (ok. 500 zł), nowe sprzęgło (800 zł z robocizną) i przednie reflektory, które zmatowiały i jedna usterka, tj. spalona cewka zapłonowa (koszt ok. 500 zł)  Jeśli mógłbym coś polecić to wolałbym właśnie taką zadbaną używaną toyotę ze stosunkowo niewielkim przebiegiem i udokumentowanym serwisem lub podobnej klasy auto (najlepiej japońskie) niż nową dacię za większe pieniądze ale z relatywnie większym spadkiem ceny i, ryzykiem awarii i sporo niższym komfortem jazdy. . 

 

Za 20 tyś. zł kupiłem 7 lat temu corollę od znajomego z przebiegiem 70 tys. W ciągu 7 lat przejechałem 100 000 i bezproblemowo sprzedałem za 8 900 zł choć była trochę poobijana i porysowana. Zatem spadek wartości jak na czas eksploatacji bardzo niewielki. Poza kosztami eksploatacyjnymi miałem jedynie koszty związane z naturalnym zużyciem, tj. wymiana tłumika (ok. 500 zł), nowe sprzęgło (800 zł z robocizną) i przednie reflektory, które zmatowiały i jedna usterka, tj. spalona cewka zapłonowa (koszt ok. 500 zł)  Jeśli mógłbym coś polecić to wolałbym właśnie taką zadbaną używaną toyotę ze stosunkowo niewielkim przebiegiem i udokumentowanym serwisem lub podobnej klasy auto (najlepiej japońskie) niż nową dacię za większe pieniądze ale z relatywnie większym spadkiem ceny i, ryzykiem awarii i sporo niższym komfortem jazdy. . 

tak to załatw mi taką Toyote nie zruchaną i nie oszukaną a już kupię - jeżdziłem starym Fordem Galaxy 8 lat na silinku 1.9 i jeszcze bryka nim mój syn - gdyby mi ktoś zagwarantował znowu takie używane auto i że tyle wytrzyma poszedł bym po  niego , no ale nikt mi nie chce dać takich gwarancji - więc kupiłem dustera 1.6 benzyna z gazem mam go rok zrobiłem 12000 km to trochę za mało aby coś gderać  - to co mnie denerwuje to wsiadanie do niego (przesiadłem się z większego do mniejszego ) wielu pisze że ch..... plastiki trzeszczą u mnie nic nie trzeszczy , może i są detale które mnie denerwują ale widziałem co brałem i myślę że  po 4 latach będę szuka znowu coś taniego - jedyne co mnie naprawde wk.... w tym aucie to motor 1.6 benzyna ponoć 115 KM (w starym 20 letnim ropniaku miałem 90 i duża budę ale zbierał się lepiej niż ten , gdyby wsadzili tam motor 1.9 lub jakiś 2.0 to myślę że to by był hit ! jedyne co mi się zepsuło to pióra wycieraczek po 6000 km przestały odprowadzać wodę - tak jak pisałem jest wiele rzeczy które mnie w k......  ale nic tam mi nie padło na razie -pozdrawiam



#28 Guest_MK

Guest_MK
  • Goście

Napisano 06 wrzesień 2017 - 19:46

DUSTER to badziew. Dostajesz gównianą jakość za spore pieniądze. Z silnikami są same problemy. Jak nie jedno szwankuje to coś innego.  Z tym syfem użeram się już 2 lata, przejechałem 40tyś, i 3 awarie.

Z serwisem ASO to tylko strata nerwów. Banda złodziei !  

Usterek fabrycznych nie chcą naprawiać, dopiero włączenie się prawników pomaga i jak ręką odjął. Usterka zostaje uznana.

 

Co ciekawe na rutynowym przeglądzie ASO jakimś magicznym trafem znikło mi ok 6 litrów benzyny z baku, brak słów

Mam dwuletnią DUSTER, nie jest to mercedes, ale większość tu opinii jest przesadzonych. Całkiem przyzwoite auto. Dwa lata bez awarii, wygodne.. Na pewno nie jest to auto dla snobów...



#29 Fizo

Fizo

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 877 postów

Napisano 06 wrzesień 2017 - 19:51

Tak naprawdę wszystkie się psują w tym przedziale cenowym :)



#30 Reykjavik

Reykjavik

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 13 listopad 2017 - 14:59

Pytanie

czy do dacia duster mogę założyć opony zimowe z kolcami rozmiar 225/70r16



#31 Guest_Lukasz

Guest_Lukasz
  • Goście

Napisano 03 grudzień 2017 - 01:10

Witam co do nie których opini 'widzialy galy co brały' posiadam dacie daster 4x4 benzyna 1.6 z LPG z 14.kwietnia 2014 Roku za samochód zapłaciłem 72tys obecnie przebieg wynosi 90tys km i przez ten czas jedynie awarie to była sonda lambda padla przez to że autko w gazie i cewka zaplonowa no i ta nie szczesna manetka gdzie znajduje się klakson(przestal titac) . Spalanie samochodu jeśli chodzi o gaz jadąc w ustawieniu napędu auto w mieście to około 12l na 100km a trasa ustawienie 2wd to spalanie żedu 8.5 l na 100km prędkość około 110-120. Jeśli chodzi o plastikowe elementy nic nie trzeszczy nie stuka wygląda jak wygląda ale tragedi nie ma, podczas większych prędkość halas jest ciut uciążliwy. Autko nadaje się do średnio trudnego terenu, tanie części prosty dostep do czego kolwiek, mimo że samochód posiada tylko 115km to nie zostaje w tyle szalenstwa nie ma ale nie można się zgodzić że se nie zbiera pamiętajac że to tylko 1.6. Moja opinia o tym samochodziku jest dobra mimo że mam 25 lat i chciało by się poszalec to tym autkiem można spokojnie pokochać trase od punktu a do b bez zmartwien że się coś po pasuje polecał bym ten samochodzik każdemu kto za te pieniądze nie chce mieć nie wiadomo czego prosta solidna konstrukcja spore możliwości terenowe dobry samochodzik dla rodziny. Nie wiem jak obecnie roczniki ale ja nie mam na co nazekac i jestem przekonany że jak bd zmieniał kiedyś samochód to napewno na kolejnego dastera.

#32 Guest_Andzrej

Guest_Andzrej
  • Goście

Napisano 05 luty 2018 - 23:00

Jestem posiadaczem tego "cuda techniki". Po roku malowana nadkola tylne, wymienione łożysko w przednim kole, po przejechaniu 80000km konieczna była wymiana pompowtryskiwaczy. Apeluje o przemyślenie zakupu jak nie chcecie mieć kłopotu..
Zdesperowany użytkownik

#33 Guest_lolek

Guest_lolek
  • Goście

Napisano 04 marzec 2018 - 10:56

fatalna jakość przez to bardzo drogie w utrzymaniu. Awarie, dużo straconego czasu, stres, użeranie się z serwisem, nigdy nie wiadomo czy dojedziemy do celu. Zawsze może się coś sypnąć - oto cała DACIA

 

NIGDY WIĘCEJ DACII

ZŁOM



#34 Guest_Kamil BB

Guest_Kamil BB
  • Goście

Napisano 21 czerwiec 2018 - 20:28

Witam. Kupiłem Dacie Duster w 09.2017, jest 06.2018. Nigdy więcej takiego bubla nie kupię. Lakier jest chyba z plakatówek. U mnie odchodzi na masce i dachu. W aucie w opcji Laurate+LPG nie zawsze chce się włączyć zasilanie gazem, nawet zaraz po wyjeździe z salonu był ten problem. Klimatyzacja działa .... no to tyle, bo działa ale się nie spisuje, jest niewydolna w gorące dni. Powiem, że nie spodziewałem się cudów, ale największe rozczarowanie to ten lakier, bo nie ogarniam jak w aucie 9 miesięcznym może pojawiać się rdza. Aha .. i czujnik zamknięcia/otwarcia drzwi tylnych prawych, załącza się jak jadę po rondzie. Jestem zszokowany co będzie dalej, ale czuję, że zaraz po spłacie lieasingu sprzedam i kupię co innego i gdzie indziej. Ogólnie nie polecam dla ludzi którzy jak ja chcieliby mieć nowe i bezawaryjne auto, chociaż przez 5 lat, a tu od samego początku schody.



#35 motospace.pl

motospace.pl

    Nowy użytkownik

  • Członkowie
  • Pip
  • 1 postów

Napisano 27 wrzesień 2018 - 20:52

Skoro opinie są takie zróżnicowane, to może napiszę o wrażeniach z jazdy nowym Dusterem, bo mieliśmy go tydzień w teście. Nie powiem ani słowa o niezawodności, bo musiałbym jeździć tym autem kilka lat, dlatego będzie wyłącznie o tym jak Duster jeździ. Nie zgadzam się zupełnie z jedną z wypowiedzi, że Duster to zero radości z jazdy.

 

To zależy, co kto lubi. Jeżeli ktoś jest pogromcą szos, spychającym inne auta z pasa, to rzeczywiście, Dacia Duster mu się nie spodoba. Ale jeśli ktoś szuka komfortu na kiepskich drogach, to będzie bardzo zadowolony. Kiedy wsiadłem do Dustera, oczekiwałem plastikowego, taniego knota.

 

Tymczasem okazało się, że resorowanie jest tak miękkie, iż w połączeniu z dużym skokiem zawieszenia zapewnia komfort, do którego pięciokrotnie droższe SUV-y potrzebują pneumatycznego zawieszenia. Pod tym względem jest bardzo dobrze i ulga nawet podczas jazdy po mieście, jeżeli ktoś nie lubi podskakiwać, przejeżdżając przez tory czy "leżących policjantów", jest ogromna.

 

Do tego układ kierowniczy działa bajecznie lekko, dzięki czemu nowego Dustera prowadzi się jak dobrego, klasycznego SUV-a sprzed dekady lub dwóch - a wtedy samochody projektowano dla komfortu jazdy a nie kreowania wizerunku właściciela na młodego-dynamicznego-kierowcę.

 

Miejsce kierowcy jest wygodne, obsługa bajecznie prosta, wskaźniki wzorowo czytelne, tylko z tyłu jest za mało miejsca na nogi, a ręcznie regulowane lusterka chcą się rozpaść już przy pierwszej regulacji, poza tym zakres tej regulacji jest za mały dla wysokich kierowców - lepiej dokupić elektryczne, ale to wymaga wyboru droższej wersji wyposażenia. Mam nadzieję, że to się zmieni.

 

Jeździłem dieslem 1.5 90 KM 2WD - silnik cichy, o wystarczającej dynamice do miasta i na trasę. Na autostradzie przy spokojnej jeździe też daje radę, jest znacznie dynamiczniejszy w subiektywnym odczuciu od 115-konnej benzyny. Na trasie można zejść do 4 l/100 km a w mieście 6 to maksimum przy rozsądnej jeździe. Latem - z klimatyzacją.

 

Bardzo oszczędny silnik - czy po 100 000 km będą się w nim także obracały panewki, jak to ma miejsce w innych konstrukcjach koncernu Renault, tego nie wie nikt, bo ten motor ma dziesiątki różnych wersji. Ale zakładając że kupujemy nowe auto, nie ma się co tym zbytnio przejmować.

 

W nowym modelu klienci zgłaszają już usterki komputera pokładowego, ale poza tym auta są jeszcze za młode, żeby zdążyło się coś w nich sypać. Na koniec mogę jeszcze dodać link do naszego testu, jeżeli macie ochotę przeczytać więcej: http://www.motospace...z-ten-samochod/



#36 Guest_snake

Guest_snake
  • Goście

Napisano 20 październik 2018 - 12:40

Za "komuny" przez 20 lat jeździłem Trabantami z drugiej ręki. Od 1991 kupowałem tylko nowe auta z salonu, pierwszy był Ford Escort, potem Skoda Fabia, Toyota Yaris i rok temu Daster. i co???? Jest to samochód szyty na moją miarę. Bezpieczny, świetnie się prowadzi, ma wszystko co potrzebne, brak
zbędnych elektrycznych gadżetów, ropy spalam 6,2l/100km latem do 6,5l/100km /zimą przy ciągłym włączeniu 4x4/. Idealny samochód dla ludzi statecznych lubiących jeździć spokojnie i przepisowo. Nie polecam szpanerom szybkości. Przy szybkości powyżej 120 jest głośny i zaczyna żreć paliwo. Z wad...po roku eksploatacji na polskich wąskich drogach chciałbym mieć nie 110 lecz 130KM.
Wewnątrz: śmieszą mnie opinie że jest ubogi... ale mogło by być jaśniej. Ma za to dużo miejsca, świetną widoczność i dobre samopoczucie nawet po długiej podróży. TAKIEGO SAMOCHODU SZUKAŁEM OD WIELU LAT.....DŁUGO POZOSTANIE NR...1111. Pierwszy przegląd po rok kosztuje 90zł !!!!!!! 90zł...90zł nie jak u konkurentów ponad tysiąc i to grubo!!!! Czarny z dodatkami chromu /chyba za 2400zł, łącznie z ładnymi Alufelgami/ jest absolutnie jednym z najładniejszych SUV oczywiście dla mnie.

 

Za 20 tyś. zł kupiłem 7 lat temu corollę od znajomego z przebiegiem 70 tys. W ciągu 7 lat przejechałem 100 000 i bezproblemowo sprzedałem za 8 900 zł choć była trochę poobijana i porysowana. Zatem spadek wartości jak na czas eksploatacji bardzo niewielki. Poza kosztami eksploatacyjnymi miałem jedynie koszty związane z naturalnym zużyciem, tj. wymiana tłumika (ok. 500 zł), nowe sprzęgło (800 zł z robocizną) i przednie reflektory, które zmatowiały i jedna usterka, tj. spalona cewka zapłonowa (koszt ok. 500 zł)  Jeśli mógłbym coś polecić to wolałbym właśnie taką zadbaną używaną toyotę ze stosunkowo niewielkim przebiegiem i udokumentowanym serwisem lub podobnej klasy auto (najlepiej japońskie) niż nową dacię za większe pieniądze ale z relatywnie większym spadkiem ceny i, ryzykiem awarii i sporo niższym komfortem jazdy. . 

Ty przejechałeś, uwierzmy w to bezproblemowo ,ale kolejny i następny wpakuje się na rzęcha po dzwonie silnik po przebiegu 500tys km i zafunduje sobie skarbonkę. Ja osobiście wolałbym nowego Dustera czy Fiata Tipo a nie ruletkę w postaci odpicowanego złomu. Natomiast jak przejmujesz się ryzykami czy spadkami to pograj sobie na giełdzie i przesiądź się na komunikację miejską - spokojnie i bezproblemowo



#37 Aligru

Aligru

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 121 postów

Napisano 01 sierpień 2019 - 08:28

Dacię Duster polecam. Sam nie wierzyłem, jak na https://mojeauto.pl/ widziałem pochlebne opinie o tym samochodzie, ale przyznam, że za takie pieniądze dostać tak fajnie wyposażone nowe auto, to jednak jest warte świeczki. Jasne, nie stoi to w tym samym rzędzie co Audi czy BMW, ale ogólnie te nowe Dustery to nowoczesne, fajne samochody, Idealne i w trasę i w miasto. I zgadzam się, że każdy ma inne doświadczenia, inne umiejętności i na 100 pochlebnych opinii zdarzy się ktoś, kto miał z tym autem raczej złe wspomnienia. Ja jednak polecam. Auto bardzo przypadło mi do gustu. 



#38 Guest_Robert

Guest_Robert
  • Goście

Napisano 23 październik 2019 - 11:22

Dwa miesiące temu kupiłem DD1 2016r. z przebiegiem 41.000. Silnik 1.6 Sce benzyna.
Po przejechaniu 5.000 km jestem bardzo zadowolony z zakupu.
Jeździ się przyjemnie jeśli priorytetem nie jest bardzo szybka, dynamiczna jazda. Chociaż na trasie zdarza mi się dosyć często wyprzedzac i śmiało można to robic po wyczuciu auta. Jednak auto raczej do spokojnej jazdy. Spalanie niemałe bo ok.8l/100. Jeśli dla kogoś to za dużo to jest opcja w postaci instalacji LPG, do ktorej ten silnik nadaje sie znakomicie.
Nie rozumiem zatwardzialych przeciwników tego auta, dla ktorych to obciach. Jesli ktos w tej samej cenie woli "prestizowe" 10.letnie auto z zagranicy, ze szrotem pod maską to jego wybór.
POLECAM



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych