Skocz do zawartości

Kategorie

Forum

Obrońca z urzędu - wyłączenie


4 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-wampir_wawelski

Guest_-praw-wampir_wawelski
  • Goście

Napisano 27 listopad 2009 - 21:12

Witam,

sprawa dotyczy postępowania karnego przed sądem rejonowym, wydziałem Karnym. Troje oskarżonych m.in. o pobicie
Pokrzywdzony w odpowiedzi na wniosek otrzymał z sądu list, w którym poinformowano go, że otrzymał obrońcę z urzędu.
Wszystko OK, ale obrońcą jest adwokat, który na ostatniej sprawie był jeszcze obrońcą z wyboru oskarżonych?! Nadto Pan mecenas dobrze zna sytuację i konflikty rodzinne, generalnie zawsze był opłacany i korzystała z jego usług rodzina, która w tym momencie siedzi na ławie oskarżonych.
Ja mam pytanie, czy w tej sytuacji, w uzasadnionym wypadku mogę wnioskować o zmianę obrońcy z urzędu? ja wiem, ze to może jest przesadą, ale też wiem, że z tym panem mecenasem pokrzywdzony przegra sprawę. Jakie powinno się spełnić przesłanki takiej możliwości, prosiłbym o fachową poradę z życia wziętą oraz podstawę prawną.
Pozdrawiam

#2 Guest_-praw-pasjonat

Guest_-praw-pasjonat
  • Goście

Napisano 28 listopad 2009 - 21:54

Jak najbardziej- brak zaufania do obrońcy z urzędu może powodować de facto uzasadnioną potrzebę przydzielenia innego obrońcy.

CYTATPostanowienie SN z dnia 15 lutego 2007 r., sygn. IV KK 244/06

Ustalenie istnienia sprzeczności interesów oskarżonych nieprzyznających się do popełnienia czynu oraz niepomawiających się wzajemnie, musi być wynikiem – szczegółowych i opartych w realiach sprawy – rozważań sądu uwzględniających, m.in. zakres istniejących sprzeczności w wyjaśnieniach oskarżonych, sposób i fazę postępowania w której doszło do ich powstania, okoliczności do których sprzeczności te się donoszą i ich znaczenia, ale także możliwego wpływu tych sprzeczności na pogorszenie sytuacji oskarżonych w konkretnym procesie, zwłaszcza na tle tych dowodów, które potwierdzają stawiany( lub stawiane) zarzut (zarzuty). […] Jeśli broniący obu oskarżonych obrońca może bez szkody dla procesowych interesów oskarżonych realizować obronę, która w swej linii nie wymaga nawet dyskwalifikowania wiarygodności wyjaśnień (lub ich części) któregokolwiek z oskarżonych, to w istocie istniejąca sprzeczność wyjaśnień nie skutkuje sprzecznością interesów wykonywanej obrony.


CYTATWyrok SN z dnia 1 kwietnia 2004r., sygn. II KK 296/03

Także obrońca z urzędu, jeżeli swoją misję ma wykonywać należycie [co z kolei realizuje prawo zagwarantowane w art. 6 k.p.k.], musi posiadać zaufanie oskarżonego oraz jego aprobatę dla tak zasadniczej kwestii, jaka jest strategia obrony. Brak tego zaufania, zasadnicza różnica zdań co do taktyki obrony sprawia, że misja obrończa nie może być [i nie będzie] spełniana należycie, co w konsekwencji doprowadzić może do pozbawienia oskarżonego prawa do obrony w znaczeniu formalnym. Mylne jest więc twierdzenie […], że „zaufanie oskarżonego do wyznaczonego mu obrońcy nie jest warunkiem prawidłowego pełnienia obrony przez wyznaczonego adwokata”.


CYTAT Wyrok SN z dnia 2 lutego 2007 r., sygn. akt: IV KK 413/06

Prawo do skorzystania z pomocy ustanowionego obrońcy przysługuje oskarżonemu na każdym etapie postępowania karnego i nie doznaje żadnych ograniczeń. W szczególności takiego ograniczenia nie można upatrywać w fakcie zbyt późnego ustanowienia obrońcy, tym bardziej zaś w sposobie wywiązywania się przez obrońcę z przyjętych na siebie obowiązków, wynikających z przyjęcia pełnomocnictwa do obrony. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie wyrażano pogląd, że oskarżony nie może ponosić negatywnych konsekwencji postępowania swego obrońcy, niezależnie od tego, czy postępowanie to wynikało z niezawinionych przez obrońcę okoliczności, czy też ze świadomego naruszenia obowiązków.

CYTATWyrok SN z dnia 7 lutego 2007 r., sygn. V KK 136/06

Na ocenę sytuacji majątkowej skazanego nie powinny w żadnej mierze rzutować takie okoliczności jak nieskomplikowany charakter sprawy, sytuacja ekonomiczna Skarbu Państwa, czy też fakt nadużywania przez niego alkoholu. […] Zgodnie z treścią art. 78 § 1 k.p.k. oskarżonemu przysługuje prawo do posiadania obrońcy z urzędu w sytuacji, gdy nie ma on obrońcy z wyboru i należycie wykaże, że nie jest w stanie ponieść kosztów obrony bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i rodziny. […] Nie uwzględnienie wniosku skazanego o przydzielenie mu obrońcy z urzędu z przyczyn o których była mowa wyżej, naruszało w istotny sposób jego prawo do obrony, a naruszenie takiego prawa jest zawsze uchybieniem mającym wpływ na treść orzeczenia.

CYTATWyrok SN z dnia 07 czerwca 2006 r., sygn. II CSK 51/06

Jeżeli osoby nie stać na skorzystanie z pomocy adwokata, a sad odmówi tej osobie adwokata z urzędu, toczące się postępowanie jest nieważne.



CYTATPOSTANOWIENIE Z DNIA 9 STYCZNIA 2008 R.
II KK 187/07

Postawienie w apelacji zarzutu obrazy przepisów o prawie oskarżonego
do obrony, przez niewyznaczenie mu obrońcy z urzędu, nie jest równoznaczne
z wystąpieniem także z wnioskiem o wyznaczenie mu takiego
obrońcy w postępowaniu odwoławczym, chyba że wniosek taki wynika z
treści środka odwoławczego.

Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk (sprawozdawca).
Sędziowie SN: J. Sobczak, Z. Stefaniak.
Prokurator Prokuratury Krajowej: J. Piechota.
Sąd Najwyższy w sprawie Arkadiusza O., skazanego z art. 157 § 1
k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 9 stycznia 2008 r.
kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowego
w P. z dnia 21 lutego 2007 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w
Ż. z dnia 25 października 2006 r.
o d d a l i ł kasację jako oczywiście bezzasadną (...).
Z u z a s a d n i e n i a :
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Ż. z dnia 25 października 2006 r. Arkadiusz
O. został uznany za winnego popełnienia przestępstwa określonego
w art. 157 § 1 k.k. i skazany za to na karę roku i 6 miesięcy pozbawienia
2
wolności oraz uiszczenie 5 000 zł nawiązki na rzecz PCK. Po rozpoznaniu
apelacji oskarżonego od tego orzeczenia, w której podniesiono zarzut błędu
w ustaleniach faktycznych oraz pozbawienie prawa do obrony przez to,
że nie przedstawiono oskarżonemu aktu oskarżenia, nie miał możliwości
zapoznana się z aktami oraz nie wyznaczono mu obrońcy z urzędu, Sąd
Okręgowy w P., wyrokiem z 21 lutego 2007 r., zmienił je w ten sposób, że
uchylił rozstrzygnięcie o nawiązce, utrzymując zaskarżone orzeczenie w
mocy w pozostałym zakresie. W kasacji od wyroku Sądu odwoławczego
obrońca z urzędu podniósł zarzut obrazy art. 6 ust. 3 lit. c) EKPC oraz art.
42 ust. 2 zd. 2 Konstytucji RP, przez naruszenie prawa oskarżonego do
obrony na skutek nieustanowienia oskarżonemu w postępowaniu odwoławczym
obrońcy z urzędu, mimo że podnosił on w apelacji brak takiego
obrońcy przed sądem pierwszej instancji, co zdaniem skarżącego oznaczało
wniosek o powołanie takowego obrońcy w drugiej instancji, który należało
rozpoznać zgodnie z wymogami art. 78 § 1 k.p.k. Wywodząc w ten sposób
obrońca wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy
do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu (...). W odpowiedzi
na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w P. wniósł o jej oddalenie
jako oczywiście bezzasadnej.
Rozpoznając tę kasację Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Podstawą kasacji mogą być tylko naruszenia prawa i to – obok uchybień
wskazanych w art. 439 § 1 k.p.k. – tylko takie, które są rażące i mogły
mieć istotny wpływ na treść orzeczenia (art. 523 § 1 k.p.k.). Do uchybień
takich bez wątpienia należy naruszenie przez sąd przepisów statuujących
prawo do obrony, a więc art. 6 k.p.k., w tym i przez obrazę art. 78 § 1 k.p.k.
Nie jest zatem prawidłowe odwoływanie się w kasacji wprost do przepisów
EKPC i ustawy zasadniczej oraz pomijanie norm kodeksu, o których
wspomina się tylko w jej uzasadnieniu. Przywołany w tej skardze art. 6 ust.
3 lit. c) EKPC gwarantuje przecież jedynie prawo do obrony, w tym do ko3
rzystania z pomocy wybranego obrońcy oraz domagania się obrońcy z
urzędu, a tego samego dotyczy art. 42 ust. 2 Konstytucji. Obie te normy
realizowane są wszak poprzez art. 6 k.p.k. i inne przepisy Kodeksu postępowania
karnego dotyczące prawa do obrony, tak w ujęciu materialnym,
jak i formalnym, i to te przepisy szczegółowo określają zasady korzystania
z tego prawa w procesie karnym. Odwoływanie się do – stosowanych
wprawdzie przez sądy wprost – norm aktów międzynarodowych wiążących
Polskę oraz do ustawy zasadniczej jest tym samym niewłaściwe, jeżeli ich
realizacja i tak następuje przez wyraźne oraz szczegółowe uregulowania
kodeksowe. Powoływanie się na nie może być zasadne tylko jako wsparcie
zarzutu obrazy przepisów kodeksu albo w ramach zarzutu wykazującego
wadliwą, sprzeczną z tymi normami, interpretację tych przepisów. Analizując
jednak kasację przez pryzmat art. 118 § 1 k.p.k., należy rozstrzygnąć,
czy in concreto nastąpiło naruszenie, zagwarantowanego także przez Kodeks
postępowania karnego, prawa do obrony formalnej, w sposób w niej
opisany.
Już na wstępie podnieść należy, że skarżący nie zauważa, iż oskarżony
korzystał początkowo w tej sprawie z obrońcy z wyboru, a po rozwiązaniu
przez tegoż obrońcę stosunku obrończego, został przez sąd pouczony,
że może powołać nowego obrońcę z wyboru lub wystąpić o obrońcę z
urzędu. Nie uczynił tego, bronił się sam, brał udział w różnych terminach
rozprawy i mógł się wypowiadać w każdej kwestii. Obrońcę z urzędu powołuje
się zaś wtedy, gdy zachodzą okoliczności z art. 79 § 1 lub 2 albo z art.
80 k.p.k., i wtedy czyni się to ex officio – co w niniejszej sprawie nie miało
jednak miejsca – oraz jeżeli wystąpi o to sam oskarżony, wykazując swoją
niezamożność (art. 78 § 1 k.p.k.). Oskarżony był pouczony o możliwości
wystąpienia z wnioskiem o wyznaczenie obrońcy z urzędu, lecz z niej nie
skorzystał. Ani EKPC, ani Konstytucja RP nie nakładają na organy procesowe
obowiązku ustanowienia każdemu oskarżonemu, który nie ma obroń4
cy z wyboru – obrońcy z urzędu, uznając jedynie prawo oskarżonego także
do tzw. obrony formalnej a nie obowiązek takiej obrony. Odwoływanie się
przez autora kasacji do tych aktów jest więc i z tego powodu niewłaściwe.
To bowiem kodeks ustala, kiedy wyjątkowo posiadanie obrońcy jest obowiązkowe
i sąd powinien wyznaczyć obrońcę z urzędu jeżeli oskarżony nie
ma obrońcy z wyboru, a kiedy sąd czyni to tylko na wniosek oskarżonego.
Oskarżony w swojej apelacji podnosił, że nie ustanowiono mu obrońcy
z urzędu, ale sąd odwoławczy trafnie wykazał, że oskarżony pomimo
udzielenia mu stosownych pouczeń nie wystąpił z wnioskiem o takiego
obrońcę. Autor kasacji twierdzi, że wysunięcie takiego zarzutu w apelacji
„powinno być potraktowane przez sąd drugiej instancji, jak wniosek oskarżonego
o ustanowienie mu obrońcy z urzędu na etapie postępowania odwoławczego”.
Pogląd taki jest całkowicie dowolny i nie znajduje oparcia w
przepisach prawa. Postawienie w apelacji zarzutu obrazy przepisów o prawie
oskarżonego do obrony, przez niewyznaczenie mu obrońcy z urzędu,
w żadnej mierze nie może być uznane za równoznaczne z wystąpieniem
także z wnioskiem o wyznaczenie mu takiego obrońcy w postepowaniu
odwoławczym, chyba że z treści środka odwoławczego wynika dodatkowo,
iż w związku z tym zarzutem wniosek taki jest składany. Stosownie bowiem
do art. 118 § 1 k.p.k. znaczenie czynności procesowej ocenia się według
treści złożonego oświadczenia. Treść apelacji własnej oskarżonego w żadnej
mierze nie wskazywała, iżby występował on o obrońcę z urzędu w instancji
odwoławczej. Z apelacji tej wynika wyraźnie, że podnosił on zarzut
w postaci: „byłem pozbawiony prawa do obrony” przez to, że jak twierdził:
„nie miałem przedstawionego aktu oskarżenia, nie podpisywałem odbioru
aktu oskarżenia, nie miałem możliwości zapoznania się z aktami, nie wyznaczono
mi obrońcy z urzędu”. Takie oświadczenie nie wskazuje bynajmniej
na żądanie powołania obrońcy z urzędu w postępowaniu odwoławczym,
lecz wylicza jedynie uchybienia jakie – zdaniem oskarżonego – miały
5
miejsce w postępowaniu przygotowawczym oraz w pierwszej instancji w
ramach zarzutu naruszenia jego prawa do obrony. Co więcej, Sąd odwoławczy,
stosownie do art. 451 k.p.k., pouczył na piśmie oskarżonego, już
jako pozbawionego wolności, o treści tego przepisu, a więc o możliwości
wystąpienia o doprowadzenie go na rozprawę apelacyjną oraz o konsekwencji
nieuwzględnienia takiego wniosku w postaci konieczności powołania
mu obrońcy z urzędu. Oskarżony pokwitował odbiór tego pisma w Zakładzie
Karnym i nie zareagował na nie w żaden sposób, w konsekwencji
po ponad miesiącu od otrzymania tego pouczenia doszło do rozprawy odwoławczej
bez jego udziału, o której zawiadomiono go odrębnie. Z powyższego
wynika, że ani apelacja oskarżonego, ani jego zachowanie po powiadomieniu
go o treści art. 451 k.p.k., nie wskazywały na wolę oskarżonego
występowania o obrońcę urzędu w instancji odwoławczej, a w skardze
apelacyjnej wskazywał on jedynie na zaistniałe w jego ocenie naruszenia
procedury w przygotowawczym stadium procesu i w postępowaniu przed
sądem pierwszej instancji. W przedmiocie tych zarzutów wypowiedział się
jednak Sąd odwoławczy, a kasacja nie podnosi, aby doszło do uchybień w
zakresie odwoławczej ich analizy.
W konsekwencji kasacja ta jest bezzasadna w oczywistym stopniu,
jako że obraza prawa, o jakiej mowa w skardze, w ogóle nie miała miejsca.
Podlega ona zatem oddaleniu. Sąd Najwyższy uznał wszak za niezbędne,
mimo takiego jej charakteru, sporządzenie niniejszego uzasadnienia z
uwagi na rangę w systemie procesu karnego prawa do obrony, które było
przedmiotem zarzutu. (...)

CYTATPOSTANOWIENIE Z DNIA 12 PAŹDZIERNIKA 2006 R.
IV KK 199/06

Brak zaufania oskarżonego do wyznaczonego mu obrońcy z
urzędu, jako przesłanka wniosku złożonego na podstawie art. 378 § 2
k.p.k., może stanowić podstawę podjęcia przez sąd decyzji o zwolnieniu
tego obrońcy z obowiązków.

Przewodniczący: sędzia SN D. Rysińska (sprawozdawca).
Sędziowie: SN Z. Stefaniak, SA (del. do SN) M. Gierszon.
Prokurator Prokuratury Krajowej: M. Staszak.
Sąd Najwyższy w sprawie Eugeniusza B., skazanego z art. 286
§ 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. i art. 64 § 1 k.k. i in., po rozpoznaniu w
Izbie Karnej na rozprawie w dniu 12 października 2006 r., kasacji
wniesionej przez obrońcę od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 13
października 2005 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego
w K. z dnia 30 grudnia 2004 r.,
o d d a l i ł kasację (...)
U Z A S A D N I E N I E
Wyrokiem z dnia 13 grudnia 2004 r. Sąd Rejonowy w K. uznał
Eugeniusza B. za winnego tego, że:
I. w okresie od czerwca 2001 r. daty bliżej nieustalonej, nie
wcześniej niż od dnia 18 czerwca 2001 r. do dnia 15 stycznia 2002 r.
w K., jako prezes zarządu „A. K.” spółki z o.o., działając w celu osią2
gnięcia korzyści majątkowej, w krótkich odstępach czasu w wykonaniu
z góry powziętego zamiaru, przed upływem 5 lat od odbycia kary 2 lat
pozbawienia wolności wymierzonej za umyślne przestępstwo podobne
z art. 205 § 1 d.k.k. w zw. z art. 60 § 1 d.k.k., doprowadził różne, wymienione
w treści orzeczenia podmioty gospodarcze do niekorzystnego
rozporządzenia mieniem przez sprzedaż, dostawę towarów, świadczenie
usług o ustalonych wartościach, stanowiących łącznie mienie
znacznej wartości w wysokości 1.180.505,59 zł, wprowadzając w błąd
przedstawicieli tych pomiotów co do zamiaru i możliwości zapłaty za
zakupione, dostarczone towary lub wykonane usługi, tj. popełnienia
występku z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.
w zw. z art. 64 § 1 k.k., za który skazał oskarżonego na karę 6 lat pozbawienia
wolności;
II. w okresie od dnia 9 lipca 2001 r. do dnia 3 stycznia 2002 r. w
K., jako prezes zarządu „A. K.” spółki z o.o., działając w celu osiągnięcia
korzyści majątkowej, w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z
góry powziętego zamiaru, w warunkach opisanego wyżej powrotu do
przestępstwa, działając za pomocą wprowadzenia w błąd co do zamiaru
i możliwości przekazania wolnych od obciążeń i roszczeń osób
trzecich lokali mieszkalnych, których dotyczyły umowy zawierane z kolejnymi
osobami, w związku z tym, że:
- wbrew ustnym, jak i zawieranym w umowach oświadczeniom,
„A. K.” spółka z o.o., nie była wyłącznym właścicielem oferowanych
mieszkań, ale jedynie współwłaścicielem nieruchomości, na której powstawał
budynek z tymi mieszkaniami,
- udziały „A. K.” spółki z o.o. we własności tej nieruchomości obciążone
były hipoteką dla zabezpieczenia kredytów, udzielonych tej
Spółce przez Bank PKO BP S.A., których to kredytów Spółka nie spłacała,
o konsekwencjach czego te osoby nie były informowane,
3
- z osobami, które uprzednio zawarły umowy z „A. K.” Sp. z o.o.,
dotyczące tych samych lokali i dokonały z tego tytułu wpłat, nie zostały
skutecznie rozwiązane umowy bądź wypowiedzenie tych umów dokonane
przez „A. K.” Sp. z o.o. było kwestionowane, przy czym w każdym
przypadku oskarżony nie miał zamiaru rozliczenia się z tych
umów w razie ich rozwiązania, w szczególności przez zwrot wpłaconych
kwot, o czym również oskarżony nie informował,
i w ten sposób doprowadził kolejne, wymienione w treści wyroku osoby
do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy, w datach
i kwotach szczegółowo podanych, stanowiących łącznie mienie
znacznej wartości w wysokości 797 670,60 zł, tj. popełnienia występku
z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art.12 k.k. w zw. z
art. 64 § 1 k.k., i za czyn ten wymierzył oskarżonemu karę 5 lat pozbawienia
wolności;
III. w bliżej nieustalonych dniach, w okresie od dnia 19 czerwca
2001 r. do dnia 15 stycznia 2002 r. w K., działając w krótkich odstępach
czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w warunkach
opisanego wyżej powrotu do przestępstwa przywłaszczył sobie pieniądze
w kwocie 89 432,56 zł stanowiące kasę spółki „A. K.”, tj. popełnienia
występku z art. 284 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 64 § 1
k.k., i za to wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności;
IV. w okresie od 3 lipca 2001 r. do dnia 15 stycznia 2002 r. w K.,
jako prezes zarządu „A. K.” spółki z o.o., nie zgłosił upadłości wymienionej
spółki handlowej pomimo powstania warunków uzasadniających
według przepisów upadłość spółki, i za to na mocy art. 586 k.s.h. wymierzył
mu karę 8 miesięcy pozbawienia wolności;
VI. w okresie od dnia 25 stycznia 1999 r. do dnia 17 marca 1999
r. w G., w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w krótkich odstępach
czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w warunkach powrotu
4
do przestępstwa, wprowadził przedstawicieli „P.” S.A. w błąd co do
zamiaru regulowania należności, wynikających z zawartej w dniu 25
stycznia 1999 r. umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych
oraz co do faktu zatrudnienia go przez Ryszarda G., jak i pobieranego
z tego tytułu wynagrodzenia, przez posłużenie się podrobionym zaświadczeniem
o zatrudnieniu i wysokości zarobków, wskutek czego
doprowadził „P.” S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w
łącznej wysokości 2.368,23 zł, w postaci dofinansowania wydanego
mu aparatu telefonicznego oraz świadczonych we wskazanym okresie
usług telekomunikacyjnych, tj. popełnienia występku z art. 286 § 1 k.k.
i 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. w zw. z art. 64
§ 1 k.k., i za czyn ten wymierzył oskarżonemu karę roku pozbawienia
wolności;
VII. na mocy art. 85 k.k. i art. 86 § 1 k.k. w miejsce orzeczonych
w punktach I, II, III, IV i VI wyroku kar pozbawienia wolności, wymierzył
oskarżonemu karę łączną 8 lat pozbawienia wolności;
VIII. na mocy art. 77 § 2 k.k. orzekł, że warunkowe zwolnienie
oskarżonego może nastąpić nie wcześniej, niż po upływie 7 lat orzeczonej
kary łącznej pozbawienia wolności;
IX. na mocy art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej kary łącznej
pozbawienia wolności zaliczył oskarżonemu okres tymczasowego
aresztowania od dnia 16 stycznia 2002 r. do dnia 19 września 2002 r.;
X. na mocy art. 41 § 1 i § 2 k.k. w zw. z art. 43 § 1 k.k. w zw. z
art. 39 pkt 2 k.k. orzekł wobec oskarżonego zakaz prowadzenia działalności
gospodarczej w zakresie działalności budowlanej i handlowej
oraz zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w podmiotach prowadzących
taką działalność na okres lat 10;
5
XI. na mocy art. 46 § 1 k.k. orzekł wobec oskarżonego środek
karny w postaci obowiązku naprawienia szkody przez zapłatę na rzecz
„P.” S.A. kwoty 2 368,23 zł.
Powyższy wyrok Sądu Rejonowego zaskarżyli apelacjami obrońca
oskarżonego oraz sam oskarżony Eugeniusz B.
Obrońca zarzucił zaskarżonemu wyrokowi:
1. obrazę przepisów postępowania mogącą mieć istotny wpływ
na wynik postępowania, a to art. 378 § 2 k.p.k., przez nieuwzględnienie
w toku postępowania wniosku oskarżonego o zwolnienie z obowiązków
obrońcy ustanowionego z urzędu, co doprowadziło do naruszenia
prawa oskarżonego do realnej obrony,
2. obrazę przepisów prawa materialnego, a to art. 286 § 1 k.k.,
art. 284 § 2 k.k., art.586 k.s.h. i art. 270 § 1 k.k., przez przyjęcie, iż zachowanie
oskarżonego wypełnia znamiona przestępstw z powołanych
przepisów, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie
pozwala na przyjęcie takiego wniosku,
i wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez uniewinnienie
oskarżonego od stawianych mu zarzutów.
Oskarżony Eugeniusz B. w swojej osobistej apelacji zaskarżył
wyrok w całości i powołując się na przepisy art. 438 pkt 1 – 3 k.p.k.
wyrokowi zarzucił:
obrazę przepisów prawa materialnego,
obrazę przepisów postępowania,
błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
które – przez nieprawidłową ocenę dowodów – doprowadziły
do przyjęcia, że oskarżony dopuścił się zarzucanych czynów
i wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie go od dokonania
przypisanych czynów, względnie o uchylenie wyroku i przekazanie
sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
6
Wyrokiem z dnia 13 października 2005 r. Sąd Okręgowy w K., po
rozpoznaniu opisanych apelacji, utrzymał w mocy zaskarżony wyrok
Sądu Rejonowego.
Tenże wyrok zaskarżył kasacją obrońca Eugeniusza B., który zarzucił
zaskarżonemu orzeczeniu rażące naruszenie prawa, mogące
mieć istotny wpływ na wynik postępowania, a to:
art. 378 § 2 k.p.k., przez przyjęcie, że zaufanie oskarżonego do
wyznaczonego obrońcy nie jest warunkiem prawidłowego pełnienia
obrony z urzędu, a w konsekwencji naruszenia prawa oskarżonego do
realnej obrony,
art. 286 § 1 k.k., art. 284 § 2 k.k., art. 586 k.s.h. i art. 270 § 1
k.k., przez przyjęcie, że czyny oskarżonego wypełniają znamiona przestępstw
stypizowanych we wskazanych przepisach.
Na tej podstawie obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku
i uniewinnienie oskarżonego od zarzutów aktu oskarżenia, względnie o
uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego
rozpoznania Sądowi Okręgowemu.
Sąd Najwyższy zważył.
Kasacja nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż oba przedstawione
w niej zarzuty są niezasadne, przy czym zarzut wskazany jako drugi
w kolejności, jest bezzasadny w stopniu oczywistym.
Zarzucana obraza art. 378 § 2 k.p.k., jakiej zdaniem skarżącego
miał się dopuścić Sąd pierwszej instancji, nie znajduje jakiegokolwiek
potwierdzenia. Należy zauważyć, że w kasacji obecnie atakuje się jeden
tylko fragment stanowiska Sądu odwoławczego – wyrażonego w
odpowiedzi na stosowne zarzuty apelacji oskarżonego i jego obrońcy z
urzędu – a mianowicie w zakresie, w którym sąd ten stwierdził, iż w
postępowaniu Sądu Rejonowego nie można dopatrzyć się naruszenia
wskazanego przepisu w zakresie, w którym we wniosku o zmianę
7
obrońcy z urzędu oskarżony powołał się na utratę swego zaufania do
wyznaczonego mu adwokata. Artykułując pod adresem sądu odwoławczego
zarzut rażąco błędnego uznania, że „zaufanie oskarżonego
do wyznaczonego obrońcy nie jest warunkiem prawidłowego pełnienia
obrony z urzędu, a w konsekwencji prawa oskarżonego do realnej
obrony”, autor kasacji zdaje się jednak nie dostrzegać, że wymowa
stanowiska Sądu Okręgowego – słusznie wytkniętego jako w tym
miejscu nietrafne – jest wszak całkiem inna, co wynika z tej części argumentacji,
którą skarżący pomija. Należy zatem przypomnieć, że w
pierwszej kolejności Sąd ten podkreślił, iż warunkiem wyznaczenia innego
obrońcy z urzędu jest – zgodnie z treścią art. 378 § 2 k.p.k. –
uzasadniony wniosek obrońcy lub oskarżonego i stwierdził, że „wymóg
złożenia uzasadnionego wniosku oznacza, iż oskarżony winien wskazać
dlaczego domaga się zmiany adwokata, w tym dlaczego nie darzy
obrońcy zaufaniem i domaga się innego obrońcy”. W tym też zakresie
uznał, że „w przedmiotowej sprawie oskarżony wnosząc o zmianę
obrońcy w istocie nie uzasadnił swojego wniosku (...)”. Z tego więc,
między innymi, powodu Sąd Okręgowy wyraził pogląd (idąc także za
treścią wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 22 października
2002 r., II AKa 287/02), że deklaracja oskarżonego o utracie zaufania
do wyznaczonego obrońcy nie jest wystarczająca do zmiany w obsadzie
funkcji obrońcy.
Jeśli więc w powyższym kontekście autor kasacji w jej uzasadnieniu
podnosi, że brak zaufania ze strony oskarżonego stał na przeszkodzie
pełnej z nim współpracy i współdziałaniu w zakresie uzyskania
od niego informacji o stanie faktycznym sprawy oraz, w konsekwencji,
formułowaniu stosownych wniosków dowodowych (jakkolwiek
obrońca twierdzi, że realizował linię obrony zgodną ze stanowiskiem
oskarżonego), to argumentacja taka w istocie chybia celu, a jej rozwa8
żenie staje się bezprzedmiotowe. Nadal bowiem (podobnie jak w toku
procesu) nie została wskazana jakakolwiek przesłanka, która miałaby
przemawiać za realnością (prawdziwością) twierdzenia oskarżonego,
jakie stanowiło podstawę rozważań jego wniosku na płaszczyźnie art.
378 § 2 k.p.k., iż utracił on zaufanie do wyznaczonego mu adwokata, i
by mógł mieć ku temu rzeczywiste powody, uzasadniające jego zmianę.
Zaistnieniu zaś wskazanej okoliczności i potrzebie jej uwzględnienia,
jako uzasadnionej podstawy wniosku o zmianę obrońcy z urzędu,
przeczy jednoznacznie analiza przebiegu rozprawy głównej i treści
wniosków składanych (pisemnie i ustnie) przez oskarżonego Eugeniusza
B.
W istocie, oskarżony złożył jeden tylko niedwuznaczny wniosek o
wyznaczenie innego obrońcy w miejsce reprezentującego go dotychczas
adwokata, a mianowicie w piśmie z dnia 22 września 2004 r.,
złożonym w końcowej fazie procesu (...). W piśmie tym oskarżony
podniósł, że on sam prezentuje własną, a obrońca własną linię obrony,
a poza tym obrońca zaniedbuje swoje obowiązki i wyręcza się substytucją
adwokacką, nie zgłasza wniosków dowodowych, nie konsultuje z
oskarżonym decyzji i działa na szkodę jego interesów. Już jednak na
rozprawie oskarżony odnośnie tego wniosku oświadczył (...), że „wniosek
o zmianę obrońcy nie zmierza do przedłużenia postępowania a
wynika z tego, że oskarżony sam się broni i w ogóle obrońcy nie potrzebuje”.
Takie też stanowisko, sprowadzające się do żądania całkowitego
zwolnienia obrońcy z udziału w procesie, wyrażał oskarżony w
swych poprzednich wnioskach, zwłaszcza po zajęciu przez Sąd Rejonowy
stanowiska w przedmiocie uznania za obligatoryjny udziału w
postępowaniu obrońcy z powodów wskazanych w art. 79 § 1 pkt 3 i §
2 k.p.k. i po skonstatowaniu, że przebieg rozprawy przeczy twierdzeniu
oskarżonego o różnicy w linii obrony między nim a jego obrońcą
9
(wniosek oskarżonego – rozprawa z dnia 26 września 2003 r.). I tak, w
kolejnym piśmie z dnia 29 września 2003 r. (...) oskarżony zawarł
stwierdzenie, że „obrońca nie reprezentuje jego osoby, prokurator i
przewodniczący to przestępcy (...)”, a na rozprawie w dniu 3 października
2003 r. co do tego pisma oświadczył (...), że „obrońca go nie reprezentuje,
nie ma obligatoryjnej obrony zgodnie z obowiązującym
k.p.k., skoro biegli stwierdzili, że oskarżony nie jest chory psychicznie
a udział obrońcy naraża Skarb Państwa na wydatki”, i dalej, że „nie
tylko zachodzi różnica zdań co do linii obrony, ale utracił zaufanie do
obrońcy a w takiej sprawie jak ta, tylko oskarżony zna wszystkie
szczegóły”. Podobnie w pismach z dnia 13 października 2003 r. (...) i z
dnia 18 października 2003 r. (...) oskarżony podając, że nie ma do
obrońcy zaufania oraz, że występuje „zasadnicza różnica zdań”
oświadczył, iż „będzie bronił się sam, nie widzi potrzeby prawnej adwokata”,
„nigdy nie chciał obrońcy a sąd mu go daje na siłę”. Mimo to
obrońca nadal pełnił swe obowiązki w okresie kolejnych kilku miesięcy,
tj. do zakończenia, w grudniu 2004 r., rozprawy głównej, bowiem Sąd
Rejonowy postanowieniami wydanymi w dniach: 26 września, 3 października
i 13 października 2003 r. oraz w dniu 22 września 2004 r. nie
uwzględniał wniosków oskarżonego.
Powyższy stan sprawy dobitnie więc świadczy o słuszności rozstrzygnięcia
Sądu odwoławczego akceptującego stanowisko Sądu Rejonowego.
Nie ulega bowiem wątpliwości, że wnioski oskarżonego nie
były wnioskami uzasadnionymi w rozumieniu art. 378 § 2 k.p.k. Oskarżony
nie domagał się wyznaczenia mu innego adwokata, a we wnioskach
o zwolnienie wyznaczonego mu obrońcy, z powodu braku zaufania,
bądź nie podawał okoliczności, które uzasadniałyby to stanowisko,
bądź odwoływał się do okoliczności zupełnie nieprzystających
do realiów sprawy lub niewiarygodnych. Powyższego, nie sposób przy
10
tym rozważać w oderwaniu od innych występujących w sprawie okoliczności
– mających miejsce w początkowej fazie rozprawy, równolegle
ze składaniem omawianych wniosków – które łączą się z oceną
postawy, jaką oskarżony zajmował w toku procesu, a którą to postawę
należy nazwać mianem destrukcyjnej. Oskarżony m.in. wielokrotnie
ubliżał przewodniczącemu składu sądzącego, prokuratorowi, świadkom
składającym zeznania (kilkakrotnie karany był karą porządkową),
ponawiał niemające uzasadnienia wnioski o wyłączenie sędziego
przewodniczącego, utrudniał nawiązanie z nim rzeczowego kontaktu,
pomimo że jego stan psychiczny nie stanowił, w myśl opinii sądowopsychiatrycznej,
jakiejkolwiek przeszkody dla jego uczestniczenia w
rozprawie. W tym kontekście zarzuty oskarżonego (por. także wywód
jego apelacji), że wyznaczony mu obrońca nie czynił z nim uzgodnień
co do linii obrony, jawią się jako nieznadujące podstaw obiektywnych,
a jego twierdzenia o braku zaufania do adwokata, jako tym bardziej
gołosłowne. Szczególnie zaś istotne jest to, że obrońca, popierając na
rozprawie wnioski oskarżonego o zwolnienie go z obrony, nie potwierdzał
istnienia jakichkolwiek powodów, dla których miałoby dojść do zachwiania
zaufania do niego, ani też – w szczególności – na istnienie
jakichkolwiek różnic w taktyce obrony, przyjętej przez niego i przez
oskarżonego. Co do tego zaś, że obrońca w toku procesu wspierał linię
obrony oskarżonego, m.in. popierając jego wnioski dowodowe, zadając
świadkom stosowne pytania, skarżąc w imieniu oskarżonego
poszczególne decyzje procesowe i składając inne wnioski, nie może
być – w świetle materiałów sprawy – wątpliwości.
Z powyższych powodów, postawiony w kasacji zarzut należy
uznać za bezzasadny. Wprawdzie wyrażony za Sądem Apelacyjnym w
K. pogląd Sądu Okręgowego, że „zaufanie oskarżonego do wyznaczonego
mu obrońcy nie jest warunkiem prawidłowego pełnienia obro11
ny przez wyznaczonego adwokata” jest oczywiście błędny (por. wyrok
Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2004 r., II KK 296/03, Lex nr
109839), jednak przytoczenie tego poglądu nie miało wpływu na treść
rozstrzygnięcia Sądu odwoławczego, skoro sąd ten rozważył jednocześnie
okoliczności istotne z punktu widzenia oceny prawidłowości
decyzji Sądu pierwszej instancji, odmawiających uwzględnienia omawianych
wniosków oskarżonego – z braku uzasadnionych podstaw. W
tym też kontekście, należy podkreślić, że w myśl obowiązującego
obecnie brzmienia art. 378 § 2 k.p.k., do zwolnienia obrońcy z urzędu
z jego obowiązków (i wyznaczenia innego obrońcy) dochodzi w wyniku
decyzji sądu, której to decyzji sąd nie podejmuje w sposób automatyczny,
spełniając jakiekolwiek żądanie oskarżonego (obrońcy), lecz
po dokonaniu odpowiedniej kontroli zasadności złożonego w tym
przedmiocie wniosku. Nie sposób wobec tego uznać, by zasadność
wniosku opartego na twierdzeniu oskarżonego o braku zaufania do
wyznaczonego mu obrońcy, miała się znajdować poza jakąkolwiek
oceną ze strony sądu, choćby za oczywistość traktować stwierdzenie
(por. akceptowane w tym miejscu wywody przytaczanego wyroku Sądu
Najwyższego), że w sytuacji, gdy brak owego zaufania wynika z
braku aprobaty oskarżonego dla przyjętej przez obrońcę strategii
obrony, zakazy wynikające z art. 74 § 1 i art. 86 § 1 k.p.k. nie pozwalają
na żądanie, by ujawnił swoją linię obrony i różnice zachodzące między
jego taktyką a taktyką wypracowaną przez obrońcę. Należy wszak
mieć na uwadze, że brak zaufania do obrońcy z urzędu może wynikać
z całkiem innych, niż wskazana przyczyn – znajdujących, bądź nie
znajdujących uzasadnienia w konkretnych faktach, które w takim razie
powinny podlegać obiektywnej kontroli ze strony sądu. Jeśli więc nie
ulega wątpliwości, że brak zaufania oskarżonego do wyznaczonego
mu obrońcy z urzędu, jako przesłanka wniosku złożonego na podsta12
wie art. 378 § 2 k.p.k., może stanowić podstawę uzasadniającą podjęcie
przez sąd decyzji o zwolnieniu tego obrońcy z obowiązków, to jednak
tylko o tyle, o ile fakt zaistnienia wskazanej przeszkody prawidłowego
pełnienia przez adwokata obowiązków obrończych zostanie wykazany
rzeczową (niewchodzącą w zakres strategii obrony) argumentacją.
Złożenie przez wnioskującego samej tylko gołosłownej i nie
znajdującej pokrycia w realiach sprawy deklaracji w tym przedmiocie,
nie może być uznane za przesłankę uzasadniającą podjęcie wskazanej
decyzji.
Drugi z zaprezentowanych w kasacji zarzutów jawi się jako
oczywiście bezzasadny w rozumieniu art. 535 § 2 k.p.k. Twierdzenie
skarżącego, że Sąd Okręgowy dopuścił się obrazy wskazanych w zarzucie
przepisów prawa materialnego należy traktować wprost jako
nieporozumienie. W uzasadnieniu kasacji nie wskazano wszak żadnego
argumentu, z którego miałoby wynikać, że Sąd odwoławczy błędnie
zinterpretował znamiona przestępstw w kolejno wymienionych przepisach,
albo też, że przepisy te zastosował wbrew przyjętym ustaleniom
świadczącym o niewypełnieniu przez Eugeniusza B. ich znamion. Z
omawianego uzasadnienia jasno natomiast wynika, że jego autor zarzuca,
iż sąd poczynił błędne ustalenia faktyczne co do zarzucanego
oskarżonemu działania. Postawienie zaś takiego zarzutu jest w postępowaniu
kasacyjnym niedopuszczalne, co jednoznacznie wynika z treści
art. 523 § 1 k.p.k., a co było też przedmiotem licznych (także publikowanych)
judykatów Sądu Najwyższego. Dodać tylko w tym miejscu
należy, że sformułowana w kasacji argumentacja nie uzasadnia w
żadnej mierze hipotetycznego (bo przecież nie wyartykułowanego) zarzutu
obrazy przepisów prawa procesowego, jakiej sądy miałyby się
dopuścić przy dokonywaniu ustaleń faktycznych i ich kontroli, lecz w
istocie stanowi ona żądanie od instancji kasacyjnej przeprowadzenia
13
trzecioinstancyjnej kontroli tych ustaleń, po dokonaniu „własnej” oceny
zgromadzonych w sprawie dowodów, jakie to żądanie nie znajduje
podstaw prawnych.
Z tych wszystkich przyczyn, uznając, że wniesiona kasacja nie
podlega uwzględnieniu, Sąd Najwyższy orzekł, jak na wstępie.

CYTATPOSTANOWIENIE Z DNIA 3 LUTEGO 2004 R.
V KZ 3/04

Jeżeli skazany, który wykazał, że nie jest w stanie ponieść kosztów
obrony, składa sporządzone osobiście zażalenie na zarządzenie o odmowie
przyjęcia kasacji wraz z wnioskiem o wyznaczenie adwokata do sporządzenia
tego zażalenia, albo wniosek taki składa w terminie wyznaczonym
do usunięcia formalnego braku zażalenia, to wniosek ten należy
uwzględnić i wyznaczyć innego adwokata, z pominięciem tego, który – wyznaczony
uprzednio – nie stwierdził podstaw do wniesienia kasacji.

Przewodniczący: sędzia SN J. Skwierawski.
Sąd Najwyższy w sprawie Józefa F., skazanego za przestępstwo
określone w art. 207 § 1 k.k. i inne, po rozpoznaniu zażalenia skazanego
na zarządzenie Przewodniczącego Wydziału Sądu Okręgowego w S. z
dnia 7 października 2003 r., o odmowie przyjęcia zażalenia na zarządzenie
z dnia 3 lipca 2003 r., o odmowie przyjęcia kasacji
p o s t a n o w i ł u c h y l i ć zaskarżone zarządzenie i p r z e k a z a ć
sprawę Sądowi Okręgowemu w S. celem rozpoznania wniosku o wyznaczenie
adwokata z urzędu do sporządzenia i podpisania zażalenia na zarządzenie
o odmowie przyjęcia kasacji.
U Z A S A D N I E N I E
2
Zarządzeniem z dnia 30 maja 2003 r. Przewodniczący Wydziału Sądu
Okręgowego w S., w uwzględnieniu wniosku pozbawionego wolności
skazanego Józefa F., złożonego wraz ze sporządzoną przez niego kasacją,
wyznaczył „adwokata z urzędu (…) celem podjęcia czynności związanych
z ewentualnym wniesieniem kasacji”. Adwokat będący w tej sprawie
obrońcą Józefa F. z urzędu do chwili uprawomocnienia się wyroku skazującego,
poinformował Sąd, że „nie stwierdza podstaw wniesienia kasacji”, a
przewodniczący wydziału zarządzeniem z dnia 3 lipca 2003 r. odmówił
przyjęcia kasacji sporządzonej przez skazanego. Odpis tego zarządzenia
doręczono adwokatowi, który nie stwierdził podstaw do wniesienia kasacji
oraz skazanemu wraz z pouczeniem o prawie zaskarżenia zarządzenia zażaleniem
sporządzonym przez adwokata. Adwokat, któremu doręczono
odpis zarządzenia, nie wniósł zażalenia. Wobec nieuwzględnienia ponownego
wniosku skazanego o wyznaczenie innego adwokata, a także nieskuteczności
wezwania skazanego do usunięcia formalnego braku sporządzonego
przez niego osobiście zażalenia na odmowę przyjęcia kasacji,
zaskarżonym zarządzeniem odmówiono przyjęcia tego zażalenia.
W zażaleniu na to zarządzenie, złożonym przez skazanego z zachowaniem
terminu, Józef F. utrzymuje, że „blokuje ono możliwość” kontroli
wyroku skazującego, w wyniku „odmówienia wyznaczenia obrońcy z urzędu
do napisania i podpisania zażalenia” przy jednoczesnym wymaganiu,
aby zażalenie sporządził adwokat. Skazany twierdzi również, że po powiadomieniu
go w dniu 5 czerwca 2003 r. o wyznaczeniu jako adwokata z
urzędu tej samej osoby, która była jego obrońcą z urzędu – a jeszcze
przed poinformowaniem go o stanowisku w przedmiocie wniesienia kasacji,
wnosił o zmianę adwokata wyznaczonego z urzędu „celem wniesienia kasacji”
z powodu braku zaufania do tego obrońcy.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
3
Przedstawiony wyżej stan procesowy wymaga uzupełnienia o stwierdzenie,
że składając sporządzone przez siebie zażalenie na zarządzenie o
odmowie przyjęcia kasacji, skazany złożył jednocześnie wniosek o wyznaczenie
adwokata z urzędu do sporządzenia tego zażalenia. Sąd Okręgowy
postanowieniem z dnia 3 września 2003 r. nie uwzględnił tego wniosku,
choć w uzasadnieniu postanowienia – co warto podkreślić – dał wyraz
przekonaniu, że adwokat, który nie stwierdził podstaw do wniesienia kasacji,
nie ma racjonalnych powodów do kwestionowania zarządzenia odmawiającego
przyjęcia kasacji sporządzonej przez skazanego. To niewątpliwie
trafne spostrzeżenie Sądu nie doprowadziło jednak do rozstrzygnięcia,
które stanowiłoby logiczną konsekwencję tego spostrzeżenia. Tymczasem
ta właśnie kwestia ma zasadnicze znaczenie dla oceny prawidłowości procedowania
w niniejszej sprawie w postępowaniu przedkasacyjnym.
Nie ulega wątpliwości, że wyznaczenie adwokata z urzędu w celu
sporządzenia i podpisania kasacji lub poinformowania o braku podstaw do
jej wniesienia (art. 84 § 3 k.p.k.) powoduje w zakresie trwałości jego umocowania,
a więc w kwestii zakresu jego pełnomocnictwa, różne skutki, w
zależności od stanowiska zajętego przezeń w przedmiocie treści zlecenia.
Adwokat, który wniósł kasację zachowuje uprawnienie do podejmowania
dalszych czynności związanych z biegiem i rozpoznaniem kasacji. W wypadku
natomiast niestwierdzenia podstaw do wniesienia kasacji, umocowanie
adwokata wyznaczonego z urzędu wygasa z chwilą poinformowania
o tym na piśmie prezesa Sądu. Podkreślona tutaj różnica jest oczywistą i
zrozumiałą konsekwencją wyrażonego przez adwokata stanowiska, będącego
następstwem dokonanej przez niego oceny w przedmiocie podstaw
do zaskarżenia prawomocnego orzeczenia. W tym właśnie znaczeniu nieracjonalne
i naruszające prawo do obrony byłoby zarówno wymaganie od
adwokata, który nie stwierdził podstaw do wniesienia kasacji, aby podejmował
później czynności pozostające w opozycji do jego poglądu, jak i
oczekiwanie, jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, że może on kwe4
stionować zarządzenie o odmowie przyjęcia kasacji, a więc – de facto –
własne stanowisko, będące przy tym wyłączną przyczyną wydania tego
zarządzenia. Jeżeli zatem skazany, który wykazał, że nie jest w stanie ponieść
kosztów obrony, składa sporządzone osobiście zażalenie na zarządzenie
o odmowie przyjęcia kasacji wraz z wnioskiem o wyznaczenie adwokata
do sporządzenia tego zażalenia, albo wniosek taki składa w terminie
wyznaczonym do usunięcia formalnego braku zażalenia, to wniosek ten
należy uwzględnić i wyznaczyć innego adwokata, z pominięciem tego, który
– wyznaczony uprzednio – nie stwierdził podstaw do wniesienia kasacji.
Prezentowanie odmiennego poglądu oznaczałoby, że wynikające z art. 530
§ 3 zd. 1 k.p.k. uprawnienie skazanego do złożenia zażalenia miałoby jedynie
formalny charakter i byłoby w istocie iluzoryczne.
Należy przyjąć, że zakres pełnomocnictwa udzielonego tak wyznaczonemu
adwokatowi z urzędu, obejmuje uprawnienie zarówno do sporządzenia
i podpisania zażalenia, jak i do niestwierdzenia podstaw do wykonania
tej czynności. W tym ostatnim wypadku, podobnie jak w wypadku
niestwierdzenia podstaw do sporządzenia kasacji (arg. a maiori ad minus
ex art. 84 § 3 k.p.k.), powinien o tym poinformować w piśmie organ sądowy.
Przedstawione tutaj uwagi wynikają z przekonania o konieczności w
pełni analogicznego stosowania art. 84 § 3 k.p.k. do zażalenia na zarządzenie
o odmowie przyjęcia kasacji, skoro jest ono również objęte wymogiem
przymusu adwokackiego (art. 530 § 3 zd. 2 k.p.k.), a obowiązek sporządzenia
środka zaskarżenia wiązać należy wówczas tylko z sytuacją, w
której adwokat, po zbadaniu sprawy, stwierdza merytoryczne podstawy
uzasadniające wniesienie środka.
Możliwość złożenia przez adwokata oświadczenia, że nie stwierdza
podstaw do wniesienia zażalenia (podobnie jak w wypadku kasacji) nie narusza,
ani nie ogranicza prawa do obrony. Uprawnienie do wniesienia środka
zaskarżenia nie oznacza bowiem nigdy obowiązku zaskarżenia, bez
względu na to, czy istnieją przesłanki, które potrzebę skorzystania z tego
5
tego uprawnienia uzasadniają. Przeciwnie, uprawnienie to stwarza stronie
procesowej jedynie możliwość kwestionowania w drodze kontroli instancyjnej
orzeczenia lub decyzji organu sądowego, jeżeli istnieją podstawy do
zaskarżenia. Takie znaczenie i funkcje tego uprawnienia przesądzają o
granicach uprawnień adwokata, a więc podmiotu fachowego, mającego
zapewnić wysoki merytoryczny poziom zleconych mu czynności, eliminujący,
a przynajmniej ograniczający wypadki bezpodstawnego wnoszenia
środka zaskarżenia. Uprawnienie strony do wniesienia środka zaskarżenia
realizowane jest zatem najpierw przez sam fakt badania przez adwokata,
czy istnieją podstawy do wniesienia środka, a następnie, przez wniesienie
środka w wypadku ustalenia takich podstaw.
W niniejszej sprawie, ze względu na treść rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego
aktualizuje się zagadnienie zakresu przesłanek skutecznego zaskarżenia
zarządzenia o odmowie przyjęcia kasacji w takiej szczególnej
sytuacji, w której wyłączną przyczyną odmowy jest niestwierdzenie podstaw
do wniesienia kasacji przez adwokata wyznaczonego z urzędu w celu
rozważenia, czy podstawy takie istnieją. Fakt, iż w tej sprawie adwokat nie
stwierdził podstaw do wniesienia kasacji jest przecież niesporny, podobnie
jak jednolite jest również orzecznictwo Sądu Najwyższego w kwestii braku
podstaw do wyznaczenia innego (i dalszych) adwokata z urzędu, w celu
ponownego badania sprawy, czy weryfikacji stanowiska zajętego przez
pierwotnie wyznaczonego adwokata. Błędny byłby jednak wniosek, że w
opisanej sytuacji eliminuje to możliwość kwestionowania zarządzenia o
odmowie przyjęcia kasacji. W zażaleniu na takie zarządzenie, niezależnie
od rodzaju przyczyny, która stała się merytoryczną podstawą tego rozstrzygnięcia,
kwestionować można wady i uchybienia, jakimi dotknięte jest
samo zarządzenie, a więc jego niezgodność z przepisami prawa lub regułami
procedowania, które wymagają dokonania określonych czynności
jeszcze przed wydaniem zarządzenia. W tej kwestii wystarczy przykładowo
wskazać na przedwczesne wydanie zarządzenia, '77 wyniku pominięcia
6
obowiązku wezwania strony do usunięcia braku formalnego pisma (art. 120
k.p.k.), czy wydanie go bez uprzedniego rozstrzygnięcia w przedmiocie
wniosku o wyznaczenie innego adwokata z urzędu.
Tego rodzaju uchybienia miały miejsce w niniejszej sprawie. Kiedy
bowiem skazany zawiadomiony został, że wyznaczony z urzędu adwokat
nie stwierdził podstaw do wniesienia kasacji, nie został jednocześnie (ani
później) wezwany, na podstawie art. 120 § 1 k.p.k., do usunięcia w wyznaczonym
terminie braku formalnego sporządzonej przez siebie kasacji, w
drodze złożenia kasacji sporządzonej przez ustanowionego przez siebie
obrońcę. Co więcej, złożony wówczas przez skazanego niezwłocznie,
wniosek o wyznaczenie innego adwokata z urzędu został wprawdzie przez
Sąd rozpoznany postanowieniem z dnia 3 lipca 2003 r., lecz w tym samym
dniu wydane zostało zarządzenie o odmowie przyjęcia kasacji. Niezaskarżalność
postanowienia nie usprawiedliwiała wcale jednoczesnego wydania
tego zarządzenia, ponieważ skazany, powiadomiony o nieuwzględnieniu
jego wniosku o wyznaczenie innego adwokata, powinien być i w takiej sytuacji
wezwany do usunięcia braku formalnego kasacji.
Trzeba podkreślić, że z treści art. 120 § 1 k.p.k. wynika obowiązek
wezwania strony do usunięcia wskazanych w tym przepisie braków formalnych
pisma procesowego. Gwarancyjna dla strony funkcja tego przepisu
polega nie tylko na tym, że pismo nie może być uznane za bezskuteczne w
inny sposób (w innym trybie), a w szczególności bez wiedzy strony, lecz i
na tym, że ostatecznie możliwość uczynienia pisma skutecznym, w określonym,
znanym stronie terminie, zależy od niej samej. W niniejszej sprawie
skazany, po wykorzystaniu przysługującego mu uprawnienia do zabiegania
o sporządzenie kasacji przez adwokata z urzędu i nieskuteczności
tych starań, mógł ustanowić adwokata z wyboru. Pozbawiony został jednak
możliwości usunięcia braku formalnego kasacji, a mógł nawet sądzić, że po
złożeniu przez adwokata z urzędu oświadczenia, iż nie znajduje podstaw
do wniesienia kasacji, utracił z tą chwilą uprawnienia do jej wniesienia.
7
Zaniechanie wezwania skazanego do usunięcia braku formalnego
kasacji powoduje w niniejszej sprawie dwie konsekwencje. Pierwszą z nich
jest możliwość skutecznego zaskarżenia zarządzenia o odmowie przyjęcia
kasacji, skoro i z tego powodu wydane zostało przedwcześnie. Drugą konsekwencją
jest natomiast fakt, że skazany dysponuje nieprzerwanie możliwością
skutecznego usunięcia braku formalnego kasacji, ponieważ postępowanie
przedkasacyjne nie zostało prawomocnie zakończone. Nie można
przecież twierdzić, że w trwającym jeszcze postępowaniu przedkasacyjnym
strona traci możliwość usunięcia braku formalnego kasacji z chwilą
przeoczenia przez organ sądowy obowiązku stosowania art. 120 k.p.k.
Tymczasem istniejąca nadal możliwość usunięcia braku powoduje, że termin
do wniesienia kasacji jest dla skazanego nadal otwarty, a kasacja sporządzona
przez adwokata nie mogłaby nie być przyjęta z powodu uchybienia
terminu do jej wniesienia. W opisanej tutaj sytuacji procesowej nie
można wykluczyć również możliwości wniesienia kasacji przez adwokata
wyznaczonego z urzędu. Gdyby bowiem adwokat z urzędu, wyznaczony
do sporządzenia zażalenia, stwierdził podstawy do wniesienia kasacji (art.
523 k.p.k.), miałby obowiązek zawarcia odpowiedniej informacji w treści
zażalenia, a sąd rozpoznający zażalenie, po uchyleniu zarządzenia o odmowie
przyjęcia kasacji, obowiązek przekazania sprawy w celu wyznaczenia
adwokata z urzędu do sporządzenia kasacji (najpewniej w osobie autora
zażalenia). W orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazywano na możliwość
wyznaczenia innego adwokata z urzędu w celu rozważenia podstaw
do wniesienia kasacji. Dopuszczano ją w wypadku wykazania i ustalenia,
że wyznaczony z urzędu adwokat zaniedbał swych obowiązków (postanowienie
z dnia 12 stycznia 1999 r., III KZ 139/99, z aprobującymi uwagami
S. Zabłockiego w: Przegląd orzecznictwa, Pal. 2000, nr 2-3, s. 175), a zaniedbanie
takie stwierdzone zostało w wewnątrzkorporacyjnym postępowaniu
dyscyplinarnym lub dostrzeżone z urzędu przez organ sądowy (postanowienie
z dnia 1 lipca 1999 r., V KZ 33/99, OSNKW 1999, z. 9-10, poz.
8
56). Nie ma żadnych przeszkód, aby możliwość tę dopuścić także w sytuacji,
w której adwokat wyznaczony z urzędu do sporządzenia zażalenia
stwierdza podstawy do wniesienia kasacji, a strona dysponuje nadal
uprawnieniem do usunięcia braku formalnego kasacji sporządzonej osobiście
i wniesionej w terminie.
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł, jak na wstępie.


CYTATPOSTANOWIENIE Z DNIA 25 STYCZNIA 2006 R.
V KZ 59/05

W świetle art. 425 § 3 k.p.k. skazanemu, któremu z powodów określonych
w art. 78 § 1 k.p.k. wyznaczono obrońcę z urzędu do wykonania
czynności przewidzianej w art. 84 § 3 k.p.k., nie przysługuje zażalenie na
postanowienie o zasądzeniu od Skarbu Państwa na rzecz tego obrońcy
kosztów sporządzenia opinii o braku podstaw do wniesienia nadzwyczajnego
środka zaskarżenia.

Przewodniczący: sędzia SN D. Rysińska.
Sąd Najwyższy w sprawie Jacka O., skazanego z art. 278 § 1 i 5 k.k.,
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w dniu 25 stycznia 2006 r.
zażalenia skazanego na zarządzenie Przewodniczącego V Wydziału Karnego
– Odwoławczego Sądu Okręgowego w K. z dnia 24 października
2005 r. w przedmiocie odmowy przyjęcia zażalenia skazanego na postanowienie
przyznające obrońcy wynagrodzenie
p o s t a n o w i ł utrzymać w mocy zaskarżone zarządzenie.
U Z A S A D N I E N I E
Po zapadnięciu w niniejszej sprawie prawomocnego wyroku sądu
odwoławczego, Jacek O. wystąpił z wnioskiem o ustanowienie mu obrońcy
2
z urzędu, w celu sporządzenia i wniesienia kasacji, z uwagi na to, że jego
sytuacja materialna nie pozwalała mu na ustanowienie obrońcy z wyboru.
Wyznaczony z urzędu obrońca, po zbadaniu sprawy, sporządził pismo
informujące sąd, że nie znalazł podstaw do wniesienia kasacji, wnioskując
jednocześnie o przyznanie mu wynagrodzenia za wykonanie tej
czynności. Postanowieniem z dnia 29 września 2005 r. Sąd Okręgowy w
K., zasądził od Skarbu Państwa na rzecz tego obrońcy kwotę 400 zł, z tytułu
nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej Jackowi O. Odpis tego postanowienia,
wraz z pouczeniem co do sposobu jego zaskarżenia, został doręczony
obrońcy oraz skazanemu.
Skazany złożył na to postanowienie zażalenie, w którym zarzucił, że
przyznanie obrońcy wynagrodzenia uważa za nieuzasadnione, ponieważ –
jego zdaniem – obrońca nie wywiązał się należycie z nałożonego nań
obowiązku starannego postępowania. Podniósł, że w zaistniałej sytuacji
będzie się ubiegał o wyznaczenie innego obrońcy, w celu sporządzenia
kasacji, i wniósł o przeznaczenie obecnie zasądzonej kwoty dla obrońcy
spełniającego należycie swe obowiązki.
Zaskarżonym zarządzeniem Przewodniczący Wydziału odmówił przyjęcia
powyższego zażalenia, jako wniesionego przez osobę nieuprawnioną.
Stwierdził, że doszło do błędnego pouczenia skazanego o możliwości zaskarżenia
przez niego przytaczanego postanowienia w sytuacji, gdy prawo
złożenia tego środka mu nie przysługuje. Powyższe wywiódł z treści art.
425 § 3 k.p.k. wskazując, że postanowienie Sądu Okręgowego zasądzające
wynagrodzenie na rzecz obrońcy nie narusza praw skazanego ani nie
szkodzi jego interesom. Pogląd ten wsparł stwierdzeniem, że wyrokiem sądu
pierwszej instancji Jacek O. został zwolniony od obowiązku uiszczenia
kosztów sądowych, w skład których wchodzą wydatki Skarbu Państwa z
tytułu nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (art. 618 § pkt 11
3
k.p.k.). Brak gravamen odbiera więc skazanemu legitymację do złożenia
środka odwoławczego.
Na powyższe zarządzenie skazany złożył zażalenie. We wniesionym
środku odwoławczym powtórzył argumentację prezentowaną w uprzednio
złożonym zażaleniu na postanowienie zasądzające obrońcy wynagrodzenie,
wykazując nierzetelność postępowania obrońcy. Wniósł o przyjęcie zażalenia
i o „zachowanie kosztów nieopłaconej obrony dla obrońcy rzetelnego,
wyznaczonego do sporządzenia i podpisania kasacji”.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Na tle analizy przepisów art. 623 § 3 k.p.k. (mającego ogólny charakter
– por. wywody uchwały Sądu Najwyższego z dnia 11 sierpnia 2000 r., I
KZP 20/00, OSNKW 2000, z. 7-8, poz. 58) w zw. z art. 616 § 2 i art. 618 §
1 pkt 11 k.p.k. nie ulega wątpliwości, że postanowienie sądu co do przyznania
obrońcy z urzędu wynagrodzenia za wykonanie czynności wskazanej
w art. 84 § 3 k.p.k., jest rozstrzygnięciem w przedmiocie kosztów, na
którą to decyzję służy zażalenie. Powyższe, w powiązaniu ze wskazaniem
art. 459 § 3 k.p.k., oznacza, że podmiotami uprawnionymi do zaskarżenia
takiego orzeczenia są strony, a także osoba, której postanowienie bezpośrednio
dotyczy. Fakt, że skazany jest stroną postępowania nie oznacza
jednak automatycznie, że przysługuje mu prawo do złożenia zażalenia na
omawianą decyzję. Jak celnie podniesiono w zaskarżonym zarządzeniu,
treść art. 425 § 3 k.p.k. ogranicza legitymację strony (innej niż oskarżyciel
publiczny) do złożenia środka zaskarżenia. Może ona mianowicie skarżyć
jedynie takie rozstrzygnięcia lub ustalenia, które naruszają jej prawa lub
szkodzą jej interesom.
Wobec tego, za trafne należy uznać zaprezentowane w zaskarżonym
zarządzeniu stanowisko, że skazany Jacek O. nie jest osobą uprawnioną
do złożenia środka odwoławczego na wyżej wskazaną decyzję. W istocie
4
bowiem zasadnie stwierdzono, że decyzja ta nie stanowi takiego rozstrzygnięcia,
które naruszałoby prawa skazanego, bądź szkodziło jego interesom.
Jedyne zastrzeżenie, jakie rodzi się na tle przeprowadzonego w tym
zakresie wywodu dotyczy stwierdzenia, że ocenę taką należy wywodzić z
faktu, iż Jacek O. został zwolniony od ponoszenia kosztów sądowych w
wyroku Sądu Rejonowego. Rzecz bowiem w tym, że rozstrzygnięcie to –
zawarte w orzeczeniu kończącym postępowanie przed sądem pierwszej
instancji – odnosiło się tylko do tego etapu postępowania i w żadnym zakresie
nie antycypowało kosztów powstałych w dalszym toku procesu
(przed sądem drugiej instancji), czy też w postępowaniu zainicjowanym po
jego prawomocnym zakończeniu. W świetle art. 626 § 1 k.p.k. (por. też § 2
tego przepisu, a także art. 634 i nast. oraz art. 518 k.p.k.) nie może wszak
budzić wątpliwości, że rozstrzygnięcie określające kto, w jakiej części i zakresie
ponosi koszty procesu powinno być zawarte w każdym orzeczeniu
kończącym postępowanie w sprawie – rzecz jasna w danej instancji (także
w toku postępowania wykonawczego). Na każdym więc z kolejnych etapów
postępowania następuje aktualizacja tych kosztów (w tym poniesionych
wydatków) oraz oceny sytuacji oskarżonego, istotnej z punktu widzenia
ewentualnego zwolnienia go w całości lub w części od zapłaty na rzecz
Skarbu Państwa należnych kosztów sądowych.
Wobec powyższego, w sprawie niniejszej należało mieć na względzie
przede wszystkim to, że będące przedmiotem zainteresowania postanowienie
o przyznaniu wynagrodzenia obrońcy z urzędu zapadło po prawomocnym
zakończeniu postępowania karnego, w stadium poprzedzającym
wniesienie kasacji. Na ten tylko moment należało zatem dokonać oceny
wskazanego orzeczenia z punktu widzenia treści art. 425 § 3 k.p.k., przesądzającej
kwestię legitymacji do zaskarżenia tego rozstrzygnięcia.
Rozważając powyższe należało mieć na uwadze, że sąd miał obowiązek
zasądzenia od Skarbu Państwa na rzecz obrońcy z urzędu wyna5
grodzenia za wykonanie czynności, do jakiej został wyznaczony. Zobligowany
był do tego przepisami art. 618 § 1 pkt 11 k.p.k. oraz art. 29 ust. 1 i 2
ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze (Dz.U. z 2002 r., Nr
123, poz. 1058 ze zm.) i § 14 ust. 4 pkt. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości
z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie
(...) (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.), przewidującymi ponoszenie
przez Skarb Państwa, w myśl szczegółowych zasad, kosztów nieopłaconej
pomocy prawnej udzielonej z urzędu, choćby nie zapadło orzeczenie
definitywnie kończące postępowanie (por. zachowujące częściową
aktualność postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 marca 1984 r., VI
KZP 50/83, OSNKW 1984, z. 7-8, poz. 84). W tym kontekście należało
uwzględnić, że wydanie wskazanego postanowienia stanowiło konsekwencję
wcześniej podjętej decyzji o wyznaczeniu skazanemu obrońcy z urzędu
dla wykonania czynności przewidzianej w art. 84 § 3 k.p.k., zaś postawą tej
decyzji była ocena, że skazany nie jest w stanie ponieść w tym zakresie
kosztów obrony. Powyższe, ma decydujące znaczenie dla oceny
rozważanej w zaskarżonym zarządzeniu kwestii, bowiem przy pomocy tej
właśnie decyzji przesądzono, że pomoc prawna, udzielona w omawianym
zakresie na tym etapie postępowania, nie podlega opłaceniu przez
skazanego. To zaś z kolei oznacza, że podmiotem zobowiązanym do
poniesienia omawianych kosztów, w których przedmiocie sąd rozstrzygnął,
jest wyłącznie Skarb Państwa.
W takim razie nie sposób uznać, by omawiane rozstrzygnięcie, zasądzające
wynagrodzenie od Skarbu Państwa na rzecz obrońcy, mogło w jakikolwiek
sposób naruszać prawa lub interesy skazanego. Stosunek prawny,
wynikły z wydania orzeczenia w przedmiocie kosztów, powstał wyłącznie
między Skarbem Państwa a obrońcą i w ogóle nie dotyka praw skazanego,
na rzecz którego była świadczona pomoc prawna. Fakt przyznania
wynagrodzenia obrońcy (w jakiejkolwiek wysokości), nie ma żadnego
6
wpływu na sytuację skazanego, a wobec tego nie ma on także interesu, by
domagać się jego obniżenia, bądź odmowy zasądzenia. Powyższe prowadzi
więc do wniosku, że w świetle treści art. 425 § 3 k.p.k. skazany, któremu
z powodów określonych w art. 78 § 1 k.p.k. wyznaczono obrońcę z
urzędu do wykonania czynności przewidzianej w art. 84 § 3 k.p.k., nie ma
legitymacji do zaskarżenia postanowienia zasądzającego od Skarbu Państwa
na rzecz tego obrońcy kosztów sporządzenia opinii o braku podstaw
do wniesienia kasacji.
Z tych wszystkich względów, stwierdzając ponadto, że złożone zażalenie
nie przynosi żadnych argumentów zwalczających zasadność zaskarżonego
zarządzenia, zaś jego intencją jest w istocie domaganie się wyznaczenia
innego obrońcy dla sporządzenia i wniesienia kasacji, co pozostaje
poza zakresem niniejszych rozważań, Sąd Najwyższy orzekł, jak na wstępie.


CYTATPOSTANOWIENIE Z DNIA 15 CZERWCA 2007 R.
IV KZ 36/07

W wypadku obrońcy z urzędu art. 422 § 2 k.p.k. należy stosować w
postępowaniu odwoławczym odpowiednio (art. 458 k.p.k.), wobec konieczności
uwzględnienia wynikającej z art. 84 k.p.k. różnicy w unormowaniu
obowiązków obrońcy z wyboru i obrońcy z urzędu. Obrońca z
urzędu ma obowiązek podejmowania czynności procesowych do prawomocnego
zakończenia postępowania (art. 84 § 2 zd. 1 k.p.k.), co
oznacza, że ze względów gwarancyjnych od chwili prawomocnego zakończenia
postępowania skazany powinien być traktowany jak osoba
nieposiadająca obrońcy.

Przewodniczący: sędzia SN J. Skwierawski.
Sąd Najwyższy w sprawie Lecha K., skazanego za przestępstwo
określone w art. 286 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu
w dniu 15 czerwca 2007 r. zażalenia skazanego na zarządzenie
upoważnionego sędziego Sądu Okręgowego w K. z dnia 9 marca 2007
r., o odmowie przyjęcia wniosku skazanego o sporządzenie i doręczenie
uzasadnienia wyroku tego Sądu z dnia 18 stycznia 2007 r.
p o s t a n o w i ł uchylić zaskarżone zarządzenie.
2
U Z A S A D N I E N I E
W dniu 18 stycznia 2007 r. Sąd Okręgowy w K. – po rozpoznaniu
apelacji wniesionych przez skazanego i jego obrońcę – wydał i ogłosił
wyrok utrzymujący w mocy wyrok skazujący Sądu pierwszej instancji,
uznając apelacje za oczywiście bezzasadne. Obecny na rozprawie apelacyjnej
obrońca z urzędu nie złożył wniosku o sporządzenie i doręczenie
uzasadnienia wyroku. Pozbawiony wolności skazany nie był obecny, albowiem
Sąd Okręgowy nie uwzględnił jego wniosku o sprowadzenie na
rozprawę. Odpis wyroku doręczono skazanemu, który w dniu 30 stycznia
złożył wniosek o sporządzenie i doręczenie uzasadnienia wyroku.
Zaskarżonym zarządzeniem odmówiono przyjęcia wniosku stwierdzając,
że złożony został „z naruszeniem siedmiodniowego terminu
ustawowego, który rozpoczął swój bieg w dniu 18 stycznia 2007 r.”.
W zażaleniu na to zarządzenie skazany – wnosząc o jego uchylenie
– utrzymuje, że terminu dotrzymał, ponieważ jego bieg powinien być
liczony od dnia doręczenia mu odpisu wyroku, to jest od dnia 29 stycznia
2007 r.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
W uzasadnieniu zaskarżonego zarządzenia nie wskazano daty doręczenia
skazanemu odpisu wyroku – nie ulega jednak wątpliwości, że
ustalenie, iż skazany nie dotrzymał terminu wynika z przyjęcia, że termin
ten biegnie od dnia ogłoszenia wyroku, a nie od doręczenia jego odpisu,
co nastąpić mogło najwcześniej w dniu 25 stycznia 2007 r. Jednakże
stanowisko sędziego, uzasadnione treścią wskazanych w zarządzeniu
przepisów art. 422 § 1 i 2 k.p.k., byłoby trafne jedynie w wypadku posiadania
przez skazanego obrońcy z wyboru. W wypadku obrońcy z urzędu
(jak w niniejszej sprawie) art. 422 § 2 k.p.k. należy stosować w postępowaniu
odwoławczym odpowiednio (art. 458 k.p.k.), wobec konieczności
3
uwzględnienia wynikającej z art. 84 k.p.k. różnicy w unormowaniu obowiązków
obrońcy z wyboru i obrońcy z urzędu. Obrońca z urzędu ma
obowiązek podejmowania czynności procesowych do prawomocnego
zakończenia postępowania (art. 84 § 2 zd. 1 k.p.k.), co oznacza, że ze
względów gwarancyjnych od chwili prawomocnego zakończenia postępowania
skazany powinien być traktowany jak osoba nieposiadająca
obrońcy. W kwestii tej, już na gruncie obowiązującego obecnie brzmienia
przytoczonych przepisów, Sąd Najwyższy zajął jednoznaczne stanowisko
w postanowieniu z dnia 28 marca 2003 r. w sprawie III KZ 71/02
(OSNKW 2003, z. 5 – 6, poz. 58). Trzeba podkreślić, że w realiach procesowych
niniejszej sprawy gwarancyjna wartość takiego stanowiska,
utrwalonego w licznych orzeczeniach i w praktyce sądów odwoławczych,
potwierdzona została niezwykle wyraźnie. Akceptowanie poglądu wyrażonego
w zaskarżonym zarządzeniu prowadziłoby bowiem – w najkorzystniejszej
dla skazanego wersji tego poglądu – do stanu, w którym
zachowałby on uprawnienie do skutecznego złożenia wniosku pod warunkiem,
że odpis prawomocnego wyroku został mu doręczony przed
upływem siedmiu dni od ogłoszenia wyroku. Byłby to stan sprzeczny z
prawem, wymaganą racjonalnością stosowania prawa i elementarnym
poczuciem sprawiedliwości.

#3 Guest_-praw-wampir_wawelski

Guest_-praw-wampir_wawelski
  • Goście

Napisano 02 grudzień 2009 - 15:44

Witam,

dziękuję za te informacje. Mam rozumieć, że przepisy dotyczące obrońcy z urzędu dla oskarżonego należy interpretować również w stosunku do pokrzywdzonego i pełnomocnika z urzędu?

#4 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 14 czerwiec 2013 - 21:12

witam mam problem z obrońcom z urzędu.Mój obrońca uniemożliwił mi wniesienie apelacji.Wystosował do mnie pismo,że jeżeli chcę ten wyrok zaskarżyć to muszę na piśmie dostarczyć do jego kancelarii umotywowane moje stanowisko;w jakim zakresie nie zgadzam się z wyrokiem Sądu oraz jaki skutek zamierzam osiągnąć w apelacji,z braku odpowiedzi z mojej strony w terminie 6 dni uzna ;że apelacji się nie domagam. w odpowiedzi na pismo mojego obrońcy zażądałam apelacji i poprosiłam o kontakt w celu omówienia tej apelacji.Czekam już kilka dni i cisza a czas ucieka.Co mogę zrobić w tej sprawie

#5 Guest_-praw-zibit

Guest_-praw-zibit
  • Goście

Napisano 16 czerwiec 2013 - 20:53

No to napisz adwokatowi, tak jak zażądał, jakie jest Twoje stanowisko. Dlaczego tego nie zrobiłeś ? Być może według adwokata wyrok jest adekwatny do przestępstwa i uważa że apelacja nie ma sensu. Jeżeli uważasz inaczej to daj mu merytoryczne argumenty.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych