Skocz do zawartości


dziecko sąsiadów non stop biega po mieszkaniu


251 odpowiedzi w tym temacie

#241 Guest_Aśka

Guest_Aśka
  • Goście

Napisano 26 marzec 2018 - 15:35

Myślałam, że z takim problemem jestem sama, a właściwie tak się czuję, bo od większości słyszę "przecież to dzieci...", a jednak nie... Mam podobny problem w bloku, ale za ścianą. Płacze niemal całonocne 2 nieuspokajanych niemowlaków w odstępach półtorarocznych znioslam ciężko ale cierpliwie (choć sąsiedzi pomimo posiadania 2 pokoi łożeczko mieli akurat pod moją ścianą...). Dziś to dzieci 2 + 3,5 lat nadal w ogóle nie uspokajane i wychowywane chyba w opcji bezstresowej, rzucanie zabawkami, w ścianę, panele, rzucanie i toczenie jakiś metaloch kulek, krzyki i ciągłe piski jeden przez drugiego... do tego po moich małych interwencjach wręcz wszystko się nasiliło, mamusia słychać jak podjudza dzieci do podkrzykiwania... a mi powiedziała że przecież mogę spać na podłodze w kuchni albo w wannie albo sie wynieść...  Nikt nie panuje nad tym co się dzieje. Wrzaski na cały regulator... Nikt dzieciom nie zwraca uwagi żeby były pół tonu ciszej, zabawy w darciem i rzucaniem bywają już od 5-6 rano, właściwie bez przerwy. Do tego nadal czasem nocne płacze. Za dnia nie mam możliwości ani snu ani odpoczynku, spokojnego zjedzenia, czytania książki, posiedzenia we własnej ciszy... ani popołudniu po pracy ani w niedzielę...Płakać mi sie chce, jestem tym wykończona... Hałasy i krzyki są do tego stopnia głośne, że udaje mi się nagrywać to telefonem we własnym mieszkaniu. Zbieram dowody i mam zamiar udać się do dzielnicowego, bo to juz przekracza granice wytrzymałości... Prawo do niezakłóconego spokoju mają wszyscy we własnych domach. Musimy o to walczyć !!!



#242 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 26 marzec 2018 - 19:50

To się wyprowadź.... Tylko kogo będziesz miała wtedy podsłuchiwać, śledzić, nagrywać.... Pustogłowie jesteś.... "we własnej ciszy"!!!!

#243 Guest_Nick

Guest_Nick
  • Goście

Napisano 19 maj 2018 - 08:48

Na chamów co nie chcą przywiązywać dzieci do kaloryfera nie ma sposobu. Wychowałem troje dzieci i żadnego nie przywiązywałem do kaloryfera, a biegania po domu nie było, bo było kategorycznie zakazane. Nie mógłbym mówić o sobie jako o człowieku na poziomie, gdybym pozwolił swoim dzieciom na dokuczanie innym. Zwykły szacunek... No chyba, że ktoś jest tak mało inteligentny, że nie widzi innego sposobu na wychowywanie dzieci - wtedy nie powinien ich mieć. A jak ktoś ma dość, to działa sposób z białymi gumowymi młotkami. Niestety wtedy to długa wojna, prawie na wyniszczenie. Takie chamy wtedy od razu zaczynają mścić się i tupać na potęgę. Długo im zajmuje zrozumienie, że nie robisz tego dla rozrywki...



#244 Guest_Mam

Guest_Mam
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2018 - 12:17

Czytam i nie wierzę. Jestem mamą bliźniąt właśnie 2 latków. Mówią i rozumieją o co je proszę. Bywają uparte i przechodzą normalny etap buntu 2 latka. Jak zaczynają szaleć to wkraczam ze zmianą aktywnosci dziecka i kieruje ja na inne wspólne zabawy a nie bezmyślne szaleństwo. Calymi dniami jestem z nimi sama a jakos wychodzę z dziećmi do ludzi. Spotykają się z różnymi dziećmi i osobami, każde zachowanie które zobaczą i to co usłyszą odmawiam z nimi. Bo nie będą żyć w odosobnienia a w społeczeństwie. Ja romrozumiem że nie mieszkam w bloku sama i każdy ma prawo do spokoju. Podłogi i sufity wygluszylam żeby ograniczyc innym hałasy moich dzieci. Sama nie toleruje chodowania dzieci. A co taka matka zrobi jak dziecko włączy gaz złapie za nóż lub wejdzie na parapet.... Nic bo to przecież dwulatek?

#245 Guest_Kinga

Guest_Kinga
  • Goście

Napisano 25 lipiec 2018 - 14:28

Rozumiem doskonale problemy z hałasującymi nadmiernie dziećmi sąsiadów, mielismy podobny bardzo uciążliwy problem. Czy w dzien czy w nocy ciągle wrzask i pisk, jak nie od płaczu to od zabaw albo uderzanie czymś w ściany i podłogi. Sąsiedzi nie wykazali ani odrobiny zrozumienia, że np. jestem przewlekle chora i potrzebuję wypoczynku po pracy, ani tego, że mąż pracował na noce. Po zwróceniu uwagi było nawet gorzej. Nie powinno tak być, że nie szanuje się prawa innych osób do spokoju. Jeśli ktoś nie potrafi tego zrozumieć to on się powinien wyprowadzić w miejsce odludne i tam sobie hałasować nie szkodząc innym.  Ale mamy takie czasy, że dzieciom pozwala się na niemal wszystko a sąsiadów się nie szanuje...



#246 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 25 lipiec 2018 - 14:35

"........to on się powinien wyprowadzić w miejsce odludne........"

dlaczego, przecież temu komuś nie przeszkadzasz, dlaczego ma się wyprowadzać, to tobie przeszkadzają odgłosy młodości więc się wyprowadź, im jest dobrze, jak ci źle to sp***rzaj do domu starców



#247 Guest_Nick2018

Guest_Nick2018
  • Goście

Napisano 09 sierpień 2018 - 18:14

No to zapuszczę młot pneumatyczny nad twoja głową. A jak będzie ci przeszkadzało, to wyprowadź się. Zdajesz sobie sprawę z idiotyzmu tego co napisałeś ? Bo mam wrażenie, że chyba nie.



#248 Guest_Kalisianka

Guest_Kalisianka
  • Goście

Napisano 17 wrzesień 2018 - 15:56

Widać, że nie ma Pani/Pan zielonego pojęcia co oznacza całodzienne bieganie, skakanie, tupanie itp. dziecka w mieszkaniu nad Panem/ Panią. Życzę, by czegoś takiego Pan/Pani doświadczył, wówczas może trochę nabierzesz rozsądku... chociaż sądząc po wypowiedzi to raczej mało prawdopodobne

Będą bardziej uważać? Czyli co, wsadzą dziecko do klatki, czy może wytłumaczą mu, że piętro niżej mieszka pani uczulona na hałas? Przecież dla dziecka takie tłumaczenie to abstrakcja. Porozmawiać z sąsiadami można, ale tak z ciekawości spytam, co zrobiłaby Pani, gdyby była sytuacja odwrotna i to sąsiedzi skarżyliby się na Pani dziecko?

 



#249 Guest_Malgosia

Guest_Malgosia
  • Goście

Napisano 28 październik 2018 - 18:41

Boże ile agresji
Chciałam sprawdzić jak radzą sobie inni w sytuacji w jakiej ja się znalazłam :(
Od miesiąca mamy nowych sąsiadów z małym dzieckiem , którzy mieszkają nad nami
O godz 5-tej rano mamy pobudkę , ponieważ dziecko sąsiadów wstaje :(
Biega cały dzien , sufit mi się trzęsie :(
Wychowaliśmy swoje dzieci i zawsze zwracałam uwagę na to zeby nie biegały , nie tupały nogami , nie grały w piłkę w mieszkaniu ...... ponieważ trzeba mieć szacunek do innych ludzi
Kto tu mówi o przywiązywanie do kaloryfera !?
Co za bzdury
Nikt nie musi wyprowadzać się z własnego mieszkania , ponieważ sąsiadka ma dziecko !
Szanujmy spokój innych jeśli chcemy by nas szanowano
Zastanawiam się nad baaardzo głośna muzyka w godzinach kiedy to rozbrykane dziecko zasypia
Wolność Tomku w swoim domku:)
Tak będzie lepiej ????? Pytanie do tych agresywnych mam !

#250 Guest_Adam

Guest_Adam
  • Goście

Napisano 05 listopad 2018 - 10:16

Mam sąsiadów z góry z bachorem (tak bachor i tak go będe nazywał ponieważ normalne dzieci tak się nie zachowują) który biega, skacze, gra w piłke, wali czymś w kaloryfer od 7 czasami do 23 i to od 5-6 lat kiedy ten bękart się im urodził. Wcześniej były balety w godzinach nocnych z nieciekawym towarzystwem oraz zrzucanie śmieci na nasze okna. Próbowaliśmy coś z tym zrobić najpierw rozmowy które nic nie dały potem policja, dzielnicowy, prezes spółdzielni ludzie ile można. Nie zamierzamy się wyprowadzać bo patologia 500+ oraz inni beneficjenci programów socjalnych muszą mieć warunki na hodowanie bydła. Mieszkanie w bloku to nie plac zabaw madka bachora tego nie rozumie trzymają go w domu całymi dniami zamiast wyjść na dwór dać mu się wybiegać itd.



#251 Guest_annnaaa

Guest_annnaaa
  • Goście

Napisano 28 luty 2019 - 20:01

Ja też mam nad sobą sąsiadów z dziećmi i też hałsują ponad miarę. Powiem Wam, ze kiedys pracowałam w sądzie i pamietam spawę, którą wywiodła kobieta mieszkajaca pod matką z małym dzieckiem, wskazując, ze dziecko biega i jeżdzi czyms i te dziweki nie dają jej wypoczywać. I sama wtedy pomyslałam, ze kim trzeba byc zeby dziecko przeszkadzało... Az się sama przekonałam...

 

Otóż hałas przeszkadza, nieważne jak jest wywoływany powoduje ciężki stres. Wiadomo można zacisnąc zeby gdyby chodziło np. o miesiac, ale nikt nie jest w stanie poswięcić swojego dobrostanu i stanu zdrowia dla drugiego obcego człowieka, chocby ten człowiek był dzieckiem. Wezcie pod uwagę, że ktos pod Wami moze byc osobą bardzo chorą, potrzebującą spokoju. 

 

Ja nawet rozumiem, ze z małym dzieckiem jest tak, ze ono nawet jesli ma madrych rodziców, którzy sie starają aby nie przeszkadzc innym, czasem po prostu wróci do spontaniczych zachowań. Natomiast mnie oburza, że ktos uznaje to za norme, że ich dziecko jest wazniejsze od innych ludzi i ma prawo przeszkadzac innym. 

Jest róznica gdy dzieciak zachowuje sie głosno, Ty idziesz do gory a tam sąsiadka mowi przepraszam, próbuje nad tym zapanować ale to trudne, ale rozumie, ze to przeszkadza a sytuacją gdy matka mowi, ze jestes dziwny, zę Ci to przeszkadza, że ona ma dziecko i nie bedzie nic robic.

 

 

 



#252 Guest_Nick

Guest_Nick
  • Goście

Napisano 01 grudzień 2019 - 13:48

jak ci przaszkadza bawiące się dziecko to się przeprowadz gdzie indziej albo kup sobie słuchawki do uszu

Jak nie masz nic mądrego do napisania, to zostań w swoim chamowie i nie wystawiaj nosa.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych