Skocz do zawartości


Agresywny i nieobliczalny alkoholik w rodzinie


26 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_motylek6_12

Guest_motylek6_12
  • Goście

Napisano 28 październik 2010 - 18:33

Witam!
Moja rodzina od lat boryka się z problemem, jakim jest alkoholizm ojca. Ja jestem jego córką, ale podobnie jak moja młodsza siostra nie mieszkamy już z rodziną. Ona studiuje, a ja pracuję. Trzy dni temu zmarła nasza babcia. W tym momencie w domu została mama, ojciec i dwoje młodszego rodzeństwa (brat - 3 klasa gimnazjum i siostra - 1 klasa liceum).
Założyłam ten wątek, ponieważ obawiam się o moją rodzinę, szczególnie o młodsze rodzeństwo. Mama prawie cały dzień pracuje, a dzieciaki po szkole wracają do domu, gdzie nigdy nie wiedzą, co zastaną.
Ojciec jest już w takim stadium alkoholizmu, że powoli zaczyna mieć halucynacje, znęca się nad nami psychicznie i fizycznie. Ostatnio byłam świadkiem, jak zamierzył się na mojego brata z gorącym czajnikiem. Innym razem opowiadali mi, że trzymał mamę za włosy i bił po głowie.
Sprawa jest tym cięższa, że on już jest nieświadomy tego, co robi. Nie pamiętam, jaki on jest na trzeźwo. Rodzina się go boi.
Byłam z siostrą na policji z tym problemem. Powiedziano mi, że można założyć sprawę sądową. Myślałam o ubezwłasnowolnieniu (wziął kredyt, którego nie spłaca, kupił odkurzacz za wiele tysięcy, którego również nie spłaca, kradnie pieniądze własnym dzieciom i żonie, okradł nawet babcię, jak była już martwa)albo o leczeniu, czy więzieniu.
Czy jest możliwość, żeby w tempie jak najszybszym odizolować go od rodziny? Tutaj zależy na czasie, a sprawy sądowe się ciągną, poza tym nie stać nas na nie. Bardzo proszę napisać ile by kosztowało przeprowadzenie sprawy tego typu.
24 godziny na izbie wytrzeźwień nie wystarczą. Najlepiej by było umieścić go gdzieś na jak najdłuższy czas.
Czy polskie prawo uwzględnia podobne przypadki? Da się go gdzieś odizolować? Czy też mamy czekać, aż komuś naprawdę stanie się krzywda?

#2 Guest_Tomek

Guest_Tomek
  • Goście

Napisano 13 styczeń 2011 - 02:22

Walczyłem z tym problemem... musieliśmy nie wpuszczać ojca do domu, założyliśmy sprawę i za każdym razem jak przychodził do domu dzwoniliśmy na policję. Nawet gdy był trzeźwy to przyjeżdżała policja i mówiliśmy, że wyzywał, groził itd. sprawa trwała rok i przez ten czas nie wpuściliśmy go do domu ani razu. Potem sąsiedzi potwierdzili wszystko co miało miejsce i gość dostał zakaz zbliżania się do rodziny oraz eksmisję. Kosztowało to dużo nerwów, czasu i pieniędzy. Opłacało się... w końcu okazał się nie tak groźny jak w chwili gdy wszyscy się bali. Teraz mówi drżącym głosem i jest lękowcem, bo został sam jak palec. Ciężka sprawa to Wam powiem. Dużo zaparcia jest potrzebne no i odwagi. Zgrajcie się, sam nie ma szans - jedno pobicie obdukcja i może się udać przyśpieszony sąd. Pozdrawiam i życzę rozwiązania problemu.

#3 Guest_Muody

Guest_Muody
  • Goście

Napisano 02 marzec 2012 - 00:03

To jest po prostu śmieszne. W ogóle nie rozumiem polskiego systemu. W moim przypadku sytuacja wygląda następująco. Ojciec pije od kiedy pamiętam. Fakt, wcześniej tez pracował ale z każdej pracy wylatywał oczywiście przez alkohol. Jakoś to się tak toczyło, rozmawialiśmy z nim, rodzina się schodziła no i to pomagało. Do czasu. 3 lata temu miał wypadek przy pracy. Jak to się stało, to chyba nie ważne, ważne jest to że miał kompletnie rozbitą głowę. trafił do szpitala, tam poleżał tydzień i niby że czół się dobrze wypisali go. Koniec końcem dowiedzieliśmy się że wypisał się na własne żądanie. Od tamtej pory mamy po prostu koszmar w domu. Do szpitala oczywiście nie było mowy żeby wrócił. Zaczął pić, od wypadku okrągły rok, kolejny z przerwami paro dniowymi, teraz kiedy się da. Picie piciem, ale przy tym jaka agresja się u niego załącza. Drzwi w jego pokoiku wymieniałem z 4razy! w pokoju 2 łazience 2 lodówkę tez musimy wymienić, po prostu co jest w stanie zniszczyć to.. wiadomo. Z domu też wyjść za bardzo nie mogę bo jedyną osobą której się boi to mnie, chociaż ostatnio to i z tym ciężko. Oczywiście tak jak i u was najbardziej poszkodowaną osoba jest mama. Nie raz już dostała. Jednym słowem masakra. Policji się nie boi, jak przyjadą to ich po prostu wyzywa. Jak położy się spać to przez dobrą godzinę wszystkich wyzywa i co najgorsze (tego nie mogę już słuchać) ma po prostu jakieś swoje modlitwy. Nie wiem z kąd to się wzięło ale jest straszne. Sądownie też ma nakaz stawienia się na odwyk i zakaz spożywania alkoholu, jest też rozdzielność majątkowa i pewnie niedługo rozwód.
Teraz mam pytanie. Co ja mam robić?
W tym roku kończę liceum, chcę uczyć się dalej ale mamy samej z nim nie zostawię. Niestety ale chyba będę zmuszony zakończyć edukacje.
Nie zostawię jej bo dojdzie do tragedii.

#4 Guest_MW

Guest_MW
  • Goście

Napisano 02 marzec 2012 - 01:45

Jakie Państwo macie prawo do lokalu? Czy zachow. ojca było oficjalne zgłaszane na Policji? Czy Pana rodzice są małżeństwem?

#5 Guest_-praw-ja_jagienka

Guest_-praw-ja_jagienka
  • Goście

Napisano 03 marzec 2012 - 14:09

A gdzie w tych wszystkich opisanych tu przypadkach są Wasze matki i żony alkoholików? Dlaczego to Wy dzieci zajmujecie się takimi sprawami? Czy żonom to absolutnie nie przeszkadza, że mąż pije i do załatwienia ich spraw wysyłają dzieci i to niejednokrotnie takie w wieku szkolnym? Kobiety, żony alkoholików, obudźcie się, przestańcie krzywdzić własne dzieci!!!

#6 Guest_krysia

Guest_krysia
  • Goście

Napisano 05 marzec 2012 - 19:20

Kilka lat temu bylam w podobnej sytuacji. Moge doradzic tylko jedno,konsekwentne dzialanie. Zglosic na policje ,wzywac policje jak najczesciej no izalozyc sprawe o znecanie sie psychiczne i fizyczne nad rodzina.I nie boj sie sadu, popros swiadkow i dacie rade. postepowanie w sprawach rodzinnych chyba nic nie kosztuje . Powodzenia

#7 Guest_marek

Guest_marek
  • Goście

Napisano 03 grudzień 2012 - 17:41

witam wszystkich.mam siostre alkocholiczke,niema dnia zeby nie wypiła piwa nie raz 1 a zdarza się ze 4,5,6 dziennie.mieszka z mamą w moim rodzinnym domu,ale ja też jestem tam zameldowany.doszło do tego że potrafiła nastawić mamę przeciw mnie.niewiem co mam robić dalej.BŁAGAM O JAKIEŚ PORADY BO JUŻ MI PSYCHIKA WYSIADA PRZEZ NIĄ.

#8 Guest_Sara

Guest_Sara
  • Goście

Napisano 15 sierpień 2016 - 21:27

U mnie w rodzinie jest problem tego typu ze mam ciocie alkocholiczke.Jest agresywna i ciagle.sie awanturuje.Mieszklala we wloszech ale rodzina miala jej dosc i wysllali ja do Polski na glowe mojej starej i cchorowanej babci ktora mieszka na odludziu na mazurach.Moja ciocia pije,zneca sie psychicznie i fizycznie nad babcia.Okrada ja i noe raz prubowala udusic.Rodzina nie reaguje.Babcia prubowalaa sie zabic.Policja byla zamknela na 48 ale nic to.nie dalo.Nie wiem co robic

#9 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 16 sierpień 2016 - 10:25

U mnie w rodzinie jest problem tego typu ze mam ciocie alkocholiczke.Jest agresywna i ciagle.sie awanturuje.Mieszklala we wloszech ale rodzina miala jej dosc i wysllali ja do Polski na glowe mojej starej i cchorowanej babci ktora mieszka na odludziu na mazurach.Moja ciocia pije,zneca sie psychicznie i fizycznie nad babcia.Okrada ja i noe raz prubowala udusic.Rodzina nie reaguje.Babcia prubowalaa sie zabic.Policja byla zamknela na 48 ale nic to.nie dalo.Nie wiem co robic

Przeczytaj odpowiedź krysi w poście 6 Nic nowego niestety nie wymyślimy.



#10 Guest_Dondi

Guest_Dondi
  • Goście

Napisano 21 sierpień 2016 - 16:43

Ja mam natomiast taką sytuacje. Mój ojciec pije również odkąd pamiętam najpierw zaczęły się imprezy kameralne, następnie zaczął sięgać sam po butelkę wódki. Cykl jest powtarzany co tydzień ponieważ dostaje na koniec tygodnia pieniądze.W weekend potrafi wypić 1,5l wódki. Mieszkam z nim babcią i dziadkiem.

Mama złożyła dawno temu sprawę o rozwód która przebiegła pomyślnie i  moja siostra została z mamą ,a ja z ojcem ponieważ nie chciałem nadwyrężać jej finansowo. Od paru dni kompletnie stracił rozum (przychodzi bardzo agresywny z pracy nawet gdy jest trzeźwy a w weekend alkohol potęguje tą agresje, wulgaryzuje bardzo często przy telewizorze, majaczy przez sen, krzyczy na wszystko co sie rusza). Zadłużył dziadków na sporą ilość pieniędzy. Ja w tym momencie studiuje na uczelni prywatnej dziennie ponieważ dziadkowie sponsorują moją edukację. Co prawda nie stosuje przemocy w kontekście fizycznym ale psychicznym owszem. Osobiście już tyle się tego nasłuchałem że poprostu się uodporniłem. Cała rodzina ma związane ręce. Nie pomogły rozmowy,kłótnie, odwyk... 



#11 Guest_terba

Guest_terba
  • Goście

Napisano 05 wrzesień 2016 - 13:19

Alkohol to jest nasz najgorszy wróg, dziś już to wiem. Terapia mi pomaga, chodzę do Centrum Wiosenna w Krakowie, i to właśnie daje mi siłę.



#12 Guest_Ania

Guest_Ania
  • Goście

Napisano 13 wrzesień 2016 - 20:32

Witam ja mam męża alkoholika ma 31 lat pije od lat 6 był 3 razy na terapi nic to nie dało pije coraz więcej i twierdzi ze nie przestanie pić bo nie umie ja mu pomagam jak mogę ale już też nie mam siły ile można pomagać komuś kto nie chce z tym walczyć w sobotę wyszedł z terapii dziś mamy wtorek a on już pijany nie pił trzy dni jestem zalamana proszę o jakąś poradę co mam zrobić żeby go zachęcić do walki

#13 Guest_ela

Guest_ela
  • Goście

Napisano 18 wrzesień 2016 - 22:52

Uciec odejść najdalej jak się da nie wierzyć w przemianę nie marnować swojego życia i cennego czasu

#14 ZosiaA

ZosiaA

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 20616 postów
  • LokalizacjaWarszawa rządowa/państwowa jednostka budżetowa

Napisano 19 wrzesień 2016 - 07:04

Zostawić go samemu sobie, przestać pomagać, może jak sięgnie dna to się opamięta.

Skąd ma pieniądze na alkohol? Skoro ciągle pije to chyba nie pracuje.

Opiekując się nim, robisz mu krzywdę, w ten sposób nigdy nie przestanie, bo ma świadomość, ze zawsze mu pomożesz wyjść "na prostą" na kilka dni.



#15 Guest_ranking

Guest_ranking
  • Goście

Napisano 09 marzec 2017 - 08:41

Osoby uzależnione często popełniają rzeczy, których na trzeźwo żałują. W obliczu nałogu najbliższe otoczenie często stara się pomóc takiej osobie. Najlepszym rozwiązaniem jest oczywiście terapia. Nie każdy jest w stanie podjąć samodzielnie walkę. Jak jednak wybrać konkretny ośrodek spośród tak wielu innych? Ranking Ośrodków Terapii to strona, na której można zapoznać się z ofertami ośrodków z całej Polski oraz opiniami pacjentów na ich temat. 



#16 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 02 sierpień 2017 - 12:30

A gdzie w tych wszystkich opisanych tu przypadkach są Wasze matki i żony alkoholików? Dlaczego to Wy dzieci zajmujecie się takimi sprawami? Czy żonom to absolutnie nie przeszkadza, że mąż pije i do załatwienia ich spraw wysyłają dzieci i to niejednokrotnie takie w wieku szkolnym? Kobiety, żony alkoholików, obudźcie się, przestańcie krzywdzić własne dzieci!!!

Gdybyś była w takiej sytuacji to nie zadaławałabyś tak głupiego pytania. Jak matka po raz kolejny dostaje w głowę, jest zalękniona, ma depresję, to jak ma z tym walczyć? Takie rady możesz dawać tym co się kłócą z mężem, że brudne skarpetki przy łóżku zostawił. Daruj sobie takie rady.



#17 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 03 sierpień 2017 - 11:42

Gdybyś była w takiej sytuacji to nie zadaławałabyś tak głupiego pytania. Jak matka po raz kolejny dostaje w głowę, jest zalękniona, ma depresję, to jak ma z tym walczyć? Takie rady możesz dawać tym co się kłócą z mężem, że brudne skarpetki przy łóżku zostawił. Daruj sobie takie rady.

Jeśli uważasz, że nie da się walczyć, to niech nie walczy, niech pozwoli, żeby mąż ją zabił, a dzieci niech na to patrzą, durna istoto.Jest wiele instytucji, które w takiej sytuacji pomagają, ale zwykle kobiety nie chcą odejść z domu z dziećmi od męża tyrana, bo...kochają męża.

#18 mleszczak

mleszczak

    Zaawansowany użytkownik

  • Członkowie
  • PipPipPipPipPip
  • 672 postów

Napisano 12 kwiecień 2018 - 07:28

Czy próbowaliście mu pomóc wyrwać się z sideł nałogu? Jeśli nie, najwyższa pora spróbować... Na http://ograniczpicie.pl/ można dowiedzieć się, jak tego dokonać... Ta strona prowadzona jest przez krakowskie Centru Dobrej Terapii, cieszące się super opinią. 



#19 Guest_Arletta Bolesta

Guest_Arletta Bolesta
  • Goście

Napisano 13 kwiecień 2018 - 01:07

Nt. m. in. alkoholizmu w kontekście niezdolności psychicznej (kościelny proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa) zapraszam do moich artykułów na Tym Portalu względnie na mój blog (uniewaznieniemalzenstwakoscielnego.blox.pl)

 

dr Arletta Bolesta

adwokat kościelny



#20 Guest_Liberto

Guest_Liberto
  • Goście

Napisano 26 lipiec 2018 - 23:22

Kazda pomoc jest na wage złota. Warto wybrac sie do profesjonalnej kliniki jak Medox w Nowym Modlinie. Oni nie takim problemom juz zaradzali wiec lepiej nie zwlekac i siegnac po wlasciwą pomoc doswiadczonych lekarzy





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych