Skocz do zawartości


widzenia z ojcem gdy dziecko zostaje z matką:co sądy zasądzają?


41 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_gruann

Guest_gruann
  • Goście

Napisano 01 czerwiec 2010 - 17:24

jakw temacie. gdy sądowo matka zostaje pod pelna opieka z dziecmi jakie ojcowie doostają wyznaczone wizyty, jak czesto kiedy jak to wyglada? mam rodzna corke jestem przed rozprawa nie wiem jak to wyglada u innych a chce sie dogadac z mezem na spokojnie bo nie wiem co sady wymyslalaja a milo by loby wiedziec.

#2 Guest_-praw-timi_i_aga

Guest_-praw-timi_i_aga
  • Goście

Napisano 02 czerwiec 2010 - 09:50

Sądy nic nie wymyślają.
Kontakty rodzica z dzieckiem są ustalane ze względu różnych czynników i ile spraw tyle róznych wyroków.
Tu nie ma jednej recepty. I nikt nie przepowie przyszłości.

#3 Guest_-praw-justys1984j

Guest_-praw-justys1984j
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2010 - 11:13

ja mam córkę 1,5 roczną i kontakty z ojcem odbywają się w każdy 1 i 3 weekend miesiąca, w mojej obecności, w sobotę w godz 15-17.30 a w niedzielę 11-13. tylko że ojciec mojego dziecka nie interesował się wcale nami jak byłam w ciąży, nie ma praktycznie żadnej więzi między nim a dzieckiem. W Pani przypadku, jeśli dziecko zna ojca, miało z nim częsty kontakt, to takie widzenia mogą być wyznaczone częściej. Może Pani zawrzeć ugodę z mężem i w Sądzie ją przedstawić, wtedy obędzie się bez przesłuchiwania i całej rozprawy, proszę spróbować, może uda Wam się dogadać

#4 Guest_-praw-melody86

Guest_-praw-melody86
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2010 - 11:37

CYTAT(gruann @ 1.06.2010, 16:24) jakw temacie. gdy sądowo matka zostaje pod pelna opieka z dziecmi jakie ojcowie doostają wyznaczone wizyty, jak czesto kiedy jak to wyglada? mam rodzna corke jestem przed rozprawa nie wiem jak to wyglada u innych a chce sie dogadac z mezem na spokojnie bo nie wiem co sady wymyslalaja a milo by loby wiedziec.


ja ma córke w wieku 2 lat i 8 miesięcy,a spotkania zostały zaśadzone w każda środe miesiąca w godz 17-19 w mojej obecności i w 1-wsza oraz 3 -cią sobote miesiąca oraz 4 niedziele miesiąca w godz 10-13 niby bez mojej obecności ,ze ojciec może4 zabierać dziecko,ale nadmienie ze próbując wyjaśnić dziecku że ,mnie na niektórych spotkaniach nie bedzie,wynikły same problemy,albowiem dziecko zaczeło sie jąkać,i ojciec dziecka dopiero przystał by weekendowe spotkania były w mojej obecności.1 wsza sprawe o kontakty miałam rok temu.wzięłam nawet prywatnie adwokata,miałam na dziej ena pomoć,i na to ze te spotkania nie bedą zbyt czeste,jednak z dniem bodajże 8 czerwac 2009 zmieniły sie zapisy prawa rodzinnego-w strone ojców,i już nie mogłam liczyć na sukces.na pierwszej rozprawie w lipcu sąd zasądził tymczasowy wyrok ze spotkania w każdą sobote przez 2 h.nakazał tez wizyte w RODK na która czekałam kolejne 3 miesiace,tam biegli psycho;ogowie wyciągali wszystkie brudy...potem następne 3 miesiące czekałam na opinie z RODK a gy ją dostałam była kolejna rozprawa.jednak z powodu że sedzia był na urlopie sprawa została odroczona i na nastepna rozprawe ktora była w kwietniu tego roku przyjechali nawet ci sami biegli z RODK.było jeszcze gorzej niz w ośrodku podczas badania.wiecej namieszali niż pomogli.teraz jestem udupiona dosłownie.nie moge ani nic zapłanować ani wyjechac na dłuzej.poprostu jestem więzniem ex!!!jakby tego było mało to na spotkania środowe sie wogole spóżnia,a ja pedze z kogutem na głowie i nawet nie wiem czy przyjdzie na czas a on chwile przed 17 dzwoni że bedzie za godzine albo za pół,wiec wogole nie wiem po co to wszystko.dodam że te kontakty które są ustalone zostały jako ugoda.nie chciałam sie godzić ale bałam sie gorszego wyroku.ja chcialam 2 sobote w miesiącu,a ex co 2 gi weeken d od piątku do niedzieli,chcial jeszcze każde urodziny ,imieniny,święta,dzień dziecka,całe dnie,a do mnie ty;lko na noc,czyli mówiąc dosłownie kąpałabym dziecko,karmiła na noc i usypiała,a w świeta nie miała wogole.radze wziąśc dobrego adwokata.

#5 Guest_-praw-elvika

Guest_-praw-elvika
  • Goście

Napisano 22 czerwiec 2010 - 12:29

Mój mąż od początku na dzieci w wieku 2 i 3 lata miał zasądzone kontakty 3 weekendy w miesiącu od pt.18:00 do nd. 19:00 + miesiąc wakacji, + co drugie święta.
Teraz Sąd na wniosek jego ex o ograniczenie kontaktów do 1 weekendu w miesiącu zmienił na co drugi weekend + miesiąc wakacji + święta + wtorki i czwartki od 17 do 19

#6 Guest_-praw-melody86

Guest_-praw-melody86
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2010 - 14:42

CYTAT(elvika @ 22.06.2010, 11:29) Mój mąż od początku na dzieci w wieku 2 i 3 lata miał zasądzone kontakty 3 weekendy w miesiącu od pt.18:00 do nd. 19:00 + miesiąc wakacji, + co drugie święta.
Teraz Sąd na wniosek jego ex o ograniczenie kontaktów do 1 weekendu w miesiącu zmienił na co drugi weekend + miesiąc wakacji + święta + wtorki i czwartki od 17 do 19


witaj ,no ja rozumiem że kontakty powinny być,ale czy ktos sie wogole zastanowił ze niejednokrotnie ingeruja one w życie matki i dziecka?tak jak ja mam to wcale nie jest tak dobrze.mam kazda środe,przy czy pracuje do 16.nim wroce do domu jest chwile przed 17 ale sedzinie to nie przeszkadzało,i powiedziala ze spokojnie powinnam sie wyrobic na czas,tylko ze ojcu dziecka nie na reke taki układ bo pracuje,i czesto gesto sie spóznia.można zrozumiec spóznienie 5-10 min,ale jesli spoznia sie od 30 min do 1 h to cos tu nie tak.czasem było nawet tak ze przychodził na 1 h i mówił,nie moge byc dłużej,nie mam czasu,a ja sobie mysle to po co wogole te srody,więzi mnie i dziecko. ,,elvika''co masz na mysli piszac...Teraz Sąd na wniosek jego ex o ograniczenie kontaktów do 1 weekendu w miesiącu zmienił na co drugi weekend + miesiąc wakacji + święta + wtorki i czwartki od 17 do 19 -czyj wniosek,i i jak jest z tymi kontaktami?
bo jeszcze jak sie było małżeństwem i cos sie posypało aludzie sie rozeszli a mimo to zyja w dobrych stosunkach to rozumiem ze mozna narzucic takie kontakty,ale jesli ojciec dziecka przyczynil sie do rozpadu związku,nie mial cxzasu dla dziecka,i zawsze sie wykrecał od obowiazków a teraz raptem chce grac kochanego tatusia?powiem tyle...ŻLE SIE DZIEJE W PAŃSTWIE POLSKIM''

#7 Guest_-praw-elvika

Guest_-praw-elvika
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2010 - 17:05

Wniosek o ograniczenie kontaktów wniosła matka dzieci, Sąd przeciwnie - rozszerzył je.
Moim zdaniem te widzenia w tygodniu, mimo że są krótkie, jednak zacieśniają więzi, bo ojciec zaczyna być częścią życia dzieci nie tylko w weekendy, ma szansę robić z nimi lekcje, pobawić się itd. Dla matki te godziny też są uważam fajną sprawą, bo może sobie posprzątać, jechać na zakupy, spotkać się z koleżanką czy po prostu poleżeć do góry brzuchem.

#8 Guest_-praw-elvika

Guest_-praw-elvika
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2010 - 17:07

Myślę że jak się związek rozpada, to nawet jakby sąd nie orzekł, to rzedko się zdarza, że jedna strona jest całkowicie winna a druga czysta jak łza. Mój mąż jest w fatalnych stosunkach z ex, natomiast zawsze miał dobry kontakt z dziećmi. To rozwiązanie zaproponowało RODK i sąd tak ustalił.

#9 Guest_-praw-dukeaecc

Guest_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 23 czerwiec 2010 - 23:07

Ja mam zasądzone kontakty w każdy poniedziałek, środę i piątek od 15 do 18, drugi oraz czwarty weekend i co drugi dzień świąt. Dostawałem (albo i nie) dzieciaki także na miesiąc wakacji i tydzień ferii ale potem przestawałem je dostawać. Ostatnio sąd zabezpieczył mi kontakty od 14.45 (tak kończą dzieci lekcje i matka przed 15 dawała nogę tłumacząc że ja mam od 15 i ani minuty wcześniej więc o 15 już nawet siwy dym po niej opadał) do 19.00 w w/w dni oraz dodatkowo w mój, mojej mamy i mojej siostry dzień urodzin, cały lipiec oraz pierwszy tydzień ferii zimowych a dodatkowo nie drugi dzień świąt ale co drugie święta. Żeby nie było problemów z brakiem czasu byłej żony to odbieram dzieci wprost ze szkoły. W połowie lipca mam RODK pod kątem zmiany miejsca zamieszkania dzieci z powodów które opisywałem kiedyś w innym temacie.

Ale mam też kolegę którego syn jest kolega mojego syna i ciut wstyd mi za niego. Ma kontakty ustalone bez sądu z matką syna na jeden dzień w tygodniu oraz jeden weeken w miesiącu a i z tego nie potrafi się wywiązać. Ale gdy już najdzie mu chętka zobaczyć się z synem a matki nie ma o 15 to wrzeszczy pod jej domem, wyzywa i wszystkich bierze za świadków jaka to ona jest. Żenada....
Pozdrawiam
duke

#10 Guest_-praw-kamila1234

Guest_-praw-kamila1234
  • Goście

Napisano 25 lipiec 2010 - 22:39

a czy wy "ojcowie" dostaliście dziecki nawet jeśli macie juz inna koiet czy rodzine ma to jakieś znaczenie???? dla sądu oczywiśćie

#11 Guest_-praw-ania.kowalska

Guest_-praw-ania.kowalska
  • Goście

Napisano 25 lipiec 2010 - 22:50

CYTAT(kamila1234 @ 25.07.2010, 21:39) a czy wy "ojcowie" dostaliście dziecki nawet jeśli macie juz inna koiet czy rodzine ma to jakieś znaczenie???? dla sądu oczywiśćie

Do jasnej cholery!!! Co to za pytania??!!

#12 Guest_-praw-yakikris

Guest_-praw-yakikris
  • Goście

Napisano 25 lipiec 2010 - 23:19

CYTAT(melody86 @ 23.06.2010, 13:42) bo jeszcze jak sie było małżeństwem i cos sie posypało aludzie sie rozeszli a mimo to zyja w dobrych stosunkach to rozumiem ze mozna narzucic takie kontakty,ale jesli ojciec dziecka przyczynil sie do rozpadu związku,nie mial cxzasu dla dziecka,i zawsze sie wykrecał od obowiazków a teraz raptem chce grac kochanego tatusia?powiem tyle...ŻLE SIE DZIEJE W PAŃSTWIE POLSKIM''
A co zrobić w sytuacji, gdy to matka przyczyniła się walnie do rozpadu małżeństwa? Czy w takim przypadku sąd powinien nie tylko powierzyć opiekę ojcu, ale także ograniczyć kontakty matce?
CYTAT(kamila1234 @ 25.07.2010, 21:39) a czy wy "ojcowie" dostaliście dziecki nawet jeśli macie juz inna koiet czy rodzine ma to jakieś znaczenie???? dla sądu oczywiśćie
Nie do końca rozumiem pytanie, ale "ojcowie" rzadko dostają dzieci, nawet gdy są "czyści jak łza", więc gdy mają partnerkę/rodzinę mają dodatkowe utrudnienie. Gdy mają partnerkę, a "matka" nie ma, często partnerka jest poddawana badaniom psychologicznym, albo przesłuchuje się ich partnerkę - poza tym, ten fakt ma niewielkie znaczenie, bo i tak "ojcowie" dostają tylko możliwość kontaktu i płacenia alimentów. W przypadku matki ma to żadne znaczenie, a nawet jest uznawane za plus.

#13 Guest_-praw-kamila1234

Guest_-praw-kamila1234
  • Goście

Napisano 26 lipiec 2010 - 09:17

to zwykłe pytanie chodzi mi o to czy jeśli "ojciec" ma kobiete inna chce by jego dziecko miało 2 rodziny zarówno z matą jak i z ojcem gdy przebywa- czy sąd dobrze patrzy na to że ojciec jest z inna kobieta czy nie koniecznie?? czy może lepiej gdy sąd nie wie że ojciec dziecka żyje z kimś innym? Ojciec chce miec dziecko czesta chce miec go sam w domu bez jego matki wiem że nie uda mu sie miec go non stop i chce by mogl przebywac z swoją obecna kobieta i dzieckiem swoim bo ma w planach zakładać z nia rodzine jak sąd na to patrzy?

#14 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 30 lipiec 2010 - 00:26

Duke ten kolega to chyba moj ex..wypisz wymaluj taki sam..

#15 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 24 kwiecień 2013 - 02:35

CYTAT(kamila1234 @ 25.07.2010, 21:39) a czy wy "ojcowie" dostaliście dziecki nawet jeśli macie juz inna koiet czy rodzine ma to jakieś znaczenie???? dla sądu oczywiśćieDo jasnej cholery!!! Co to za pytania??!!



#16 Guest_ona22

Guest_ona22
  • Goście

Napisano 26 czerwiec 2013 - 16:01

Witam.
Chce złożyć pismo o ustalenie widzeń z ojcem dziecka. Córka ma 11 msc,( przez ok. 2 msc mieszkaliśmy razem, i nawet wtedy nie chciał się nią zajmować, jedynie co to pomagał w jej utrzymaniu.)czyli przez ten okres sama ją wychowuję, ojciec dziecka przyjeżdża raz na tydzień a nawet rzadziej.Nie ma między nimi żadnej więzi emocjonalnej. W toku jest sprawa o alimenty, przez 9 msc płacił mi na dziecko teraz przestał, jesteśmy bez środków do życia.
Ojciec dziecka jest narkomanem( codziennie pali marihuanę od 15 lat, zabrano mu za to prawo jazdy), był karany, siedział w więzieniu.
Chce również złożyć zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa ponieważ zneca się nademna psychicznie i fizycznie, zostałam przez niego wielokrotnie pobita, wyzwania, robi awantury.przed moim domem i nie tylko, jezdni za mną, dzwoni po nocach i mi grozi że mnie zabije, powie mi dziecko itp. Na to wszystko mam świadków, nagrania głosowe...
Jaki może zostać wyrok sądu? Czy był/ jest ktoś w podobnej sytuacji? Bardzo proszę o pomoc...

#17 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2013 - 09:59

Witam, mam córkę 8 mcy i z mężem planujemy rozwód. On wcale nie interesował się małą, robił wszystko ale poza domem (pomocny bardzo, ale nie przy dziecku i nie dla mnie). W domu robił jedynie zakupy i płacił rachunki przez neta, ja natomiast karmiłam, przewijałam, bawiłam się z dzieckiem, wychodziłam z nią na 2h spacery, szorowałam po nim brudne naczynia (bo nawet tego nie potrafi), podłogi również-bo mała już od dwóch mcy raczkuje i zbierałaby tylko kurze, prałam, prasowałam jego i małej rzeczy (niemalże codziennie). Pomagał jedynie przy kąpieli a i tak po niej ja usypiałam dziecko, bo on musiał obejrzeć wiadomości lub skorzystać z neta. Nasz dzień wyglądał tak, w nocy ja tylko zawsze wstaję do małej, karmię, przewijam, wstajemy i się bawimy, gotuję w międzyczasie obiad dla nas i drugi dla córci. Mąż wstaje sobie dopiero o 11:00 lub też później, bo przecież on pracuje fizycznie ale nie ciężko. Ja to przy dziecku i w domu to wg niego mam pracę umysłową.Nawet nie mam czasu by spokojnie się wykąpać, on jak wreszcie wstanie to robi sobie kawkę i idzie przed komputer (nie śpieszy się, jak mała płacze), bo wie, że ja mokra przylecę do niej z wanny.Nawet sam od siebie przez te 8 mcy nie kupił jej nawet jednej grzechotki. Ma moje wszystkie zarobione pieniądze na koncie a ja nie mam do nich w ogóle dostępu, tylko on ma hasło. Moje pieniądze za urodz. dziecka wypłacone z ubezpieczenia też ma.

Teraz jak istnieje realne widmo rozwodu to nagle chce widywać dziecko. Pomocy, co mam robić? Ja jestem na zasiłku macierzyńskim i teraz dostaję jedynie 60% wynagrodzenia, tj. 550zł. Mam go do stycznia 2014r. Mieszkam u rodziców już miesiąc a na dziecko i siebie dostałam od niego jedynie 100zł a resztę zasiłku na dziecko on zabrał. Nie chcę, żeby ją często widywał, bo nie umie być ojcem. Teraz jak ją zabiera, to jedzie z nią do swoich rodziców, gdzie oni ją bawią.

pomocy!!!!!!!!!!! Czy mogę rozwieść się z orzekaniem o jego winie? Jak częste kontakty on może mieć z córką?

#18 Guest_osaczona

Guest_osaczona
  • Goście

Napisano 08 wrzesień 2013 - 13:03

Dlaczego pani tak panikuje? Nie jest pani pierwszą kobietą, która się rozwodzi i zostaje samotną matką. Proszę pamiętać, że u facetów działa wszystko na zasadzie odwrotności. Im bardziej będzie pani zabraniała kontaktów z dzieckiem to tym bardziej ojciec będzie o nie zabiegał. U kobiet zresztą jest identycznie. Im częściej on będzie chciał widywać dziecko to pani częściej będzie mu ich zabraniać. A po co to wszystko? To do niczego dobrego nie prowadzi. Jeśli nawet ojciec zabiera dziecko do swojej rodziny i to głównie oni się nim zajmują to jakie to ma znaczenie? Przecież to dziadkowie, wujkowie czy ciocie które nadal są rodziną Waszego dziecka mimo rozwodu. Początki są zawsze trudne - ale gdy opadną emocje to doceni pani to, że w momencie gdy ojciec jest z dzieckiem pani ma więcej czasu dla siebie (na fryzjera czy pogaduchy z koleżanką). Proszę mi wierzyć , że ojciec też jest potrzebny dziecku tak jak i matka i trudniej jest zmusić ojca do kontaktów z własnym dzieckiem niż mu ich wzbraniać.
Pozdrawiam

#19 Guest_MONIKA

Guest_MONIKA
  • Goście

Napisano 03 lipiec 2015 - 09:26

CYTAT(elvika @ 22.06.2010, 11:29) Mój mąż od początku na dzieci w wieku 2 i 3 lata miał zasądzone kontakty 3 weekendy w miesiącu od pt.18:00 do nd. 19:00 + miesiąc wakacji, + co drugie święta.
Teraz Sąd na wniosek jego ex o ograniczenie kontaktów do 1 weekendu w miesiącu zmienił na co drugi weekend + miesiąc wakacji + święta + wtorki i czwartki od 17 do 19


witaj ,no ja rozumiem że kontakty powinny być,ale czy ktos sie wogole zastanowił ze niejednokrotnie ingeruja one w życie matki i dziecka?tak jak ja mam to wcale nie jest tak dobrze.mam kazda środe,przy czy pracuje do 16.nim wroce do domu jest chwile przed 17 ale sedzinie to nie przeszkadzało,i powiedziala ze spokojnie powinnam sie wyrobic na czas,tylko ze ojcu dziecka nie na reke taki układ bo pracuje,i czesto gesto sie spóznia.można zrozumiec spóznienie 5-10 min,ale jesli spoznia sie od 30 min do 1 h to cos tu nie tak.czasem było nawet tak ze przychodził na 1 h i mówił,nie moge byc dłużej,nie mam czasu,a ja sobie mysle to po co wogole te srody,więzi mnie i dziecko. ,,elvika''co masz na mysli piszac...Teraz Sąd na wniosek jego ex o ograniczenie kontaktów do 1 weekendu w miesiącu zmienił na co drugi weekend + miesiąc wakacji + święta + wtorki i czwartki od 17 do 19 -czyj wniosek,i i jak jest z tymi kontaktami?
bo jeszcze jak sie było małżeństwem i cos sie posypało aludzie sie rozeszli a mimo to zyja w dobrych stosunkach to rozumiem ze mozna narzucic takie kontakty,ale jesli ojciec dziecka przyczynil sie do rozpadu związku,nie mial cxzasu dla dziecka,i zawsze sie wykrecał od obowiazków a teraz raptem chce grac kochanego tatusia?powiem tyle...ŻLE SIE DZIEJE W PAŃSTWIE POLSKIM''

A JA JESTEM MATKĄ I WIDZE U ZNAJOMYCH KTORZY SA PO ROZWODACH, ŻE NIESTETY MATKI TRAKTUJĄ DZIECI JAK KARTY PRZETARGOWE. OJCIEC MA PRAWO DO JAK NAJCZESTSZYCH WIDZEN Z DZIECMI! WSTYD MI ZE KOBIETY W TEN SPOSOB TRAKTUJĄ DZIECI. OCZYWISCIE KAZDY PRZYPADEK JEST INNY, ALE TO CO SIE DZIEJ U MOJEJ KOLEZANKI PO FACHU TO SKANDAL. JA JESTEM NAUCZYCIELKA I ONA TEZ. WIDZE ZE JEJ DZIECI CHCA DO OJCA. ONA IM TEGO ZALUJE. OWSZEM KIEDY SA PRZYSADZONE WIDZENIA ONA DZIECI MU DAJE, ALE GDY SA TYLKO Z NIA OJCIEC Z DZIECMI NIE MA ZADNEGO KONTAKTU NAWET TELEFONICZNEGO. MATKA NIE POZWALA DZWONIC DO OJCA ANI ODBIERAC TELEFONOW. DZIECI MAJA ZAKAZ MOWIENIA GDZIE BYŁY, Z KIM SIE BAWIŁY. WSZYSTKO CO SIE DZIEJE U MATKI TO TEMAT TABU. WSTYD MI ZE MAM TAKA KOLEZANKE I ONA UCZY DZIECI W SZKOLE. TAKA OSOBA NIE POWINNA MIEC KONTAKTU Z MŁODZIEŻĄ.



#20 Guest_mariola

Guest_mariola
  • Goście

Napisano 21 lipiec 2016 - 17:06

Słuchajcie kobiety. Nie wiem czemu się tak upieracie na swoim. Ja się rozwodziłam 3 lata bo mój ex dał z mojej winy, ale wyrok jest z jego winy. Jednak co do dzieci, to nie są tylko matki ale również i ojca. Jeśli facet jest w porządku do dzieci, to czemu ma nie pomóc w ich wychowaniu. Niech bierze na całe weekendy, kiedy to Wy możecie odpocząć spotkać się ze znajomymi. Jeśli dzieci są zadowolone i się nie skarżą, po co je karać za to że Wy już macie dość ich ojców. Wiem na początku jest to trudne, kiedy dwa całe dni siedzicie w domu, nie macie nikogo z rodziny blisko, ale z czasem idzie do tego przywyknąć.Ja mieszkam kilkaset km od rodziców. Nigdy mi mąż nie pomagał przy dzieciach, ale teraz przynajmniej mam dwa weekendy w miesiącu dla siebie. Czasem są kwestie sporne odnośnie nowej partnerki byłego, ale czemu im ma być lepiej. Możecie mi wierzyć czy nie ale to jest dobre dla dzieci i dla mnie. Kiedy przychodzi weekend dzieciaków u ojca to córa nie może się doczekać. Fakt, starszy syn nie zawsze chce iść nawet miałam policję, ale wybór zostawiam dziecku.Jeśli nie chce iść to nikt go siłą nie zabierze. Za to takie sytuacje dają do myślenia ojcu i następnym razem stara się by dobrze się u niego czuł. Nie myślcie tylko o zemście, a też o waszych pociechach. Nawet najlepszy partner nie zastąpi im ojca. Pozdrawiam.





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych