Skocz do zawartości


konsekwencje wyjazdu dziecka za granicę bez zgody ojca


121 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_-praw-jupajoa

Guest_-praw-jupajoa
  • Goście

Napisano 21 marzec 2008 - 19:29

konsekwencje zawsze sa gdy ojciec nie wyraza zgody,a dziecko wyjechalo dokadkolwiek za granice...tutaj UE nie ma nic do rzeczy ,slodka.Gdy zlozy odpowiedni wnisek o zabezpieczenie w sadzie,to musisz sie dostosowac,ale zawsze mozesz sie grzecznie z tym niedobrym mezem dogadac,o ile bedzie chcial...lub siedziec za granica i nie reagowac na wszelkie proby kontaktow meza z toba i dzieckiem,wowczas jest CBA,ktore ustala adres za granica delikwenta...pewnie masa procedur,ale lepiej zawsze sie dogadac...moje zdanie

#2 Guest_-praw-jupajoa

Guest_-praw-jupajoa
  • Goście

Napisano 21 marzec 2008 - 19:29

Witam.Mam pytanie dotyczące wyjazdu mojego i dziecka za granicę-kraj UE.Jestem po rozwodzie, dziecko ma paszport i jest nastolatkiem.Wyjechałam za granicę PL i dziecko chodzi do szkoły.Ojciec dziecka nie ma ograniczonych praw, nie mamy z nim kontaktu.Czy jeśli złoży wniosek do sądu, że nie ma kontaktu z synem i podejrzewa jego wyjazd za granicą, to czy w jakiś sposób sąd bedzie nas szukał? Jakie grożą mi konsekwencje?Proszę o radę prawną.Wspomnę, że syn jest b.zadowolony z pobytu,nowego miejsca i nie chce wracać do PL.

#3 Guest_-praw-gina

Guest_-praw-gina
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2008 - 17:17

Jeśli jesteś po rozwodzie i prawnie dziecko jest przy tobie, nie ma tu mowy o uprowadzeniu czy tym podobnych herezjach. Co więcej ojciec musiałby o to "utrudnianie kontaktu" wystąpić w sądzie, podlegającym miejscu zamieszkania dziecka, tak więc z wnioskiem musiałby wystąpić za granicą..., więc zobaczysz sama czy mu sie tak zechce na serio urzeczywistniać swoje fantazje ;-)

#4 Guest_-praw-gina

Guest_-praw-gina
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2008 - 17:16

Jeśli jesteś po rozwodzie i prawnie dziecko jest przy tobie, nie ma tu mowy o uprowadzeniu czy tym podobnych herezjach. Co więcej ojciec musiałby o to "utrudnianie kontaktu" wystąpić w sądzie, podlegającym miejscu zamieszkania dziecka, tak więc z wnioskiem musiałby wystąpić za granicą..., więc zobaczysz sama czy mu sie tak zechce na serio urzeczywistniać swoje fantazje ;-)

#5 Guest_-praw-viki123

Guest_-praw-viki123
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2008 - 16:53

CYTAT(jupajoa)Witam.Mam pytanie dotyczące wyjazdu mojego i dziecka za granicę-kraj UE.Jestem po rozwodzie, dziecko ma paszport i jest nastolatkiem.Wyjechałam za granicę PL i dziecko chodzi do szkoły.Ojciec dziecka nie ma ograniczonych praw, nie mamy z nim kontaktu.Czy jeśli złoży wniosek do sądu, że nie ma kontaktu z synem i podejrzewa jego wyjazd za granicą, to czy w jakiś sposób sąd bedzie nas szukał? Jakie grożą mi konsekwencje?Proszę o radę prawną.Wspomnę, że syn jest b.zadowolony z pobytu,nowego miejsca i nie chce wracać do PL.

Nie martw się na zapas. Nawet, jeśli tak sie stanie, ze cię jakoś odnajdzie, to wielkich kłopotów nie będzie. Może byc trochę upierdliwosci, ale nie poważne problemy. Twój syn chodzi tam do szkoły. To podstawa. Ojciec musiałby wystąpić o opiekę nad nim. Do tego (aby wygrać) musiałby mieć powazne powody pt. jaka ty zła matka i dziecku bedzie lepiej przy nim, bo krzywdzisz dzieciaka. A tak nie jest więc 0 szans.
Sad zasadził każdorazowe miejsce zamieszkania (również na księżycu) przy matce i dokładnie tak się dzieje. Nie robisz nic wbrew prawu, wbrew wyrokowi Sądu, bo tam przecież zapewne nie jest napisane, ze to miejsce zamieszkania to musi być w Polsce. Bo nie musi.
Dzieciaka nie wyrywa się z korzeniami z ustalonego srodowiska, gdzie mu dobrze. W dodatku syn jest nastoletni wiec może się sam (w razie czego) wypowiedziec gdzie i z kim chce mieszkać. Jego zdanie będzie rozstrzygające (w razie wątpliwości).
Więc się nie martw na zapas. W razie co (jakby ojciec załozył sprawę), to ustanowisz w Polsce pełnomocnika (możesz wziąć adwokata z tego portalu) i on będzie cie zastepował, wszystko załatwiał i wykieruje sprawę. To nie czasy komuny. Dzisiaj samotni rodzice dostaja zgode Sadu na paszport (i planowany wyjazd) pomimo braku zgody drugiego rodzica, jesli warunki zycia dziecka za granica mają sznse być lepsze niż w kraju. A co dopiero, jak wy już tam siedzicie i syn do szkoły chodzi i zadowolony. Nie ma o czym mówić.

#6 Guest_-praw-misia27

Guest_-praw-misia27
  • Goście

Napisano 14 kwiecień 2008 - 15:41

Mam siedmioletniego synka,jestem w trakcie rozwodu i chcę wyjechać za granicę razem z dzieckiem.Ojciec mojego dziecka nie zgadza sie na to,twierdząc,że jeśli wyjadę odbierze mi syna siłą.Czy ma takie prawo?Czy moge bez problemu wyjechać?Mam tam pracę więc mogę przedstawić zaświadczenie o zatrudnieniu...Proszę o porady..

#7 Guest_hmn

Guest_hmn
  • Goście

Napisano 25 sierpień 2011 - 13:32

Zadziwiają mnie takie osoby jak Ty... Ja nie widziałem dziecka od 8 lat jest dosłownie ukrywane przede mną... Nie podpisywałem zgody na wyjazd, nie mam ograniczonych praw rodzicielskich... płacę alimenty na czas nie wiem gdzie mieszka moja była żona z dzieckiem i konkubentem... Prawa ojca w tym kraju to jedno wielkie nieporozumienie.

#8 Guest_poradaKRIO

Guest_poradaKRIO
  • Goście

Napisano 25 sierpień 2011 - 13:36

a ja znam sprawę gdzie matka wywiozła dziecko bez zgody ojca, sprawę prowadził sąd polski, innego kraju dodatkowo, do tego wróciła tu na chwilkę dostała zakaz opuszczania kraju,finał ? - ojciec odebrał dziecko matce

wszytko zależy od inwencji twórczej i zaangażowania władz


#9 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 09 wrzesień 2011 - 19:54

jak czytam te pie.....ly to sie normalnie zygac chce

#10 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 10 wrzesień 2011 - 01:57

Nie można wywieźć dziecka po za granicę kraju bez zgody ojca ,który ma prawa rodzicielskie. Rodzic z ,którym dziecko jest na co dzień ma obowiązek zabezpieczyć kontakt dziecka z drugim rodzicem , w tym pokryć koszty podroży drugiego rodzica.

#11 Guest_Nowy

Guest_Nowy
  • Goście

Napisano 17 wrzesień 2011 - 05:28

A to ciekawe, bo miesiac temu moja byla zona (rozwod trwa) zwiala z kraju z moim dzieckiem, mimo ze sad nie wydal zgody na wydaniejej dowodu tymczasowego dla dziecka na wyjazd za granice! I co Wy na to?? Co ja mam robic? Od 15 lipca nie widzialem i nie slyszalem juz dziecka. Mam prawa rodzicielskie i ustalone w sadzie kontakty. Pol wakacji z dzieckiem przez nia przepadlo. Poradzcie cos. Acha, Sad przyslal dzis do mnie pismo zebym podal adres pobytu matki, pod rygorem odeslania mojego zawiadomienia!!! To tak, jakby ktos zglaszajac na Policji kradziez samochodu uslyszal "prosze podac adres zlodzieja, bo inaczej nie ma Pan u nas co szukac". Gdzie my kur... zyjemy?!?!?!?!

#12 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 17 wrzesień 2011 - 11:13

musi pan wnieść o ustalenie kuratora, który będzie zastępował matkę podczas procesu jako strona (i w tym samym czasie ustalał miejsce pobytu matki)

Zgłosić porwanie - możesz jej chłopie odebrać dziecko za ten numer. Pani poradaKRIO - użytkowniczka tego forum na pewno Panu doradzi w tej materii gdzie się udać i jak działać etc. Może Pan doprowadzić do poszukiwania matki przez policję w całej europie... i nie tylko

Jeżeli chodzi o prawo rodzinne to żyjemy buszu proszę Pana.

#13 Guest_jam

Guest_jam
  • Goście

Napisano 22 marzec 2012 - 14:39

Witam, nie będę tu jedyna która napisze o niedobrym ex. i prawdopodobnie będę się powtarzać. Z podziwem czytam posty ojców walczących o swoje dzieci za granicą. Z czułością..... Uciekład od mężą bo pił i bił. zabrałam ze sobą tylko swoje osobiste rzeczy i dwójkę dzieci. Mieliśmy wspólne mieszkanie na wspólny kredyt. Mieszkanie zajął ex. Kredyt wisi na obojgu. Wraz z nowym mężem przez ostatnich 5 lat próbujemy poskładać życie na nowo. miał działkę budowlaną no to sie budujemy skończyło sie na długach bo bank nie udzielił nam kredytu na dokończenie budowy ze względu na mój kredyt mieszkaniowy który na mnie wisi z poprzedniego małżeństwa. kupić mieszkanie to samo , żaden bank nie udzieli kredytu. rozpoczęta budowa została sprzedana i pokryła 2/3 długów reszte spłacamy do dziś. tak więc żyjemy w wynajętym mieszkaniu oboje mamy pracę i w skrajnej nędzy. mój były mieszka za granicą z nową partnerką nasze mieszkanie wynajmuje.płaci regularnie alimenty jednak wogóle nie utrzymuje kontaktów z dziecmi. od 6 miesięcy nawet nie zadzwonił. Od roku mój obecny mąż pracuje za granicą był to jedyny sposób spłacenia długów i utrzymania sie na powierzchni.Ma stałą prace i swoje mieszkanie.... tak więc ja jestem w kraju z dwójką dzieci z pierwszego małżeństwa i dwójką z drugiego. chcę jechać do męża żyć normalnie w pełnej rodzinie. Wiem ze w polsce nie mamy szans, naprawde próbowaliśmy. I tutaj znowu się powtórzę jakie masz szanse wyjazdu jak biologiczny ojciec dzieci sie nie zgadza? pomimo że sam pracuje za granicą.... mi polskie prawo nie pomogło jak do tej pory aż sie boje składać jakie kolwiek wnioski do sądu, w przypadku niekozystnego wyroku juz całkiem strace nadzieje na życie jakiekolwiek....

#14 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 14 sierpień 2013 - 13:14

Zadziwiają mnie takie osoby jak Ty... Ja nie widziałem dziecka od 8 lat jest dosłownie ukrywane przede mną... Nie podpisywałem zgody na wyjazd, nie mam ograniczonych praw rodzicielskich... płacę alimenty na czas nie wiem gdzie mieszka moja była żona z dzieckiem i konkubentem... Prawa ojca w tym kraju to jedno wielkie nieporozumienie.



Pomimo ze jestem kobieta to Zgadzam się z Toba. Mój partner ma z poprzedniego związku 10 letniego syna i od ponad roku nie ma kontaktu z nim ,,mamusia" utrudnia mu to doskonale od kiedy wyszła za mąż ponownie.Walczy o te widzenia w sadzie. Ponadto Dziecko przebywało na wakacjach za granica bez dokumentów z ojczymem i sędzi na sprawie nawet nie zareagował ;-( Ogólnie wszystkie sprawy idą po myśli mamusi. Prawa Ojca ?? Trzeba sobie zadać czy pytanie czy w ogóle sa jakieś prawa ojca. Do tej pory widzę ze są same obowiązki.

#15 Guest_laura

Guest_laura
  • Goście

Napisano 14 grudzień 2013 - 11:08

Witam! mam pytanie ile można przebywac z dzieckiem za granicą bez jego zgody, nie chodzi mi tu akurat na stałe,,, razczytam ze 90 dni raz ze miesiac itp i w tym wszystkim sie pogubiłam. i czy jest jakas szansa nawet sadownie zeby wyjechac za granice polski? mam 4letniego synka, jhestem w trakcie rozwodu i mam partnera w niemczech, jest polakiem ale ma obywatelstwo niemieckie i terazpytanie... jesli wezmiemy slub i zlozywy w sadzie niemieckim papiery ze chce tam przebywac z dzieckiem czy wtedy sad polski ma cos do dyskusji czy raczej zajmuje sie juz tym sąd niemiecki.

#16 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 14 grudzień 2013 - 13:55

Sąd niemiecki nie ma nic do dyskusji. Zgodę na wyjazd dziecka musi wyrazić jego ojciec. Jeśli nie wyrazi, dopiero wtedy może Pani założyć sprawę w sądzie polskim i prosić o wydanie zezwolenia na wyjazd dziecka z Polski. Taką zgodę Pani prawdopodobnie uzyska, bo ma prawo ułożyć sobie życie z innym partnerem, ale pozostanie sprawa odwiedzin ojca z dzieckiem i wtedy ustalicie sądownie ( jeśli sami nie dogadacie się), kto do kogo i jak często wozi dziecko do ojca, czy też ojciec przyjeżdża do dziecka.

#17 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 15 grudzień 2013 - 10:14

Skoro ma paszport nie bede zadne konsekwencje prawne.Na paszport byly maz musial sie zgodzic i na takie skutki powinien byc przygotowany.Taka sytuacje ma brat.Odwolywal sie do sadu,nie chcial aby byla zona wywiozla corke do Londynu,nic nie mogl zrobic.Byla zona musiala mu idostepnic kontakty.Teraz je utrudnia

#18 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 15 grudzień 2013 - 22:43

Ja zas rowniez czytam jak ojcowoie walcza o prawa do dziecka.Ucieklam od konkubenta pijaka,pil i bil.Rowniez zabralam tylko rzeczy synka,mial 3 lata i dokumenty,oczywiscie wozek obowiazkowo.rzeczy prawie wszystkie synka tyle ile dalo sie zmiescic w bagazniku.nawet i wtedy rozmawialam aby trzymal sie jednej pracy i mial swoje stale dochody,za kazdym razem zwalnial sie bo to szef denerwowal,albo chcial bys solidarny z kolegami bo im szef nie pasowal,wiec zerowal i na mnie.Codziennie awantury i pil,raz mnie o malo nie udusil i by chyba udusil,gdyby synek sie nie obudzil i zaczal plakac.Duzo by tu pisac.Prosze do dzis aby do synka przyjechal a ma juz 13 lat i chcialby wiedziec jak jego tata choc wyglada i co u niego.Ale on skupiony jest na robieniu mi awantur przez telefon,pomowien,pretensji i slaniu wyzwisk niz skupic sie na odwiedzeniu syna.Co wy mamy na to,ktore zabieracie dziecku ojca.Co im pozniej powiecie jak dorosna??Ojciec to zawsze ojciec,dziecko zawsze sie zapyta o ojca,powiecie,ze nie zyje??Szkoda,ze ojciec syna tak nie walczy o milosc swojego dziecka jak ojcowie ktorzy sie wypowiadaja.Ale nie poddawajcie sie....na szczescie sa sady sprawiedliwe,wiadomo kupe stresu i nieprzyjemnosci ale warto o dzieci walczyc.Wiadomo kazdy chce wiedziec wszystko o swoich rodzicach i dziedkach....swoje pochodzenie jest bardzo wazne.

#19 Guest_grzesiek

Guest_grzesiek
  • Goście

Napisano 24 luty 2014 - 08:06

witam moja byla dziewcztna wyjechala z dzieckiem do niemiec i sie smieje ze nic jej zrobic nie moge!pomozcie co robic nie mam ograniczonych peaw rodzicielskich

#20 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 24 luty 2014 - 13:15

do grzesiek Za mało danych Pan podał, żeby coś doradzić. Proszę przeczytać wszystkie posty w tym wątku, powinien Pan znaleźć odpowiedź na swoje wątpliwości.



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych