Skocz do zawartości


Zdjęcie

Stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego a kolejny ślub


14 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin Prawo

Admin Prawo

    Zaawansowany użytkownik

  • Administratorzy forów
  • 672131 postów

Napisano 19 luty 2014 - 21:32



Komentarz do artykułu: Stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego a kolejny ślub

#2 Guest_grazka0415

Guest_grazka0415
  • Goście

Napisano 19 luty 2014 - 21:32

Kosciol to elita czarnuchow ,ktorzy robia co chca.Mam w rodzinie bardzo bliskiej przypadek gdzie malzenstwo zawarte w sierpniu rozpadlo sie gdyz ksiadz z parafii mlodej postanowil ulozyc sobie zycie i miec dzieci .Rozwod cywilny z orzekanie o winie oczywiscie zony byl po pol roku .a koscielny 4 lata i musial zaplacic ok 4tys a probosz ktory byl powiadominy o wszystkim zaraz po calym zajsciu powiedzial ze ksiadz to tez czlowiek tylko ciekawe jaki posag dostal od proboszcza na prezent slubny bo oczywiscie proboszcz byl pierwszym gosciem na weselu swojego kaplana.

#3 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 22 luty 2014 - 13:39

Kosciol to elita czarnuchow ,ktorzy robia co chca.Mam w rodzinie bardzo bliskiej przypadek gdzie malzenstwo zawarte w sierpniu rozpadlo sie gdyz ksiadz z parafii mlodej postanowil ulozyc sobie zycie i miec dzieci .Rozwod cywilny z orzekanie o winie oczywiscie zony byl po pol roku .a koscielny 4 lata i musial zaplacic ok 4tys a probosz ktory byl powiadominy o wszystkim zaraz po calym zajsciu powiedzial ze ksiadz to tez czlowiek tylko ciekawe jaki posag dostal od proboszcza na prezent slubny bo oczywiscie proboszcz byl pierwszym gosciem na weselu swojego kaplana.

Wypowiadałam się na ten temat już wiele razy,ale i tym razem powiem co o tym sądzę.
Otóż moim zdaniem nie powinno się udzielać stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego,ani tym bardziej ksiądz nie powinien brać ślubu kościelnego,ponieważ jest to niezgodne z prawem Bożym.
Zarówno małżonkowie podczas zawierania ślubu kościelnego jak również ksiądz podczas święceń kapłańskich składają przysięgę:małżonkowie śluby wierności sobie nawzajem,a ksiądz śluby kapłańskie,dlatego w tych dwóch przypadkach dochodzi nie tylko do złamania praw Bożych,ale również do składanej przysięgi.
Prawda jednak jest taka,ze ksiądz to też jest człowiek i jak każdy człowiek może nie z własnej winy doprowadzony być do pokusy cielesnej,czego potem skutkiem jest niewinne dziecko.
Zatem więc osobiście uważam,ze jeżeli doszło by już do takiej sytuacji na pewno ksiądz nie powinien brać ślubu kościelnego,ponieważ zgodnie z zapisem KATECHIZMU KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
1536 Sakrament święceń jest sakramentem, dzięki któremu posłanie, powierzone przez Chrystusa Apostołom, nadal jest spełniane w Kościele aż do końca czasów. Jest to więc sakrament posługi apostolskiej.
Czyli kapłan nie może w tym przypadku zachować się jak Judasz,który zdradził Jezusa i wydał go za " trzydzieści srebrników" co w odniesieniu do dzisiejszej sytuacji miało by również takie znaczenie,ze kapłan również to czyni do zaspokojenia potrzeb cielesnych.
Natomiast,jeżeli małżonkowie się rozchodzą i ponownie zawierają związek wówczas również popełniają cudzołóstwo tym samym będą żyć w grzechu co również jest niezgodne z wolą Boga wg Pisma Św./Mt.19.9/
" 9 A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo".
Jeżeli jednak podczas takiej pokusy cielesnej kapłana ,kobiecie urodzi się dziecko,to kapłan powinien zadbać o to dziecko ,ale wg mojej opinii jeżeli takie zdarzenie miało miejsce tylko jeden raz może dalej czynić on posługę kapłańską,ponieważ tak jak osobie wierzącej odpuszczane są grzechy tak też w tym przypadku są odpuszczone kapłanowi,ponieważ też jest człowiekiem.
Proszę też tej mojej wypowiedzi nie krytykować, ponieważ nie popieram,aby ksiądz mógł mieć dzieci,czy żonę.
Jednak należy mieć na uwadze w takich przypadkach ten fakt,ze tylko Bóg jest doskonały pod każdym względem,a kapłan to jest tylko człowiek skłonny do grzechu.
Tak więc sumując moją wypowiedź powiem,ze każdy z nas będzie osadzony za własne czyny, ponieważ jest świadomy tego co robi,dlatego nie należy w ten sposób osądzać innych,bo napisane jest też w Piśmie Św./Mt.7.1-5/
Powściągliwość w sądzeniu. Obłuda
1 Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. 2 Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. 3 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? 4 Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? 5 Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.

#4 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 22 luty 2014 - 19:09

"""""Otóż moim zdaniem nie powinno się udzielać stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego """""" Prawie ze wszystkim się zgodzę . Tylko nie z tym stwierdzeniem.


Żeby małżeństwo katolickie było zawarte ważnie , to również dotyczy i cywilnego , to musi być zawarte ważnie. Kiedyś nawet zmuszano do zawarcia ślubu. Udzielenie ważnego ślubu to jest odpowiedzialność księdza. Oraz osób zawierających ślub. Pan Bóg, Pan Jezus powiedział też """" co zwiążecie będzie związane co rozwiążecie będzie rozwiązane """ Księża są następcami apostołów. Apostołowie byli karceni przez Pana Jezusa. Księża mają prawa ale przede wszystkim obowiązki.Obowiązek uczciwości jak każdy człowiek. I odpowiedzialnością jest księdza i każdego człowieka być odpowiedzialnym. Uczciwym. Pan Bóg będzie Nas oceniał. W sobie tylko wiadomy sposób. Dlatego My jesteśmy ludźmi a Pan Bóg, Panem Bogiem.

#5 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 23 luty 2014 - 02:19

"""""Otóż moim zdaniem nie powinno się udzielać stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego """""" Prawie ze wszystkim się zgodzę . Tylko nie z tym stwierdzeniem.


Żeby małżeństwo katolickie było zawarte ważnie , to również dotyczy i cywilnego , to musi być zawarte ważnie. Kiedyś nawet zmuszano do zawarcia ślubu. Udzielenie ważnego ślubu to jest odpowiedzialność księdza. Oraz osób zawierających ślub. Pan Bóg, Pan Jezus powiedział też """" co zwiążecie będzie związane co rozwiążecie będzie rozwiązane """ Księża są następcami apostołów. Apostołowie byli karceni przez Pana Jezusa. Księża mają prawa ale przede wszystkim obowiązki.Obowiązek uczciwości jak każdy człowiek. I odpowiedzialnością jest księdza i każdego człowieka być odpowiedzialnym. Uczciwym. Pan Bóg będzie Nas oceniał. W sobie tylko wiadomy sposób. Dlatego My jesteśmy ludźmi a Pan Bóg, Panem Bogiem.

Ja też zgadzam się z Pana wypowiedzią,ale o ile się Pan orjętuje,to dawniej wcale nie było ślubów cywilnych,lecz obowiązywały tylko śluby kościelne,dlatego księża/kapłani tego wymagali oczywiście pomijając fakty z historii dziejów kościoła,gdzie rzeczywiście księża nadużywali powierzonej posługi kapłańskiej.
Odnośnie zaś tej wypowiedzi" co zwiążecie będzie związane co rozwiążecie będzie rozwiązane ",to dokładne tak jest napisane w Piśmie Św./Mt.16.19/
"19 I tobie dam klucze królestwa niebieskiego;cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie".
Zatem więc słowa te Jezus bezpośrednio powiedział Piotrowi i na pewno mają one inne znaczenie niż w Pana wypowiedzi.
W tym przypadku powołam się na wypowiedzi z "tematów biblijnych",gdzie napisano:
"Wyjaśnienie tych słów znajdziemy w kontekście ich ponownego użycia w Mt 18:15-18. Wynika z nich, ze gdy ktoś zgrzeszy w zborze, mogą zbadać zadecydować czy grzeszącego należy uznać winnym (związać) czy uniewinnić (rozwiązać). Por. 1 Kor 5:1-5, 11-13; Dz 5:1-5
Trudno tez logicznie wnioskować z tego wersetu , że apostołowie mieli mieć możliwość podejmowania decyzji wiążących dla Boga"
oraz takie wyjaśnienia z tej strony:

http://3obieg.pl/zap...iazane-w-niebie

"Herezją jest mówienie, że człowiek (papieże, biskupi, księży…), a NIE Bóg ma władzę w niebie i Bóg musi słuchać ludzi, że to oni decydują, oni wybaczają grzechy (związują i rozwiązują).
Niebiblijna nauka katolicka stawia człowieka (papieży, biskupów, księży) w miejsce Zbawiciela, czyli jest nauka antychrysta"

Te rozważania są tak różne jak różne są charaktery ludzi,a moim zdaniem prawda jest taka,że słowa te odnoszą się do wybaczania sobie grzechów nawzajem,co znaczy,że również tyczy się tej Pana wypowiedzi odnośnie zawierania ślubów:
[b]"Udzielenie ważnego ślubu to jest odpowiedzialność księdza. Oraz osób zawierających ślub."

ale tylko pod kątem wybaczania sobie grzechów w związku małżeńskim,a nie domaganie się stwierdzenia nieważności tego związku,czyli inaczej mówiąc "rozwiązania tego związku"

Dodam w tej sprawie od siebie swoje tzw.trzy grosze"
Otóż ja osobiście byłam w związku małżeńskim i oddzielnie w tym samym dniu brałam ślub cywilny i kościelny.Mój małżonek wystąpił o uzyskanie rozwodu cywilnego ,a ja nawet o tym nawet nie wiedziałam jak również dopiero po fakcie od niego dowiedziałam się,ze uzyskał rozwód.
Czy obecnie posiada też stwierdzenie nieważności związku małżeńskiego zawartego w kościele tego nie wiem,ale osobiście wielokrotnie dawałam mu szansę powrotu do mnie.
Nie wiem,czy właśnie teraz chce on taki "rozwód kościelny uzyskać",ponieważ doszły mnie słuch,ze związał się on z wdową,która bardzo chce z nim wsiąść ślub kościelny.
Tak więc nie dlatego stoję na stanowisku,że kościół nie powinien udzielać stwierdzenia nieważności związku małżeńskiego,lecz przede wszystkim dlatego,że do obecnej chwili jestem sama,ponieważ uważam,ze zgodnie z wolą Bożą nie powinnam zawierać nowego związku,bo wówczas będę żyć w grzechu tak jak zostało zapisane w Piśmie Św./Mt.19.8-9/
Odparli Mu: «Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?»
Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było.
A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo . I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo»

#6 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 23 luty 2014 - 02:25

"""""Otóż moim zdaniem nie powinno się udzielać stwierdzenia nieważności małżeństwa kościelnego """""" Prawie ze wszystkim się zgodzę . Tylko nie z tym stwierdzeniem.


Żeby małżeństwo katolickie było zawarte ważnie , to również dotyczy i cywilnego , to musi być zawarte ważnie. Kiedyś nawet zmuszano do zawarcia ślubu. Udzielenie ważnego ślubu to jest odpowiedzialność księdza. Oraz osób zawierających ślub. Pan Bóg, Pan Jezus powiedział też """" co zwiążecie będzie związane co rozwiążecie będzie rozwiązane """ Księża są następcami apostołów. Apostołowie byli karceni przez Pana Jezusa. Księża mają prawa ale przede wszystkim obowiązki.Obowiązek uczciwości jak każdy człowiek. I odpowiedzialnością jest księdza i każdego człowieka być odpowiedzialnym. Uczciwym. Pan Bóg będzie Nas oceniał. W sobie tylko wiadomy sposób. Dlatego My jesteśmy ludźmi a Pan Bóg, Panem Bogiem.

Ja też zgadzam się z Pana wypowiedzią,ale o ile się Pan orjętuje,to dawniej wcale nie było ślubów cywilnych,lecz obowiązywały tylko śluby kościelne,dlatego księża/kapłani tego wymagali oczywiście pomijając fakty z historii dziejów kościoła,gdzie rzeczywiście księża nadużywali powierzonej posługi kapłańskiej.
Odnośnie zaś tej wypowiedzi" co zwiążecie będzie związane co rozwiążecie będzie rozwiązane ",to dokładne tak jest napisane w Piśmie Św./Mt.16.19/
"19 I tobie dam klucze królestwa niebieskiego;cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie".
Zatem więc słowa te Jezus bezpośrednio powiedział Piotrowi i na pewno mają one inne znaczenie niż w Pana wypowiedzi.
W tym przypadku powołam się na wypowiedzi z "tematów biblijnych",gdzie napisano:
"Wyjaśnienie tych słów znajdziemy w kontekście ich ponownego użycia w Mt 18:15-18. Wynika z nich, ze gdy ktoś zgrzeszy w zborze, mogą zbadać zadecydować czy grzeszącego należy uznać winnym (związać) czy uniewinnić (rozwiązać). Por. 1 Kor 5:1-5, 11-13; Dz 5:1-5
Trudno tez logicznie wnioskować z tego wersetu , że apostołowie mieli mieć możliwość podejmowania decyzji wiążących dla Boga"
oraz takie wyjaśnienia z tej strony:

http://3obieg.pl/zap...iazane-w-niebie

"Herezją jest mówienie, że człowiek (papieże, biskupi, księży…), a NIE Bóg ma władzę w niebie i Bóg musi słuchać ludzi, że to oni decydują, oni wybaczają grzechy (związują i rozwiązują).
Niebiblijna nauka katolicka stawia człowieka (papieży, biskupów, księży) w miejsce Zbawiciela, czyli jest nauka antychrysta"

Te rozważania są tak różne jak różne są charaktery ludzi,a moim zdaniem prawda jest taka,że słowa te odnoszą się do wybaczania sobie grzechów nawzajem,co znaczy,że również tyczy się tej Pana wypowiedzi odnośnie zawierania ślubów:
"Udzielenie ważnego ślubu to jest odpowiedzialność księdza. Oraz osób zawierających ślub."
ale tylko pod kątem wybaczania sobie grzechów w związku małżeńskim,a nie domaganie się stwierdzenia nieważności tego związku,czyli inaczej mówiąc "rozwiązania tego związku"

Dodam w tej sprawie od siebie swoje tzw.trzy grosze"
Otóż ja osobiście byłam w związku małżeńskim i oddzielnie w tym samym dniu brałam ślub cywilny i kościelny.Mój małżonek wystąpił o uzyskanie rozwodu cywilnego ,a ja nawet o tym nawet nie wiedziałam jak również dopiero po fakcie od niego dowiedziałam się,ze uzyskał rozwód.
Czy obecnie posiada też stwierdzenie nieważności związku małżeńskiego zawartego w kościele tego nie wiem,ale osobiście wielokrotnie dawałam mu szansę powrotu do mnie.
Nie wiem,czy właśnie teraz chce on taki "rozwód kościelny uzyskać",ponieważ doszły mnie słuch,ze związał się on z wdową,która bardzo chce z nim wsiąść ślub kościelny.
Tak więc nie dlatego stoję na stanowisku,że kościół nie powinien udzielać stwierdzenia nieważności związku małżeńskiego,lecz przede wszystkim dlatego,że do obecnej chwili jestem sama,ponieważ uważam,ze zgodnie z wolą Bożą nie powinnam zawierać nowego związku,bo wówczas będę żyć w grzechu tak jak zostało zapisane w Piśmie Św./Mt.19.8-9/
Odparli Mu: «Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?»
Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było.
A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo . I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo»

#7 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 23 luty 2014 - 14:56

Witam.
Chciałam też podzielić się moimi rozważaniami,które dla mnie nie są do końca zrozumiałe,ale być może dotyczą mnie osobiście oraz właśnie tego tematu.
Dzisiaj jak w każdą niedzielę byłam w kościele,ponieważ zawsze staram się wypełniać wolę Boga"pamiętaj abyś dzień święty święcił" a dla wszystkich chrześcijan właśnie niedziela jest dniem świętym.
Podczas mszy ksiądz wyczytał intencję mszalną za Małgorzatę w 17 rocznicę jej śmierci,która zginęła w wypadku,a w poprzednią niedzielę w tym samym kościele ksiądz opowiadał,że oglądał film w którym 9-co letnie dziecko zginęło w wypadku.
W domu rozważałam te sytuacje i doszłam do takiego wniosku,ze moje życie pamiętam od 9-go roku życia,czyli od śmierci mojej mamy,a 17 lat temu/1997r./ Sąd wydał eksmisję mnie z mojego lokalu,kiedy już byłam po rozwodzie cywilnym z moim mężem.
Tak więc proszę o wybaczenie,ze tak napiszę,ale nie tylko nie miałam wpływu na moje życie od śmierci mojej mamy/9 lat/ jak również nie miałam żadnego wpływu w przypadku ubiegania się mojego męża o uzyskanie rozwodu cywilnego.
Podkreślam za to,że na pewno żyję,a nie umarłam,a tylko z powodu stwierdzenia u mnie choroby inaczej spostrzegam na świat i nie wiem do końca co jest powiedziane w żartach,co jest prawdą,a co kłamstwem.
W tym przypadku również nie wiem,czy faktycznie mój mąż uzyskał już stwierdzenie nieważności związku małżeńskiego zawartego w kościele i np. od dawna założył własną rodzinę,ponieważ prywatne jego życie nigdy mnie nie interesowało.
Jednak nadal stoję na stanowisku,że ślub cywilny,a kościelny są to tak bardzo różne związki małżeńskie,dlatego w przypadku ślubu kościelnego nie powinno dochodzić do stwierdzenia unieważnienia tego związku,ponieważ jest to nierozerwalny związek.
Tym bardziej każda osoba wierząca zawierająca ślub kościelny powinna mieć świadomość,że zgodnie ze składaną przysięgą łączy się z mężem dopóki ich śmierć nie rozłączy.
Zatem więc w tym przypadku zanim małżonkowie zdecydują się na taki związek powinni dobrze się poznać,żeby nie występować o stwierdzenie nieważności związku małżeńskiego,a jeżeli w małżeństwie zaistnieje taka okoliczność,ze małżonkowie z różnych przyczyn nie mogą być razem mogą oni żyć oddzielnie,lecz nie powinni zawierać nowych związków,ponieważ będą żyli w ciągłym grzechu.
Decyzja każdego z nas jak ma żyć zależy tylko od nas osobiście,ponieważ rodząc się każdy z nas otrzymał rozum i wolną wolę,którą powinien kierować się w życiu,ponieważ żaden Sąd na ziemi nie może decydować o człowieku,bo napisane jest tak w Piśmie Sw./Łk.15.7/
"Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. "

#8 Guest_Gość

Guest_Gość
  • Goście

Napisano 03 grudzień 2014 - 16:47

i kto tu pisze same zboko

#9 Guest_Patriota

Guest_Patriota
  • Goście

Napisano 31 sierpień 2018 - 04:43

Totalna bzdura. Za pieniądze to jest czynione. W oczach Boga nie ma rozwodów. Dla pieniędzy biskupi zrobią wszystko. Niemniej dla prawdziwego katolika nie ma pojęcia rozwodu kościelnego. Wymyśl ludzi, dla pieniędzy. Proszę mi wskazać fragment Pisma Świętego, w którym Jezus mówi o rozwód, wręcz przeciwnie potępia stare prawo. A biskupi i prawnicy na tym żerują, jak hieny cmentarna.

#10 Guest_Arletta Bolesta

Guest_Arletta Bolesta
  • Goście

Napisano 31 sierpień 2018 - 06:37

Owszem, nie ma czegoś takiego jak kościelny rozwód, istnieje natomiast stwierdzenie/orzeczenie nieważności małżeństwa, co z kolei oznacza, iż małżeństwo zostało nieważnie zawarte (stąd też brak unieważnienia). Są różne przypadki, z daleka trzeba być od osądzania, ale także winno się pamiętać, iż wiele wyroków jest negatywnych.

dr Arletta Bolesta

adwokat kościelny

rozwody-koscielne.eu



#11 Guest_😏

Guest_😏
  • Goście

Napisano 07 styczeń 2019 - 12:02

Kościoły to od lat machiny do robienia kasy, nie mają nic wspólnego z wiarą, każdy człowiek ma prawo do wybierania tego co uważa dla siebie za najlepsze, a nie inni decydują . Jakoś za pedofilię w kościołach się nie wyklucza tylko przenosi w jakieś cichutkie miejsce i wszystko jest ok, a normalni ludzie chcą się rozejść to robi się z nich grzeszników świata i psychicznie chorych. Jest mnóstwo argumentów, ale szkoda czasu na dyskusję z fanatykami z klapkami na oczach. 1000 LAT temu to był ciemnogród, ale czasy się zmieniły i teraz każdy widzi jak ludzie z układu dostają wszystkie papierki w kościołach od ręki, a innych się ciaga i kroi kasę.

#12 Guest_Maciej

Guest_Maciej
  • Goście

Napisano 08 marzec 2019 - 22:09

Krótki komentarz

#13 Guest_Maciej Cz.

Guest_Maciej Cz.
  • Goście

Napisano 08 marzec 2019 - 22:10

A ja myślę, że nikt tutaj nie ma racji. Kłucie się o prawa,nakazy,zakazy a zapominacie o człowieku. Krytykujecie , a nie znacie prawdy, historii tych ludzi. Co Wam szanowni z przytaczania Pism kiedy dobieracie sobie fragmenty z KKK lub Biblii po to aby komuś dołożyć? Takie dyskusje niczego nie wnoszą, a czytając to myślę sobie jak wiele jeszcze muszę się uczyć , żeby kochać swoich braci mimo, że takie głupoty przychodzi im pisać. Pozdrawiam serdecznie.

#14 Guest_Ania

Guest_Ania
  • Goście

Napisano 07 kwiecień 2020 - 15:20

Dostałam unieważnienie małżeństwa czy jakieś papiery mam zanieść do urzędu czy do księdza ? czy automatycznie zostają wysłane same ?

#15 Guest_Arletta Bolesta

Guest_Arletta Bolesta
  • Goście

Napisano 08 kwiecień 2020 - 05:33

Nie musi Pani nic zanosić, tym bardziej, gdy chodzi o np. instytucję cywilną.

Wszystkiego dobrego!

 

dr Arletta Bolesta

adwokat kościelny

a.bolesta@op.pl





Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych