Skocz do zawartości


Zdjęcie

Alimenty na rzecz rodzica - czy zawsze?


21 odpowiedzi w tym temacie

#1 Admin Prawo

Admin Prawo

    Zaawansowany użytkownik

  • Administratorzy forów
  • 670913 postów

Napisano 03 listopad 2011 - 12:48



Komentarz do artykułu: Alimenty na rzecz rodzica - czy zawsze?

#2 Guest_alafocus

Guest_alafocus
  • Goście

Napisano 03 listopad 2011 - 12:48

a co w sytuacji , gdy sąd ustalił ze ojciec nie ma praw do alimentów od dziecka .Ojciec umiera i okazuje się ,że po swojej śmierci zostaje spadkobiercom po zmarłym wcześniej bracie , czy w tej sytuacji syn ma prawo do spadku po ojcu ?

#3 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 04 listopad 2011 - 00:15

ojcu nie należą się alimenty, bo prawdopodobnie odebrano mu prawa rodzicielskie.
Syn dziedziczy z mocy ustawy, o ile ojciec nie sporządził testamentu (mógł syna wydziedziczyć)

#4 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 29 grudzień 2011 - 11:25

Czy zatem pozbawienie rodzica praw rodzicielskich oznacza brak takiego obowiązku w przyszłości? W jaki sposób mozna zabezpieczyć sie przed taka niespodzianka np. Ze strony tatusia którego sie nie widziało 30 lat a nie lozyl na dziecko bo przebywaj zagranicą ?

#5 Guest_bezdomna

Guest_bezdomna
  • Goście

Napisano 30 maj 2012 - 17:41

Witam. Musiałam wyprowadzić się z domu rodzinnego z mężem i dziećmi. Czy w takiej sytuacji moi rodzice mogą celowosprzedać dom w którym mieszkają(wart ok.700 tyś. zł) lub zapisać go komuś z rodziny i zażądać ode mnie alimentów? Moja matka jest na rencie a ojciec pracuje. Matka mogłaby pracować ale jej się nie chce!!! Jestem jedyną (ewentualną) spadkobierczynią. Niestety przez haniebne zachowanie moich rodziców nie utrzymujemy z nimi kontaktów!!! A nasz los kompletnie ich nie obchodzi. Czy w takiej sytuacji musiałabym płacić im alimenty?

#6 Guest_bezdomna

Guest_bezdomna
  • Goście

Napisano 30 maj 2012 - 17:45

Zapomniałam dodać, że ja nie pracuję zawodowo (jestem na urlopie wychowawczym płatnym z MOPS) a mąż pracuje bez umowy. Samym ledwo nam starcza na utrzymanie.

#7 Guest_-praw-dukeaecc

Guest_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 30 maj 2012 - 19:03

Rodzice, dopóki żyją, mogą z domem zrobić co im się żywnie podoba. Komuś z rodziny mogą go zapisać pod warunkiem, iż Panią i Pani dzieci wydziedziczą.
Pozdrawiam
duke

#8 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 30 maj 2012 - 22:54

Witam. Musiałam wyprowadzić się z domu rodzinnego z mężem i dziećmi. Czy w takiej sytuacji moi rodzice mogą celowosprzedać dom w którym mieszkają(wart ok.700 tyś. zł) lub zapisać go komuś z rodziny i zażądać ode mnie alimentów? Moja matka jest na rencie a ojciec pracuje. Matka mogłaby pracować ale jej się nie chce!!! Jestem jedyną (ewentualną) spadkobierczynią. Niestety przez haniebne zachowanie moich rodziców nie utrzymujemy z nimi kontaktów!!! A nasz los kompletnie ich nie obchodzi. Czy w takiej sytuacji musiałabym płacić im alimenty?


Mogą zrobić co chcą . To ich własność.
A może to los rodziców powinien was obchodzić?

#9 Guest_bezdomna

Guest_bezdomna
  • Goście

Napisano 30 maj 2012 - 22:57

Dziękuję za odpowiedź. O tym wiem, że za "życia" mogą rozporządzać swoim majątkiem. Chodzi mi tylko o to, czy jeżeli celowo pozbędą się majątku żeby "żyć w niedostatku" mogą żądać ode mnie alimentów? A jeżeli by mnie wydziedziczyli (choć nie mają żadnych dowodów, żeby to zrobić)to czy w takiej sytuacji mogą również żądać ode mnie alimentów? A co z nieletnimi wnukami? Na jakiej podstawie mogli by ich wydziedziczyć? Z góry dziękuję za odpowiedź.

#10 Guest_bezdomna

Guest_bezdomna
  • Goście

Napisano 30 maj 2012 - 23:07

Skorzystałam z tego portalu aby uzyskać jakąś sensowną odpowiedź a nie po to aby tłumaczyć się przed obcą mi osobą. Skoro nie utrzymuję z nimi kontaktów to widocznie mam bardzo ważny powód!!!

#11 Guest_-praw-dukeaecc

Guest_-praw-dukeaecc
  • Goście

Napisano 31 maj 2012 - 02:57

Skoro nie utrzymuję z nimi kontaktów to widocznie mam bardzo ważny powód!!!


Skoro nie utrzymuje Pani z nimi kontaktów a co za tym idzie Pani dzieci również więc mamy już dość ważki przyczynek do wydziedziczenia Pani i Pani dzieci. Że sprzedadzą dom aby żyć w niedostatku i żądać od Pani alimentów..... to może się zdarzyć. W końcu mogą posiadać jakoweś zobowiązania o których Pani nie wie i zmuszeni będą sprzedać dom aby je spłacić - teoretyzuję ale tak może się zdarzyć.
Pozdrawiam
duke

#12 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2012 - 16:09

Chcialabym sie dowiedziec czy moja tesciowa moze zadac od mojego meza alimenty. gdyz przez wiele lat miala odebrane prawa rodzicielskie.Maż wychowywał się w rodzinie zastępczej.Z matką niema żadnych kontaktów,ona niezna nawet własnych wnuków. czy jast to możliwe ze my musimy płacic jej alimenty które ona będzie przepijać.

#13 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 04 czerwiec 2012 - 17:46

Chcialabym sie dowiedziec czy moja tesciowa moze zadac od mojego meza alimenty. gdyz przez wiele lat miala odebrane prawa rodzicielskie.Maż wychowywał się w rodzinie zastępczej.Z matką niema żadnych kontaktów,ona niezna nawet własnych wnuków. czy jast to możliwe ze my musimy płacic jej alimenty które ona będzie przepijać.


Żądać może ...ale nie sądzę by coś uzyskała. Chyba ,że mimo wszystko wywiązywała się jakoś ze swoich obowiązków...płaciła alimenty na rzecz dziecka przebywającego w ramach rodziny zastępczej ....lub w inny sposób ponosiła konsekwencje bycia matką. Sam fakt odebrania praw rodzicielskich nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego.

#14 Guest_magda

Guest_magda
  • Goście

Napisano 29 październik 2012 - 08:50

witam u nas jest taka sytuacja jest nas 4 dzieci tylko 2 pomaga rodzicom co mozna zrobic zeby I ta pozostala 2 braci pomagala zaznaczam ze nigdzie nie pracuja czy istnieje takie cos jak fundusz alimentacyjny?

#15 Guest_matka

Guest_matka
  • Goście

Napisano 29 maj 2013 - 19:29

Pracowałam ponad 20 lat, jednoczesnie wychowując trójkę dzieci. Mąz zachorował , prawdopodbnie psychicznie, narobił długów etc. Obecnie jestem na rencie rodzinnej i wychowuję uczącego sie syna. Jestem po zawale i wszczepieniu by-passów. Cierpię na wiele schorzen. Nigdy nie piłam nawet w małych ilościach z jakiejś okazji. Jedynym błędem młodości było to że paliłam i dzisiaj pomimo walki z nałogiem nadal palę ( bardzo mało ale palę). Renta moja to 420 zł taką samą otrzymuje syn. Moja córka wyszła za mąż mieszka w Irlandii. Jakiś czas pomagałam nam jak żył mąż. Nie uważam ze musiała to robić. To była Jej dobra wola. Ale obecnie po śmierci męza odcięła sie od rodziny. Nie mam możliwości zakupu leków, podjęcia jakiegokolwiek leczenia bo z kwoty jaką otrzymuję nie wystarcza mi an życie. Czy mogę się ubiegac o alimenty od córki. Ona uważa ze nie mam takiego prawa bo założyła rodzinę i spłaciła swoje długi jako dziecko, pomagając na czasem, gdy żył mąż. Chcę zaznaczyć ze mam problemy z wychodzeniem z domu. Moje życie to koszmar .Dom stał się więzieniem , bez leków stan zdrowia sie pogarsza, A pragnę żyć. Czy może mi ktoś pomóc , odpowiedzić na moje pytanie? Bardzo proszę. Dobiegam prawie 60-tki.

#16 Guest_ktos

Guest_ktos
  • Goście

Napisano 21 czerwiec 2013 - 17:49

Zniecierpliony....
Ale ty masz pojecie o nie jednej rodzinie... jesli jest jakas zadra w sercu co nie raz ciagnie sie ona za nami od dziecinstwa, bedac doroslym podejmujemy wazne decyzje i albo wybaczamy albo nie. Dlatego nie raz kontakty z najbizszymi staja sie niestety ale juz historia.
Sama jestem w sytuacjii gdzie nie utrzymuje kontaktu z matka, po smierci ojca. Tyle co wiem od rodzenstwa to sprzedala wszystko co miala , bo to bylo jej, i poprostu byl BAL. Siedzi teraz sama na lokatornym, by sobie pozyc w dostatku, ale co bedzie jak sie kasa jej skonczy???? Przyjdzie znow na zebry do wlasnych dzieci, ale ilez mozna pomagac....????? Jeszcze jak ojciec zyl pomagalam na kazdym kroku, za kazdym razem podczas odwiedzin. Ilez mozna.... kazdy z nas ma swoje rodziny bedac juz doroslym , wlasne dzieci i by sie chcialo im cos zapewnic na przyszlosc , do puki ma je jeszcze na to sily. Nie raz musi byc koniec z ta pomoca i liczeniem na to iz corkalub syn sie zlituje,.
Matka miala dom pod ktory mogla wziac syna z rodzina i by opieke miala do konca zycia, ale nie, trzeba bylo sprzedac i sie bawic, teraz na starosc bedzie sama prosila sie o dach nad glowa bo jak sie skoncza pieniadze to z 850 zl renty nie jest w stanie utzymac lokatornego za 650 zl miesiecznie,
Moja obawa jest iz mimo ze nie utrzymuje z nia kontaktow pozwie mnie do obowiazku placenia alimentow na nia.

Czy rodzice sa zdolni do robienia sobie wrogow z wlasnych dzieci....???????

#17 Guest_ktos

Guest_ktos
  • Goście

Napisano 21 czerwiec 2013 - 18:00

Do matka......

Czy ty kobieto myslisz ze skoro corka mieszka w Irlandii to jej zamiast deszczu kasa leci z nieba??? Mogla to pomagala , moze wydazylo sie cos w jej zyciu ze nie jest w stanie pomagac, a ten glupi typowy nie jest w stanie tak nadzwyczjniej powiedzic ze nie jest w stanie juz tego dluzej tego robic.

Wy w polsce tylko myslicie ze jak ktos mieszka za granica to nam tutatj za to placa za to ze tylko tu jestesmy.... tu trzeba zapiepszac jak dziki osol aby cos miec i plus byc szanowanym.
Pisze okiem obcokarjowca bo sama nie mieszkam w polsce i po prostu denerwuje mnie takie wasze glupie myslenie. Wszyscy kto mieszka po za granicami kraju placi podwujna cene, najbardzijåej emocjonalna ze nie ma gdzie lub kogos z rodziny przy nas blisko, nikt do nas nie przychodzi na nasze urodziny, nie ma kogo zaprosic na niedzielny obiad, lub tak poprostu isc do rodziny na kawe.
Wy nifdy tego nie zrozumiecie, wy tylko patrzac na nasze zdjecia widzicie tylko to €€€€€€€€€€€€

Zrozumienia troszke........

#18 Guest_zniecierpliwiony

Guest_zniecierpliwiony
  • Goście

Napisano 21 czerwiec 2013 - 22:44

Do matka......

Czy ty kobieto myslisz ze skoro corka mieszka w Irlandii to jej zamiast deszczu kasa leci z nieba??? Mogla to pomagala , moze wydazylo sie cos w jej zyciu ze nie jest w stanie pomagac, a ten glupi typowy nie jest w stanie tak nadzwyczjniej powiedzic ze nie jest w stanie juz tego dluzej tego robic.

Wy w polsce tylko myslicie ze jak ktos mieszka za granica to nam tutatj za to placa za to ze tylko tu jestesmy.... tu trzeba zapiepszac jak dziki osol aby cos miec i plus byc szanowanym.
Pisze okiem obcokarjowca bo sama nie mieszkam w polsce i po prostu denerwuje mnie takie wasze glupie myslenie. Wszyscy kto mieszka po za granicami kraju placi podwujna cene, najbardzijåej emocjonalna ze nie ma gdzie lub kogos z rodziny przy nas blisko, nikt do nas nie przychodzi na nasze urodziny, nie ma kogo zaprosic na niedzielny obiad, lub tak poprostu isc do rodziny na kawe.
Wy nifdy tego nie zrozumiecie, wy tylko patrzac na nasze zdjecia widzicie tylko to €€€€€€€€€€€€

Zrozumienia troszke........


Jeżeli Ciebie nikt nie ocenia, nie ponosisz konsekwencji bycia za granicą , to nie oceniaj nas, tych którzy w Polsce mieszkają i tu ponoszą tego konsekwencje tak samo jak i wpływają na dorobek swojego kraju.Nikt nikogo nie zmusza do emigracji. Byt , tego nie usprawiedliwia. Może jedynie w jakiś sposób wyjaśniać.Pobyt na emigracji. Pamiętaj ,że Polskę budują Ci co w Polsce mieszkają.A Ty piszesz "" Wy """ To kim Ty jesteś i kim się czujesz?Jeżeli nie czujesz się Polakiem to do Nas Polaków się nie zwracaj. Ja jestem dumny z tego ,że jestem Polakiem. Mówię o tym nawet kolegom ...Polakom.

#19 Guest_oszukana

Guest_oszukana
  • Goście

Napisano 27 listopad 2013 - 20:58

moi teściowie podali mnie o alimenty. mieszkają w 340 metrowej willi ja pokrywam wszelkie koszta związane z ogrzewaniem, prądem,woda, podatki ,ubezpieczenie,ścieki,media,śmieci itp. nie da się jednym słowem zliczyć kosztów które płacę. a oni mają po 60 lat i jednym paluszkiem nie ruszą bo nie mają ochoty. Ja jedynie czym się podpierają to iż w drodze darowizny otrzymałam 16 ha ziemi 6 klas. I ostrzegam młodych ludzi . BŁAGAM NIE DAJCIE SIĘ NABIERAĆ. TO NIE JEST WARTE,

#20 Guest_cisuwa

Guest_cisuwa
  • Goście

Napisano 22 styczeń 2016 - 10:39

W Polsce każdy znajdzie pracę, może nie wymarzoną, ale za granicą też nie ma tej wymarzonej. Po co żyć za granicą, żeby za***przać i mieć pieniędzy więcej, jak to miałoby miejsce w Polsce. Człowieka szanuje się nie za to ile ma pieniędzy, tylko za to kim jest. Za granicę ucieka się z powodu problemów, albo żeby dorobić, ot cała filozofia. Wysłać 100 euro to nie dużo, dla polaka to już sporo. Zastanówcie się wszyscy egzystujący za granicą, czy warte to. Sami wybraliście "dobrobyt" w imię czego, chciwości?



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych