Skocz do zawartości

Kategorie

Forum

Zdjęcie

Przymusowe leczenie alkoholika


87 odpowiedzi w tym temacie

#21 Guest_andziorka

Guest_andziorka
  • Goście

Napisano 09 kwiecień 2013 - 00:52

mam ten sam problem ze swoim partnerem .potrafi pic 1.5 miesiace

#22 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 31 maj 2013 - 12:15

co mam zrobić jako matka , gdzie mój syn ma 29 lat nie pracuje , a tylko szantażuje mnie i moją córkę , my pracujemy , i jego zachcianki muszą być spełnione uważam ,że jest on alkoholikiem , musi być piwo po którym zachowuje się jak osoba nieodpowiedzialna,nie interesuje go czy mamy na chleb czy nie a na piwo i czasem na wódkę musi być. Nie mam już sił, tłumaczę i proszę ,ale to jednak nie pomaga. Co wtej sytuacji mam zrobić

#23 Guest_joschua

Guest_joschua
  • Goście

Napisano 04 lipiec 2013 - 12:43

zostawcie pijaków, nie męczcie się, nie warto. Niech się wykończą sami albo ockną. każdy ma swoje życie,jedno życie.

#24 Guest_ddddd

Guest_ddddd
  • Goście

Napisano 07 lipiec 2013 - 05:20

joschua , nie wiesz co mówisz, nie doświadczyłes tego, widać to od razu...

#25 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 08 lipiec 2013 - 00:50

moja mama ma tak samo,tylko mój brat ma prawie 40 lat a mama ma problemy z nogami i jest na emeryturze,brat czasami sobie dorabia ale co zarobi to przepija i tak może dwa tygodnie pic aż mu się pieniądze skończą.Jak pije to znęca się nad mamą,wyzywa ją i wyrzuca z domu,mama wtedy śpi po sąsiadach czasem u siostry ale ona mieszka sto klm od nich a ja niestety tysiąc bo w Niemczech jestem bezradna nie wiemy co z tym zrobić i gdzie się zgłosić nie chcemy dopuścić do tragedia.Mieli już założona niebieską kartę ale policja przyszła chyba dwa razy a teraz już przestali,bo brat jak nie ma pieniędzy to nie pije i jest do rany przyłóż a jak trochę zarobi to pije do upadłego i znęca się nad matką która już chyba żyje jego życiem, albo się go boi ale nie chce nam sie przyznać,ostatnio miała siniaka pod okiem to powiedziała ze sie przewróciła ..pomóżcie!!!!!! nie wiemy gdzie sie zgłosić

#26 Guest_aga

Guest_aga
  • Goście

Napisano 23 lipiec 2013 - 00:39

witam ..chciałam bym wiedzieć jak długo czeka się na sprawę leczenia odwykowego ...po złożeniu wniosku przez policję nadmienię że ma już przysądzonego kuratora ...z góry dziękuję ....

#27 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 23 lipiec 2013 - 13:51

do aga

Chodzi o sprawę w sądzie? Czeka się od kilku tygodni do kilku miesięczy w zależności od miasta i ilości spraw w sądzie. Po wyroku czeka się na wolne miejsce w zakładzie leczniczym.

#28 Guest_anna surmacz

Guest_anna surmacz
  • Goście

Napisano 03 sierpień 2013 - 00:15

cyt: "sąd morze.." hmmmm

#29 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 04 sierpień 2013 - 21:03

pomylka

#30 Guest_kasia

Guest_kasia
  • Goście

Napisano 05 wrzesień 2013 - 10:31

probowalam ze 3 razy wyslac swojego meza na przymusoweleczenieale po kazdej rozmowie pieknie mowil ze nie pije i komisja mu wiezyla mnie nikt sluchac nie chcial pic na wode to wszystko

#31 Guest_amanda890

Guest_amanda890
  • Goście

Napisano 10 wrzesień 2013 - 15:52

sąd nic nie może, alkoholik w tym państwie jest chroniony jak car w Rosji, naprawdę to nikogo nie interesuje czy tłucze rodzinę, czy wynosi z domu, czy demoralizuje innych, kradnie i czy zatacza się po drodze do domu. Mój ojciec z przymusowego leczenia AA lazł od razu do monopolowego :) a policji śmiał się w twarz po kilkunastu interwencjach jak wyzwiska i łapy latały, że sąsiadom również to nie przeszkadzało... robi tak już 6 lat, mimo zawiasów i po wielu interwencjach, ma też 2 sprawy w sądzie o alimenty i znęcanie. Nic mu nie zrobią...

#32 Guest_magda

Guest_magda
  • Goście

Napisano 20 listopad 2013 - 08:41

mam problem z bratem blizniakem który ciagle zarzywa alkoholu i przemocy moja mama tez pije jak tylko ma jakas kase bardzo chce wyslac ich na przymusowe leczenie ale z tego co czytałam to nie jest prawda do końca

#33 Guest_anonim-ona

Guest_anonim-ona
  • Goście

Napisano 28 styczeń 2014 - 11:18

bardzo pomocne dla mnie kiedy kazdy dzień opiera się na tym że boę się o siebie i moje roczne dziecko

#34 Guest_M.

Guest_M.
  • Goście

Napisano 30 styczeń 2014 - 05:56

Poprawcie błąd pod koniec artykułu.

morze zamiast może

#35 Guest_gumiś

Guest_gumiś
  • Goście

Napisano 01 marzec 2014 - 11:44

a co zrobić jeśli on się nie stawi na badania z biegłym ?

#36 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 09 marzec 2014 - 21:50

fakt zgodze sie . mam w domu alkocholika prubowalam pomuc jak moglam a nic nie daje , nawet wiem dlaczego zaczela ta osoba pic i rozmawialam z ta osaba o tym to powiedziala ze niejest alkocholikiem bo panuje na tym a jednak sie myli jest to mi bliska osoba i niechcem zeby pogrozala sie w tym to juz trwa 8 lat i jest gorzej jak sie wyrzywala na tacie to byl ich problem stwierdzilam ale jak na swoje wnuki podnosi reke to cos nie tak i na wlasnego ziecia z nozem szla to juz przeginka dlatego prosze o pomoc i sparcie co moge zrobic prosze o kotakt na e-mailkarolcia160794@wp.pl
dziekuje

#37 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 14 marzec 2014 - 07:22

Nie wiem co mam o tym myśleć bo nie sądzę by ktoś z takim alkoholowym doświadczeniem jak ojciec mojego rodzeństwa był w stanie się ograniczyć do zera już do końca życia. Gardzę pijakami, szkoda że nie można ich wszystkich zgładzić. Wiem że sam nie jestem święty ale nikomu nie zniszczyłem życia.

#38 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 14 marzec 2014 - 08:52

Nie wiem co mam o tym myśleć bo nie sądzę by ktoś z takim alkoholowym doświadczeniem jak ojciec mojego rodzeństwa był w stanie się ograniczyć do zera już do końca życia. Gardzę pijakami, szkoda że nie można ich wszystkich zgładzić. Wiem że sam nie jestem święty ale nikomu nie zniszczyłem życia.

gościu nie miałam do czynienia z nałogowym alkoholikiem,ale wiem,ze życie z alkoholikiem nie nie jest łatwe.
Jednak to nie znaczy,że należy takim człowiekiem gardzić,ponieważ nikt nie ma prawa gardzić drugim człowiekiem,a taka jego droga życiowa nie zawsze zależna jest od niego samego i mogą tego być różne przyczyny.
Co więcej uważam,że alkoholizm,to też jest choroba,dlatego powinno się ją leczyć.Nie zawsze jednak alkoholik jest świadomy,ze musi i powinien się leczyć oraz nawet jak zaczął się leczyć może on nie mieć silnej woli żeby pokonać tą chorobę,dlatego ponownie wpada w nałóg.
Życie jest jakie jest i na pewno w wielu rodzinach z problemem alkoholowym staje się ono koszmarem,ale aby ten koszmar przezwyciężyć należy przede wszystkim pamiętać o każdym członku z tej rodziny nawet w tym przypadku o tym alkoholiku.
Skoro osobę chorą psychicznie rodzina bez jej zgody i pod przymusem kieruje do Szpitala Psychiatrycznego mimo,że nie stanowiła ona takiego zagrożenia w rodzinie jak alkoholik,to dlaczego takie rodziny nie czynią podobnie w przypadku alkoholików.
To czy ten alkoholik będzie chciał się leczyć zależy rzeczywiście od niego samego.Jednak skoro rodziny osoby chore psychicznie przeważnie pod byle pretekstem kierują ponownie do takiej placówki lub bywa i też tak,ze osoby chore psychicznie w takich placówkach pozostają przez bardzo długi okres czasu,to również tak też mogą postąpić z alkoholikiem,bo tylko w ten sposób alkoholik będzie wiedział,czy mu zależy na normalnym życiu i powrocie do rodziny,czy trwaniu w nałogu.
Moim zdaniem każdą chorobę można przezwyciężyć tylko trzeba mieć wsparcie w rodzinie ,silną wolę,chęci i nie ulegać pokusie.
Drogie matki,żony córki,synowie nie przyglądajcie się biernie jak wasz ojciec,matka,córka,czy syn się stacza i przegrywa własne życie tylko próbujcie pomagać,bo nikt z nas nie wie,czy on też nie będzie alkoholikiem.
Nawet po zerwaniu kontaktów z takim alkoholikiem nasze sumienie nie powinno być czyste w przypadku,kiedy widzimy go w jakim on jest stanie.
Czyż sam Bóg nie daje szansę każdemu z nas na poprawę,zmianę w jego życiu tak więc,dlaczego ludzie wzajemnie tego dla siebie nie czynią.

#39 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 16 marzec 2014 - 21:21

Alkoholika leczyć????He he he predzej za piwo kazdego jest w stanie zabić.Po co narażac zycie kto w taka chorobe sam sie wpedził.Wieksza pogrda juz jest dla osób chorych psychicznie,ktorzy i chca i musza sie leczyc.Jak nie chca to zamykaja na zamkniety oddział.Alkoholik dobrowolnie rzadko pójdzie na taki oddział,z reguły,nie widza problemu,albo musza.Pomocy tez nie chcą,jesli juz to pic i mecza otoczenie.

#40 Guest_gość

Guest_gość
  • Goście

Napisano 17 marzec 2014 - 10:28

Alkoholika leczyć????He he he predzej za piwo kazdego jest w stanie zabić.Po co narażac zycie kto w taka chorobe sam sie wpedził.Wieksza pogrda juz jest dla osób chorych psychicznie,ktorzy i chca i musza sie leczyc.Jak nie chca to zamykaja na zamkniety oddział.Alkoholik dobrowolnie rzadko pójdzie na taki oddział,z reguły,nie widza problemu,albo musza.Pomocy tez nie chcą,jesli juz to pic i mecza otoczenie.

No właśnie nie widzę różnicy między tymi chorobami,ponieważ osobę chorą psychicznie kierując wbrew jej woli do szpitala psychiatrycznego również uważa się za niebezpieczną dla otoczenia i rodziny podobnie jak alkoholika co wynika również z tej wypowiedzi.
Zatem jeżeli zależy rodzinie na tej osobie/alkoholiku,to powinna ona zrobić wszystko,aby znów zaczął on/a żyć normalnie.
W moim otoczeniu znam bardzo dużo takich osób,które wyszły z nałogu z tym ,ze obecnie takich ludzi otoczenie nie chce ponownie zaakceptować t.j. taka osoba nie może znaleźć pracy nawet jak uczęszcza na spotkania grupy"AA"
Wobec tego,czy to nie kolejny powód do tego,ze ta osoba ponownie może się załamać jak nie będzie miała wsparcia w rodzinie i wpaść w nałóg.
Jeszcze raz powtarzam,ze każdą chorobę można przezwyciężyć lecz do tego potrzebne jest też wsparcie rodziny i przeze wszystkim silna wola tej osoby.
Wobec tego,aby zapobiec też opisanej sytuacji:"Pomocy tez nie chcą,jesli juz to pic i mecza otoczenie." skierowanie na przymusowe leczenie również będzie dobrym rozwiązaniem .
Wiem jednak,ze szybko można skierować osobę,która uważa się za psychicznie chorą natomiast z alkoholikiem już postępuje się inaczej ,bo zanim tam się go skieruje musi być interwencja policji,czy założenie tej osobie tzw"niebieskiej karty" .
Chociaż to na pewno nie będzie łatwe dla każdej rodziny,to jednak uważam,ze spróbować warto no bo przecież szkoda takiej osoby i tak jak narkoman wychodzi z nałogu tak też może być w przypadku alkoholika,tylko nie należy się zniechęcać,ponieważ każdy człowiek zasługuje na nową szansę w życiu lub tzw"drugie życie"



Dodaj odpowiedź



  


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych